Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Zobacz szczegóły.    Rozumiem, ZAMKNIJ
HokejKoszykówka
Warszawa - Niedziela, 27 sierpnia 2017, godz. 18:00
Ekstraklasa - 7. kolejka
Herb Legia Warszawa Legia Warszawa
  • 57' Sadiku
  • 63' Szymański
2 (0)
Herb Zagłębie Lubin Zagłębie Lubin
  • 90+3' Starzyński (k)
1 (0)

Sędzia: Bartosz Frankowski
Widzów: 14941
Pełen raport

Ligowy powrót na właściwe tory?

Legia Warszawa pokonała na własnym stadionie Zagłębie Lubin, dzięki czemu odrobiła stratę do czołówki tabeli. Pierwszego gola dla mistrzów Polski zdobył Armando Sadiku, a potem prowadzenie podwyższył Sebastian Szymański. Honorowe trafienie dla gości zaliczył Filip Starzyński, który w doliczonym czasie gry wykorzystał rzut karny. Dla Zagłębia była to pierwsza porażka w tym sezonie.

Od pierwszej minuty widoczny był brak dopingu dla legionistów. To efekt ich fatalnej postawy podczas ostatnich meczów. Już w 2. minucie na strzał z dystansu zdecydował się Armando Sadiku, jego jego próba nie mogła zagrozić Martinowi Polackowi. Potem coraz częściej do głosu zaczęli dochodzić przyjezdni. Nieco ponad kwadrans potem po raz pierwszy do interwencji został zmuszony Martin Polacek. Słowak zdołał odbić uderzenie Hildeberto. Chwilę potem odpowiedzieli lubinianie. Aleksander Woźniak posłał futbolówkę ponad Arkadiuszem Malarzem, jednak na linii bramkowej świetnie interweniował Łukasz Broź. Tuż przed przerwą następna dobra kontra graczy Jacka Magiery. Po wrzutce z prawej strony ekwilibrystyczne strzelił Cristian Pasquato, lecz Włoch nieznacznie się pomylił, pudłując obok słupka. Na pierwszą połowę obydwie drużyny zeszły bezbramkowy remisie.

Tuż po zmianie stron Arkadiusz Woźniak huknął z daleka i na wysokości zadania stanął Arkadiusz Malarz. Potem dopiero w 57. minucie mistrzowie Polski przeprowadzili składną akcję, która wreszcie dała im prowadzenie. Michał Kucharczyk ściągnął na siebie uwagę trzech piłkarzy, podał do nieobstawionego Armando Sadiku, a ten w sytuacji sam na sam nie dał szans Martinowi Polackowi. Dosłownie kilka minut potem drugi gol dla Legii! Sebastian Szymański dostał podanie na lewej stronie, zbiegł do środka boiska i spróbował strzału lewą nogą. Futbolówka odbiła się od nogi jednego z rywali i kompletnie zaskoczony bramkarz Zagłębia nie miał nic do powiedzenia. Po podwyższeniu prowadzenia Legia przestała forsować tempo i pomimo tego, że nie grała najlepszego spotkania, to nie pozwalała Zagłębiu na zbyt wiele. W samej końcówce rozmiary porażki zmniejszył Filip Starzyński, który pewnie wykorzystał rzut karny podyktowany po zagraniu piłki ręką przez Łukasza Brozia. W tej sytuacji sędzia musiał użyć systemu VAR, aby podjąć decyzję.

Legia Warszawa 2-1 (0-0) Zagłębie Lubin
1-0 Sadiku 57
2-0 Szymański 63
2-1 Starzyński 90 (k)