Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Zobacz szczegóły.    Rozumiem, ZAMKNIJ
Legioniści - niezależny serwis informacyjny
HokejKoszykówka
Warszawa - Środa, 7 sierpnia 2013, godz. 20:45
Liga Mistrzów - 3. runda eliminacyjna
Herb Legia Warszawa Legia Warszawa
    0 (0)
    Herb Molde FK Molde FK
      0 (0)

      Sędzia: Alexandru Dan Tudor (Rumunia)
      Widzów: 23677
      Pełen raport

      Wymoldowali awans. Plan minimum wykonany

      W rewanżowym spotkaniu 3. rundy eliminacyjnej Ligi Mistrzów Legia Warszawa bezbramkowo zremisowała na własnym stadionie z Molde FK. W pierwszym starciu padł wynik 1-1, co oznacza, że to legioniści wywalczyli awans do następnej fazy.

      Kilkadziesiąt sekund po pierwszym gwizdku rumuńskiego arbitra na strzał z dystansu zdecydował się Tomasz Jodłowiec, ale Ørjan Nyland pewnie interweniował. Początkowe minuty pokazały, że Molde postawi wszystko na jedną kartę, lecz ich pierwsze ataki zatrzymywały się na defensywnie legionistów. W 7. minucie gry okazję na gola miał Jakub Wawrzyniak. Lewy obrońca Legii znalazł się w polu karnym po rzucie rożnym, jednak jego uderzenie głową zostało zablokowane. Pięć minut potem szczęścia zza szesnastki spróbował Michał Żyro, czym wywalczył dla swojego zespołu kolejny tego wieczoru rzut rożny. W 20. minucie nonszalancja bramkarza Molde omal nie zakończyła się stratą gola. Nyland w prostej sytuacji chciał przerzucić piłkę nad Wladimerem Dwaliszwilim i odbita od Gruzina futbolówka prawie wpadła mu za kołnierz.
      Kolejne minuty to głównie walka w środku pola. Gracze Jana Urbana kilka razy wyszli z groźnymi kontrami, które zostały zaprzepaszczone przez niedokładne ostatnie podanie. W 34. minucie ponownie z dystansu mocno przymierzył Tomasz Jodłowiec. Tym razem piłka nie leciała nawet w światło bramki, gdyż ugrzęzła gdzieś po drodze w gąszczu nóg norweskich defensorów. Trzy minuty przed przerwą po raz pierwszy do większego wysiłku został zmuszony Nyland, kiedy z daleka mocno futbolówkę kopnął Jakub Wawrzyniak.

      Kilka chwil po zmianie stron legioniści znaleźli się w polu karnym Molde. Tam Dwaliszwili podał do Michała Żyry, jednak jego strzał został zablokowany. Norwegowie odpowiedzieli w 53. minucie. Daniel Chima niebezpiecznie główkował po wrzutce z prawej flanki i piłka wylądowała na górnej siatce Dusana Kuciaka. Moment później Legia przejęła futbolówkę na połowie rywala. Z akcją popędził Tomasz Jodłowiec, dograł do Miroslava Radovicia, ale Serb również został zblokowany. Blisko godzinę po rozpoczęciu gry z dobrej strony pokazał się Żyro. Po jego uderzeniu i rykoszecie od jednego z obrońców omal nie został zaskoczony wysunięty Nyland.
      W 65. minucie prostopadłe podanie w szesnastkę dostał Berget, lecz nie zdążył do tego dogrania. Kilkadziesiąt sekund potem groźnie było pod bramką Molde. Tomasz Jodłowiec doszedł do sytuacji strzeleckiej i na szczęście przyjezdnych nieznacznie chybił. Niebawem swoją szansę miał Bartosz Bereszyński. Ofensywnie usposobiony defensor popędził w kierunku szesnastki rywala, jednak minimalnie niecelnie uderzył lewą nogą. W 71. minucie rzut wolny sprzed pola karnego Legii egzekwował Hestad i mocny strzał zdołał odbić czujny Dusan Kuciak. Za sześć minut okazję miał wprowadzony Aliou Coly, który nieznacznie przestrzelił z kilku metrów. W 80. minucie drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką został ukarany Emmanuel Ekpo i musiał przedwcześnie opuścić boisko. Za moment po rzucie wolnym głową uderzał Ivica Vrdoljak, ale Nyland nie musiał nawet interweniować. W 89. minucie Kuciak wybronił sytuację sam na sam z Martinem Linnesem i na Łazienkowskiej utrzymał się bezbramkowy remis.

      Pierwszy mecz: 1-1, awans: Legia Warszawa


      Autor: Wiśnia
      Znalazłeś błąd? Napisz