Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Zobacz szczegóły.    Rozumiem, ZAMKNIJ
Legioniści - niezależny serwis informacyjny
HokejKoszykówka
NewsyNewsy
Newsy
RSS  |  WAP  |  Kosz  |  Siatka  |  Hokej
Piątek, 26 listopada 2010 r. godz. 15:50

Uwaga: Wiadomość archiwalna!

Historia: Protest 1995

Bodziach

Nie tak dawno przez przeszło trzy lata fani Legii protestowali przeciwko polityce klubu i działaczom. Na meczach nie było dopingu, a na wyjazdy legioniści jeździli wbrew woli własnego klubu. Na samym początku inwestycji ITI w Legię kibice protestowali pod Torwarem przeciwko wysokim cenom biletów. Tego typu protesty to żadna nowość.

Na Łazienkowskiej podobny protest miał miejsce przed 15 laty, kiedy Legia rozpoczynała swoją przygodę w Lidze Mistrzów. Protest rozpoczęto od meczu z Hutnikiem Kraków, 20 września 1995 roku. „Działacze Legii wydali bzdurny zakaz wywieszania flag klubowych i transparentów. Jest to ewenement na skalę światową. Druga sprawa to zbyt wysokie ceny biletów. Na mecz z Rosenborgiem najtańsze bilety kosztowały 250 000 starych złotych. Jeśli do meczu w dniu 4 października z Bełchatowem sytuacja ta nie ulegnie zmianie, będziemy zmuszeni jakoś zareagować. Pierwszą formą protestu niech będzie nasza absencja na stadionie. Oczywiście zbieramy się w okolicach stadionu z flagami. O naszym proteście powiadomimy władze Legii oraz media. Apelujemy jednocześnie o spokój i kulturalne zachowanie się podczas akcji protestacyjnej. Chodzi o to, żeby nie dać się sprowokować do zadymy. Prosimy wszystkich sympatyków Legii o jak najszersze poparcie dla naszej wspólnej sprawy. Nie pozwólmy się ogłupiać. Kto to widział, żeby na swoim stadionie nie wolno było wieszać barw klubu! Ci, którzy jednak wejdą na mecz, proszeni są o niedopingowanie. Kibicu Legii bądź solidarny” - wyjaśniano przyczyny protestu w legijnym zinie.

Zakaz wywieszania flag obowiązywał już na meczu Ligi Mistrzów z Rosenborgiem Trondheim. „Nie pozwolono tym razem wnieść flag. Na płotach jest zakaz wywieszania. Zakazy są po to, aby je łamać, jednak na tym meczu frekwencja na trybunie otwartej była zbyt wielka i nie było nawet możliwości ich wywieszenia, gdyż ograniczałoby to widoczność” - czytamy w relacji kibicowskiej z pierwszego meczu Legii w Lidze Mistrzów.

Przy okazji meczu z Amiką Wronki (23 września 1995) fani wydali komunikat w legijnym zinie: „Bardzo mało widzów oglądało ostatni mecz na stadionie Wojska Polskiego w środę. Główne powody to horrendalne ceny biletów (jedne z najdroższych na świecie) oraz zakaz wywieszania flag klubowych na płocie co jest absolutnym absurdem. W dniu dzisiejszym również prosi się o nie wchodzenie na stadion. Będziemy w ten sposób protestować przez wiele kolejek aż do cofnięcia głupich zakazów. Mecz Legii w Lidze Mistrzów z Roseborgiem oglądało 10 tysięcy widzów, najmniej w całej Europie, mecz tej samej drużyny, na tym samym stadionie z Górnikiem Zabrze rok temu - ponad 20 tysięcy. Przebudźcie się panowie działacze” - pisali „prawdziwi kibice Legii”. Protest zakończył się dopiero przy okazji trzeciego meczu na Łazienkowskiej.


przeczytaj więcej o:,


Zgłoś newsa!

Jeżeli masz informację, której nie ma na tej stronie, a Twoim zdaniem powinna się znaleźć, zgłoś ją nam! Wystarczy wypełnić prosty formularz, a informacja zostanie dodana do naszej bazy.
Zgłoś newsa!