HokejKoszykówka
NewsyNewsy
Newsy
RSS  |  WAP  |  Kosz  |  Siatka  |  Hokej
Łukasz Wilczek - fot. Bodziach / Legionisci.com
Łukasz Wilczek - fot. Bodziach / Legionisci.com
Czwartek, 18 maja 2017 r. godz. 11:59

Ł. Wilczek: W Gliwicach musimy dać z siebie 120 procent

Hugollek, źródło: Legionisci.com

- Liczę na jedno spotkanie na Śląsku, chociaż wiem, że drużyna GTK się przed nami nie położy. Z pewnością będzie walczyła jeszcze bardziej zaciekle niż w Warszawie. Pragnę podkreślić, że szanuję zespół z Gliwic, bo jego zawodnicy nie składają broni, a przez to nie zasługują, by ich lekceważyć. Dlatego właśnie musimy dać z siebie „maksa”, a nawet 120%, jeśli chcemy zwyciężyć. Przyznam, że nie chciałbym już wracać na kolejne spotkanie do stolicy i dopiero tutaj móc świętować awans - mówi Łukasz Wilczek.

- Po pierwszej połowie drugiego pojedynku z Gliwicami sądziliśmy, że będzie łatwiej niż w rzeczywistości było. W pierwszej części meczu graliśmy naprawdę dobrze – szybko, agresywnie; walczyliśmy i udało nam się zatrzymać zespół ze Śląska. Po przerwie jednak coś się „zacięło”. Przestaliśmy trafiać z dystansu. Przysporzyło nam to trochę problemów, ponieważ Gliwice mocno zagęszczały środek i chyba dzięki temu wróciły do gry. Mimo wszystko cieszę się, że będąc w takich tarapatach, bo przegrywaliśmy już bodajże dwoma punktami, cały czas stanowiliśmy jedną drużynę i wzajemnie się wspieraliśmy. Dzięki temu nie poddaliśmy się i szybko wyszliśmy na trzypunktowe prowadzenie. Potem tylko dopełniliśmy formalności rzutami osobistymi i summa summarum zwyciężyliśmy w tej rywalizacji. To dobrze wróży przed kolejnymi konfrontacjami; osobiście mam nadzieję, że czeka nas już tylko jeden pojedynek, czyli że zakończymy wszystko w sobotę.

- Zmęczenie w drugiej połowie spotkania z GTK oczywiście mogło dawać o sobie znać, ale rywale byli tak samo zmęczeni jak my, toteż nie można zwalać wszystkiego tylko i wyłącznie na ten aspekt. Popełniliśmy zbyt wiele prostych błędów. Gdy traciliśmy piłki, przeciwnicy ruszali z kontrą. To, co my robiliśmy w pierwszej połowie, oni robili w drugiej. Nie możemy sobie pozwalać na tak słabe fragmenty gry. Z pewnością będziemy oglądać zapis wideo z tego meczu i omówimy wszystkie mankamenty, jakich się dopuściliśmy. Mam nadzieję, że wyciągniemy odpowiednie wnioski, tak żeby podobnych błędów nie popełniać w Gliwicach.

- To naprawdę niesamowite móc grać przy tak świetnym dopingu warszawskich fanów. Kibice byli naszym szóstym zawodnikiem na boisku. Na pewno długo będę pamiętał takie mecze, bo nieczęsto zdarza się koszykarzowi grać przy tak żywiołowej publiczności. Szczerze gratuluję kibicom tego, że potrafią się tak zorganizować i mam nadzieję, że będę mógł występować przed nimi jak najdłużej.
Jako że najprawdopodobniej było to ostatnie spotkanie przed naszymi kibicami, bo nie będą już mieli raczej okazji zobaczyć nas w tym sezonie na parkiecie, zaintonowaliśmy w ich kierunku „dziękujemy”. Chcieliśmy im w ten sposób bardzo serdecznie podziękować za wszystko, co dla nas zrobili w tym sezonie i za to, że nas wspierali nie tylko w tych dobrych, ale i w tych gorszych momentach. Fani nigdy się od nas nie odwrócili i to mimo że niejednokrotnie nie odnosiliśmy zwycięstw. Niektórzy na nas psioczyli, spisywali już na porażkę, ale nie kibice. Jak się okazuje, jesteśmy już o krok od głównej wygranej i mamy nadzieję, że sięgniemy po zwycięstwo.

Komentarze: (6)

Panie Łukaszu., 18.05.2017 13:29 - *.com.pl

Wystarczy dać 100% i grać tak jak u siebie. Ważna 1QT. Jeśli ją wygracie to później pójdzie z górki. Powodzenia kapitanie drużyny.

Kibic (L), 18.05.2017 15:30 - *.com.pl

Tylko nie dajcie się prowokować do przepychanki, bo GTK Gliwice będą chcieli fizycznie Was na początku załatwić. Oby tylko sędziowie byli obiektywni, bo z tym może być różnie. I spokój.

Pamiętać......, 18.05.2017 20:39 - *.static.ip.netia.com.pl

Jeden celny rzut za 3 pkt. to dla przeciwnika, albo jedna akcja z tyle samo punktów, albo dwie po 2 pkt. Czyli nie bać się rzucać za 3 pkt. nie wejdzie 100%, ale i 35% to więcej jak tyle samo % za 2 pkt.

zorro, 19.05.2017 16:01 - *.dynamic.chello.pl

Trzymamy kciuki.Będzie transmisja w necie.
Mniej kozłowania i więcej grania bez piłki i będzie dobrze.
Trzymajcie się.

cezary1958, 19.05.2017 18:28 - *.neoplus.adsl.tpnet.pl

Czy drużyna wyjeżdża w piątek czy w sobotę? Podróż w sobotę będzie ciężka, że względu na warunki atmosferyczne i brak możliwości wyciszenia, koncentracji.

do cezary1958, 19.05.2017 20:41 - *.static.ip.netia.com.pl

Gliwice to 325 km od W-wy. Mecz o 20-ej w sobotę. Lepiej byłoby, gdyby załatwili pierwszy mecz "z biegu". Zreszta nasi to doświadczeni zawodnicy i ze stresem powinni sobie poradzić. Będzie jak ma być. Przecież na tym świat się nie kończy.

Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.

Dodaj swój komentarz:

autor:

e-mail:


lub wykorzystaj

treść:


Zgłoś newsa!

Jeżeli masz informację, której nie ma na tej stronie, a Twoim zdaniem powinna się znaleźć, zgłoś ją nam! Wystarczy wypełnić prosty formularz, a informacja zostanie dodana do naszej bazy.
Zgłoś newsa!