Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Zobacz szczegóły.    Rozumiem, ZAMKNIJ
HokejKoszykówka
NewsyNewsy
Newsy
RSS  |  WAP  |  Kosz  |  Siatka  |  Hokej
Mistrzowie Polski juniorów w 1969 roku - fot. archiwum LegiaLive!
Mistrzowie Polski juniorów w 1969 roku - fot. archiwum LegiaLive!
Poniedziałek, 13 grudnia 2010 r. godz. 19:36

Uwaga: Wiadomość archiwalna!

Historia: Jedyne mistrzostwo Polski juniorów (1969 + archiwalne zdjęcia)

Bodziach

Piłkarze Legii w 1969 roku nie tylko zdobyli mistrzostwo Polski i świetnie spisywali się w europejskich pucharach, ale także zdobyli pierwsze, i jedyne jak do tej pory, mistrzostwo Polski juniorów. W turnieju finałowym, rozgrywanym w Lublinie, prowadzona przez Tadeusza Chruścińskiego Legia nie należała do faworytów. W trzecim meczu grupowym już witała się z gąską... by minutę przed końcem stracić bramkę, która zadecydowała o rozegraniu dodatkowego meczu.

Zanim jednak Legia awansowała do turnieju finałowego, wygrała rozgrywki ligowe w swoim województwie. Później grała jeszcze w Koninie i Słupsku (łącznie 5 meczów) i dopiero później awansowała do turnieju finałowego w Lublinie.

W Koninie legioniści osiągnęli następujące wyniki:
28.06.1969: Legia 2-1 Zagłębie Konin
29.06.1969: Legia 0-0 Zastal Zielona Góra

Wyniki juniorów Legii w Słupsku:
10.07.1969 Legia 2-2 Pogoń Szczecin
11.07.1969 Legia 1-0 Cieśliki Słupsk
12.07.1969 Legia 1-0 Lechia Gdańsk

Później doszło do wspomnianego turnieju finałowego o mistrzostwo Polski w Lublinie. Po rozegraniu trzech meczów okazało się, że konieczny jest mecz dodatkowy. "Lublinianka czy Legia? Baraż wskaże mistrza Polski juniorów" - pisał Sztandar Ludu (organ KW PZPR w Lublinie) 27 lipca 1970 roku. "Kroniki zmagań klubowych zespołów juniorów o tytuł mistrza Polski nie notują takiego wypadku. Czterodniowe zmagania czwórki finalistów nie przyniosły rozstrzygnięcia. Dwie pierwsze drużyny ukończyły turniej z jednakowym dorobkiem punktowym i bramkowym. W tej sytuacji o tym, która z nich stanie na najwyższym podium, zadecyduje dodatkowy pojedynek, w którym w dniu dzisiejszym zmierzą się młodzi piłkarze Legii i Lublinianki. Już ten fakt stanowi sporą niespodziankę lubelskich finałów. Przed rozpoczęciem rozgrywek najwięcej szans przyznawano bowiem wiślakom, których barw broni czterech reprezentantów Orlików oraz dobrze wyszkolonej jedenastce Stali. Tymczasem faworyci przegrali piątkowe mecze i zadowolić się muszą trzecią i czwartą lokatą. Nie wiadomo jednak komu przyznać brązowy medal, bowiem również te drużyny ukończyły turniej z takim samym bilansem punktowo-bramkowym.
Poziom lubelskiego finału był zadowalający. Przez boisko Lublinianki przewinęło się kilku wielce utalentowanych piłkarzy. Do najbardziej wyróżniających, o których powinniśmy usłyszeć już w najbliższej przyszłości należeli: Buda, Stępień, Myjak i Wiącek z mieleckiej Stali, Obażanowski, Kmiecik, Stachel i Z. Michaliszyn z Wisły, Grzelak, Gawłowski, Garkuszewski i Przybyła z Lublinianki oraz Zimnowłocki, Jakubowski, Janota i Słodkowski.
Nie tylko oni posiadają już spory zasób piłkarskich kwalifikacji. Warto więc uwiecznić nazwiska wszystkich uczestników lubelskich finałów. Może z wieloma z nich spotkamy się za kilka lat przy lekturze... ligowych składów?" - pisano dalej w relacji.

Legia była bliska zdobycia mistrzostwa już po trzecim meczu, jednak minutę przed końcem meczu z Lublinianką straciła gola, który zadecydował o konieczności rozegrania dodatkowego meczu pomiędzy tymi właśnie drużynami. W trzecim meczu na początku zarysowała się przewaga Lublinianki. "Grając szybkim atakiem gospodarze w 2 minucie mogli uzyskać prowadzenie. Podniesiński będąc kilka metrów od pustej bramki gości nie trafił w piłkę. Przewaga Lublinianki utrzymywała się do około 20 minuty. Następnie inicjatywę przejęła Legia. Troczyński będąc sam na sam z bramkarzem Lublinianki miał dobrą sytuację do zdobycia bramki. Ryzykowny wybieg Grzelaka uniemożliwił jednak oddanie strzału. Do końca pierwszej połowy lekką przewagę miała Legia. Po zmianie stron początkowo w dalszym ciągu inicjatywę posiadali goście. Bardzo groźny strzał oddał Sroka. Trafił jednak prosto w ręce bramkarza. Po kilku minutach znów zaznaczyła się przewaga Lublinianki. W 50 minucie silny strzał z odległości kilkunastu metrów oddał Gawłowski. W tym okresie gry gospodarze oddali jeszcze kilka groźnych strzałów. Niestety, nie mogły one znaleźć drogi do bramki. W 72 minucie goście przeprowadzili szybki atak. Strzał jednego z napastników Legii na bramkę Lublinianki zatrzymał ręką Choina. Sędzia podyktował rzut karny. Pewnym egzekutorem był Cypka. Mimo utraty bramki gospodarze nie załamali się. Wzmocnili tempo gry i uzyskali jeszcze większą przewagę. Wysiłek ten - jak się później okazało - opłacił się, gdyż w 79 minucie Przybyła w zamieszaniu podbramkowym zdobył wyrównującą bramkę. W przekroju całego meczu w drużynie Lublinianki wyróżnili się: Grzelak, Wideński, Gawłowski, Karkuszewski, Krawczak i Przybyła. W zespole Legii najlepszymi byli: Cypka, Troczyński, Sroka i Miąszkiewicz" - relacjonowano w lubelskiej prasie.

Po tym meczu o turnieju wypowiedzieli się prof. Wiesław Motoczyński i Jerzy Słaboszowski, trener reprezentacji Polski juniorów.
Wiesław Motoczyński: "Moim zdaniem najlepszymi zespołami w tym turnieju były Legia i Lublinianka. Pierwsza drużyna grała najlepiej pod względem taktycznym i technicznym. Jest to bardzo wyrównany zespół, który w każdym spotkaniu może się podobać. Lublinianka natomiast posiadała najgroźniejszy atak. W zespole tym m.in. wyróżnili się dwaj młodzi zawodnicy, których dotychczas nie widziałem - Karkuszewski i Wideński. Zespół gospodarzy mógł wygrać decydujący mecz o mistrzostwo Polski, gdyby w ostatnich minutach na boisko niepotrzebnie nie wszedł kontuzjowany Czernicki".

Jerzy Słaboszowski: "Finałowy turniej był bardzo emocjonujący. Wszystkie drużyny reprezentowały wyrównany poziom i w tej sytuacji każda mogła zdobyć mistrzostwo. Z zawodników grających w poszczególnych zespołach wyróżnili się byli lub obecni członkowie kadry narodowej - Obażanowski (Wisła), Buda (Stal), Sroka (Legia), Przybyła i Gawłowski (Lublinianka). Szkoda, że w turnieju tym bardzo mało grał Sylwester Czernicki z Lublinianki. Gdyby nie kontuzja tego zawodnika, gospodarze mogli mieć bardzo silny punkt w swojej drużynie".

W pierwszych dwóch meczach turnieju Legia zremisowała ze Stalą Mielec i pokonała 2-1 Wisłę Kraków. W trzecim, jak się wydawało decydującym, meczu zmierzyła się z Lublinianką. Jak przytoczyliśmy powyżej, padł remis 1-1 i o mistrzostwie zadecydował dodatkowy mecz pomiędzy gospodarzem turnieju a Legią, która okazała się czarnym koniem turnieju.

Wyniki turnieju w Lublinie (faza grupowa):

25.07.1969: Legia Warszawa 1-1 Stal Mielec
gol: Zimnowłocki

26.07.1969: Legia Warszawa 2-1 (1-1) Wisła Kraków
bramki: Sroka, Miąszkiewicz

28.07.1969: Lublinianka 1-1 (0-0) Legia Warszawa
0-1 72 min. Cypka (karny)
1-1 79 min. Przybyła

Lublinianka: Grzelak, Choina, Wideński, Borowiec, Mazur, Mącik (70. Czernicki), Gawłowski, Krawczak, Karkuszewski (57. Stelmasiak), Podniesiński, Przybyła.

Legia: Płuska, Janota, Słodkowski, Cypka, Rucel, Troczyński, Sroka, Judkowiak, Jakubowski (59. Przeździecki), Miąszkiewicz, Zimnowłocki (26. Okulski).

Sędziował: Włodzimierz Karolak (Łódź)

Pozostałe wyniki:
Lublinianka 2-1 (1-1) Stal Mielec

Wisła Kraków 2-2 (0-1) Stal Mielec
Obażanowski 66', 73' k. - Buda 29', Pietras 63'

Tabela końcowa:
1-2. Legia 3 mecze 4 pkt. bramki: 4-3
Lublinianka 3 4 4-3
3-4. Stal Mielec 3 2 4-5
Wisła Kraków 3 2 4-5

Finałowe, dodatkowe spotkanie rozegrano w poniedziałek, 29 lipca 1969 roku o godzinie 17. "Piłkarze Lublinianki stojąc przed ogromną szansą zdobycia mistrzowskiego tytułu rozpoczęli mecz z olbrzymią ambicją i już w 3 minucie byli bliscy zdobycia bramki. Czernicki egzekwując rzut wolny skierował piłkę na pole karne Legii, którą przejął następnie Karkuszewski i głową skierował w prawy róg bramki. Tę groźną dla Legii sytuację zażegnał w ostatniej chwili świetnie dysponowany bramkarz Płuska. Napastnicy Lublinianki przez pierwsze 5 minut dość energicznie atakowali bramkę przeciwnika. Dwie najgroźniejsze akcje przeprowadzone zostały przez Krawczaka i Karkuszewskiego. Ten ostatni oddał dwa silne strzały, po których piłka minimalnie minęła bramkę przeciwnika. Po 5 minutach piłkarze Legii otrząsnęli się z tej przewagi i Sroka zdobył pierwszą bramkę. Po uzyskaniu prowadzenia legioniści jeszcze bardziej przyspieszyli grę spychając Lubliniankę do defensywy. W okresie przewagi Legii, Lublinianka kontratakowała wypadami. W 16 minucie Krawczak po samotnej akcji ograł aż 3 obrońców i zdobył wyrównującą bramkę.
Po przerwie Lublinianka zagrała znacznie lepiej, a akcje przeprowadzone przez jej napastników były bardziej składne. Przewaga gospodarzy była bardzo wyraźna i zdawało się, że zdobycie drugiej bramki jest tylko kwestią minut. Napastnicy Lublinianki dążąc d uzyskania prowadzenia oddali kilka groźnych strzałów. Dwukrotnie obrońcy Legii wybili piłkę już z samej linii bramkowej. Mimo wysiłków Lublinianka nie zdołała potwierdzić swej przewagi zdobyciem zwycięskiej bramki. Ponieważ mecz w regulaminowym czasie zakończył się wynikiem remisowym zarządzono dogrywkę dwa razy po 10 minut. W dogrywce Lublinianka, mimo że była zespołem lepszym, zeszła z boiska pokonana. W 89 minucie obrońca Mazur niefortunnie posłał piłkę na korner. Skrzydłowy Legii egzekwując rzut rożny skierował piłkę na głowę Troczyńskiego, a ten przedłużył ją do bramki" - pisała lubelska prasa.

W innym dzienniku znajdujemy krótszą relację: "Pierwsza połowa spotkania przyniosła wynik remisowy, który odpowiadał sytuacji na boisku. Druga połowa zakończyła się także remisem mimo dość wyraźnej przewagi, szczególnie w pierwszych 20 minutach, zespołu Lublinianki. Bramkę Legii dwukrotnie ochroniły poprzeczka i słupek, a raz obrońca, który wybił piłkę z linii bramkowej. Dogrywka dwa razy po 10 minut przyniosła bramkę piłkarzom Legii. Po spotkaniu zespołowi Legii wręczono puchar PZPN".

Po meczu barażowym Express Wieczorny dał tytuł: "Pełny sukces piłkarzy Legii, juniorzy również mistrzami Polski!". "Piłkarscy kibice Warszawy mogą być dumni ze swego wojskowego klubu. Legia odniosła w tym roku w tej dyscyplinie pełny sukces. Po zdobyciu przez piłkarzy z Łazienkowskiej mistrzostwa Polski, w ślady seniorów poszli juniorzy, którzy w poniedziałek w Lublinie również wywalczyli zaszczytny tytuł. (...) O tytule musiał zadecydować dodatkowy mecz. Rozegrany on został w poniedziałek w Lublinie i przyniósł sukces Legii 2-1 (1-1, 1-1). Piłkarze Lublinianki trzymali się bardzo dzielnie i ulegli dopiero w dogrywce. Bramki zdobyli: Sroka i Troczyński dla Legii oraz Krawczak dla gospodarzy. Juniorzy Legii zdobyli tym samym Puchar PZPN" - czytamy relację w tej gazecie.

O sukcesie Legii pisały także inne tytuły. "(...) Pierwsza połowa spotkania przyniosła wynik remisowy, który odpowiadał sytuacji na boisku. Druga połowa zakończyła się także remisem mimo dość wyraźnej przewagi, szczególnie w pierwszych 20 minutach zespołu Lublinianki. Bramkę Legii dwukrotnie ochroniły poprzeczka i słupek, a raz obrońca, który wybił piłkę z linii bramkowej. Dogrywka dwa razy po 10 minut przyniosła bramkę piłkarzom Legii. Po spotkaniu zespołowi Legii wręczono puchar PZPN" - czytamy w jednej z nich.

Tadeusz Chruściński (trener Legii): "Pierwsza połowa meczu była wyrównana z lekką przewagą Legii. W drugiej połowie przewaga należała do Lublinianki. Moi zawodnicy grali bardziej rozważnie w obronie i dlatego odnieśli zwycięstwo. Z mojej drużyny wyróżniam: Cypkę, Troczyńskiego, Miąszkiewicza i Srokę. W Lubliniance najbardziej wartościowymi zawodnikami byli Krawczak i Wideński.

Jan Golan (trener Lublinianki): "No cóż, nie udało się. Wszyscy moi zawodnicy wykazali dużo ambicji i w zasadzie wypełnili założenia taktyczne. Mam jedynie pretensje do obrońcy Mazura, który popełnił dwa rażące błędy przechylając szalę zwycięstwa na stronę Legii".

Jerzy Słaboszowski (trener kadry): "Jestem pełen uznania dla juniorów Lublinianki za ich ambitną grę. W spotkaniu tym raz jeszcze potwierdziło się, że o zwycięstwie w ostatecznym rozrachunku decyduje większa dojrzałość taktyczna. Z piłkarzy, których obserwowałem w lubelskim turnieju najbardziej podobali mi się: Buda ze Stali, Wideński i Krawczak z Lublinianki, Obażanowski z Wisły i Cypka z Legii".

Dodatkowy mecz (finał): 29.07.1969 g.17:00 Lublinianka 1-2 (1-1, 0-1) Legia Warszawa
0-1 7 min. Sroka
1-1 16 min. Krawczak
1-2 89 min. Troczyński

Lublinianka: Grzelak, China, Wideński, Borowiec, Mazur, Gawłowski, Czernicki (Mącik), Karkuszewski, Krawczak, Podniesiński, Przybyła.

Legia: Płuska, Janota, Słatkowski, Cypka, Rucel, Troczyński, Sroka, Judkowiak, Jakubowski, Miąszkiewicz, Okulski.

Składy drużyn w turnieju finałowym w Lublinie:

Lublinianka: Grzelak, Chojna, Wideński, Borowiec, Mącik, Gawłowski, Krawczak, Garkuszewski, Podniesiński, Przybyła. trener: Jan Golan

Legia (zawodnicy z turnieju finałowego i wcześniejszych meczów ligowych): Janusz Płuska, Jacek Janota, Wojciech Sładkowski, Tadeusz Cypka, Jerzy Rucel, Marek Troczyński, Waldemar Sroka, Mieczysław Judkowiak, Janusz Jakubowski, Marek Miąszkiewicz, Janusz Okulski, Tadeusz Zimnowłocki, Andrzej Młynarczyk, Andrzej Wojciechowski, Ryszard Arciechowski, Tadeusz Przeździecki. trener: Tadeusz Chruściński

W kadrze Legii byli także: Piotr Duszyński, Lech Cieślak, Jerzy Celejewski.

Stal: Waliszewski, Wrażeń, Myjak, Chęciński, Kusek, Wieśniak, Wiącek, Buda, Wydro, Stępień, Pietras. trener: Konrad Jędryka

Wisła: Cisowski, Zagłobik, Janiszewski, Szmigiel, Zb. Michaliszyn, T. Michaliszyn, Szymanowski, Garlej, Stachel, Obrażanowski, Mietkowski. trener: Marian Kurdziel.

P.S. Podziękowania za udostępnienie zdjęć i innych materiałów dla Waldemara Sroki. Już wkrótce tylko na LL! rozmowa z mistrzem Polski juniorów z 1969 roku.

Poprzednie teksty historyczne znajdziecie w dziale Historia.








Mistrzowie Polski juniorów w 1969 roku - fot. archiwum LegiaLive!



Zgłoś newsa!

Jeżeli masz informację, której nie ma na tej stronie, a Twoim zdaniem powinna się znaleźć, zgłoś ją nam! Wystarczy wypełnić prosty formularz, a informacja zostanie dodana do naszej bazy.
Zgłoś newsa!