Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Zobacz szczegóły.    Rozumiem, ZAMKNIJ
HokejKoszykówka
NewsyNewsy
Newsy
RSS  |  WAP  |  Kosz  |  Siatka  |  Hokej
Początkowo sztuczne lodowisko w Warszawie miało powstać na Mokotowie, nie zaś przy Łazienkowskiej
Początkowo sztuczne lodowisko w Warszawie miało powstać na Mokotowie, nie zaś przy Łazienkowskiej
Piątek, 14 stycznia 2011 r. godz. 13:14

Uwaga: Wiadomość archiwalna!

Historia stadionu: Jak Łazienkowska zyskała lodowisko kosztem skarpy mokotowskiej

Bodziach

Pod koniec 1953 roku do użytku oddane zostało lodowisko Torwar, na którym swoje mecze rozgrywali hokeiści naszego klubu. Początkowo, jak wiadomo, lodowisko nie miało zadaszenia. To pojawiło się dopiero po kilkunastu latach użytkowania. Dziś LL! przypomina, że początkowo lodowisko zbudowane naprzeciwko stadionu Legii miało powstać na... Mokotowie.

29 czerwca 1952 roku Przegląd Sportowy zamieścił obszerny artykuł zatytułowany "Już w listopadzie Warszawa może mieć sztuczne lodowisko, ale decyzja zależy od urbanistów". Wtedy w Polsce mecze hokejowe rozgrywano w Katowicach, bo tylko tam istniały ku temu warunki. Lodowisko w stolicy miało początkowo powstać na Mokotowie, ale w maju pojawiły się plany, by nowy obiekt zlokalizować w pobliżu stadionu Legii. Poniżej treść artykułu z Przeglądu Sportowego, w którym redaktor mocno boleje nad zmianą lokalizacji:

"Kiedy przed niespełna rokiem zdecydowano budowę sztucznego lodowiska w Warszawie, sportowcy stolicy przyjęli tę wiadomość z wielką radością. Jedyny tego rodzaju obiekt sportowy w Katowicach, nie zaspokaja oczywiście coraz to bardziej wzrastających potrzeb sportów zimowych, łyżwiarstwa i hokeja na lodzie.

Architekci nasi zabrali się z zapałem do pracy nad projektami. Dokumentacja techniczna, dotycząca części robót budowlanych i ziemnych jest już dawno wykonana przez pracownię CBPAiB nr 101 pod kierunkiem inżyniera Brzuchowskiego, podobnie jak projekt instalacji chłodniczej, opracowany przez inżynierów Niemieckiej Republiki Demokratycznej.
Obra projekty zostały ze sobą skoordynowane, gotowe są rysunki robocze, pozwalające na natychmiastowe przystąpienie do pracy nad budową sztucznego lodowiska. Oczekiwano tylko na kompresory i maszyny pomocnicze, które właśnie w tych dniach zostały przywiezione do Warszawy w 7 wagonach.

W tych warunkach wydawało się, że sportowcy nasi będą mogli korzystać jeszcze w tym roku ze sztucznego lodowiska, bowiem prace miały rozpocząć się w połowie czerwca, a płyta mogłaby być oddana do użytku w końcu listopada lub na początku grudnia.
Zupełnie jednak niespodziewanie w tym momencie zaczęli wahać się urbaniści Warszawy, którzy wbrew wydanej już i kilkakrotnie potwierdzonej lokalizacji lodowiska na skarpie w Mokotowie (na wysokości ul. Malczewskiego), rozpoczynają debatować nad ewentualnym przeniesieniem lodowiska gdzie indziej, mianowicie na teren objęty ulicami Czerniakowską i Przemysłową.

Zmiana lokalizacji w praktyce uniemożliwiłaby realizację budowy lodowiska w roku bieżącym [1952 - przyp. B.], bowiem w każdej nowej lokalizacji potrzebna jest pełna dokumentacja techniczna, której opracowanie zajmuje około dwóch miesięcy. Tym samym przekreślony byłby całkowicie harmonogram budowy, uwzględniający jej początek na połowę czerwca i zakończenie w listopadzie lub grudniu.

Jednym z powodów, jakie wysuwają urbaniści stolicy przeciwko budowie lodowiska na Mokotowie, jest niedostateczna komunikacja z ul. Puławską. Argument ten nie wytrzymuje krytyki, o czym łatwo przekonali się ci wszyscy, którzy niejednokrotnie już wędrowali na imprezy sportowe na stadion przy ul. Łazienkowskiej. Dostęp do projektowanego lodowiska na Mokotowie jest daleko łatwiejszy niż na Czerniakowską. Oprócz kilku linii tramwajowych na ulicy Puławskiej i trolleybusu w jej pobliżu, dostęp do lodowiska na skarpie jest również od ul. Belwederskiej, która ma obecnie linię autobusową, a w niedalekiej przyszłości projektowana jest linia trolleybusowa. Ponadto właśnie pod ulicą Puławską ma przebiegać linia Szybkiej Kolei Miejskiej, która znakomicie rozwiąże sytuację komunikacyjną.

O wiele ważniejsze jednak niż komunikacyjne są inne względy, przemawiające na korzyść budowy lodowiska na skarpie na Mokotowie, można tu bowiem wykorzystać naturalny teren stoku skarpy. Jest tam 15.000 m3 ziemi tylko do przesunięcia, a więc mamy do czynienia z transportem miejscowym, podczas kiedy na proponowanym przez urbanistów terenie na Czerniakowskiej trzeba było dowieźć 60.000 m3 ziemi. Koszt budowy lodowiska wzrósłby znacznie.

W piątek odbędzie się w Warszawie konferencja przedstawicieli Biura Urbanistycznego Warszawy z przedstawicielami Głównego Komitetu Kultury Fizycznej. Od decyzji inżynierów zależy odpowiedź na pytanie, czy Warszawa otrzyma w tym roku sztuczne lodowisko. Dziś, kiedy wszystkie maszyny potrzebne do instalacji lodowiska są już w Warszawie i kiedy prace mogą rozpocząć się już za dwa tygodnie, aby za 5-6 miesięcy płyta była oddana do użytku łyżwiarzy i hokeistów - jakakolwiek zmiana lokalizacji lodowiska - poza podrożeniem kosztów odsunęłaby sprawę jego budowy przynajmniej o cały rok
" - pisał Przegląd Sportowy.


Dzień później było już wiadomo - dojdzie do zmiany lokalizacji lodowiska. "Spotkanie: Urbaniści Stolicy - Sekcja Budownictwa Sportowego GKKF w sprawie lodowiska, zakończyła się do przerwy zwycięstwem urbanistów 1:0. Oznacza to, że urbaniści zmienili swą poprzednią decyzję, dotyczącą budowy sztucznego lodowiska na naturalnym terenie - skarpa na Mokotowie, i przeforsowali zmianę lokalizacji. Miejsce na lodowisko przewidziane jest w rejonie ulic: Czerniakowska - Przemysłowa - Łazienkowska.
Urbaniści jako główny argument zmiany lokalizacji wysunęli, że tego rodzaju obiekt sportowy powinien stanowić część składową Parku Kultury i Wypoczynku, którego realizacja już się rozpoczęła.

GKKF zgodził się na zmianę lokalizacji lodowiska pod warunkiem, że urbaniści skrócą czas dokumentacji tego obiektu sportowego o jeden miesiąc. Oznacza to w praktyce, że dokumentacja lodowiska wykonana byłaby w ciągu jednego miesiąca, co pozwoliłoby na rozpoczęcie budowy w ciągu lipca i oddanie płyty lodowej do użytku jeszcze w tym roku [1952 - przyp. B.], w końcu listopada lub na początku grudnia.
Przyspieszenie dokumentacji lodowiska na terenie objętym wyżej wspomnianymi ulicami, leży teraz w rękach urbanistów stolicy; inaczej mówiąc, od nich zależy sprawa oddania lodowiska do użytku jeszcze w tym roku
" - pisał Przegląd Sportowy.

Historia Fortu Bema
Unieważniony przetarg we wrześniu 2006
Miasto odkupuje tereny. Pierwsze projekty
Zadaszenie Torwaru i warsztat samochodowy na Przemysłowej
Niezłe zaplecze szermierzy pół wieku temu
Likwidacja bieżni, remont dachu, obniżanie płotu
Historia stadionu Legii: Legia na Fortach Bema
Historia stadionu Legii: Hala, która została na papierze
Historia stadionu Legii: Odkrywamy historię basenów
Historia stadionu Legii: Zadaszenie basenu oraz likwidacja pływalni i strzelnicy
Historia stadionu Legii: W oczekiwaniu na zegar
Historia stadionu Legii: Wspomnienia Bohdana Tomaszewskiego
Historia stadionu Legii: Wchodzenie na gapę, piwo pod stadionem i przeładowany trolejbus
Historia stadionu Legii: 1965-68
Historia stadionu Legii: 1961-63
Historia stadionu Legii: 1960 cz.V
Historia stadionu Legii: 1960 cz.IV
Historia stadionu Legii: 1960 cz.III
Historia stadionu Legii: 1960 cz.II
Historia stadionu Legii: 1960 cz.I
Historia stadionu Legii: 1950-1959
Historia stadionu Legii: 1948-1949
Historia stadionu Legii: 1946-1947
Historia stadionu Legii: 1937-1945
Historia stadionu Legii: 1933-1936
Historia stadionu Legii: 1930-1932
Historia stadionu Legii: 1928-1929
Historia stadionu Legii: 1926-1927
Historia stadionu Legii: 1924-1925
Historia stadionu Legii: 1917-1922



Zgłoś newsa!

Jeżeli masz informację, której nie ma na tej stronie, a Twoim zdaniem powinna się znaleźć, zgłoś ją nam! Wystarczy wypełnić prosty formularz, a informacja zostanie dodana do naszej bazy.
Zgłoś newsa!