Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Zobacz szczegóły.    Rozumiem, ZAMKNIJ
HokejKoszykówka
NewsyNewsy
Newsy
RSS  |  WAP  |  Kosz  |  Siatka  |  Hokej
Dominik Nagy obejmowany przez kolegów po bramce z Cracovią - fot. Mishka / Legionisci.com
Dominik Nagy obejmowany przez kolegów po bramce z Cracovią - fot. Mishka / Legionisci.com
Poniedziałek, 24 kwietnia 2017 r. godz. 17:17

Punkty po meczu z Cracovią

Qbas, źródło: Legionisci.com

Mimo przerzedzonego kontuzjami i kartkami składu legioniści bez większego kłopotu poradzili sobie na wyjeździe z Cracovią. Mistrzowie Polski zagrali nad wyraz spokojnie, będąc świadomymi celu i swojej przewagi w umiejętnościach. Wprawdzie ponownie nie zachwycili, ale i tak w zupełności wystarczyło to do ogrania gospodarzy.

1. Bez kalkulacji. Przed spotkaniem wiele osób uważało, że legioniści nie zagrają na 100% po to, by nie zająć 1. miejsca w lidze po rundzie zasadniczej, co doprowadziłoby do mniej korzystnego układu gier w grupie mistrzowskiej. Drugie miejsce gwarantuje bowiem mecze u siebie z Lechem i Lechią. „Wojskowi” jednak nie kalkulowali. Zagrali o 3 punkty i cel osiągnęli. A i tak zajęli 2. miejsce, bo Jagiellonia, o której jakby na chwilę zapomniano, wygrała w Gliwicach i utrzymała przewagę. W sumie więc sportowa postawa popłaciła.

2.Niezagrożona wygrana. Ostatnio rzadko zdarza się, że mecz Legii oglądać można bez większych nerwów. A ten w Krakowie od początku tak właśnie się obserwowało. Podopieczni trenera Magiery szybko opanowali środek pola, przeprowadzili kilka dynamicznych ataków, ułożyli sobie grę i w efekcie czego strzelili bramkę. Na gola dla gospodarzy zaś nie zanosiło się nawet, gdy jakby otrząsnęli się z przewagi mistrzów i przeprowadzili kilka ataków, w tym uderzali z dystansu. Podobnie było i w drugiej połowie. Bezzębna Cracovia i tylko zamieszanie po stałych fragmentach podnosiło poziom emocji. Obserwując grę po prostu trudno było uwierzyć, że Legia może stracić punkty na Kałuży. Wszystko odbyło się jakby pod jej kontrolą. Oby tak częściej.

3. Dywersyfikacja odpowiedzialności. Powszechną jest opinia, że to Odjidja-Ofoe ciągnął w ostatnich meczach Legię do przodu. Belg błyszczał, skupiał na sobie uwagę rywali i obserwatorów. Wiadomym było jednak, że w Krakowie nie zagra, bo wykartkował się przed rundą finałową musiał pauzować za żółte kartki. Ciężar prowadzenia gry musiało więc wziąć na siebie kilku piłkarzy. Okazało się, że zespół potrafi poradzić sobie bez lidera, co najmniej tak dobrze, jak z nim, jeśli nawet nie lepiej. Na pochwały zasługują przede wszystkim Moulin, Radović i Nagy. Możliwe, że ci piłkarze zwietrzyli szansę na wykazanie się, niejako na wyjście z cienia lidera. Wzięli odpowiedzialność na siebie i ją udźwignęli. Okazało się, że nie ma w Legii ludzi niezastąpionych. To świetna wiadomość przed kluczowymi meczami sezonu.

4. Bardzo ważne bramki. Oczywiście ważne dlatego, że dały nam zwycięstwo, ale również z powodu ich zdobywców. Nagy od niedawna dobija się do wyjściowego składu i zaczyna robić to coraz skutecznej. Nie powiem, by debiutancki gol dodał mu pewności siebie, bo tej jest aż nadto, ale z pewnością przybliży go do realizacji celu tj. regularnych występów. Necid zaś… no co tu dużo mówić? Miał być gwiazdą, a szybko stracił miejsce w składzie, długo był niedysponowany. Trzeba było cierpliwie czekać aż wróci i da pole manewru w ataku. Mecz z Koroną przesiedział na ławce, ale w Krakowie wybiegł już od 1. minuty (choć pewnie głównie dlatego, że kontuzjowany jest Kucharczyk). Czech nie był zbyt widocznym graczem, ale mocno absorbował uwagę obrońców, ciężko z nimi walczył i przede wszystkim zdobył zwycięską bramkę, do tego w sposób jakiego się byśmy nie spodziewali. Nie wiem, czy Necid będzie nie tylko strzelał gole, ale i grał w wyjściowym składzie w rundzie finałowej. Dobrze jest go jednak mieć do dyspozycji. Legia potrzebuje alternatywy w ataku i właśnie ją odzyskała.

5. Ręka… No właśnie, kogo? Swoje zagranie ręką na Mundialu w 1986 r. Maradona nazwał „ręką Boga”. Jak nazwać zagranie ręką Jędrzejczyka we własnym polu karnym? Nie da się tego racjonalnie wytłumaczyć. Może pomroczność jasna? Może zwarcie neuronów? Do tego ktoś gdzieś brzydko coś sugerował. Pozostańmy jednak przy tym, że niezbadane są reakcje ludzkiego mózgu. Nieroztropność, że posłużę się eufemizmem, reprezentanta Polski, to na szczęście najbardziej prawdopodobna wersja.

6. Pora na wybitność. Od początku roku Legia wygrała 70% swych meczów w lidze i tylko 1 przegrała. Identyczny bilans robiący furorę Lech, który jednak w bezpośredniej rywalizacji okazał się być gorszy od „Wojskowych” (warto też pamiętać o tylko odrobinę gorszej Jagiellonii). Wygrane stołecznych najczęściej nie były przekonujące: 1-0, 3-1, 1-0, 2-1, 2-0, 2-1, 2-1. Legioniści nie imponowali formą. Grali po prostu przeciętnie. W fazie finałowej jednak, jak zapowiedział trener Magiera, liczyć się już będzie tylko wybitność, a nie przeciętność. Realizacji słów „Magica” oczekujemy od zawodników. Czas więc na mecze, po których będzie można sprawiedliwie rozliczyć trenera i jego podopiecznych.

Autor: Jakub Majewski "Qbas"
Twitter: QbasLL
Kątem Oka na FB



Komentarze: (23)

Matt, 24.04.2017 17:57:54 - *.88

Zaczekałbym z pochwałami Rado, a nawet Nagya. Nie wiem, ja jakoś z podziwem nie patrzyłem na nasze działania ofensywne i brakowało mi Vadisa.

Czyja była ręka: pajaca.

Krzeszczu, 24.04.2017 18:09:02 - *.cust.bredband2.com

Co do punktu nr 5 to Reka... Boska! :-)
Czy ktos moze jeszcze pamieta reprezentanta Polski Ryszarda Boska?

wierny, 24.04.2017 18:15:39 - *.neoplus.adsl.tpnet.pl

w sobotę w Ursusie widzew...

Jo, 24.04.2017 18:23:08 - *.26.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

Jak na obecny wynik i zdobycz punktową nanesiemy fantastyczne inaczej wyniki albańca to gdyby nie tamten patałach to po podziale punktów byłyby prawie wakacje...

JĘDZA, 24.04.2017 18:52:00 - *.dynamic.gprs.plus.pl

Św. pamięci pan Paweł Zarzeczny miał rację, że nie daje się najwyższej kasy w drużynie środkowemu/prawemu obrońcy. Bo nie dość, że goli nie strzela, to jeszcze przez niego gole padają. Jędza jest cieniem samego siebie od dawna i nie zanosi się, by jeszcze w tym sezonie coś mogło się zmienić. Nie można było 1/3 pensji Artura dać Nikoliciowi? Dziś bylibyśmy jedną nogą mistrzem.

jawor100, 24.04.2017 19:15:29 - *.centertel.pl

Gui powinien mieć sądowy zakaz zbliżania się do wykonywania stałych fragmentów gry.To jest niepojęte.

Jerz z Potoku, 24.04.2017 19:29:06 - *.dynamic.chello.pl

Poza "trzema punktami" za zwycięstwo z Cracovią, za najistotniejszy punkt po meczu uważam fakt odblokowania się strzeleckiego przez Necida i Nogya. Oby ich - długo wyczekiwany - dorobek snajperski powiększał się przez całą rundę finałową.
Również wyeksponowana na końcu przez autora tekstu owa piłkarska wybitność będzie przysłowiowym "języczkiem u wagi" na korzyść drużyny, która zdoła wywalczyć tytuł MP. Osobiście uważam, że tych atutów najwięcej będą miały drużyny Legii i Lecha.

jnq, 24.04.2017 19:39:10 - *.static.ip.hexaoperator.pl

w meczach z pierwsza 4 bedzie walka na noze - brzydkie spotkania wygrane roznica 1 bramki...z reszta pewnie bedzie podobnie, nie spodziewalbym sie spotkan "wybitnych" lotow...
ale przeciez nie to sie liczy tylko 3 punkty :)

legionista z małopolski, 24.04.2017 19:55:02 - *.centertel.pl

Cieszę się bardzo z bardzo dobrej gry Thibaulta Moulina. Naprawdę zagrał świetnie i ciągnął do przodu. Kto wie może jak Vadis odejdzie ( oby się tak nie było) to właśnie francuz będzie mózgiem naszego zespołu.

Jerz z Potoku', 24.04.2017 20:07:03 - *.dynamic.chello.pl

@ Krzeszczu - chyba pamiętam! Finał IO siatkarzy; mecz Polska - Rosja; piłkę setową i meczową (złotą) zagrał Ryszard Bosek. Niestety (tylko) słuchałem transmisji radiowej z tej historycznej victorii leżąc w łóżku z temperaturą 40 oC. Po kilku dniach, gdy wydobrzałem oglądałem w TV powtórki tego finału - palce lizać!
Ps.: ale Twoje skojarzenie z ręką naszego "nieroztropnego" reprezentanta Jędrzejczyka, to pełny odjazd sportowo - historyczny. Tym wypisem zaimponowałeś mi brachu...

Krzeszczu, 24.04.2017 21:33:47 - *.cust.bredband2.com

@Jerz z Potoku: To Ty przynajmniej miales szczescie tego sluchac, bo ja to nawet jeszcze w pieluchach nie bylem :-) Ale pozniej juz w MDK-u to nie raz czlowiek to ogladal na video i palal duma jaka to polska siatkowka byla. I na nowo jest!

Bardzo sie ciesze, serio, ze sa jeszcze ludzie ktorzy tych ludzi nie tylko pamietaja ale i kojarza. Teraz ty mi zaimponowales brachu :-)

Pozdro.

stary kibic, 24.04.2017 22:23:16 - *.dynamic.chello.pl

Panowie - w meczu IO w Montrealu w 5 secie ostatnią piłkę serwował Tomasz WÓJTOWICZ, Rosjanie odebrali ale potem zagrali w aut . Ryszard Bosek grał ale wyróżnili się głównie Skorek i Wójtowicz !!!
Widziałem,pamiętam,bo to był wielki sukces - nikt nam z ruskimi szans nie dawał!Chyba tylko trener Wagner,który jeszcze przed wyjazdem powiedział,że go interesuje tylko ZŁOTO ! To było tak,jak w pamiętnym meczu hokejowym w Katowicach,gdzie też wygraliśmy wbrew jakimkolwiek szansom.

Olo, 25.04.2017 08:06:53 - *.dynamic-ww-05.vectranet.pl

Bez większego kłopotu sobie poradzili? A wydawało mi się, że wygrali jedną bramkę oddając mniej strzałów... autorze, nie odlatujemy.

Phoenix(L)k, 25.04.2017 08:17:17 - *.226

Dobrze, że Jędrzejczykowi taka głupawka zdarzyła się w tym akurat meczu - niewielka strata... mam nadzieję, że przed fazą mistrzowską się ogarnie

maximus, 25.04.2017 08:28:57 - *.play-internet.pl

"legioniści bez większego kłopotu poradzili sobie na wyjeździe z Cracovią."
".Niezagrożona wygrana. Ostatnio rzadko zdarza się, że mecz Legii oglądać można bez większych nerwów"

Nie zgadzam się w 100%
Chaotycznie gra,Cracovia miała dużo szans i do tego obrona Częstochowy Pazdana.
Ręka Jędzy to kryminał- pewnie wujek obstawil u buka zdarzenie np. Karny lub że Legia straci bramkę


Tak więc nie wiem co Qbas jaral,ale lepiej niech robi to po meczu a nie w trakcie

artekketra, 25.04.2017 08:33:00 - *.dynamic.chello.pl

Taaa, mniej korzystny układ... Teraz wystarczy zremisować w Białymstoku i... mistrz za rok...
Tfu, tfu, tfu...

artekketra, 25.04.2017 08:42:37 - *.dynamic.chello.pl

A co do ręki Jędrzejczyka, to przypomniał mi się Mandziejewicz... Cytując kumpla, pod adresem obu graczy: "stary chłop a głupi"...

Krzeszczu, 25.04.2017 11:34:26 - *.139

@ stary kibic: masz bardzo dobra pamiec! To Wojtowicz serwowal i byl on z reszta gwiazda druzyny i turnieju. Bosek, taki maly co do wzrostu ale jeden z najlepszych przyjmujacych na swiecie wtedy. Ja go wymienilem bo tak mi pasowal do tytulu "Reka...." :-)

Ciesze sie ze sa jeszcze ludzie, ty, jez z potoku, ktorzy nadal pamietaja.
Pozdro

zibi55, 25.04.2017 14:21:45 - *.play-internet.pl

...ja też wtedy nie spałem :)
mecz w Katowicach czyli bramki Zabawy i Jobczyka były ...Boskie:)

Wolfik, 25.04.2017 14:52:16 - *.238

Mnie najbardziej podoba się zaangażowanie Nagy'ego. Oglądanie Gui w obecnej dyspozycji grozi zawałem lub wylewem.

Kalendarz gier jest istotny, ale bez przesady. Lech z 3-go miejsca ma jeszcze lepszy układ gier. My w tym roku gramy lepiej na wyjazdach, zatem kalendarz może okazać się naszym wrogiem. Pierwszy mecz z Wisłą trzeba bezwzględnie wygrać, potem - jak sądzę - pójdzie.

Mr T, 25.04.2017 16:46:21 - *.dynamic.mm.pl

Bez kalkulacji: A mi się wydaje, że takie kalkulacje poczyniono na meczu Legia - Korona.

kibic, 26.04.2017 09:05:11 - *.neoplus.adsl.tpnet.pl

Wstrzymałbym się z zachwytem Rado .Oczywiście grał bardzo dobrze po powrocie do nas ale widać gołym okiem że teraz jest bez formy jak Gui,Jędrzejczyk ,Jodłowiec .Niektórzy po jednym meczu ( i to bardzo przeciętnym ) sądzą że odejście Vadisa tak bardzo nie osłabi Legii!!!!!!!!!Gdyby Legia miała naprawdę dobrego trenera od wodzą Vadisa plus dobry napastnik i jeszcze jeden defenzywny pomocnik ( lub Jodłowiec w formie )z tym potencjałem finansowym jestem przekonany że tą ligę by rozjechała w cuglach.

Krzeszczu, 27.04.2017 12:57:36 - *.60

@ Jerz, Zibi, Stary Kibic: a czy ktos z Was pamieta mecz eliminacyjny do mistrzostw swiata, siatkarzy, z Wroclawia A.D. 1993? Ten ze szwecja?

Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.

Dodaj swój komentarz:

autor:

e-mail:


treść:


Zgłoś newsa!

Jeżeli masz informację, której nie ma na tej stronie, a Twoim zdaniem powinna się znaleźć, zgłoś ją nam! Wystarczy wypełnić prosty formularz, a informacja zostanie dodana do naszej bazy.
Zgłoś newsa!