Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Zobacz szczegóły.    Rozumiem, ZAMKNIJ
Legioniści - niezależny serwis informacyjny
HokejKoszykówka
Wrocław - Czwartek, 12 lutego 2015, godz. 20:00
Puchar Polski - 1/4 finału
Herb Śląsk Wrocław Śląsk Wrocław
  • 85' Paixao
1 (0)
Herb Legia Warszawa Legia Warszawa
  • 45+3' Żyro
1 (1)

Sędzia: Adam Lyczmański (Bydgoszcz)
Widzów: 15183
Pełen raport

Chudy czwartek Legii

Legia Warszawa zremisowała w pierwszym meczu 1/4 finału Pucharu Polski ze Śląskiem 1-1. Legioniści objęli prowadzenie w ostatniej minucie pierwszej połowy po strzale Żyry. Gospodarze wyrównali pięć minut przed końcem. Po błędzie Brozia piłkę do siatki skierował Marco Paixao. Mecz obejrzało ponad 15 tysięcy kibiców.

Henning Berg nie zaskoczył. W pierwszym składzie we Wrocławiu wybiegli ci, którzy podczas przygotowań trenowali w jednej drużynie. Szansę od pierwszej minuty dostał Michał Masłowski, co niejako jest dejavu sprzed roku, gdy również na stadionie Śląska debiutował na tej samej pozycji Ondrej Duda.

W 7. minucie pierwszy strzał na bramkę gospodarzy oddał Michał Masłowski, ale Mariusz Pawełek nie dał się zaskoczyć. Następnie swoją próbę miał Michał Żyro. Jednak przez pierwsze pół godziny to Śląsk nie pozwalał na zbyt wiele Legii. W 29. minucie brzydki faul w środku pola popełnił Jakub Rzeźniczak, który naskoczył kolanem na plecy rywala. Legionista otrzymał za to zagranie żółtą kartkę. Dwie minuty później zakotłowało się pod bramką Legii. Prawym skrzydłem ograny został Guilhereme, piłka dośrodkowana w pole karne trafiła do Picha, który oddał mocny strzał. Kuciak odbił piłkę przed siebie, a Flavio Paixao nie trafił w piłkę przy dobitce z kilku metrów. Niedokładnie grali obrońcy stołecznej drużyny - raz piłkę w narożniku niepotrzebnie stracił Łukasz Broź, innym razem Rzeźniczak niedokładnie podał Guilherme, na szczęście strzał Paixao z 20 metrów był niecelny. Tuż przed przerwą świetnym refleksem popisał się Dusan Kuciak, który przeciął podanie piętą Flavio do Marco. To jednak nie był ostatni akcent tej połowy, bo kapitalną piłkę ze środka boiska na skrzydło do Kucharczyka posłał Ivica Vrdoljak. Ten wpadł w pole karne, wycofał do Radovicia. Serb przyjął ale jego strzał blokowało aż trzech obrońców. Piłka trafiła do Michała Żyry, który pewnym uderzeniem po krótkim rogu wpakował ją do siatki!

Tuż po zmianie stron znów zaatakował Śląsk. Dośrodkowanie Dudu pięknie głową uderzył Marco Paixao, ale piłka na szczęście przeleciała metr obok słupka. W 50. minucie z 25 metrów nad poprzeczką uderzał Grajciar. Chwilę później znów legioniści dopuścili gospodarzy pod 16 metr - strzał Zielińskiego był za słaby, a następnie Hołota uderzył z ostrego kąta, ale Kuciak na raty obronił. Legia obudziła się po 10 minutach, gdy z pola karnego strzelał Kucharczyk, ale piłka trafiła w nogi obrońcy i wyszła na rzut rożny. W 57. minucie drugą żółtą kartkę za faul na Vrdoljaku otrzymał Tomasz Hołota i wrocławianie musieli sobie radzić w dziesięciu. W kolejnym kwadransie nie działo się nic ciekawego. Dopiero dziesięć minut przed końcem piłkę przechwycił Żyro, dobrze podał w pole karne do Kucharczyka, który jednak fatalnie przestrzelił z 15 metrów... Chwilę wcześniej swoją szansę miał Łukasz Broź, ale też nie trafił w bramkę. W 83. minucie głupi faul w środku pola popełnił Ivica Vrdoljak i podobnie jak Hołota musiał opuścić plac gry za drugą żółtą kartkę. Dwie minut później koszmarny błąd popełnił Łukasz Broź. Chciał głową podać do Dusana Kuciaka, ale uczynił to tak źle, że wyłożył piłkę Marco Paixao a ten bezlitośnie to wykorzystał.

Po końcowym gwizdku sędziego żółtą kartką ukarany został Michał Kucharczyk, który miał pretensje do arbitra za przerwanie akcji. Rewanż odbędzie się 5 marca o godzinie 20 na stadionie przy ulicy Łazienkowskiej.

Woytek