Liga polska
20. kolejka
Zabrze
5.02.2005
00:00
Bobry Zabrze
Legia Warszawa
Bobry Zabrze
75-70
Legia Warszawa
Mazanek 20
Kruk 19
Malewski 27
Marchelewicz 19
Nawrot 9
Dębski 7
Otto 7
Terej 1
Jaremkiewicz 0
Pajdosz 0
Sędzia główny
Relacja

Już w Warszawie było wiadomo, że o punkty w Zabrzu będzie ciężko. Powodem takich obaw nie była bynajmniej absencja kontuzjowanego rozgrywającego Legii, Kamila Kozłowskiego. O tym, że zabraknie go w meczu z Bobrami, trener wiedział po meczu z Lafarge. Niespodziankę sprawili dwaj wysocy zawodnicy - Paweł Stasiak i Mariusz Karbowski, którzy nie pojawili się na miejscu zbiórki i legioniści w kierunku Śląska wyruszyli w zaledwie 8-mio osobowym składzie.
Mecz w Zabrzu odbywał się w olbrzymiej hali piłkarskiej, na której części znajdowało się boisko do koszykówki. Na takim nietypowym parkiecie gra się dosyć specyficznie. Z jednej strony usytuowana jest trybuna, a z drugiej...jest olbrzymia przestrzeń. O tym, że śląskie kluby klepią biedę wiemy nie od dziś. W Zabrzu brakuje widocznie pieniędzy na ogrzewanie, bowiem w hali było najzwyczajniej w świecie zimno.
Początek spotkanie był wyrównany. Legia stawiała opór Bobrom, w których składzie brylowali Mazanek i znający smak parkietów PLK, Sławomir Kruk. W drugiej kwarcie gospodarze odskoczyli już znacznie i na przerwę warszawianie schodzili przegrywając różnicą 11 oczek.
Po przerwie udało się szybko odrobić straty i dojść przeciwnika na 1 punkt. Cały czas zawodziły rzuty z dystansu. W poprzednich spotkaniach rzuty za trzy punkty były naszym sprzymierzeńcem. Tym razem w tym elemencie gry, spisywaliśmy się katastrofalnie. Zaledwie jeden celny rzut na 15 oddanych musiał być jednym z czynników porażki gości. Co więcej, nie sprzyjali nam sędziowie, którzy wyraźnie faworyzowali zabrzan. Wszystko to, ostatcznie pozwoliło gospodarzom świętować dwa punkty. Gdyby nasi gracze popełnili 2-3 błędy mniej...może to oni cieszyliby się z wygranej. Na pewno ich postawy wstydzić się nie musimy. Krótką ławkę miał okazję wykorzystać Piotr Nawrot, który trochę dłużej niż w Warszawie pojawił się na parkiecie. Tym razem zapisał na koncie Legii 9 punktów.
Kolejny mecz Legia rozegra przed własną publicznością. W sobotę 12 lutego o godzinie 17, zmierzymy się z Polonią Przemyśl.


Autor: Bodziach

© 1999-2019 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.