Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Zobacz szczegóły.    Rozumiem, ZAMKNIJ
HokejKoszykówka
NewsyNewsy
Newsy
RSS  |  WAP  |  Kosz  |  Siatka  |  Hokej
Thibault Moulin i Guilherme naradzają się przed stałym fragmentem gry - fot. Kamil Marciniak / Legionisci.com
Thibault Moulin i Guilherme naradzają się przed stałym fragmentem gry - fot. Kamil Marciniak / Legionisci.com
Wtorek, 6 czerwca 2017 r. godz. 17:37

Punkty po meczu z Lechią

Qbas, źródło: Legionisci.com

W ostatnim meczu sezonu Legia tylko zremisowała bezbramkowo z Lechią, ale wynik ten dał jej mistrzostwo. Było przy tym blisko, by również gdańszczanom dał grę w pucharach, bowiem rywalizujący z nimi Lech długo wygrywał w Białymstoku. W końcu Jagiellonia jednak wyrównała, a w stolicy na obu ławkach zrobiło się nerwowo.

1. Cienka linia. Trener Magiera przyznał, że przez cały czas na ławce kontrolowali wynik meczu na Podlasiu. Wiedzieli, że Lech wygrywa, co dawało legionistom tytuł mistrzowski. Miało to oczywiście wpływ na sposób gry zespołu, który nie podejmował ryzyka. Lechiści również musieli wiedzieć o rezultacie drugiego spotkania, dającego im grę w Europie, bo też nie zamierzali się wychylać. Zwłaszcza po czerwonej kartce dla Peszki. Oglądaliśmy więc nudne spotkanie właściwie bez sytuacji bramkowych. Wydawało się więc, że obaj trenerzy postawili na koniec na chłodną kalkulację. Gdy jednak Jagiellonia wyrównała w końcówce, Lech grał w dziesięciu, a sędzia przedłużył mecz o 10 minut, stało się jasne, że jeden ze szkoleniowców przekombinuje. Obaj więc przez paręnaście ostatnich minut stąpali po cieniutkiej linii, bo na zmianę sposobu gry ich zespołów i odwrócenie losów spotkania nie było już czasu. Okazało się, że tym przegranym jest tym razem trener Nowak.

2. Jeżeli zaś kogoś interesuje mecz… No cóż, ten nie był najlepszy. Wszystko szybko zostało zdeterminowane przez wynik z Białegostoku. Lechia na początku grała ciekawą piłkę, parokrotnie przedostała się do strefy obronnej Legii i narobiła tam drobnego zamieszania, ale bez żadnych konkretów. Potem „Wojskowi” opanowali sytuację i właściwie goście skończyli granie w piłkę. Legia dominowała w środku pola, rozgrywała ciekawe ataki z wykorzystaniem bocznych obrońców, ale kompletnie nie istniała w linii ataku. Parokrotnie było tak, że w polu karnym rywali nie było żadnego z naszych atakujących, a mimo to piłka była dośrodkowywana ze skrzydeł. Nic nie wychodziło Radoviciowi, Odjidja-Ofoe zaś jakby tracił pewność siebie na przedpolu „szesnastki” Kuciaka, a co więcej mało konkretny w swych poczynaniach był Nagy. Jedynie Guilherme stanął na wysokości zadania i dochodził do sytuacji, tyle, że albo nie trafiał, albo liniowy wymyślał mu spalonego albo zaś puszczał spalonego, a „Gui” strzelał prosto w bramkarza.

3. Mistrzowska defensywa. Odcinek 6. Znowu okazało się, że mistrzostwo zdobywa się defensywą. Legia w fazie mistrzowskiej straciła tylko jednego gola (co ciekawe Lechia żadnego, a skończyła na 4. miejscu). Było to w 31. kolejce, a Malarz dał się pokonać z rzutu karnego. W 4 poprzednich spotkaniach pozwoliła przeciwnikom oddać łącznie 5 celnych strzałów. Lechia uderzała celnie raz, ale świetnie interweniował Malarz. I właściwie to było tyle. Obserwując mecz można było być niemal pewnym, że goście nie są w stanie go wygrać i nie chodzi tylko o pilnowanie bezbramkowego remisu.

4. Stałe fragmenty. Znowu źle. Wydawało się, że będzie można napisać o swoistym przełamaniu. W 53. minucie mieliśmy rzut wolny, który wykonywał Odjidja-Ofoe i po jego uderzeniu piłka minęła słupek bramki po zewnętrznej stronie może o 30 centymetrów. Potem jeszcze raz po rzucie rożnym Dąbrowski uderzał głową, ale co do zasady wiosennej tradycji stało się zadość – byliśmy niegroźni po rozegraniach ze stojącej piłki.

5. Dzięki za takie emocje. 7 minut oczekiwania na koniec meczu w Białymstoku był dla mnie jednym z najgorszych okresów w życiu. I jednego jestem pewien: gdybyśmy mieli choć jednego wartościowego napastnika, to o losy mistrzostwa nie musielibyśmy drżeć do ostatniej sekundy sezonu. Na szczęście to już historia.

Autor: Jakub Majewski "Qbas"
Twitter: QbasLL
Kątem Oka na FB



Komentarze: (16)

Jerz z Potoku, 06.06.2017 18:29:21 - *.dynamic.chello.pl

Od początku rundy wiosennej wieszczyłem, że jeżeli nie obronimy tytułu MP, to właśnie przez brak wartościowych - nowych - napastników. W pełni rozumiem samopoczucie kol. Jakuba przez ostatnie 7 minut meczu w Białymstoku. Zapewniam, moje nie było lepsze. Wśród skołatanych myśli w rodzaju, że coś tragicznego może się za chwilę wydarzyć, najbardziej frustrowała mnie przebijająca się ponad wszystko gorzka refleksja, tj. b e z r a d n o ś ć !
Wprawdzie "punkty po meczu" skromniutkie, ale po takim "widowisku" nie mogły być inne. Chwała Autorowi, że po czymś takim, w ogóle mu się chciało...
Ps. najwartościowszy cytat ostatniej kolejki ESA37: "Na szczęście to już historia."

robochłop, 06.06.2017 18:32:53 - *.neoplus.adsl.tpnet.pl

punkt nr 4....o ile poprawiliśmy grę obronną podczas stałych fragmentów gry przeciwko nam , to że w drużynie nie ma nikogo, kto w powtarzalny sposób potrafi precyzyjnie zagrać piłkę w pole karne przeciwnika jest dla drużyny regularnie walczącej o Mistrzostwo ogromnym mankamentem...aktualnie NIKT tego nie potrafi...i myślę że powinno to być wzięte pod rozwagę przy wzmacnianiu drużyny...

Tobias, 06.06.2017 18:42:31 - *.neoplus.adsl.tpnet.pl

Moim zdaniem piłkarze nie powinni znać wyniku z innego boiska, bo zaczyna się kalkulowanie, minimalizm, kombinowanie. Przynajmniej Legia zawsze powinna walczyć o zwycięstwo.

Cch, 06.06.2017 19:22:13 - *.dynamic.gprs.plus.pl

Dzialacze umowili sie na remis, ot cala historia. Liczyli na Lecha po prostu i csle szczescie ze porazka wyrzucala ich z pucharow, bo pewnie by przegrali na zlosc Legii. Wzamian jeszcze z piec razy Borysiuka sprzedadzą sobie

Sebo(L), 06.06.2017 19:49:22 - *.play-internet.pl

Oglądając mecz miałem wrażenie,że rozgrywa się właśnie wyrachowana partia szachów gdzie żadna z drużyn nie chciała sobie zrobić wzajemnie krzywdy znając wynik z Białegostoku. Trudno nie uwierzyć,że w kuluarach stadionu Wojska Polskiego nie doszło w przerwie spotkania do dżentelmeńskiej umowy między zawodnikami obu drużyn,że przy korzystnym wyniku w Białymstoku gramy na zero. W Lechii przecież grali dawni koledzy z Legii więc na Łazienkowskiej mogło dojść do podwójnego święta. Niestety wszystko się popaprało w samej końcówce, aczkolwiek gdyby Malarz nie chwycil piłki po strzale Paixao zrobiłoby się bardzo nieprzyjemnie... Oby w przyszłości nie było już dane przeżywać takich chwil. Mniej kalkulacji więcej prawdziwej gry bez sentymentów.

lucho_83, 06.06.2017 19:57:11 - *.neoplus.adsl.tpnet.pl

Czy będzie ostatnia kopała Ekstraklasa?

Prazanin, 06.06.2017 20:08:15 - *.play-internet.pl

Dobrze,ze nasi zawodnicy razem ze sztabem nie przekalkulowali.....bo Jaga miala sytuacje na 3:2......gdyby Legia zagrala bez kalkulowania, tym bardziej ze deczko grala w przewadze, to obylo by sie bez niepotrzebnych nerwow.....domyslam sie,ze cel byl szczytny, zeby sliedzikowych kompleksiarzy z Bialegostoku wywalic z pucharow, ale chyba lepiej patrzec na siebie, bo na nas nikt nigdy nie patrzy, a wrecz przeciwnie :).. teraz sie udalo za co gratulacje.....ale kiedys moze sie to nie udac......Legia Mistrz ufff ;)!!!!
ps.strasznie slaba organizacja fety mistrzowskiej....zanim pilkarze przyjechali a Starowke pelno ludzi bylo w drodze do domow !!!!....

Wolfik, 06.06.2017 20:10:47 - *.dynamic.mm.pl

@Sebo(L): Ja jestem przekonany, że było dokładnie tak, jak napisałeś.

Cult⚽️Legia, 06.06.2017 20:34:33 - *.186

Robak może być w Legii?A Kownacki número?1w Łachu?

Krzeszczu, 06.06.2017 20:50:41 - *.cust.bredband2.com

@ Sebo(L): przyznam ze jest to bardzo ciekawa teoria, i wcale bym sie nie zdziwil gdyby bylo dokladnie tak jak mowisz.

Kubus, 06.06.2017 21:05:12 - *.nyc.res.rr.com

joshua brillante walczony z legia. zastepca vadisa? XD

(L), 06.06.2017 22:41:36 - *.dynamic.chello.pl

Nikt nie chciał sobie zrobić krzywdy...grali totalne gówno mimo że wiedzieli że w Białymstoku będą grać 10minut dłużej i nic nie będzie zależeć od nich ......albo piłkarze i działacze są idiotami albo idiotów robią z kibiców....ja osobiście tego nie kupuje...

BI, 07.06.2017 07:49:22 - *.ok360.pl

Punkty są fajne, ale gra obu zespołów?
Dwa kroki do przodu i trzy do tyłu - tak wyglądało to spotkanie.
A nad boiskiem krążyła chłodna kalkulacja.
Przecież nie o to chodzi, gdy się ogląda mecz, oczekujemy walki i pięknego widowiska na miarę mistrza.
Niespodzianka pod koniec spotkania w Białymstoku i prawie "zawał serca" przez te kilka minut oczekiwania.

(L), 07.06.2017 08:00:46 - *.neoplus.adsl.tpnet.pl

Panowie, mam wrażenie że kompleks Lecha trochę się oddalił.. gdyby im naprawdę zależało to by w ostatnich sekundach przegrali w Białym, tylko po to by Legia mistrza nie obroniła ;) Tak się nie stało co przyznam szczerze że mnie troszkę zdziwiło. Mieli asa w rękawie i go nie wykorzystali. Inna sprawa że pucharów by nie mieli.. no ale co to w porównaniu do tego, że legia by nie miała co świętować ;)

KO, 07.06.2017 08:42:08 - *.82

do (L) - myślę że jakby mieli zapewnione miejsce w pucharach to sami by sobie kilka bramek władowali byleby tylko Legii zaszkodzić. Na szczęście tylko zwycięstwo lub remis dawały im min 3 miejsce. Dlatego musieli zacisnąć zęby i walczyć. A kalkulacja mi się nie podobała... można się było na tym przejechać...

oLaf, 07.06.2017 11:55:04 - *.dynamic-ww-08.vectranet.pl

do KO - masz rację.

ogólnie ten mecz to był kibel !!

Legia POWINNA strzelić bramkę w pierwszej połowie, potem dorzucić drugą i świętować a nie liczyć na inne zespoły !!!!!

I tylko brak napastników to trochę tłumaczy.

Malarz i obrona nareszcie zagrał rzetelnie w ostatnich meczach - brawo.

Ogólnie to z tak gigantycznym budżetem to powinniśmy już dawno być mistrzem, ale dobrze że w ogóle fartem jest! : )

Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.

Dodaj swój komentarz:

autor:

e-mail:


treść:


Zgłoś newsa!

Jeżeli masz informację, której nie ma na tej stronie, a Twoim zdaniem powinna się znaleźć, zgłoś ją nam! Wystarczy wypełnić prosty formularz, a informacja zostanie dodana do naszej bazy.
Zgłoś newsa!