Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Zobacz szczegóły.    Rozumiem, ZAMKNIJ
Legioniści - niezależny serwis informacyjny
HokejKoszykówka
Katowice - Sobota, 14 października 2000
Liga polska - 10. kolejka

 GKS Katowice

1-0

Legia Warszawa 

91' Yahaya (k)




30' Świerczewski

Giuliano 17'
Zieliński 42'
Mięciel 91'


Lech
Szala
Świerczewski
Sznaucer
Jakubowski
Bukalski
Dudek (25' Kubisz)
Bała (78' Andruszczak)
Widuch
Mikulenas
Yahaya
SKŁADY Robakiewicz
Siadaczka
Zieliński
Wojtala
Murawski
Majewski
Karwan
Giuliano
Mięciel
(78' Sokołowski) Kucharski
Citko

SĘDZIA:
 Marek Mikołajewski (Ciechanów)
WIDZOWIE:
 4 000

Relacja

Pierwsza porażka... znowu niecelny karny!

Legii z GKS-em zawsze grało się nieźle. Warto dodać, że od 4 lat warszawianie zawsze wygrywali na Bukowej. Tak miało być i tym razem. W obu zespołach nastąpiły znaczne rotacje w składzie. GKS zagrał z nowymi napastnikami - Mikulenasem oraz Yahayą. Natomiast Legii ubyło dwóch graczy - Czereszewskiego i Radka Wróblewskiego.
Marcin Mięciel w główkowym pojedynku z Wojciechem Szalą - fot. PAP Pierwsze minuty to zdecydowana, agresywna gra Legii. Już w drugiej minucie mogło być 1:0, ale Cezary Kucharski nie popisał się skutecznością na polu karnym. Kolejne minuty to coraz większa przewaga "Wojskowych" - świetne sytuacje Kucharskiego i Karwana. Warta uwagi jest szczególnie ta druga. Mianowicie Marek Citko popędził lewą stroną boiska pięknie mijając rywala, wpadł w pole karne, wyłożył piłkę Karwanowi a ten nie potrafił z najprostszej sytuacji strzelić gola. Trudno... Kolejne zagrożenia pod bramką katowiczan to m.in. strzał Citki z wolnego oraz (także po podaniu Citki, ale z rożnego) piękne uderzenie Mięciela, które wylądowało na spojeniu bramki Piotra Lecha. GKS nie stanowił wielkiego zagrożenia. Mało powiedziane, że nie stworzył sytuacji - oni rzadko co wychodzili z własnej połowy! Generalnie gra Legii mogła się podobać, choć była prowadzona w chyba zbyt wolnym tempie. W końcu nadeszła feralna 40 minuta. Po ręce jednego z katowiczan w polu karnym sędzia dyktuje niejednoznaczną jedenastkę dla "Wojskowych". Od razu pojawiło się pytanie - wpadnie czy nie? Okazało się, że nie... Jednak nie ma w tym nic specjalnie dziwnego, bo to już nie pierwszy raz gdy Legia nie strzela karnego. Tym razem to Jacek Zieliński posłał piłkę nad poprzeczką. 5 minut potem sędzia zaprosił zawodników do szatni.
Kibice GKS-u biją się w ochroniarzami, odebranymi im pałkami - fot. PAP Druga połowa to diametralnie inny mecz. "Gieksa" wręcz rzuciła się do ataków na bramkę Robakiewicza. Strzał za strzałem, akcja za akcją sunęły na Legię. Kilka naprawdę groźnych sytuacji stworzyli katowiczanie. Legioniści ograniczyli się do kontr jednak razili nieskutecznością. Ok. 70 minuty Kucharski nie potrafił z dwóch metrów pokonać Lecha głową. Szczególnie końcówka spotkania okazała się bardzo ciekawa. Dla GKS-u pięknie strzelał Kubisz, ale szczęście oraz słupek sprzyjały Robakiewiczowi. Z kolei kolejnej kapitalnej sytuacji nie wykorzystali warszawianie. Tym razem to Mięciel nie trafił czysto w piłkę, a we wręcz banalnej sytuacji przy dobitce nie poradził sobie rozgrywający słabe spotkanie Wojtala. W 91 minucie w polu karnym Legii pada Kubisz, a sędzia dyktuje karny. Sprawcą był Siadaczka. Nie twierdzę, że karnego nie było, ale był on co najmniej kontrowersyjny. Sami ocenicie jak to było naprawdę. Yahaya bez problemu trafił do siatki, a Legia powinna się poważnie zastanowić nad kupnem tego gracza, bo przynajmniej rozwiązany byłby problem karnych... A tak na poważnie to Legia potrzebuje PRAWDZIWEGO napastnika! Bez kogoś takiego nie ma w ogóle co myśleć o mistrzostwie.


Autor: Woytek

Pomeczowe wypowiedzi:

Franciszek Smuda (trener Legii) - Na pewno to dla nas gorzka pigułka, bo przecież przegraliśmy w ostatniej sekundzie. Nie strzelamy rzutów karnych i tracimy punkty. W pierwszej połowie mieliśmy więcej sytuacji w drugiej - szanse równe. GKS trafił w słupek, u nas Mięciel identycznie zagrał. W samej końcówce cała drużyna poszła do przodu, wszyscy chcieli bramki strzelać. Nie mogłem ich siłą zatrzymać na naszej połowie. Karny dla GKS? Ja się nie znam na sędziowaniu, ale Rafał Siadaczka powiedział mi, że faulu nie było.

Bugusław Kaczmarek (trener GKS-u) - Franek mówi, że nie zna się na sędziowaniu, a ja się znałem i... zapłaciłem "dychę" do kasy PZPN... Legia miała w pierwszej części sytuacje, gdyż my graliśmy nerwowo. W drugiej połowie to myśmy mieli lepsze od Legii okazje i zwyciężyliśmy zasłużenie. Trzeba się teraz cieszyć, że wreszcie wygraliśmy pierwszy mecz. Jeśli chodz o Dudka to już na początku meczu mógł on zadecydować o wyniku meczu. Zawiódł i wszedł Kubisz. Myślę, że była to dobra zmiana, Marek co prawda nie strzelił gola, chociaż miał wiele okazji, ale może się wreszcie odblokuje psychicznie.

Autor: Przegląd Sportowy



Minuta po minucie:
1 min. - Początek meczu.
2 min. - Dobre podanie od Mięciela otrzymał Kucharski uderzył z 18 metrów z pierwszej piłki ale uczynił to bardzo niecelnie.
5 min. - Legia osiągnęła przewagę i zamknęła GKS na własnej połowie.
12 min. - Dobra akcja Marka Citki, wyłożenie piłki do Bartosza Karwana jednak ten trafia z 14 metrów prosto w bramkarza.
15 min. - Rzut rożny wykonywał Citko, do piłki na 5 metrze doszedł Mięciel i strzelił z pierwszej piłki prosto w poprzeczkę!
16 min. - Ładnie wykonany rzut wolny przez Citkę ale Lech obronił.
17 min. - Żółta kartka dla Giuliano.
22 min. - Ładna akcja Legii. Wyjście z własnej połowy. Giuliano uderzył z 20 metrów ale piłka przeszła obok bramki.
23 min. - Groźna sytuacja dla GKS-u. Zieliński sfaulował przed polem karnym Yahayę.
25 min. - Strzał z wolengo Bukalskiego trafił w mur. A chwilę później po dośrodkowaniu w pole karne piłkę złapał Robakiewicz.
25 min. - Zmiana w GKSie: Kubisz za Dudka.
28 min. - Kolejny faul Zielińskiego na Yahayi ale po raz kolejny nie ma żółtej kartki.
30 min. - Żółta kratka dla Świerczewskiego.
32 min. - Kolejne dobre dośrodkowanie Citki. Mięciel z główki przestrzelił nad poprzeczką.
39 min. - Karny dla Legii!!!!!
40 min. - Nie ma gola!!!!!! Piłka po strzale Zielińskiego poszła wysoko nad poprzeczką!
42 min. - Żółta kartka dla Zielińskiego po wyraźnym faulu na Mikulenasie.
45 min. - Końcówka trochę nerwowa w wykonaniu Legii.

Koniec 1. połowy
Pierwsza odsłona należała do Legii. Warszawianie opanowali środek boiska i dużo częściej zagrażali bramce Piotra Lecha. Kilkakrotnie dobrze dośrodkował Marek Citko. Najlepszej okazji do zdobycia gola nie wykorzystał Jacek Zieliński po fatalnym wykonaniu rzutu karnego. W przerwie kapitan Legii powiedział, że w ostatniej chwili zmienił decyzję... najpierw chciał strzelać tak jak w meczu ze Stomilem, ale zdecydował się na silne uderzenie pod poprzeczkę.

46 min. - Początek drugiej połowy.
51 min. - Po rzucie rożnym strzelał mięciel a na trzecim metrze w piłkę nie trafił Wojtala.
52 min. - Kolejna groźna akcja Legii. Strzał Kucharksiego z główki obronił Lech.
54 min. - GKS zaatakował mocniej, legioniści pogubili się.
58 min. - Dośrodkowanie Kubisza w pole karne, strzał z główki Mikulenasa zablokował Murawski.
65 min. - Dobra szansa dla GKS-u. Piłka po strzale Kubisza trafiła w słupek.
67 min. - Zmiana w GKS-ie. Bojarski za Mikulenasa.
68 min. - Robakiewicz rulezzzz! Znakomita interwancja Robaka w beznadziejnej sytuacji sam na sam!
71 min. - GKS uzyskał zdecydowaną przewagę.
74 min. - Po dośrodkowaniu Giuliano Kucharki z 4 metrów niestrzelił z głowy gola.
75 min. - Dośrodkowanie GKSu a strzał z główki Bojarskiego broni Robakiewicz.
77 min. - Strzał Zielińskiego z 30 metrów z łatwością obornił Lech.
78 min. - Zmiana w GKS-ie: Andruszczak za Bałę.
78 min. - Zmiana w Legii: Sokołowski za Kucharskiego.
85 min. - Torchę chaosu w grze jednej i drugiej drużyny.
90 min. - Sędzia przedłuża mecz o 3 minuty.
91 min. - Karny dla GKS-u!!!!!!!!! Siadaczka sfaulował Bojarskiego.
91 min. - Yahaya strzela gola! Robakiewicz rzucił się w prawy róg, a Nigeryjczyk strzelił po ziemi w drugi.
91 min. - Za rozmowę z sędzią Mięciel dostaje żółtą kartkę.

Koniec 2. połowy
Bardzo słabą drugą połowę rozegrała Legia. GKS stworzył więcej sytuacji do zdobycia gola, a legioniści łatwo gubili piłkę. W 91. minucie Bojarski wymusił rzut karny na Rafale Siadaczce wyprzedzając go w polu karnym. Jedenastkę pewnie wykorzystał Yahaya zmylając świetnie dysponowanego tego dnia Robakiewicza. Cóż przerwane zostały dwie passy. GKS wyrgał pierwsze spotkanie, a Legia pierwsze przegrała...
Autor: Woytek





Wasze pomeczowe komentarze (0)