Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Zobacz szczegóły.    Rozumiem, ZAMKNIJ
HokejKoszykówka
Aktobe - Czwartek, 21 sierpnia 2014, godz. 17:00
Liga Europy - 4. runda eliminacyjna
Herb FK Aktobe FK Aktobe
    0 (0)
    Herb Legia Warszawa Legia Warszawa
    • 48' Duda
    1 (0)

    Sędzia: Siergiej Karasiow (Rosja)
    Widzów: 12500
    Pełen raport

    Wypocone zwycięstwo

    Legia Warszawa wygrała w pierwszym meczu 4. rundy eliminacyjnej Ligi Europy z FK Aktobe 1-0. "Wojskowi" zwyciężyli na trudnym kazachskim terenie dzięki trafieniu Ondreja Dudy, który pokonał bramkarza rywali tuż po zmianie stron. Legioniści byli w tym starciu lepszym zespołem, lecz z biegiem czasu widać było, że niesprzyjające warunki atmosferyczne dają im się we znaki. Rewanż na Łazienkowskiej odbędzie się za tydzień.

    Pierwsze minuty meczu należały do gospodarzy, którzy starali się szybko zdominować swojego przeciwnika i wyjść na prowadzenie. W 5. minucie gry z rzutu wolnego niebezpiecznie w szesnastkę Legii Warszawa dośrodkował Marcos Pizzelli, lecz legioniści udanie zażegnali niebezpieczeństwo. Z biegiem czasu kazachscy gracze wyglądali na murawie coraz lepiej. Podeszli do ekipy mistrzów Polski bez żadnego respektu i dosyć szybko udało im się zdominować środek pola. W 15. minucie przyjezdni oddali pierwsze uderzenie na bramkę strzeżoną przez Andrieja Sidielnikowa, ale próba Tomasza Jodłowca poszybowała wysoko ponad celem. Cztery minuty potem znów groźnie było w szesnastce Aktobe. Ze stałego fragmentu gry futbolówkę dorzucił Tomasz Brzyski, jednak główka Tomasza Jodłowca była niecelna. W 22. minucie Legia mogła wyjść na prowadzenie. Michał Żyro rozegrał ładną dwójkową akcję z Miroslavem Radoviciem, ostatecznie ten pierwszy znalazł się niemal oko w oko z Andriejem Sidielnikowem, który wyszedł z tego starcia zwycięsko. Za trzy minuty odgryźli się Kazachowie. Walerij Korobkin, będąc w polu karnym, dostał podanie z lewego skrzydła i znajdując się kilka metrów od Dusana Kuciaka fatalnie przestrzelił.
    Dwa kwadranse po rozpoczęciu gry po raz kolejny dobrej okazji nie wykorzystał Tomasz Jodłowiec. Pomocnik "Wojskowych" strzelał głową ponad poprzeczką po wrzutce Tomasza Brzyskiego. Chwilę potem lewym skrzydłem ładnie przedarł się Michał Kucharczyk i niestety jego wrzutka nie dotarła do niepokrytego Miroslava Radovicia. W 36. minucie fantastyczną kontrę przeprowadzili gracze Henninga Berga. Łukasz Broź doszedł do dalekiego podania od Miroslava Radovicia, wpadł w szesnastkę Aktobe, gdzie jego strzał z najbliższej odległości do pustej bramki dobił Michał Kucharczyk. Sędzia słusznie zdecydował się wówczas na odgwizdanie pozycji spalonej. Kilka minut przed przerwą Michał Żyro dobiegł do dogrania ze środka pola i ponownie górą był golkiper FK Aktobe. W ostatniej akcji tej odsłony z rzutu wolnego ładnie przymierzył jeden z gospodarzy i z trudem interweniował Dusan Kuciak.

    Kilka minut po zmianie stron wynik meczu otworzyła Legia Warszawa. Ondrej Duda wykorzystał gapiostwo obrońców Aktobe i po podaniu z rzutu wolnego od Tomasza Brzyskiego zaskoczył Andrieja Sidielnikowa. Za chwilę Aktobe ruszyło do odrabiania strat. W 52. minucie środkiem boiska pobiegł Danilo Neco, oddał mocny strzał zza pola karnego i fantastyczną interwencją popisał się Dusan Kuciak. Kilkadziesiąt sekund potem Kazachowie ruszyli z kolejną akcją. Ta również mogła zakończyć się golem, gdyby z kilku metrów do pustej siatki trafił Ołeksij Antonow. Po trafieniu Dudy w szeregi Legii wkradło się trochę dekoncentracji. Ofensywnie usposobieni przeciwnicy zaczęli stwarzać polskiej drużynie coraz więcej kłopotów nawet z wyprowadzeniem piłki z własnej połowy. Po godzinie gry z dystansu szczęścia spróbował Miroslav Radović, jednak jego uderzenie było niedokładne. Następne groźne akcje FK Aktobe stwarzało sobie tylko ze stałych fragmentów gry, z których dokładnym centrami popisywał się Marcos Pizzelli. W 71. minucie urodzony z Brazylii napastnik strzelał z dystansu i tym razem dużo szczęścia miał bramkarz ze Słowacji.
    Kwadrans przed końcem pojedynku Miroslav Radović sprytnie dograł do Michała Żyry, któremu zabrakło bardzo niewiele by uprzedzić wychodzącego Andrieja Sidielnikowa. Cztery minuty później Żyro przymierzył z dystansu i tym razem golkiper gospodarzy pewnie złapał piłkę. W 88. minucie najpierw skuteczną obronę zaprezentował bramkarz Aktobe, a za chwilę tym samym odpowiedział po drugiej stronie Kuciak.

    Autor: Wiśnia