Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Zobacz szczegóły.    Rozumiem, ZAMKNIJ
HokejKoszykówka
Neapol - Czwartek, 10 grudnia 2015, godz. 19:00
Liga Europy - 6. kolejka
Herb SSC Napoli SSC Napoli
  • 32' Chalobah
  • 39' Insigne
  • 57' Callejon
  • 66' Mertens
  • 90+1' Mertens
5 (2)
Herb Legia Warszawa Legia Warszawa
  • 62' Vranjes
  • 90+2' Prijović
2 (0)

Sędzia: Aleksandar Stavrev (Macedonia)
Widzów: 7922
Pełen raport

Huczny koniec

W grudniowy czwartkowy wieczór Legia Warszawa pożegnała się z rozgrywkami Ligi Europy w tym sezonie. Podopieczni Stanisława Czerczesowa przegrali 2-5 wyjazdowe starcie z SSC Napoli i zajęli ostatnie miejsce w grupie D. Trafienia dla legionistów zdobyli Stojan Vranjes i Aleksandar Prijović, natomiast dla gospodarzy Nathaniel Chalobah, Lorenzo Insigne, Jose Callejon oraz Dries Mertens (dwukrotnie).

Niedługo po rozpoczęciu gry przewagę zaczęli osiągać gracze gospodarzy. W 4. minucie meczu dobrą okazję miał Lorenzo Insigne, lecz w dobrej sytuacji fatalnie chybił. Akcje Włochów coraz bardziej się zazębiały i kilka minut potem mogli objąć prowadzenie. Z rzutu wolnego świetnie przymierzył Dries Mertens i dobra interwencja Dusana Kuciaka uratowała gości. Gospodarze byli cierpliwi i konsekwentni, a legioniści nieco stłamszeni skupiali się głównie na obronie. W 19. minucie Legia miała sporo szczęścia, kiedy po uderzeniu Davida Lopeza i rykoszecie od Michała Pazdana piłka odbiła się od poprzeczki.
Dwa kwadranse po pierwszym gwizdku arbitra po rzucie rożnym nieco niedokładnie główkował Kalidou Koulibaly. Niebawem SSC Napoli wyszło już jednak na prowadzenie. Nathaniel Chalobah wyszedł do prostopadłego podania z głębi pola i strzałem po poprzeczkę nie dał szans Dusanowi Kuciakowi. Chwilę potem Lorenzo Insigne mógł ponownie zmusić do kapitulacji bramkarza Legii, ale fatalnie chybił z 14 metrów. W 39. minucie na listę strzelców wpisał się Lorenzo Insigne. Piłkę do napastnika Napoli podał... Tomasz Jodłowiec, a ten spokojnie wpakował ją do siatki. Trzy minuty przed przerwą goście po raz pierwszy zmusili Gabriela do interwencji Bramkarz z Brazylii pewnie złapał słaby strzał Nemanji Nikolicia.

Kilka minut po zmianie stron Legia powinna strzelić kontaktową bramkę. Michał Kucharczyk wymienił na prawej stronie podania z Bartoszem Bereszyńskim, lecz ten drugi chybił w znakomitej sytuacji. Blisko godzinę po rozpoczęciu gry Napoli strzeliło kolejnego gola. Jose Callejon znakomicie zamknął dośrodkowanie z prawego skrzydła i z najbliższej odległości piłkę do siatki wpakował Jose Callejon. Legioniści nie zamierzali jednak szybko składać broni. W 62. minucie Aleksandar Prijović powalczył o futbolówkę na lewej stronie, przytomnie odegrał do Stojana Vranjesa, a ten zaskoczył Gabriela.
W drugiej części gry starcie bardzo nam się ożywiło. Trzy minuty po stracie goli, Włosi odgryźli się swoim przeciwnikom. Wówczas Dries Mertens przymierzył zza pola karnego i wyciągnięty jak struna Dusan Kuciak nie miał zbyt wiele do powiedzenia. Za kilka minut było groźnie w szesnastce polskiej ekipy, gdy piłkę z linii bramkowej wybił Igor Lewczuk, a dobitka Nathaniela Chalobaha trafiła w słupek. W 82. minucie rajd lewym skrzydłem przeprowadził Omar El Kaddouri, który z łatwością minął kilku obrońców rywala, lecz ostatecznie jego strzał spokojnie złapał Dusan Kuciak. W doliczonym czasie zobaczyliśmy jeszcze dwa gole. Najpierw fantastycznie z dystansu przymierzył Dries Mertens, a za chwilę odpowiedział Aleksandar Prijović.

Autor: Wiśnia