Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Zobacz szczegóły.    Rozumiem, ZAMKNIJ
Legioniści - niezależny serwis informacyjny
HokejKoszykówka
Warszawa - Piątek, 1 marca 2002
Liga polska - 17. kolejka

 Legia Warszawa

3-2

Amica Wronki 

65. Magiera
80. Czereszewski
90. Kucharski


32. Zieńczuk
88. Dembiński


15' Nowak
58' Murawski

45' Mosór


Stanew
Omjelańczuk
Zieliński
Nowak (46. Majewski)
Murawski
Sokołowski
Magiera
Vuković (91. Jóźwiak)
Kiełbowicz
Svitlica (70. Czereszewski)
Kucharski
SKŁADY Szamotulski
Bosacki
Bajor
Bieniuk
Dudka
(71. Król) Piskuła
Gęsior
(85. Sobociński) Mosór
(85. Dembiński) Zieńczuk
Podbrożny
Dawidowski

SĘDZIA:
 Tomasz Mikulski (Lublin)
WIDZOWIE:
 9000

Relacja

Inauguracyjne emocje

Legioniści atakują bramkę Szamotulskiego - fot. Woytek Ponad 9 tys. ludzi przybyło na Stadion Wojska Polskiego, aby zobaczyć inaugurację rudny wiosennej sezonu 2001/2002. Kibiców Amiki jak zwykle nie było w sektorze gości. Za to ich piłkarze przyjechali do Warszawy z dawnymi legionistami : Grześkiem Szamotulskim, Piotrkiem Mosórem (wygwizdanym...) oraz Jurkiem Podbrożnym. W składzie Legii pojawił się jeden nowy zawodnik - Radostin Stanew. Za to na ławce rezerwowych zasiadł niezwykle doświadczony Marek Jóźwiak. Spotkanie rozpoczęło się z lekkim opóźnieniem. Od samego początku swą nieporadność demonstrował...sędzia. Nie chodzi tu o same decyzje, co o brak zrozumienia z liniowymi i przegapianie ważnych wydarzeń na boisku. Niestety nota od obserwatora PZPN nie została podana do wiadomości publicznej... Pierwsze minuty należały zdecydowanie do legionistów. Już w 4 minucie sam przed bramkarzem znalazł się Stanko Svitlica, ale jego strzał obronił "Szamo". Kolejna groźna sytuacja to piękne dośrodkowanie Tomka Kiełbowicza, po którym piłkę głową uderzył Czarek Kucharski...prosto w ręce Grześka. Kolejne minuty meczu były nieco senne i mało ciekawe. Dopiero w 33 minucie zrobiło się ciekawie, gdy pod bramką Legii sfaulowany (faul wątpliwy...) został zawodnik gości. Do rzutu wolnego podszedł Jurek Podbrożny a jego dośrodkowanie trafiło prosto na głowę Marka Zieńczuka, który przepięknym strzałem dał prowadzenie Amice. Nieco zawiedzeni kibice zaczęli jeszcze głośniej dopingować swoich piłkarzy. Do przerwy jednak wynik się nie zmienił.
W pierwszej części meczu największe zastrzeżenia można było mieć do postawy Sebastiana Nowaka i Jacka Magiery, który tradycyjnie potykał się o własne nogi. Pochwalić należało natomiast Amikę za dobrą, techniczną i co najważniejsze rozsądną piłkę. Gracze Jabłońskiego byli w pierwszej części meczu zespołem zdecydowanie lepszym i nic nie zapowiadało, aby mieli ten mecz przegrać... Jedyna zmiana dokonana w przerwie to wejście Adama Majewskiego za Nowaka.

Drugą część, podobnie jak pierwszą, dobrze rozpoczęła Legia. Kilka szybkich ataków, kilka dokładnych podań jednak bez wymiernych efektów. Dobrą grę pokazywała dalej Amica, która grała nieprawdopodobnie skutecznie w destrukcji. Świetną partię rozgrywał Piotr Mosór. Jednak napór ze strony Legii był bardzo silny, aż wreszcie Amica go nie wytrzymała. W 65 minucie po rzucie wolnym wykonywanym przez Tomka Kiełbowicza obrońcy gości zbyt krótko wybili piłkę, do której dopadł Magiera i potężnym strzałem pod poprzeczkę doprowadził do wyrównania. W 71 minucie za słabo grającego Stanko Svitlicę wszedł fantastycznie przywitany przez kibiców Sylwester Czereszewski. Już 9 minut później przy Łazienkowskiej zapanowała euforia! Po pięknym podaniu ze środka pola do bezpańskiej piłki doszedł właśnie "Czereś" i pięknym leciutkim strzałem oszukał rozpaczliwie interweniującego Szamotulskiego. 2:1 dla Legii! W tym momencie wydawało się, że to już koniec emocji. Nic bardziej błędnego! W 88 minucie kibiców skandujących "w Warszawie mamy lidera" ostudził Jacek Dembiński, który pokonał z 15 metrów Stanewa. Tym razem nowy bramkarz Legii popełnił wyraźnie błąd i tego gola trzeba zapisać na jego konto. Mistrzem Polski jest Legia w wykonaniu kibiców - fot. Woytek Mimo niekorzystnego rezultatu kibice Legii dalej dopingowali swój zespół. W doliczonym czasie gry stało się coś czego nikt się jednak nie spodziewał. Gdy kibice powoli zbierali się do wyjścia przepięknym podaniem popisał się Vuković, piłkę przejął niepilnowany Kucharski i mocnym strzałem pokonał interweniującego Szamotulskiego. 3:2!!! Nieprawdopodobna radość kibiców Legii! W chwilę po tej bramce na boisku pojawił się długo oczekiwany Marek Jóźwiak zmieniając Vukovica. Obaj piłkarze dostali porcję solidnych braw. Kilka chwil później arbiter tego spotkania, Pan Tomasz Mikulski zakończył inauguracyjny mecz rundy wiosennej. Legia pokonała po bardzo dobrym meczu (szczególnie drugiej połowie) Amikę Wronki 3:2.
Na koniec jeszcze raz należy pochwalić gości za bardzo dobrą, odważną grę. W ten sposób na Łazienkowskiej gra niewiele drużyn. Amica zaryzykowała i niewiele brakowało a wywiozła by z Warszawy 3 punkty. Myślę, że wrończami mogą się więc czuć nieco zawiedzeni. Co do piłkarzy Legii to należy im pogratulować zwycięstwa i niesamowitej woli walki aż do ostatnich sekund. Tak więc do niedzieli liderem tabeli jest Legia Warszawa.


Autor: Michał Szmitkowski

Pomeczowe wypowiedzi:

Pomeczowa konferencja - fot. Woytek Mirosław Jabłoński (trener Amiki) - Był to dobry, widowiskowy mecz. Nie jest to jednak dla mnie ważne skoro przegraliśmy to spotkanie... Powinniśmy je nawet wygrać i zapewne tak by się stało gdyby w naszej ostatniej akcji młody Dariusz Dudka lepiej dośrodkował. Niestety tak się nie stało, poszła kontra i wyjeżdżamy z Warszawy bez punktów. Myślę, że mojej drużynie zabrakło doświadczenia przy stanie 2-2. Należało ten wynik dowieźć do końca.

Dragomir Okuka (trener Legii) - Myślę, żę kibice mogli obejrzeć bardzo dobry mecz. Legia zagrała lepiej w drugiej połowie oddając kilka celnych strzałów. Nikt nam nie odmówi woli walki oraz zaangażowania. Bardzo cieszę się ze zwycięstwa, ale jednocześnie gratuluję Amice bardzo dobrego meczu. Jestem bardzo zadowolony i liczę, że Legia zagra następny mecz w podobnym stylu. Jeszcze raz bardzo dziękuję moim zawodnikom za dobrą grę.

Sylwester Czereszewski - Mecz mógł potoczyć się zupełnie odwrotnie. Amica to jest chyba jedyny zespół, któremu na Łazienkowskiej jeszcze nie strzeliłem bramki. Przy bramce chciałem uderzyć zewnętrzną częścią stopy, bo piłka była odchodząca i tylko tak mogłem strzelić. Gdybym uderzył z prostego podbicia, trafiłbym w "Szamo". Amica nas trochę zaskoczyła, wyrównując na 2-2. Potem rzuciła się do ataku i chciała ten mecz wygrać. My też chcieliśmy wygrać i trochę nam sprzyjało szczęście. Rzadko nam się ostatnio zdarzało pokazać charakter, tym bardziej że Amica strzeliła bramkę w 90. minucie, a my chyba w 92. minucie. Mam nadzieję, że teraz będziemy grali dużo lepiej.

Cezary Kucharski - Ciężkie dziś było boisko, bardzo dobry przeciwnik. Amica stwarzała sporo sytuacji, prowadziła przez dłuższy czas, my natomiast musieliśmy ich gonić. Było to dosyć trudne, ponieważ byliśmy poddenerwowani. My mieliśmy sytuacje w pierwszej połowie, a bramkę strzelili goście i było to trochę deprymujące. Cieszymy się, że udało nam się w drugiej połowie wyrównać, wyjść na prowadzenie i spotkanie zakończyć szczęśliwie. Myśleliśmy już chyba trochę o końcu meczu i dlatego straciliśmy drugą bramkę. Musieliśmy więc starać się, żeby strzelić trzecią . Cieszę się ogromnie, szczególnie że dziś wypada moja rocznica ślubu. Chciałem zrobić żonie prezent. Koledzy po meczu mówili mi, że mam szczęście do zdobywania bramek w ostatniej minucie (Panathinaikos, Zagłębie). Są to bardzo miłe bramki, dające dużo radości, gdyż dają zwycięstwo drużynie. Bardzo się cieszę z tego powodu.

Autor: Michał Szmitkowski & Bodziach


Relacja z trybun

9 tysięcy na inaugurację!

Mały pokaz sztucznych ogni - fot. Woytek Inauguracja rundy zawsze wyzwala wielkie sportowe emocje wśród kibiców piłkarskich. Nie inaczej było dnia 1 marca na Estadio WP przy ulicy Łazienkowskiej. Chyba pusty stadion, jaki przywykliśmy oglądać w rundzie wiosennej pozostanie tylko złym wspomnieniem. Ponad 9 tysięcy fanatyków Legii mimo źle zapowiadającej się pogodzie wybrało się by podziwiać grę wojskowych. A było, co, bo dramaturgia meczu była godna spotkania o wysokie trofeum. Na „Żylecie” zgromadziło się sporo fanów, zajmując cały sektor „G”, „E” i „I”. Jak zwykle zapełnione zostały też skrajne sektory na górze. Na płocie zadebiutowało kilka flag, np. za bramka od strony Torwaru zawisło nowe płótno z napisem „Legia”. Na płocie nie zabrakło też chuligańskiej zdobyczy naszych kibiców, mianowicie flagi fan-clubu Widzewa z Sochaczewa. Historię zdobycia tej flagi znają chyba wszyscy. Flaga zawisła oczywiście do góry kopytami. Kibice oklaskami przyjęli byłych piłkarzy Legii, grających obecnie w Amice, czyli Grześka Szamotulskiego, Piotrka Mosóra i Jerzego Podbrożnego. Znów na Legii można było usłyszeć popularne niegdyś przyśpiewki np. „Szamo gol...” lub ”SzamoBój...”. Doping był w mojej ocenie dobry, częste donośne śpiewy, z małymi przerwami udały się dzięki dużej frekwencji. Przez cały mecz grupa kibiców machała naszymi flagami na drzewcach, co dało bardzo ładny efekt. W pewnym momencie odpalono, skromny, bo skromny, ale liczy się fakt, fajerwerk, który wystrzeliwał różnego rodzaju płonące kule. Efekt niezły, ale spotęgowanie liczby tych fajerwerków dałoby lepszy rezultat. Jak zwykle poleciało trochę serpentyn i konfetti. W drugiej połowię za doping wziął się popularny „Różyk” i śpiewy nie miały końca. Dramaturgia meczu na pewno zagrzewała tylko atmosferę! Ogólnie inauguracja udana i miejmy nadzieję, że w żadnym meczu tej rundy nie zejdziemy poniżej tego, co pokazaliśmy dziś.

Autor: Fox

Minuta po minucie:
1 min. - Początek meczu
2 min. - Pierwsza akcja pod bramką Grzegorza Szamotulskiego , ale Svitlica przegrywa pojedynek z byłym bramkarzem Legii
4 min. - Wrzutka w pole karne Legii, ale Stanew spokojnie łapie futbolówkę
7 min. - Obydwa zespoły grają zachowawczo badając przeciwnika
12 min. - Po dośrodkowaniu Tomka Kiełbowicza do piłki dochodzi Kucharski, ale jego strzał bez problemów wyłapuję bramkarz Amici
13 min. - Do doskonałej sytuacji doszedł Tomasz Dawidowski, który na szczęście spudłował
15 min. - Zółtą kartką ukarany został Sebastian Nowak, jest to jego pierwszy mecz w tym sezonie
17 min. - Wynik meczu nadal bezbramkowy, oba zespoły skupiły się bardziej na defensywie niż atakowaniu bramki przeciwnika
20 min. - Po dośrodkowaniu Tomka Sokołowskiego do piłki dochodzi Vuković , strzelił jednak minimalnie obok bramki gości
23 min. - Bramkę Stanewa próbował niepokoić Podbrożny, jednak jego uderzenie było niecelne
24 min. - Do crossowego podania z głębi pola doszedł Dawidowski, przelobował bułgarskiego bramkarza, ale na szczęście także poprzeczkę
26 min. - Mecz jest bardzo wyrównany, obie drużyny starają się zdobyć bramkę
30 min. - Z wolnego znakomicie wrzuca Sokołowski, do piłki dochodzi Magiera, jednak jego uderzenie było zbyt lekkie i wpada w ręce bramkarza
32 min. - GOOOOOOL Piłka z wolnego trafia do niepilnowanego Zieńczuka, a ten główką nie daje szans Stanewowi
34 min. - Ładna akcja Legii, ale Vuković po podaniu Kucharskiego trafia prosto w Marka Bajora i piłka wychodzi poza linię końcową
35 min. - Legia w dziesiątkę, boisko kulejąc opuszcza Sokołowski
39 min. - W dogodnej sytuacji znajduję się Sokołowski, ale piłka plącze mu się między nogami
40 min. - Róg wykonuję Kiełbowicz, ale strzał Vukovića niecelny
42 min. - Strzał Gęsiora mija bramkę Legii
44 min. - Błąd Stanewa, na całe szczęście futbolówka mija słupek
45 min. - Magiera nie trafia w piłkę, sytuację ratuje Stanew
45 min. - Mosór popycha jednego z Legionistów za co zostaje ukarany żółtą kartką
46 min. - Strzał Svitlicy z ostrego kąta broni Szamotulski
47 min. - Koniec pierwszej połowy, Legia mimo widocznej przewagi przegrywa 0-1
46 min. - Początek drugiej połowy
46 min. - Nowaka zastępuje Majewski
47 min. - Legia już od początku zaczyna przechodzić do odważniejszych ataków
48 min. - Z dystansu uderzał Zieliński, ale bardzo niecelnie
50 min. - Po raz kolejny uderza Zieliński, piłkę przepuszcza Vuković, ale ta ląduje obok słupka
52 min. - Pięknie strzela z ponad 20 metrów Vuković, niestety znakomitym refleksem popisuje się bramkarz gości i wybija piłkę na róg
58 min. - Zółtą kartką ukarany został Maciej Murawski
62 min. - Dawidowski zobaczył nieobstawionego Zieńczuka i dograł mu piłkę, w ostatniej chwili sytuacje ratuje Murawski
64 min. - Łatwy strzał Podbrożnego wyłapuje Stanew
65 min. - GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL Bramka dla Legii ! 1-1 !!!! Po dośrodkowaniu Kiełbowicza bramkę strzela Magiera !!!
68 min. - Po zagraniu Kiełbowicza na bramkę strzela Kucharski, ale Szamotulski broni
70 min. - Ładnie wrzucał Vukvić, ale zarówno Kucharski jak i Sokołowski mineli się z piłką
70 min. - Svitlice zastępuje Czereszewski
73 min. - Zmiana tym razem w Amice, Piskułe zastępuje Król
76 min. - Wojskowi zyskują przewagę
80 min. - GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL Po podaniu Jacka Zielińskiego do bramki trafia wprowadzony osiem minut wcześniej Czereszewski, trybuny szaleją !!!
81 min. - Legia zaczyna spokojnie kontrolować grę
85 min. - Podwójna zmiana w Amice
86 min. - Ładny strzał Sokołowskiego minimalnie mija bramkę
88 min. - GOOOOOOOOOOOOOL Bramkę dla Amici po podaniu Króla strzela Jacek Dembiński
89 min. - Czarek Kucharski pudłuje w wyśmienitej sytuacji...
90 min. - GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL Pięknie w pole karne zagrywa Vuković, tam do czystej pozycji dochodzi Czarek Kucharski i strzela w prawy róg, 3-2 !!!!!
90 min. - Sędzia kończy mecz, Legia wygrywa w dreszczowcu z Amicą 3-2 !!!
Autor: lfanatic

Fotoreportaż z meczu - 46 zdjęć!

Typowanie:
Aż 403 osoby wzięły udział w typowaniu. 17 prawidłowo obstawiło rezultat: Kozioł, Zico, Cure, Juniorek, ouzo, prezes, szmyta, Swierzy, ganiek, M?czul, Moris, Aigel77, maja, ELEK, Ar2ro, Poll, bartek_16.


Zapowiedź

Zaczynamy!

W ostatnim meczu na Łazienkowskiej lepsza okazała się Amica - fot. PAP W końcu, po trzymiesięcznej przerwie piłkarze Legii po raz kolejny wybiegną na boisko w oficjalnym meczu! Kończy się uciążliwy dla każdego kibica okres bez meczów na Łazienkowskiej ;-) W pierwszym spotkaniu legioniści zmierzą się z Amicą. Drużyna z Wronek to mała kolonia byłych piłkarzy Legii. Między słupkami stoi Grzegorz Szamotulski, w obronie gra pozyskany z Pogoni Szczecin Piotr Mosór, a w ataku Jerzy Podbrożny. Jak by tego było mało zespół prowadzi od tego sezonu Mirosław Jabłoński były szkoleniowiec Legii. Wrończanie są jednym z głównych faworytów do walki o mistrzostwo Polski.

Drużyna Legii przystąpi do tego meczu osłabiona. Wykluczone są bowiem występy: Tomka Jarzębowskiego, Tomasza Łapińskiego, Rafała Siadaczki, Radosława Wróblewskiego i Bartosza Karwana. Nie wiadomo co będzie z Aleksandarem Vukovicem i Maciejem Murawskim, którzy narzekają na drobne urazy.
W bramce zadebiutuje z pewnością Bułgar Radostin Stanew i będzie on pierwszym zagranicznym golkiperem Legii! W linii obron Dragomir Okuka nie ma praktycznie żadnego manewru. Zagrają więc Jacek Zieliński, Siergiej Omieljańczuk oraz Sebastian Nowak. W drugiej linii pod nieobecność jest już w kim wybierać. W pierwszej jedenastce najprawdopodobniej wybiegną Tomasz Sokołowski (bardzo dobrze prezentował się podczas przygotowań do sezonu), Tomasz Kiełbowicz, Adam Majewski, Jacek Magiera i Sylwester Czereszewski. W odwodzie pozostaje jeszcze Mariusz Piekarski i ewentualnie Vuković.
W linii ataku jugosłowiański szkoleniowiec ma do wyboru trzech piłkarzy. Mogą zagrać Cezary Kucharski, Stanko Svitlica, Moussa Yahaya.

Jesienią obie drużyny spotykały się dwukrotnie. Na Łazienkowskiej przy pustych trybunach lepsza okazała się Amica, wygrywając 2-1. Jedynego gola dla Legii zdobył wówczas Mariusz Piekarski. W rewanżowym meczu we Wronkach w takim samym stosunku po golach Kucharskiego i Yahayi wygrała Legia. Przed tym meczem bilans spotkań Legii z Amicą prezentuje zdecydowanie na korzyść wojskowych: 17 spotkań - 12 zwycięstw, 5 porażek, bramki 36-19. Najwyższe zwycięstwo z Amicą Legia odniosła na wyjedzie w 1995 roku, wygrywając aż 6-1.

Tak więc zapraszamy wszystkich już w najbliższy piątek na Łazienkowską, gdzie o godzinie 19 rozpocznie się runda wiosenna sezonu 2001/2002!

Autor: Woytek


Wasze pomeczowe komentarze (0)