Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Zobacz szczegóły.    Rozumiem, ZAMKNIJ
Legioniści - niezależny serwis informacyjny
HokejKoszykówka
NewsyNewsy
Newsy
RSS  |  WAP  |  Kosz  |  Siatka  |  Hokej
Flaga, którą wieszali kibice, gdy Kaczorowski był w zespole Legii - fot. LegiaLive!
Flaga, którą wieszali kibice, gdy Kaczorowski był w zespole Legii - fot. LegiaLive!
Poniedziałek, 28 września 2009 r. godz. 10:40

Uwaga: Wiadomość archiwalna!

Historia Legii: Kaczorowski, czyli chórzysta, który nie został legionistą

Bodziach

Jutro w Gorzowie przeciwko Legii być może zagra Paweł "chórzysta" Kaczorowski. 35-letni obrońca zapisał się w historii Legii, choć na pewno nie w pozytywnym sensie. Na Łazienkowskiej spędził kilka miesięcy i, zdaniem kibiców, o kilka za dużo. Sprowadzenie tego gracza było chyba największą pomyłką w wieloletniej historii klubu z Łazienkowskiej.

Podpisując umowę z "Kaczorem" prezes Zygo zapewne nie zdawał sobie sprawy z tego, jaką rozpęta burzę. Zaraz po tej informacji kibice przypomnieli słynny "występ" Kaczorowskiego na stadionie Legii. Miał on miejsce przy okazji finałowego meczu o Puchar Polski, wygranego przez nasz klub 1-0. Jako że w dwumeczu legioniści okazali się słabsi od "Kolejorza", to poznaniacy świętowali sukces. A świętowali śpiewając piosenki obrażające Legię. Paweł Kaczorowski był jednym z najgłośniej popiskujących "W nienawiści do tej drużyny...".

Zanim rozpoczęła się runda wiosenna, w pubie na Łazienkowskiej miało dojść do spotkania (cotygodniowego) kibiców z jednym z zawodników. Na 13 lutego wyznaczono spotkanie z Pawłem Kaczorowskim. W jego trakcie miało dojść do wyjaśnienia sytuacji sprzed kilku miesięcy. Większość spodziewała się przeprosin ze strony "śpiewaka", ale... do tego nie doszło. Fani dość szybko opuścili pub, dając do zrozumienia zawodnikowi, że nigdy nie zyska ich akceptacji.

Urodzony w Zduńskiej Woli obieżyświat (11 razy zmieniał kluby) zadebiutował w Legii 2 kwietnia 2005 roku w Lubinie. Gdy tylko zawodnik wszedł na plac gry, w sektorze gości wywieszono płótno "Chórzysto - nigdy nie będziesz legionistą" oraz rozpoczęto skandowanie wulgarnych okrzyków pod jego adresem. Po meczu, gdy zawodnicy podeszli pod nasz sektor podziękować za doping, usłyszeli "Bez Kaczora". I faktycznie obrońca zrozumiał, że fanatycy Legii nie chcą by ten podchodził wraz z resztą drużyny i jako pierwszy zameldował się w szatni.

Pierwszy mecz "Kaczora" na Łazienkowskiej miał miejsce 17 kwietnia. Również wtedy zawodnika przywitało płótno z jego przekreśloną twarzą. Na boisko tymczasem poleciały... gumowe kaczuszki rzucone z Żylety. Przez kilka pierwszych minut fani "cisnęli" Kaczorowskiemu. Nie brakowało dialogu dwóch trybun "Kaczorowski! Co? Ty k...". Co ciekawe "chórzysta" był wówczas najlepszym zawodnikiem na murawie.

Już w trzecim występie w barwach Legii Kaczorowski... wpisał się na listę strzelców, czym doprowadził fanów Legii do wściekłości! Wiele osób po meczu (zakończonym remisem 1-1) uważało, że Legia przegrała 0-1, nie akceptując gola piłkarza ze Zduńskiej Woli. "(...) W końcu nasz wysiłek przyniósł skutek w postaci bramki. Radość była jednak krótka. I to nie z powodu tego, że chwilę później Łęczna wyrównała. Przyczyną "zamieszania" był strzelec bramki dla warszawian. Piłkę do bramki posłał bowiem Paweł Kaczorowski. Wcześniej, w czasie meczu, piłkarz był "oszczędzany", w myśl zasady - "dopingujemy tylko Legię!". Wojtek Hadaj tradycyjnie zapytał, kto strzelił bramkę dla Legii... ale odpowiedzi ze strony trybun cytować nie będziemy. Poza tym była ona zbyt różnorodna... a składał się na nią stek wyzwisk pod adresem piłkarza (...)" - tak parę lat temu relacjonowaliśmy dla Was przebieg meczu na trybunach.

Kaczorowski jeszcze kilka razy występował w barwach Legii (po raz ostatni 15 czerwca w półfinale PP), ale nigdy nie zyskał akceptacji kibiców.

W Warszawie przebywał do września 2005 roku, kiedy rozwiązał za porozumieniem stron umowę ze stołecznym klubem. W grudniu 2005 roku Kaczorowskiego kupiła Wisła Kraków, ale... oficjalnie poinformowała o tym dopiero miesiąc później. "Jednym z optymistycznych akcentów, które pominęliśmy na razie w podsumowaniu, było odejście z naszego klubu piłkarza, który legionistą właściwie nigdy nie został. Paweł Kaczorowski, bo o nim mowa, teraz już w barwach innej drużyny, będzie mógł sobie śpiewać co mu się podoba. I to nie tylko przy goleniu" - pisaliśmy w kibicowskim podsumowaniu rundy jesiennej przed czterema laty.

Kaczorowski w Legii:

Mecze: 14 (10 liga + 4 PP)
Bramki: 1
Pierwszy mecz: 02.04.2005 Zagłębie Lubin 0-0 Legia
Ostatni mecz: 15.06.2005 Dyskobolia 1-1, k. 4-2 Legia

Poprzednie historyczne teksty możecie znaleźć w dziale Historia.



Debiut Kaczorowskiego wypadł w Lubinie. Fani byli na to przygotowani - fot. Kamil Marciniak


Pierwszy mecz "chórzysty" na Ł3 i gumowe kaczuszki rzucone z trybun - fot. Mishka


A na płocie nie zabrakło płótna "na cześć" zawodnika - fot. Mishka



Zgłoś newsa!

Jeżeli masz informację, której nie ma na tej stronie, a Twoim zdaniem powinna się znaleźć, zgłoś ją nam! Wystarczy wypełnić prosty formularz, a informacja zostanie dodana do naszej bazy.
Zgłoś newsa!