Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Zobacz szczegóły.    Rozumiem, ZAMKNIJ
HokejKoszykówka
Trondheim - Czwartek, 30 sierpnia 2012, godz. 19:00
Liga Europy - 4. runda eliminacyjna
Herb Rosenborg Trondheim Rosenborg Trondheim
  • 69' Reginiussen
  • 87' Diskerud
2 (0)
Herb Legia Warszawa Legia Warszawa
  • 36' Ljuboja
1 (1)

Sędzia: Daniele Orsato
Widzów: 8712
Pełen raport

Niegodne pożegnanie z Europą

W rewanżowym meczu 4. rundy eliminacyjnej Ligi Europejskiej Legia Warszawa przegrała po słabym pojedynku w Trondheim z Rosenborgiem 1-2. Bramki zdobyli Danijel Ljuboja oraz Tore Reginiussen i Mikkel Diskerud. Wynik ten premiuje awansem dalej norweski zespół, bowiem przed tygodniem w Warszawie padł remis 1-1.

Chwilę po rozpoczęciu gry przed znakomitą szansą stanął Tarik Elyounoussi. Piłkarz gospodarzy popędził na bramkę Dušana Kuciaka, ale w sytuacji sam na sam zatrzymał go słowacki bramkarz. Przez pierwszy kwadrans gry legioniści zostali zepchnięci do defensywny. Rosenborg pomimo tego, że nie musiał atakować skutecznie oddalał akcje od własnego pola karnego. W 23. minucie w dobrej sytuacji znalazł się Janusz Gol, ale zamiast przymierzyć, strzelił wysoko ponad poprzeczką. Kilka minut potem na uderzenie z dystansu zdecydował się Mikkel Diskerud, jednak nieznacznie chybił. Gra Legii w pierwszej połowie nie zachwycała. Tempo samego meczu również było dosyć senne i obydwie jedenastki nie potrafiły stworzyć sobie zbyt wielu okazji. W 36. minucie Danijel Ljuboja przerwał doping norweskich kibiców, kiedy wpakował piłkę do siatki przeciwnika. Futbolówkę w środkowej strefie boiska odzyskał Janusz Gol, serbski napastnik popędził w kierunku bramki Daniela Örlunda i płaskim strzałem pokonał szwedzkiego golkipera.

Od początku drugiej połowy do ataku rzucili się zawodnicy Rosenborga. W 52. minucie z rzutu wolnego szansę miał Bořek Dočkal, lecz trafił wprost w warszawski mur. Po godzinie gry Saganowski znalazł się przed szesnastką Norwegów, jednak piłka po jego uderzeniu poszybowała wysoko ponad poprzeczką. Za kilkadziesiąt sekund z półwoleja okazję miał Daniel Fredheim Holm, ale nie czysto trafił w piłkę. Oblężenie legijnej bramki trwało dalej. Za chwilę swoich sytuacji nie wykorzystali Per Verner Vågan Rønning oraz jeden z napastników - dwukrotnie na wysokości zdania stanął Kuciak. W 68. minucie bohaterem mógł zostać Ljuboja. Legia znów miała szansę z niczego i tym razem 33-latkowi zabrakło precyzji, gdyż trafił zaledwie w poprzeczkę. Niestety, niewykorzystana okazja zemściła się. Zaraz potem po dośrodkowaniu z rzutu wolnego głową do wyrównania doprowadził Tore Reginiussen.
W 73. minucie zaskakująco strzelił Marek Saganowski i futbolówka o centymetry minęła prawy słupek. Na odpowiedź graczy Jon Jönsson nie trzeba było długo czekać. Po rzucie rożnym najwyżej w polu karnym wyskoczył Rønning, który minimalnie chybił. Kwadrans przed końcem regulaminowego czasu gry Dočkal zmarnował bardzo dobrą szansę, gdy z linii szesnastki. Napór Norwegów przyniósł efekt w 87. minucie. Mikkel Diskerud skorzystał z błędu obrony i mocnym uderzeniem z woleja zmusił Kuciaka do kapitulacji. W doliczonym czasie gry piłkę z pustej bramki po strzale Żyro wybił jeszcze jeden z piłkarzy gospodarzy i wynik nie uległ już zmianie.

Autor: Wiśnia