Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Zobacz szczegóły.    Rozumiem, ZAMKNIJ
HokejKoszykówka
NewsyNewsy
Newsy
RSS  |  WAP  |  Kosz  |  Siatka  |  Hokej
fot. Mishka / Legionisci.com
fot. Mishka / Legionisci.com
Poniedziałek, 20 listopada 2017 r. godz. 13:51

Punkty po meczu z Górnikiem

Qbas, źródło: Legionisci.com

Po klęsce w Poznaniu półtora miesiąca temu wydawało się to nierealne. A już na pewno nie w tym roku. Traciliśmy wówczas 6 punktów do lidera i 5 do Lecha. Wygrana z Górnikiem sprawiła, że to mistrzowie Polski znaleźli się na szczycie tabeli. I to z przewagą 6 punktów nad faworyzowanymi poznaniakami. Co szczególnie przyjemne, zwycięstwo nad dotychczasowym liderem zostało odniesione w dobrym stylu.

1. Najlepszy mecz w sezonie. Do tej pory nie było spotkania, z którego moglibyśmy niemal w pełni zadowoleni. Większość zwycięstw, czy to pod wodzą Jacka Magiery, czy Romeo Jozaka, odniesiona została w ciężkostrawnym stylu. Tym razem był to mecz, na jaki liczyliśmy. Legia zagrała z rozmachem, stworzyła kilka świetnych okazji strzeleckich, których nie wykorzystała. Mimo tego, spotkanie oglądałem ze spokojem. Sposób gry „Wojskowych” powodował, że miałem przekonanie, iż bramka Loski w końcu padnie, a mistrz Polski wygra. Kluczem do wygranej w dobrym stylu była organizacja gry. Sądząc po statystyce średnich pozycji piłkarzy, legioniści wypełniali przedmeczowe założenia – przebywali w strefach wyznaczonych im przez trenera, zaskakiwali górników niekonwencjonalnymi rozwiązaniami akcji i ich szybkością. Nieźle funkcjonowała gra pressingiem. Spotkanie miało też swoje fazy. Podopieczni trenera Jozaka najpierw osiągnęli optyczną przewagę, potem gra się wyrównała, a następnie znów zaczęli przeważać. Podobnie było po przerwie – napór Legii, uspokojenie, napór. Mimo tego oglądanie Legii to w końcu była przyjemność. Może nie pełna, ale jednak. Widać, że trener Jozak miał wreszcie więcej czasu, by wdrożyć swe pomysły na grę, a te okazały się być dobre.

2. Super trio. Bardzo dobrze zagrała trójka środkowych pomocników: Moulin, Mączyński i Guilherme. Nie tylko każdy z nich zasłużył na indywidualne pochwały, ale też jako świetnie ze sobą współpracowali. Opanowali środek pola, dzięki czemu Legia zyskała kontrolę nad meczem. Przez nich przechodziła większość ataków. Kreowali ataki, rozsądnie rozrzucali piłki, regulowali tempo, grali z dużym zaangażowaniem. Przy tym Moulin i „Mąka” bez większych zarzutów wywiązywali się ze swych obowiązków defensywnych. Takiej postawy oczekujemy od pomocników. Przy czym pomysł trenera Jozaka (czy też sztabu szkoleniowego, nie wiem), by przesunąć „Gui” na pozycję nr 10 okazał się strzałem w... 10! Brazylijczyk na tej pozycji stał się liderem zespołu. Grał w sposób nieszablonowy, trudny do przewidzenia przez rywali, świetnie odnajdywał się w tzw. małej grze, dużo widział. Cieszy przy tym powrót Moulina do formy i pierwszego składu. To bardzo wartościowy zawodnik, znakomicie łączy grę w destrukcji z ofensywą. O ile oczywiście jest w dobrej dyspozycji. A teraz jest.

3. Jak mistrz z beniaminkiem? Goście zagrali ostrożnie, nastawili się na kontrataki. Trzeba im oddać, że w I połowie grali mądrze. Oddali wprawdzie inicjatywę legionistom, ale trzymali ich z dala od swej bramki – pozwolili naszym zawodnikom na stworzenie tylko jednej stuprocentowej okazji, i to po kontrataku. Wydaje się, że chcieli wygrać przy Łazienkowskiej, mieli niezły plan, ale jednak kilku ich graczy zawiodło. Nie wiem, czy wystraszyli się stawki spotkania, czy też po prostu są za słabi, ale kreowani na nadzieje polskiej piłki Żurkowski, Kurzawa i Kądzior zwyczajnie zawiedli. Nie pograł sobie też najlepszy strzelec Ekstraklasy Angulo i w efekcie górnicy nie byli szczególnie groźni w ofensywie. Trzeba im jednak oddać, że parokrotnie doszli do sytuacji strzeleckich. Byli jednak nieprzekonujących w swych poczynaniach. „Wojskowi” wydawali się być bardziej zdeterminowani, bardziej chcieć. Z reguły więc byli o ułamek sekundy szybsi, wygrywali przebitki i zgarniali tzw. drugie piłki. Grali przy tym swobodnie i cierpliwie. Zasłużenie wygrali. Gdyby więc nie patrzeć w tabelę, można by dojść do wniosku: ot, typowy mecz mistrza z beniaminkiem.

4. Solidna defensywa. Legia znowu nie straciła bramki (w ostatnich 5 meczach Malarza pokonano tylko raz). Tym razem nie był to efekt szczęścia, a ciężkiej pracy zawodników odpowiedzialnych za defensywę. Mimo obaw o brak Pazdana, środek obrony prezentował się bardzo pewnie. Astiz z Dąbrowskim dobrze się asekurowali, przy czym ten drugi zwracał szczególną uwagę na sytuacje, w których decydująca była szybkość. Hiszpan zaś był czujny, dobrze się ustawiał, wygrywał pojedynki główkowe. „Dąbro” przypomniał też, że jest jednym z bardzo niewielu środkowych obrońców, którzy potrafią zagrać dalekie podanie prostopadłe, czy też crossowe. Chyba zresztą trener nakazał szukania takich rozwiązań, bo próby podejmował też Astiz, choć z różnym skutkiem, ale przecież to po jego długim podaniu padła bramka. Hlousek był jednym z najlepszych na boisku, nie do zatrzymania, nie do upilnowania w ofensywie. Nie zatrzymywał się. Jednak jego konto obciąża jedna fatalna strata w środku pola w I połowie, po której Górnik był bliski objęcia prowadzenia. Bez zastrzeżeń grał Broź, choć był mniej aktywny w ataku. No i duży plus dla obrońców za skuteczną grę „na ofsajd”, bowiem aż sześciokrotnie łapali gości na spalonych.

5. Nieskuteczność. Jedna „setka” i dwie niezłe sytuacje bramkowe przed przerwą. Cztery doskonałe okazje po zmianie stron. I tylko jeden gol. Jest jeszcze nad czym pracować. Najważniejsze jednak, że legioniści z dość dużą swobodą i regularnie zagrażali bramce gości.

6. Nie ma zgody na nieobecność Niezgody. Strzelił kilka bramek, dał drużynie bezcenne punkty, ale nie ma się co oszukiwać – Niezgoda nie gra dobrze. W spotkaniach przeciwko Arce, Wiśle, czy Lechii strzelał po golu i to go właściwie ratowało, bo przecież nie dawał sobie rady z obrońcami, znikał na długie fragmenty. Przeciwko Górnikowi było już jednak całkowicie niewidoczny, a w dodatku bezużyteczny, bo Legia głównie grała atakiem pozycyjnym, a Niezgoda kompletnie się w nim nie odnajdywał. Rzadko był przy piłce, a jeśli już ją posiadał, to nie miał pomysłu jak rozwiązać akcje. Wdawał się w nieudane dryblingi, oddał fatalny strzał z nieprzygotowanej pozycji. Po godzinie zmienił go Sadiku i wypadł o wiele lepiej. Przez ten czas Legia grała właściwie w dziesięciu.

7. Pięciu na trzech. To się wydaje dość proste. Rusza się z kontratakiem, w którym pięciu zawodników ma przed sobą dwóch obrońców i bramkarza. W takiej przewadze można zrobić wszystko, bo wszelkie atuty są po stronie atakujących. Kucharczyk najwyraźniej uznał, że skoro wszystko, to wszystko. Również zmarnować szansę. Tak też uczynił. Źle przyjął piłkę, w efekcie czego zaczęła mu uciekać poza obręb bramki i utrudnił sobie uderzenie. Piłkarz bardziej zaawansowany technicznie mógłby jeszcze próbować „podcinki”, ale nie Kucharczyk. Ten walnął prosto w Loskę. Niewytłumaczalne.

8. Wielka radość. Wydawało się, że w tym sezonie będziemy mieć duże problemy z nadrobieniem dystansu do tabelowych przodowników. Okazało się jednak, że dwupunktowa strata do lidera, którą pan Jozak potroił po swym poprzedniku w trzech pierwszych spotkaniach, nic w Ekstraklasie nie znaczy. Tradycyjnie tzw. czołówka traciła punkty, a Legia, również tradycyjnie w październiku i listopadzie, skrzętnie je zbierała. Od patrzenia na grę „Wojskowych” bolały jednak oczy. Aż do niedzieli. Przyznam się, że gdyby nawet zabrzanie mieli szczęście i Loska uratowałby im remis, to i tak byłbym zadowolony z tego meczu. Progres w grze jest bardzo znaczący. I to mnie nawet bardziej cieszy niż awans na 1. miejsce w tabeli. Dobra robota panowie trenerzy i zawodnicy. Tak trzymajcie, a w maju będziemy się bardzo cieszyć.

Autor: Jakub Majewski "Qbas"
Twitter: QbasLL
Kątem Oka na FB



Komentarze: (22)

@rek, 20.11.2017 14:04:42 - *.dynamic.chello.pl

Masz rację Qbas, iż widać progres w grze... (L)egia Jozaka a (L)egia Magica to dwie inne bajki... Z tygodnia na tydzień powinno być jeszcze lepiej i aż szkoda, iż niedługo nastąpi przerwa zimowa... Pozdro (L)

Afro, 20.11.2017 14:20:48 - *.static.nsti.pl

Zobaczcie na zdjęciach jak chłopaki schudli. Najlepiej widać to po twarzy Brozia, Dąbrowskiego i Hamy. Jak noga już nie może to co z tego, że głowa chce. Teraz już może! Jeszcze raz gratulacje i oby tak dalej Panowie!

mietek, 20.11.2017 14:32:44 - *.emea.ibm.com

@ @rek: Z jednej strony zgadzam się z Tobą, z drugiej... czekam na zimowe okno transferowe i wymianę kadry. Od paru tygodni nasi gracze wyraźnie zmienili nastawienie i w stu procentach angażują się w grę (za wyjątkiem jednej sytuacji wczoraj - popatrz na nieuznaną bramkę dla Górnika, jak chyba Moulinowi nie chciało się wracać za podającym do Angulo). Ale zaangażowanie to dopiero połowa - część piłkarzy jest już po prostu za słaba na Legię. A jak nie mieliśmy napastnika, tak dalej nie mamy.

Wiosną może być tylko lepiej jak w zimowym oknie transferowym zadziałamy z głową. Dlaczego nie pójść sprawdzoną drogą z czasów Janusza Romanowskiego i nie podkupić co ciekawszych zawodników np. Górnikowi?

hen ryk, 20.11.2017 15:02:08 - *.rev.snt.net.pl

najbardziej rzucał się wczoraj brak napastnika. Tutaj konieczny transfer. Graliśmy w 10. Dlatego chwała naszym.

meter, 20.11.2017 15:16:26 - *.221.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

Zwróciłbym uwagę na defensywę..Angulo jak trampkarz łapany na spalone:)).Bałem się że bez Pazdana będzie ciężko ale chłopaki dali radę.

Martwi Malarz.."wypluwa" all jak leci,nacz esciej przed siebie.To kwestia czasu kiedy będą padać z tego bramki..

@rek do mietek, 20.11.2017 15:29:22 - *.dynamic.chello.pl

Te "podkupywanie" co bardziej ciekawych zawodników to jedna z dróg... Ta łatwiejsza droga... Podobnie to działa w innych europejskich ligach (vide: BVB i BM)... Ale ja na miejscu JR postawiłbym teraz na dobrze wyszkolonych młodych zawodników z Bałkanów, aby wykorzystać ich piłkarski potencjał, a za kilka lat z dużym zyskiem ich sprzedać gdzieś dalej... I dopiero wtedy, za te kilka lat, może będzie nas stać na kupno dobrych i klasowych graczy... Tak czy siak - zimowe wietrzenie szatni zbliża się dużymi krokami Dziadka Mroza...;))) Pozdro (L)

Afro, 20.11.2017 15:36:40 - *.static.nsti.pl

do mietek: patrzyłem uważnie na powtórkę bramki dla kurnika. Moulin biegnie za angulo. To Mączyński zamiast zaatakować tylko potruchtał za prowadzącym piłkę.

Legionista, 20.11.2017 16:27:34 - *.226

Mecz był bardzo dobry w naszym wykonaniu i chyba z 16 meczów Ekstraklasowych to był najlepszy. W tym sezonie lepiej graliśmy z Finami - Ten sam poziom...

bubba, 20.11.2017 16:37:04 - *.net.hawetelekom.pl

Punkt 6, gdyby Gui w pierwszej połowie zamiast do Kuchego zagrał na lewo do Niezgody ten prawdopodobnie pyknął by brameczke i jego ocena byłaby lepsza, ale tego się nie dowiemy. Jednak radość z gry i punktów jest.
PS czekają nas trudne mecze ale dziwnym trafem może się okazać że na koniec roku będziemy mieli z 6-10 punktów przewagi i spokojną przerwę. Bo Górnik spuchnie i to było już widać a reszta też szału nie gra.

tomiacab , 20.11.2017 16:37:57 - *.240

Nie bardzo kumam zachwyt grą Legii w tym meczu.

Mr T, 20.11.2017 17:06:23 - *.dynamic.mm.pl

Jeżeli chodzi o wzmocnienia to ja widzę tutaj potrzebę na pozycji bramkarza, napastnika i prawego pomocnika. Malarz lata świetności ma za sobą; ani Sadiku ani Niezgoda nie przekonują, a Kucharczyk tak naprawdę nadaje się przede wszystkim na kontry i podmęczonego przeciwnika.

Camillierro, 20.11.2017 17:17:29 - *.centertel.pl

Kubusiu mój drogi - nie odnajdywał tylko odnajdował na rany Chrystusa!:-) no chyba że kupywał a nie kupował:-)
Pozdro

do tomiacab, 20.11.2017 17:21:59 - *.centertel.pl

Ja to w ogóle nie kumam tego zachwytu...
Przez cały mecz drżałem o wynik. Może autor jakiś inny mecz oglądał?

Cch, 20.11.2017 17:25:16 - *.dynamic.mm.pl

Dobry mecz to byl jak gnietli wszystkich po 4:0 w zeszlym sezonie. Moulin świetny? Po jego świecy Górnik strzelił bramkę (cudem nieuznana po centymetrowym spalonym).

Maryjan, 20.11.2017 17:28:05 - *.play-internet.pl

Tomiacab takze sie zastanawiam skad te zachwyty nad nasza gra. Przeciez doslownie co 3 minuty strata nasza.. Siermiezne rozgrywanie, glownie do tylu i jedynie Gui cos myslal. Obrona na zero? Sloniu Darbowski prawie kazda pilke z bani na aut albo wykop do przodu. Astiz tez sral po gaciach zamiast troche spokoju zachowac. Niezgoda. To on gral w tym meczu? Bramki bramkami ale ja bym dal w koncu pograc Sadiku z 3 mecze z rzedu i by sie przelamal chlop w koncu bo ma wiecej atutow niz Jarek. A jeszcze jedno... Kucharczyk. Ten to z innego wymiaru jest normalnie. Tyle co spartolil on w tym meczu to juz do konca rundy powinien oddac z spuszczonym lbem miejsce dla Szymka. Tyle w temacie. Pozdro Bracia!

olew, 20.11.2017 17:51:25 - *.warszawa.vectranet.pl

Graliśmy rozumnie , ładnie dla oka i skutecznie, dla urody meczu potrzebny był też Górnik, waleczny, ale nie chamski. Kadra musi być ciut młodsza, ten skład może wygrać ligę, ale w Europie nie ma szans. W końcu będzie walkower, za przerywanie meczu, niektórzy uważają fajerwerki za ważniejsze od piłeczki... no to nam przywalą.

Anatol, 20.11.2017 18:06:27 - *.centertel.pl

Ami sie gra podobala widac jakis zalazek schematow szczegolnie na lewej stronie gra w trujkatach hama gui sa do tego idealni i wchodzacy na pelnej szybkosci czech broz tez jakby odzyl i zauwazcie ze wkoncu jest odpowiednia ilosc zawodnikow pod bramka przeciwnika a nie sam niezgoda i dlugo dlugo nic latwo stwazali sytuacje... Gdyby byl jeszcze napadzior z prawdziwego zdarzenia to by kurnik pojechal do domu z czworka albo piatka w plecy... Brawa dla jozaka

Hugon, 20.11.2017 22:18:57 - *.dynamic-ww-12.vectranet.pl

Kucharczyk King.Trzeba tu dodać King Kong.Aby więcej nie zagrał w LEGII .Bo szkoda Szymańskiego,nie wspomnę o wypożyczonym Michalaku.

BI, 21.11.2017 06:30:05 - *.ok360.pl

Bardzo trafne i rzetelne podsumowanie meczu.
Dziękuję.

grzesiek, 21.11.2017 07:44:20 - *.centertel.pl

Widac ze zaczeli trenowac

mietek, 21.11.2017 07:47:17 - *.emea.ibm.com

@Afro: Dlatego właśnie napisałem "chyba" Moulinowi, a nie "na pewno".

@ @rek: Ale właśnie ta niby łatwiejsza droga dała nam ligową dominację i Ligę Mistrzów w połowie lat 90. Potem początkowo ten mechanizm (do pewnego stopnia) powtórzył Cupiał z GTS-em. Tylko, że im się nie udało awansować do Ligi Mistrzów.

Nie mówię nie pomysłowi z młodymi z Bałkanów, ale... Wiesz, z obcokrajowcem jest zawsze jedna bajka - wypromować się w Polsce i hajda na zachód. To już lepiej inwestować w Polaków, bo część z nich wyrobi sobie lojalność wobec klubu i zostanie. A reszta, z tych co n ie odejdą, z wiekiem nabierze realizmu i stwierdzi, że gwiazdami piłki to oni nie będą, więc lepiej zostać w Legii i dać z siebie wszystko, bo tu przynajmniej o coś się gra.

Ale jak będzie, to zobaczymy już wkrótce :) Pozdro

Truteń , 21.11.2017 12:27:29 - *.dynamic.gprs.plus.pl

Z tą nieobecnością Niezgody, to nie do końca rzetelnie. To od zagrania Niezgody do Gui rozpoczęła się kontra 5 na 2. Przy setce Gui to Niezgoda mógł mieć asystę. Po faulu na nim Suarez dostał żółtą kartkę, no i Niezgoda dogrywał do Hammalainena w polu karnym i gdyby strzał nie był zablokowany mogłaby być kolejna asysta. Jak na nieobecnego na boisku trochę tego jest.

Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.

Dodaj swój komentarz:

autor:

e-mail:


treść:


Zgłoś newsa!

Jeżeli masz informację, której nie ma na tej stronie, a Twoim zdaniem powinna się znaleźć, zgłoś ją nam! Wystarczy wypełnić prosty formularz, a informacja zostanie dodana do naszej bazy.
Zgłoś newsa!