Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Zobacz szczegóły.    Rozumiem, ZAMKNIJ
Legioniści - niezależny serwis informacyjny
HokejKoszykówka
Warszawa - Środa, 30 listopada 2011, godz. 21:05
Liga Europy - Faza grupowa 5. mecz
Herb Legia Warszawa Legia Warszawa
    0 (0)
    Herb PSV Eindhoven PSV Eindhoven
    • 32' Żewłakow (sam.)
    • 59' Mertens (k)
    • 68' Labyad
    3 (1)

    Sędzia: Firat Aydinus (Turcja)
    Widzów: 28786
    Pełen raport

    Przegrany bój. Legia "tylko" z drugim miejscem w grupie

    W swoim przedostatnim grupowym meczu w tegorocznej edycji Ligi Europejskiej, Legia Warszawa przegrała na własnym stadionie z holenderskim PSV Eindhoven 0-3. Przyjezdni otworzyli rezultat w 32. minucie, kiedy to samobójcze trafienie zaliczył Michał Żewłakow. Potem w 59. minucie prowadzenie z rzutu karnego podwyższył Dries Martens, a dziewięć minut później wynik ustalił Zakaria Labyad. Warto podkreślić, że od 56. minuty gracze Macieja Skorży grali w osłabieniu, kiedy z boiska został wyrzucony Dušan Kuciak,

    W 5. minucie gry na prawej stronie ładnie pokazał się Danijel Ljuboja, któremu z łatwością udało się dośrodkować w pole karne PSV, ale tam niecelnie główkował Maciej Rybus. Chwilę później pierwszą groźną akcję zdołali przeprowadzić podopieczni Freda Ruttena. Dries Martens dostał dobre, otwierające podanie od jednego z partnerów, jednak z jego anemicznym strzałem bez problemów poradził sobie Dušan Kuciak. W 10. minucie Rybusowi zabrakło zdecydowania, kiedy mając przed sobą tylko jednego defensora, zamiast uderzać na bramkę Andreasa Isakssona niedokładnie podawał. Osiem minut potem Jeremain Lens, pomimo dobrej asekuracji Michała Żewłakowa, próbując zaskoczyć bramkarza Legii z narożnika szesnastki nieznacznie się pomylił. Po kilku minutach niemrawej gry legionistów, sygnał do ponownego ataku dał Michał Żyro, który z dystansu posłał futbolówkę obok bramki.

    W 23. minucie 17-letni Jetro Willems płasko wstrzelił piłkę w pole karne "wojskowych", ale tam bezbłędnie zachował się Marcin Komorowski ratując sytuację. Z drugiej strony coraz to lepiej wyglądające akcje ofensywne gospodarzy kończyły się zazwyczaj na formacji obronnej gości z Eindhoven. Dwa kwadranse po rozpoczęciu pojedynku dwukrotnie z daleka szczęścia spróbował Ariel Borysiuk, jednak ani razu nie skierował futbolówki do celu. W 32. minucie PSV udokumentowało swoją narastającą przewagę wychodząc na zasłużone prowadzenie. Stanislaw Manolew na prawej flance z łatwością poradził sobie z interweniującym Marcinem Komorowski, wpadł w pole karne Legii, a jego dośrodkowanie na przedpole nieszczęśliwie przeciął Michał Żewłakow pokonując zdezorientowanego Dušana Kuciaka. Do końca pierwszych 45 minut gra nie obfitowała w wiele okazji z obydwu stron, więc do szatni z jednobramkową zaliczką zeszli Holendrzy.

    Zaraz po zmianie stron po dograniu z lewego skrzydła z powietrza uderzył Miroslav Radović, lecz Serb wyraźnie przestrzelił. W 53. minucie po dobrze wyprowadzonej kontrze w dobrej okazji zablokowany został Maciej Rybus. Pięć minut później Kevin Strootman bezkarnie przeszedł dwójkę środkowych obrońców, znalazł się w sytuacji sam na sam z Dušanem Kuciakiem, który wprawdzie wyszedł najpierw obronną ręką, ale potem sfaulował próbującego dobijać do pustej bramki przeciwnika i arbiter nie miał wątpliwości - czerwona kartka dla słowackiego bramkarza oraz rzut karny dla PSV. Między słupki powędrował nierozgrzany Wojciech Skaba, jednak nie miał on większych szans w starciu z Driesem Mertensem. Belgijski snajper pewnie posłał piłkę w prawy róg i podwyższył prowadzenie swoich kolegów. W 68. minucie Zakaria Labyad przeprowadził zabójczy kontratak z Jeremainem Lensem, na wysokości pola karnego ten drugi dograł do niepilnowanego partnera, a ten zmusił po raz drugi tego wieczoru Skabę do kapitulacji.

    Blisko dziesięć minut przed końcowym gwizdkiem arbitra, czwartego gola mógł dla PSV zdobyć Stanislaw Manolew, lecz strzelając z praktycznie linii pola karnego fatalnie się pomylił. W 86. minucie Miroslav Radović ograł Orlando Engelaara, uderzył mocno i minimalnie ponad poprzeczką. Ostatnie akcje to dwa popisy Rafała Wolskiego. Młody pomocnik najpierw przestrzelił w klarownej sytuacji po podaniu od Jakub Wawrzyniaka, a potem po wspaniałym dryblingu przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem gości.

    Tabela grupy C

    1.PSV51311-4
    2.Legia597-7
    3.Hapoel548-9
    4.Rapid534-10

    W równoległe toczącym się meczu, Rapid Bukareszt przegrał na własnym stadionie z Hapoelem Tel Awiw 1-3.

    Autor: Wiśnia