Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Zobacz szczegóły.    Rozumiem, ZAMKNIJ
Legioniści - niezależny serwis informacyjny
HokejKoszykówka
Warszawa - Sobota, 13 września 2014, godz. 20:30
Ekstraklasa - 8. kolejka
Herb Legia Warszawa Legia Warszawa
  • 13' Radović
  • 22' Junior
  • 42' Junior
  • 85' Radović
4 (3)
Herb Śląsk Wrocław Śląsk Wrocław
  • 34' Mila
  • 49' Pich
  • 90' Paixao
3 (1)

Sędzia: Paweł Gil
Widzów: 16187
Pełen raport

Radović Junior

Legia Warszawa wygrała 4-3 ze Śląskiem Wrocław w ostatnim sobotnim meczu 8. kolejki ekstraklasy. Spotkanie trzymało w napięciu od pierwszych minut starcia, ale trzy gole zdobyte przez legionistów w pierwszej połowie wystarczyły, aby tego dnia to gospodarze zapisali na swoje konto trzy punkty. Dla podopiecznych Henninga Berga po dwa gole strzelili Miroslav Radović i Dossa Junior.

Pierwsze minuty pojedynku należały do przyjezdnych z Wrocławia. Kilka chwil po rozpoczęciu gry po wrzutce Dudu Paraiby bliski otworzenia rezultatu był Flavio Paixao, ale Portugalczyk nie zdołał przeciąć jego dobrego podania. Za kilkadziesiąt sekund odpowiedzieli gracze Henninga Berga. Michał Żyro zbiegł ze skrzydła ku osi boiska, spróbował mocnego uderzenia, które przeleciało obok celu. Pomimo bardzo słabego początku meczu to mistrzowie Polski zdobyli pierwszego gola. W 13. minucie Miroslav Radović rozegrał dwójkową akcję z Ondrejem Dudą, po której znalazł się w sytuacji sam na sam z Mariuszem Pawełkiem. Serb zmylił golkipera i pokonał go pewnym płaskim strzałem. Po strzelonej bramce legioniści wyraźnie uspokoili grę, czego wynikiem były ich kolejne groźne sytuacje. W 21. minucie ładnie skrzydłem przedarł się Michał Kucharczyk, ograł Pawła Zielińskiego, jednak jego próbę zdołał odbić bramkarz rywali. Zaraz potem po rzucie rożnym "Wojskowi" po raz drugi zmusili Śląsk do rozpoczynania gry od środka boiska. Po dośrodkowaniu Tomasza Brzyskiego najwyżej w szesnastce wyskoczył Dossa Junior i celną główką wpakował piłkę do siatki. Niebawem na listę strzelców chciał także wpisać się Michał Kucharczyk. Pomocnik Legii doszedł do dalekiego zagrania od Dossy Juniora, lecz próbując lobować wysuniętego Mariusza Pawełka wyraźnie się pomylił.
W 34. minucie Śląsk Wrocław zdobył kontaktową bramkę. Sebastian Mila nieatakowany przebiegł środkiem pola kilkanaście metrów mocno huknął zza pola karnego i po fatalnym błędzie Dusana Kuciaka uradował kibiców gości. Wydawało się, że to trafienie uskrzydli gości, ale na nieszczęście dla nich jeszcze przed przerwą po raz kolejny o sobie dał znać Dossa Junior. Reprezentant Cypru raz jeszcze znakomicie zachował się po wrzutce z rzutu rożnego od Tomasza Brzyskiego i znów nie dał najmniejszych szans Mariuszowi Pawełkowi.

Piłkarze jeszcze nie zdążyli na dobre wejść w drugą połowę spotkania, a wynik już uległ zmianie. Po centrze z lewej strony dobrą główką popisał się Mateusz Machaj, lecz jego strzał zdołał jeszcze odbić Dusan Kuciak. Słowak wobec dobitki z najbliższej odległości Roberta Picha był już jednak bezradny. Legia znów odgryzła się rywalom dopiero za kilkanaście minut. Po godzinie gry Michał Żyro prostopadle dograł do Miroslava Radovicia, który przegrał pojedynek sam na sam z Mariuszem Pawełkiem. Za chwilę po rzucie rożnym niebezpiecznie piłkę kopnął Michał Kucharczyk i swój zespół z najwyższym trudem uratował golkiper Śląska.
W 62. minucie przyjezdni mogli doprowadzić do remisu. Mateusz Machaj technicznie strzelił z narożnika pola karnego, ale piłka zatrzymała się na poprzeczce. Osiem minut później mocno z dystansu huknął Lukas Droppa i dobrze interweniował Kuciak. W 76. minucie fatalnie przestrzelił Tom Hateley, który będąc na czystej pozycji przeniósł futbolówkę nad poprzeczką. Pięć minut przed końcem zawodów losy rywalizacji rozstrzygnął Miroslav Radović. Najlepszy strzelec Legii wyszedł do podania z głębi pola i będąc sam przed Mariuszem Pawełkiem zdobył swojego drugiego gola. W doliczonym czasie gry wrocławianie zdołali jeszcze zmniejszyć rozmiary porażki, dzięki trafieniu głową Flavio Paixao.

Autor: Wiśnia