Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Zobacz szczegóły.    Rozumiem, ZAMKNIJ
HokejKoszykówka
Warszawa - Czwartek, 6 sierpnia 2015, godz. 21:00
Liga Europy - 3. runda eliminacyjna
Herb Legia Warszawa Legia Warszawa
  • 47' Kucharczyk
1 (0)
Herb FK Kukesi FK Kukesi
    0 (0)

    Sędzia: Tony Chapron (Francja)
    Widzów: 11847
    Pełen raport

    Spacerem do kolejnej rundy

    Legia Warszawa spokojnie wygrała rewanżowe spotkanie III rundy eliminacji Ligi Europy z albańskim FK Kukesi. Wynik meczu na początku II połowy ustalił Michał Kucharczyk. Mecz przebiegał w sennej atmosferze. Mający trzybramkową zaliczkę gospodarze wyraźnie oszczędzali siły na niedzielne starcie z Wisłą Kraków, natomiast gracze z Albanii nie wierzyli w możliwość odrobienia strat po orzeczeniu walkowera. Warto przy tym zaznaczyć, że obu drużynom mocno dawał się we znaki tropikalny upał.

    W pierwszych minutach meczu gra toczyła się w środku pola. Zarówno gospodarze, jak i goście starali się budować ataki, ale były one bez trudu powstrzymywane przez obrońców. Żadnej ze stron nie zależało przy tym na forsowaniu tempa. Mecz więc przebiegał dość sennie.

    W 16. minucie Legia wyprowadziła krótkimi podaniami szybki, dobrze zapowiadający się atak pozycyjny, ale Bartosz Bereszyński zakończył go bardzo niedokładnym dośrodkowaniem. Kilkadziesiąt sekund później na bramkę Kukesi uderzał Michał Kucharczyk. Jego niepozorny strzał minął słupek w nieznacznej odległości.

    W 21. minucie po zagraniu Tomasza Brzyskiego, "Kuchy" wywalczył pierwszy rzut rożny. Dominik Furman dośrodkował na głowę Jakuba Rzeźniczaka, ale piłka leciała trochę za wysoko i kapitan zespołu nie był w stanie skierować jej w światło bramki. Wciąż jednak żaden z zespołów nie był w stanie nie tylko zagrozić bramkarzowi przeciwnika, ale nawet celnego strzału.

    Z boiska wiało nudą i w kolejnych minutach. Dopiero po upływie pół godziny gry gracze Kukesi mieli swoją szansę. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego wywalczyli rzut rożny, a po dośrodkowaniu z rogu Dusan Kuciak obronił sprytne uderzenie Emonoela Joao Ferreiry. W 34 minucie po zderzeniu dwóch albańskich zawodników doszło do krótkiej przerwy na picie. Uzupełnienie płynów nie podziałało jednak na piłkarzy i nadal na murawie nie działo się nic godnego uwagi.

    Dopiero w 41. minucie legioniści poważnie zagrozili gościom. Na indywidualną szarżę zdecydował się Ondrej Duda, wpadł w pole karne z prawej strony i celnie uderzył. Bramkarz jednak sparował piłkę na przedpole, a dobitka Brzyskiego była już bardzo niecelna. I połowa zakończyła się kontuzją Michała Żyry, po której skrzydłowy Legii nie wrócił już do gry, a na boisku pojawił się Guilherme.

    Na szczęście przerwa podziałała motywująco na "Wojskowych" i padł tzw. gol z szatni. Podopieczni Berga zbudowali atak pozycyjny, po którym w pole karne gości wpadł Duda i spod linii końcowej wycofał piłkę na 11 metr, gdzie był Kucharczyk, który nie miał żadnych problemów z pokonaniem Ervisa Kociego.

    Niemal 10 minut później Legia wyszła z dynamicznym atakiem, po rozegraniu piłki przez Dudę i Guilherme. W polu karnym futbolówkę otrzymał Aleksandar Prijović, ale z ostrego kąta uderzył bardzo mocno i równie niecelnie. Legioniści jednak opanowali grę i dość swobodnie budowali kolejne ataki, choć były one mało efektywne. Guilherme próbował rozyrwać linie defensywne gości swymi prostopadłymi podaniami, ale z reguły były one za mocne.

    W 68 minucie po kilku dośrodkowaniach nieco kotłowało się pod bramką Kukesi. Rzeźniczak uderzał celnie głową, bramkarz nie utrzymał piłki w rękach, ale z dobitką nie zdążył Prijović, który faulował Kociego. 4 minuty potem Legia ładnie wyprowadziła akcję z własnej połowy. Po szybkim rozegraniu futbolówki na 25 metrze otrzymał ją Guilherme. Wydawało się, że mógł podawać do jednego z kolegów, ale zdecydował się na uderzenie, które mu nie wyszło i golkiper z Albanii łatwo je wybronił. Goście zaś mieli problemy ze skonstruowaniem jakiegokolwiek ataku. Udało im się dopiero w 75. minucie, a zakończyli go niegroźnym strzałem zza pola karnego. Parę minut później po stracie Albańczyków na własnej połowie, "Wojskowi" wyprowadzili kontrę, po płynnym rozegraniu której zaskakująco groźny strzał z dystansu oddał Brzyski. Bramkarz, choć z problemami, zdołał odbić piłkę.

    W 90. minucie po szybkiej wymianie piłek, Duda podał prostopadle do Guilherme, który stanął oko w oko z Kocim, ale przegrał ten pojedynek.

    Autor: Qbas