Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Zobacz szczegóły.    Rozumiem, ZAMKNIJ
Legioniści - niezależny serwis informacyjny
HokejKoszykówka
Warszawa - Czwartek, 18 sierpnia 2011, godz. 18:00
Liga Europy - 4. runda eliminacyjna
Herb Legia Warszawa Legia Warszawa
  • 3' Radović
  • 69' Radović
2 (1)
Herb Spartak Moskwa Spartak Moskwa
  • 52' Ari
  • 71' Ari
2 (0)

Sędzia: Michael Leslie Dean
Widzów: 23450
Pełen raport

Ostre strzelanie w Warszawie

W pierwszym spotkaniu 4. rundy eliminacyjnej Ligi Europy Legia Warszawa zremisowała na własnym boisku ze Spartakiem Moskwa 2-2. Dwa gole dla warszawskiego zespołu zdobył Miroslav Radović, a dla Rosjan dwukrotnie trafiał Brazylijczyk Ari.

Podopieczni Macieja Skorży rozpoczęli spotkanie od mocnego uderzenia i już w 3. minucie objęli prowadzenie. Lewą stroną akcję w swoim stylu przeprowadził Manu, Portugalczyk dośrodkował piłkę w pole karne, następnie uderzenie z półwoleja Macieja Rybusa zostało wprawdzie zablokowane, ale dobitka z pięciu metrów Miroslava Radovicia trafiła już do siatki. Legia nie ustawała w atakach i kilka minut po zdobyciu gola szansę na podwyższenie rezultatu miał Manu, jednak nie doskoczył do podania od Danijela Ljuboji. W 13. minucie arbiter nie podyktował rzutu karnego za odbicie piłki ręką we własnym polu karnym przez Ariego.

Trzy minuty później Radović dokładnie podał do wbiegającego w pole karne Ljuboji, lecz ten w dogodnej sytuacji nie zdecydował się na strzał i ostatecznie stracił piłkę. Kilkadziesiąt sekund później po rzucie rożnym wykonywanym przez Rybusa Wawrzyniak źle obliczył lot futbolówki i nie opanował jej na trzecim metrze przed bramką rywala. W 24. minucie Spartak zdołał oddać pierwsze celne uderzenie. Z prawej flanki w szesnastkę Legii dośrodkował jeden z pomocników gości, ale po główce Wellitona pewnie interweniował Wojciech Skaba. Po dwóch kwadransach gry wprost w mur z rzutu wolnego strzelił pełniący rolę kapitana w tym meczu Michał Żewłakow.

Pięć minut przed końcem pierwszej połowy Ari z łatwością przedostał się przed pole karne Legii, strzelił mocno po ziemi, jednak bardzo dobrą interwencją popisał się Skaba, wybijając futbolówkę na rzut rożny. Chwilę potem z drugiej strony golkiper Spartaka w ostatniej chwili wygarnął piłkę spod nóg Manu, który otrzymał znakomite podanie ze skrzydła od Ljuboji. Przez pierwsze 45 minut lepiej prezentowała się drużyna Legii, która stworzyła sobie zdecydowanie więcej sytuacji podbramkowych, ale tylko jedną z nich zdołała wykorzystać. Goście nie pokazali niczego wielkiego - szczególnie niewidoczni byli pozyskani w tym oknie transferowym Demy de Zeeuw i Emmanuel Emenike.

Niedługo po zmianie stron, bo w 52. minucie, Spartak doprowadził do wyrównania, a na listę strzelców wpisał się Ari. Brazylijczyk wykorzystał nieporozumienie w szeregach obronnych Legii i znakomitym strzałem z linii pola karnego przelobował Skabę. W drugiej odsłonie gospodarze zaczęli zdecydowanie gorzej prezentować się fizycznie, aniżeli goście z Moskwy. Dzięki temu drużyna Walerija Karpina, podobnie jak Legia w pierwszej połowie, częściej gościła pod bramką przeciwnika i dłużej otrzymywała się przy futbolówce.

W 69. minucie Legia stworzyła sobie pierwszą okazję strzelecką w drugiej połowie i od razu zdobyła bramkę. Miroslav Radović podał do Danijela Ljuboji, ten wbiegł w pole karne gości, atakowany przez defensorów zdołał odegrać piłkę piętą do rodaka i pomocnik stołecznego zespołu strzelił swojego trzeciego gola w Lidze Europy. Drużyna Macieja Skorży nie potrafiła jednak zbyt długo cieszyć się ze skromnego prowadzenia, bowiem dwie minuty później Ari po raz drugi pokonał Skabę. 25-latek wykorzystał znakomite dogranie z lewego skrzydła i niepilnowany uderzył obok starającego się interweniować polskiego golkipera.

Dziesięć minut przed końcowym gwizdkiem arbitra Spartak mógł po raz pierwszy w tym meczu objąć prowadzenie, lecz niepokryty Ari z kilku metrów nie trafił w piłkę. W odpowiedzi Kucharczyk po dośrodkowaniu od Ljuboji nieskutecznie uderzał z półwoleja. W 83. minucie serbski snajper po raz kolejny dokładnie dorzucił futbolówkę przed bramkę Dykania, głową strzelał Janusz Gol i fenomenalną paradą popisał się bramkarz Spartaka. Pięć minut później Manu dynamicznie ze skrzydła wbiegł w pole karne rywala, ale w ostatniej chwili na rzut rożny piłkę zdołał wybić jeden z obrońców.

Rewanż odbędzie się w Moskwie 25 sierpnia o godzinie 17:00. Zwycięzca dwumeczu awansuje do fazy grupowej tegorocznej edycji Ligi Europy.

Autor: Jan Wiśniewski