Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Zobacz szczegóły.    Rozumiem, ZAMKNIJ
HokejKoszykówka
Warszawa - Niedziela, 7 sierpnia 2016, godz. 18:00
Ekstraklasa - 4. kolejka
Herb Legia Warszawa Legia Warszawa
    0 (0)
    Herb Piast Gliwice Piast Gliwice
      0 (0)

      Sędzia: Paweł Gil
      Widzów: 18382
      Pełen raport

      Domowa niemoc

      Legia Warszawa zaledwie bezbramkowo zremisowała z Piastem Gliwice w meczu 4. kolejki ekstraklasy. Tego dnia mistrzowie Polskie stworzyli sobie wiele sytuacji strzeleckich, ale ponownie zawiodła ich skuteczność. Dla graczy Besnika Hasiego było to czwarte z rzędu domowe spotkanie, w którym zremisowali, a trzecie bez strzelonego gola. W ligowej tabeli legioniści mają obecnie sześć punktów.

      Przez pierwsze minuty spotkania Legia nie mogła wyjść ze swojej połowy. Piast wysoko atakował graczy mistrzów Polski i już w 6. minucie powinien objąć prowadzenie. Wówczas obrońcom urwał się Bartosz Szeliga, ale w znakomitej sytuacji posłał piłkę ponad bramką. Potem na boisku nie działo się zbyt wiele. Gospodarze co prawda mieli przewagę, lecz tak naprawdę niewiele z niej wynikało. W 22. minucie Michał Kucharczyk dostał podanie ze skrzydła, jednak będąc w polu karnym trafił tylko w obrońcę rywali. Niebawem jego wyczyn skopiował Michaił Aleksandrow. Bułgar przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów i z bardzo dobrej pozycji ustrzelił interweniującego Heberta. Za chwilę po rzucie rożnym pojedynek główkowy wygrał Aleksandar Prijović. Napastnik Legii nie potrafił mimo wszystko skierować futbolówki chociażby w światło bramki.
      Dwa kwadranse po pierwszym gwizdku był już bardziej dokładny. Tym razem dobrze na linii spisał się Jakub Szmatuła. W 32. minucie gliwczanie mieli furę szczęścia. Po wrzutce Michała Kucharczyka uderzał Prijović, ale został zablokowany. Za moment dobitkę Nemanji Nikolicia z linii wybił Hebert, a jeszcze próbę Michaiła Aleksandrowa zatrzymał bramkarz gości. Tuż przed przerwą wreszcie z dobrej strony pokazał się Kucharczyk. Pomocnik Legii huknął z dystansu i piłkę na rzut rożny z dużym trudem wybił Szmatuła. Obydwie drużyny zeszły na przerwę przy bezbramkowym remisie, chociaż optycznie lepiej prezentowali się legioniści.

      Tuż po zmianie stron świetną szansę miał wprowadzony na boisko Marcin Pietrowski. Pomocnik Piast był niemal sam przed Arkadiuszem Malarzem, lecz kopnął piłkę w trybuny. Z biegiem czasu legioniści ponownie zaczęli dochodzić do głosu. Akcje starał się napędzać Thibault Moulin, który często podchodził do kolegów z obrony, gdzie mógł liczyć na otrzymanie futbolówki. W 61. minucie gola powinien zdobyć Nemanja Nikolić, lecz napastnik znów nie popisał się skutecznością. Węgier dostał świetnie podanie od biegnącego po skrzydle Steevena Langila, żeby z kilku metrów trafić wprost w Szmatułę. Niebawem na indywidualny rajd zdecydował się Igor Lewczuk. Środkowy obrońca Legii przebiegł kilkadziesiąt metrów, ale jego uderzenie nieznacznie minęło prawy słupek. Kwadrans przed końcem ponownie zakręcił obrońcami Langil, dograł do niepilnowanego Nikolicia, a ten z bliskiej odległości strzelił nad poprzeczką.
      W niedzielnym pojedynku mistrzowie Polski, szczególnie w drugich 45 minutach, mieli zdecydowaną przewagę, ale nie potrafili udokumentować jej zdobyciem choćby jednej bramki. W 85. minucie znów pokazał się Aleksandar Prijović, którego główkę pewnie złapał Jakub Szmatuła.

      Autor: Wiśnia