Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Zobacz szczegóły.    Rozumiem, ZAMKNIJ
HokejKoszykówka
Zabrze - Wtorek, 16 września 2003
Puchar Polski - 1/8 Pucharu Polski

 Górnik Zabrze

0-2

Legia Warszawa 



8 min. Sokołowski I
79 min. Svitlica


45' Jakosz
65' Moskal

50' Surma
85' Wróblewski


Lech
Karwan
Radler (46' Szulik)
Moskal
Jakosz
Chyła (46' Probierz)
Bukalski
Niżnik
Popiela
Makriew
Gierczak (83' Sladojević)
SKŁADY Krzyształowicz
Magiera
(87' Dudek) Choto
Zieliński
Jóźwiak
(86' Sokołowski II) Sokołowski I
Surma
Vuković
Kiełbowicz
(83' Wróblewski) Svitlica
Saganowski

SĘDZIA:
 Zdzisław Bakaluk (Olsztyn)
WIDZOWIE:
 3000

Relacja

Wygrana i awans!

Legioniści cisnęli Górnika i zdobyli dwa gole - fot. turi Po spotkaniu w lidze z Górnikiem w Polkowicach, Legię czekał mecz na wyjeździe w 1/8 Pucharze Polski również z "Górnikami", ale tymi z Zabrza. Wiadomo było, że w szeregach legionistów nie wystąpi Tomasz Jarzębowski, który nabawił się kontuzji w rozgrywkach ligowych. Zatem od pierwszej minuty zagrali Andrzej Krzyształowicz w miejsce Artura Boruca oraz Jacek Magiera zamiast "Jarzy". Natomiast atak tworzyli wspólnie Marek Saganowski wraz ze Stanko Svitlicą.
Mecz rozpoczął się od 5 minutowego protestu piłkarzy obu ekip wobec chuligańskiego aktu, jakiego dokonali fani GKS Katowice, którzy pobili... własnych piłkarzy. Zaraz potem sędzia dał znak do rozpoczęcia zawodów. Początkowo zarówno Górnik, jak i Legia grały ostrożnie. Widać było gołym okiem, że oba zespoły czują do siebie respekt. Jednak takie "badanie" siebie nie trwało zbyt długo, bo już w 8. minucie spotkania bramkę dla zespołu Legii strzelił Tomasz Sokołowski I!!! Na trybunach przeogromna radość około 100 kibiców z Warszawy. Na twarzach piłkarzy Górnika można było zauważyć lekkie zaskoczenie. Z pewnością nie takiego obrotu sprawy spodziewali się zabrzanie. Widać, że ta stracona bramka podcięła im skrzydła. Natomiast Legia grała spokojnie, rozważnie, kontrolując wydarzenia na boisku. Po dwóch kwadransach gry, goście lekko spuścili z tonu oddając inicjatywę Górnikowi. W 35. minucie spotkania mocny strzał oddał Stanko Svitlica, ale nawet gdyby zdobył gola, to nie zostałaby on uznany, gdyż napastnik znalazł się na pozycji spalonej. Na 2 minuty przed upływem trzeciego kwadransa gry piłkarze Legii przeprowadzili na tyle groźną akcję, że bramkarz gospodarzy musiał wybiec aż na 25 metr, by zapobiec utracie kolejnej bramki. Zaraz potem sędzia przedłużył mecz o 120 sekund, w których to "wojskowi" mieli okazję na podwyższenie wyniku. Jednak z 17 metrów, z rzutu wolnego Stanko uderza piłką w mur, która wychodzi na rzut rożny. Kiełbowicz dośrodkowuje z kornera, ale mimo wszystko futbolówka opuszcza plac gry po niecelnym strzale Sagana. Gwizdek sędziego i piłkarze schodzą na przerwę do szatni. Na tablicy widnieje rezultat 1-0 dla Legii.
W przerwie trener Górnika dokonuje dwóch zmian. Zamiast Błażeja Radlera gra Szulik, a Chyłę zmienia Probierz. Druga odsłona gry rozpoczęła się bardzo ciekawie. W 49. minucie spotkania "Kiełbik" wrzuca futbolówkę wprost na głowę Saganowskiego, ale piłka minimalnie mija słupek bramki gospodarzy. Zaraz potem na akcję legionistów Krzysztof Bukalski z Górnika odpowiada strzałem z 17 metrów, ale gości od utraty bramki ratuje poprzeczka! Chwilę później ripostuje uderzeniem z woleja Marek Saganowski, ale niestety niecelnym. Z minuty na minutę mecz nabiera coraz szybszego tempa, gra staje się wyrównana, obie ekipy walczą ząb za ząb. Legioniści dążą do zdobycia drugiej bramki. W przeciągu kilku minut ani Jackowi Zielińskiemu, ani Saganowi nie udaje się pokonać bramkarza rywala. W 66. minucie spotkania tego drugiego ostro fauluje Kazimierz Moskal. Z miejsca zerwał się Dariusz Kubicki, by zaprotestować przeciw zagraniu rywala. W efekcie zawodnik Górnika zostaje ukarany żółtym kartonikiem. Gra się zaostrzyła, a walka jest coraz bardziej zacięta. Szansę na wyrównanie miał piłkarz Górnika, ale strzelił nad bramką strzeżoną przez Andrzeja Krzyształowicza. Jak wiadomo, niewykorzystane akcje lubią się mścić. Co się nie udało gospodarzom, udało się Svitlicy, który zdobył gola na 2-0 w 79. minucie spotkania! Król strzelców poprzedniego sezonu przewracając się w polu karnym wygranął piłkę obrońcy i pokonał Lecha. Na trybunach szał w sektorze zajmowanym przez kibiców z Warszawy. Mimo prowadzenia, legioniści dążyli do strzelenia trzeciego gola. W międzyczasie na boisko weszli: Wróblewski za Stanko, Tomek Sokołowski II za... Sokołowskiego I oraz Darek Dudek za Dicksona Choto. Na 2 minuty przed końcem spotkania szansę na 3-0 zmarnował Jacek Zieliński, gdyż jego strzał minął bramkę golkipera Górnika. Po tej akcji fani gospodarzy zaczęli opuszczać stadion, a sędzia doliczył 3 minuty, w których wynik już nie uległ zmianie.
Legia wygrała 2-0 na wyjeździe z Górnikiem. Miejmy nadzieję, że jest to dobry prognostyk przed piątkowym meczem z Wisłą Kraków przy Łazienkowskiej, na który już teraz wszystkich kibiców zapraszamy!


Autor: Fumen

Pomeczowe wypowiedzi:

Waldemar Fornalik (trener Górnika): "Legia wygrała zasłużenie. Ten mecz na zupełnie nie wyszedł. Szczególnie słaba w naszym wykonaniu była pierwsza połowa. Zabrakło nam przebojowości, którą pokazaliśmy w meczu z Amiką. Dzisiaj stworzyliśmy sobie za mał sytuacji podbramkowych."

Dariusz Kubicki (trener Legii): "Liczyłem, że dublerzy pokażą się z dobrej strony i powalczą dzisiaj. Na szczęście się nie zawiodłem. Mam trochę pretensji o niewykorzystanie kilku sytuacji podbramkowych, ale to się zdarza. Obie drużyny zagrały bardzo agresywnie. Z Wisłą jednak musimy zagrać skuteczniej."

Stanko Svitlica: "Powoli dochodzę do formy, tym bardziej cieszy mnie dzisiejszy gol. Wiadomo, że przecież nie przepracowałem w pełni okresu przygotowawczego. Teraz liczę na dobry występ przeciwko Wiśle. Już parę razy strzelałem bramki Wiśle i mam nadzieję, że w piątek ponownie uda mi się ta sztuka. Najważniejsze jednak, żebyśmy wygrali."

Andrzej Krzyształowicz: "W tej chwili trener wyznaczył mi taką rolę, żebym ogrywał się w meczach Pucharu Polski. W lidze pozycja Artura jest niepodważalna. Dzisiaj kibice obejrzeli bardzo ciekawe spotkanie. Cieszymy się z awansu i mam nadzieję, że będę stawał między słupkami aż do finałeowego meczu w tych rozgrywkach."

Autor: turi


Relacja z trybun

Dziękujemy

Takimi okrzykami kibice warszawskiej drużyny podziękowali piłkarzom za wynik i włożony w ten mecz wysiłek. Jak wiadomo rozgrywki Pucharu Polski nie cieszą się zbyt wielką popularnością, ale tam gdzie gra Legiunia zawsze znajdą się fani pragnący ją dopingować. Nie inaczej było podczas wczorajszego spotkania. Liczebnie nie prezentowaliśmy się może zbyt okazale, ale warunki ku temu nie były sprzyjające - nie dość, że to tylko mecz pucharowy, to jeszcze rozgrywany w dość dziwnej jak na mecz porze, a więc we wtorek. W sumie naliczyliśmy wspólnymi siłami prawie 150 kibiców, co jest nienajgorszym wynikiem. Tym bardziej, że tym razem była z nami mniejsza niż zwykle liczba braci z Sosnowca. Nasza redakcja uznała chyba, że pierwsze kwadranse w wykonaniu Legii nie należą do najciekawszych i podobnie jak podczas piątkowego spotkania w Polkowicach opuściliśmy tę część meczu ;-). A mówiąc całkiem poważnie znaleźliśmy się w prawdziwym kilkukilometrowym korku zaraz za Częstochową... Wchodząc na sektor zostaliśmy poinformowani o wyniku, jeszcze kilka obowiązków takich jak rozwieszenie flag, przygotowanie aparatu, przywitanie znajomych i można było wykonać zasadniczą część "pracy", czyli rozpocząć głośny i kulturalny doping :-). Pierwsza połowa w naszym wykonaniu nie zachwyciła, po stronie Górnika też nie było zresztą rewelacji. Tego dnia zabrzanie postawili sobie za cel obrażać nasz klub w każdej możliwej sytuacji, rezygnując nawet z piosenek o swoim klubie na rzecz obrzucenia epitetami Legii. Trochę za często dawaliśmy im się sprowokować, dlatego to co się działo na stadionie w pierwszej połowie, można było podciągnąć pod określenie głośnego dopingu, ale na pewno nie był to doping kulturalny. Na szczęście nasi piłkarze radzili sobie z jedenastką Górnika całkiem nieźle i gol Stanko wyraźnie uciszył publiczność zgromadzoną na sektorach przeznaczonych dla gospodarzy. Część z tubylców zaczęła masowo opuszczać obiekt przy Roosvelta, co zostało przyjęte przez legionistów z dużą radością i tradycyjnym zaproszeniem do... wyjścia. W drugiej połowie postaraliśmy się o więcej mocy i na stadionie przez długi czas królowało wprowadzone w Polkowicach "Legiaaa Warszawa!". I w młynie gospodarzy i wśród nas nie zabrakło pirotechniki - Górnik na wzór Lecha użył stroboskopów na żywioł odpalając je w tłumie, zaprezentował także różnokolorowe świece dymne. Jeśli chodzi o Legię, nasz arsenał zamknął się na ogniach bengalskich odpalonych w drugiej połowie. Nasi zawodnicy również nie mogli przejść do porządku dziennego nad tekstami, jakie serwowali im kibice Górnika. Gdy Jacek Zieliński podbiegł zbyt blisko trybun usłyszał kilka epitetów - odpowiedział na nie krótko i zwięźle unosząc w górę 2 palce i pokazując ile goli strzeliła Legia w Zabrzu! "A ile goli ma Górnik?" - bezradnie rozkładał ręce Zielu. Przywiązanie do barw klubowych pokazał też nasz król strzelców Stanko, który schodząc z boiska wymownie wskazywał na herb Legii. Po meczu piłkarze przybiegli pod nasz sektor i podziękowali nam za doping oraz, co już powoli staje się naszą małą legijną tradycją, przybili z kibicami piątki. Trzeba przyznać, że nie było to łatwe - w Zabrzu sektor dla gości położony jest na sporej wysokości i nasi piłkarze musieli się zdrowo naskakać w górę żeby przybić piąteczki z warszawiakami. "Puchar dla Legii" - niosło się po stadionie. 2:0 dla nas, jesteśmy dalej w grze a w Zabrzu spotkamy się ponownie już w następny piątek - tym razem czeka nas potyczka ligowa.

Autor: turi

Minuta po minucie:
Do rozpoczęcia spotkania pozostało niecałe pół godziny. Za kilka minut postaramy się podać skład Legii. Na pewno w tym spotkaniu nie zagra kontuzjowany Tomasz Jarzębowski i Manuel Garcia. Na sektorze Legii prawie 100 kibiców.

1 min. - Początek meczu. Spotkanie rozpoczęło się z kilkuminutowym opóźnieniem, ponieważ piłkarze postanowili solidaryzować się z pobitymi wczoraj graczami GKS-u.
5 min. - Na razie spokojny początek. Obie drużyny badają siebie nawzajem.
8 min. - GOOOOOLLLLLLL! 1-0 dla Legii! Bramkę zdobył Tomasz Sokołowski!
11 min. - Znakomity początek w wykaniu legionistów. Ta bramka podcięła trochę skrzydła zabrzanom.
16 min. - Na razie nie mamy zmiany rezultatu. Lekka przewaga podopiecznych Dariusza Kubickiego
19 min. - Legioniści mieli dobrą okazję na zdobycie drugiej bramki, ale w zamieszaniu podbramkowym obrońcy Górnika wybili piłkę.
25 min. - Już prawie pół godziny gry i nadal nasi prowadzą 1-0. Na sektorze gości około 100 kibiców. Głośny doping dla "Wojskowych".
36 min. - Gra się wyrównała. Legioniści chcą zejść do szatni z prowadzeniem. Częściej przy piłce jest teraz Górnik. My czyhamy na kontry.
41 min. - Niecałe pięć minut do końca tej odsłony. Wynik nie ulega zmianie.
43 min. - Bramkarz Górnika Lech musiał inetrweniować poza polem karnym.
44 min. - Legioniści spokojnie czekają na gwizdek sędziego kończący pierwszą połowę.
45 min. - Sędzia dolicza dwie minuty.
46+ min. - Faul na Svitlicy tuż przed polem karnym. Na bramkę Lecha uderzał Tomasz Sokołowski ale piłka otarła się o obrońcę i wyszła na rzut rożny.
46+ min. - Żółta kartka dla piłkarza Górnika Jakosza.
46+ min. - Rzut rożny wykonuje Tomasz Kiełbowicz... ale nic z tej akcji nie będzie.
47+ min. - Koniec pierwszej połowy.

46 min. - Początek drugiej odsłony. W Prowadzimy 1-0 po golu Tomasza Sokołowskiego. W przerwie w Górniku nastąpiły dwie zmiany. Za Radlera wszedł Szulik a miejsce Chyły zajął Probierz.
48 min. - Zankomita okazja dla Legii. Kiełbowicz dośrodkował z lewej strony do Sagana, ale napastnik "Wojskowych" nie potrafił skierować piłki do siatki.
51 min. - Górnik aczyna atakować. Bukalski uderzył bardzo mocno i legionistó uratowała poprzeczka! Chwilę później Krzyształowicz popisał się znakomitą paradą.
53 min. - Kontra Legii, próba strzału Saganowskiego ale niecelna. Mecz jest coraz szybszy, Górnik chce wyrównać.
55 min. - Kolejną szansę dla Legii zmarnował "Zielu".
59 min. - Coraz szybsze, coraz ciekawsze widowisko oglądają kibice w Zabrzu. Górnik za wszelką cenę chce wyrównać, a Legia wyprowadza groźne kontry. Najaktywniejszy w ataku jest oczywiście marek Saganowski.
61 min. - Rut wolny z narożnika pola karnego dla Górnika.
65 min. - Żółta kartka dla Moskala.
70 min. - Bardzo zacięte spotkanie, coraz częściej zdarzają się ostre faule. Do końca pozostało 20 minut.
71 min. - Przed chwilą Górnik zmarnowałznakomitą okazję na wyrównanie.
73 min. - Natychmaistowa odpowiedź Legii, ale napastnicy gości nie potrafili pokonać Lecha.
79 min. - GOOOOOOOLLLLL!!!!!! 2-0 dla Legii. Po okresie wymiany ciosów Stanko Svitlica zdobywa gola!!! Już chyba wynik przesądzony. Szał radości w sektorze kibiców Legii!!! :-)))
83 min. - Łukasz Surma odważnie wbiegł w pole karne i został przewrócony, ale arbiter nie odgwizdał rzutu karnego.
83 min. - Zmiana w Legii: Wróblewski za Svitlicę. Zmiana w Górniku: Sladojević za Gierczaka.
86 min. - Do końca soptkania pozostało niecałe 5 minut. Już nic nie powinno się zmienić. Przynajmniej na naszą niekorzyść ;-)
86 min. - Druga zmiana w Legii: Sokołowski II za Sokołowskiego I :-).
86 min. - Zamieszanie w polu karnym Górnika. Kilku legionistów próbowało pokonać Lecha, ale piłka jednak nie znalazła drogi do siatki.
87 min. - Trzecia zmiana w Legii: Dudek za Choto.
89 min. - Za 2-3 minut sędzia zagwiżdże po raz ostatni. Część fanów Górnika opuszcza powoli stadion...
90 min. - Sędzia dolicza 3 minuty.
93+ min. - KONIEC MECZU! Legia awansowała do ćwierćfinału Pucharu Polski.
Autor: Woytek

Fotoreportaż z wyjazdu - 37 zdjęć

Typowanie wyniku:
W typowaniu wzięło udział 251 osób. Prawidłowy rezultat odgadło 36 graczy: Filut, Żocho, Mrówa, kasia(L), Piotr Wołów, kijek, Mirek_P., kik, radovan, koziolek13, jani, mlody505, ranekba, piotrek(L)cisie, ja, Blekot, bartosz, Henio, Niunia, rpr., RYJ, Andrew_Bródno, Kamyk83, Aki_Wyszków, Sivy, laufif, (L)aguna, Juby, jablonka, Jacek, Mario_W, Sitar, bobas, soltys chmb , kazal, JUNIOR


Zapowiedź

Pierwszy z dwóch do Zabrza

W ostatnim meczu Legii i Górnika padł rezultat bezbramkowy - fot. Mishka We wtorek legioniści rozegrają kolejne spotkanie w ramach Pucharu Polski. Przeciwnikiem drużyny prowadzonej przez Dariusza Kubickiego będzie Górnik Zabrze. W 1/16 finału PP zabrzanie rozgromili Płomień Żary 7-2, a legioniści pokonali w Gorzycach miejscowe Tłoki 3-1. Będzie to pierwszy z dwóch wrześniowych wyjazdów do Zabrza. Drugi, ligowy mecz Górnik-Legia odbędzie się 26.09 o godzinie 20:00.

W ostatnim ligowych spotkaniach oba zespoły zasiodły swoich kibiców. Legia zaledwie zremisowała w Polkowicach 0-0, a Górnik uległ na włanym boisku Amice Wronki 1-2. Po pięciu kolejkach "Wojskowi" zajmują piąte miejsce z dorobkiem 9 punktów, a Górnik jest siódmy (7 punktów). Trener Kubicki najprawodpodobniej nie będzie mógł skorzystać z Tomasza Jarzębowskiego i Wojciecha Szali, czyli dwóch bocznych obrońców. Ich miejsce najprawdopodobniej zajmą Jóźwiak i Dudek.
Natomiast w przerwie letnie w Zabrzu soszło do sporych zmian. Właścicielem klubu został Marek Koźmiński i wymienił połowę składu. Z Górnika odeszli Wiśniewski, Kaczmarczyk, Kompała, Kocyba, Lekki, Kolasa - zawodnicy od dawna kojarzeni z KSG. W ich miejsce pozyskano m.in. Krzysztofa Bukalskiego, Kazimierza Moskala i Rafała Niżnika.

Górnik był w ostatnich latach trudnym rywalem dla "Wojskowych". Na 10 ostatnich spotkań Legia wygrała zaledwie jedno. 3 razy doznaliśmy porażki, a 6 razy padł remis (jeden remis zwycięski po rzutach karnych). Zdecydowanie lepiej legionistom gra się z Górnikiem na wyjeździe. Ostatnie spotkanie w Zabrzu wygraliśmy 3-2 (gole Majewskiego, Svitlicy i Magiery). Tamto spotkanie było 24 ligowym z rzędu bez porażki. Dotychczas oba zespoły rozegrały ze sobą 110 spotkań. 40 razy wygrywała Legia, 27 razy padał remis, a 43 razy lepszy był Górnik. Bilans bramek to 154-160 na korzyść zabrzan.

Autor: Woytek


Wasze pomeczowe komentarze (34)