Ekstraklasa
13. kolejka
#JAGLEG
16862
Białystok
26.10.2018
20:30
Jagiellonia Białystok
Legia Warszawa
Jagiellonia Białystok
1-1
Legia Warszawa
1' Runje
(1-0)
Kulenović 89'
25 Marian Kelemen
8 Łukasz Burliga
17 Ivan Runje
5 Nemanja Mitrović
12 Guilherme
99 Bartosz Kwiecień
6 Taras Romańczuk
26 Martin Pospisil 59'
21 Przemysław Frankowski 93'
9 Arvydas Novikovas
28 Karol Świderski 72'
29 Grzegorz Sandomierski
4 Łukasz Klemenz
11 Roman Bezjak 72'
19 Bodvar Bodvarsson
20 Marko Poletanović 59'
22 Rafał Grzyb
89 Mateusz Machaj 93'
Arkadiusz Malarz 1
82' Marko Vesović 20
Mateusz Wieteska 4
Artur Jędrzejczyk 55
Adam Hlousek 14
Sebastian Szymański 53
46' Domagoj Antolić 7
Cafu 26
Andre Martins 24
Dominik Nagy 21
69' Carlitos 27
Radosław Majecki 30
Paweł Stolarski 41
Inaki Astiz 34
Michał Pazdan 2
46' Jose Kante 19
69' Michał Kucharczyk 18
82' Sandro Kulenović 99
Trener: Ireneusz Mamrot
Asystent trenera: Dariusz Jurczak
Kierownik drużyny: Arkadiusz Szczęsny
Lekarz: Zdzisław Koryszewski
Masażyści: Jarosław Ołdakowski, Marcin Piechowski
Trener: Ricardo Sa Pinto
Asystent trenera: Rui Mota
Kierownik drużyny: Konrad Paśniewski
Lekarz: Mateusz Dawidziuk
Masażyści: Paweł Bamber, Marcin Bator, Michał Trzaskoma
Sędziowie
Główny: Mariusz Złotek
Asystent: Konrad Sapela
Asystent: Bartosz Kaszyński
Techniczny: Łukasz Szczech
Relacja

Waleczni do końca

Legia Warszawa rzutem na taśmę zremisowała w piątek z Jagiellonią Białystok. Gola na wagę remisu zdobył w samej końcówce Sandro Kulenović, dla którego było to pierwsze trafienie w barwach stołecznego klubu. Wcześniej do siatki piłkę skierował Ivan Runje, pokonując Arkadiusza Malarza już w 1. minucie gry. Legioniści przez całe spotkanie stworzyli sobie kilka dogodnych okazji, a najlepszą zmarnował Sebastian Szymański.


Już w pierwszej akcji Jagiellonia zyskała rzut rożny, po którym wyszła na prowadzenie. Po wrzutce najwyżej w polu karnym wyskoczył Ivan Runje i głową pokonał Arkadiusza Malarza. Gospodarze dosyć szybko narzucili przeciwnikom swój styl gry. Niebawem kolejne dośrodkowanie po stałym fragmencie gry i tym razem zawodnik Jagiellonii minimalnie przestrzelił. Potem do głosu zaczęli dochodzić legioniści. Ich początkowe ataki bocznymi sektorami boiska były co prawda rozbijane, lecz dwukrotnie po akcjach ze skrzydeł do interwencji został zmuszony Marian Kelemen. Najpierw wyłapał próbę Carlitosa, a niebawem Marko Vesovicia. W 22. minucie groźną kontrę wyprowadzili piłkarze Jagiellonii. Z dystansu na strzał zdecydował się Arvydas Novikovas, jednak bramkarz "Wojskowych" zdołał sparować piłkę poza linię boczną. Niebawem z rzutu wolnego do remisu mógł doprowadzić Sebastian Szymański. Pomocnik Legii egzekwował rzut wolny, po którym do sporego wysiłku został zmuszony Kelemen. Do przerwy utrzymał się wynik 1-0 i trzeba przyznać, że piłkarze gości nie zrobili wiele, aby doprowadzić do remisu.

Na drugą połowę na boisko wyszedł Jose Kante, zmieniając Domagoja Antolicia. Pomimo tego w ofensywie nadal brakowało legionistom pewności i kreatywności. Dopiero po niespełna godzinie gry okazję miał Artur Jędrzejczyk, który znalazł się w zamieszaniu w polu karnym. Niestety, obrońca zbyt długo zwlekał ze strzałem i ostatecznie obrońcy zażegnali niebezpieczeństwo. W 63. minucie po wrzutce z prawej strony nogę dostawił Karol Świderski, trafiając ostatecznie w słupek. W 73. minucie katastrofalnie zachował się Sebastian Szymański. Pomocnik dostał podanie od Michała Kucharczyka i kompletnie nieatakowany spudłował z dziesięciu metrów... Sześć minut przed końcem regulaminowego czasu gry wreszcie do obrony został zmuszony Kelemen, który złapał główkę Kante z bliskiej odległości. W samej końcówce Legia dopięła swego! Z rzutu wolnego w poprzeczkę trafił Andre Martins, a skuteczną dobitką głową popisał się Sandro Kulenović.

Minuta po minucie

19:30 - Witamy ze stadionu w Białymstoku.
Do meczu pozostała godzina.
Nasi kibice powoli zajmują miejsca na trybunie
19:57 - Kibice Legii są bardzo wolno wpuszczani na stadion. Aktualnie na sektorze jest ich ok. 300.
20:26 - Zawodnicy wychodzą na murawę

1' - Początek pierwszej połowy
1' - Novikovas do tyłu i gramy
2' - Frankowski w pole karny i rzut rożny dla Jagiellonii
2' - GOL! Jagiellonia Białystok
2' - Strzelec gola: Ivan Runje (Jagiellonia)!
3' - Dobre dośrodkowanie w pole karne i Runje strzałem głową pokonuje Malarza
3' - Żółta kartka: Bartosz Kwiecień (Jagiellonia)
4' - Brzydki faul Kwietnia na Nagyu i zawodnik gospodarzy ukarany kartką
5' - Powrotny spalony Carlitosa
6' - Z autu zacznie Hlousek
7' - Aut dla Jagiellonii na wysokości pola karnego Legii
8' - Świderski strzela i mamy kolejny korner
9' - Uffff... piłka minimalnie mija słupek
10' - Vesović poza linię boczną boiska
12' - Burliga dośrodkowuje na głowę Świderskiego, który strzela nad poprzeczką
13' - W odpowiedzi dwa razy strzelał Szymański bez efektu
15' - Carlitos z dystansu i pewnie broni Kelemen
16' - Indywidualna akcja Vesovica zakończona celnym strzałem
19' - Dobra akcja gospodarzy wyjaśniona przez defensorów Legii
21' - Carlitos wpada w pole karne, ale Runje wyczuł intencje atakującego i pewnie wybił futbolówkę
21' -
21' - Nagy w pole karne i na spalonym Carlitos
22' - Strzał Novikovasa z dystansu Malarz wybija poza linię końcową
26' - Burliga faulowany przez Nagya
28' - Starcie w polu karnym Cafu z Kwietniem, ale gramy dalej
28' - fot. Legionisci.com fot. Legionisci.com
30' - Rzut wolny dla Legii po faulu Romańczuka na Szymańskim
31' - Szymański trafia piłką w Carlitosa i od bramki Kelemen
33' - Żółta kartka: Dominik Nagy (Legia)
34' - Nagy nie mógł pogodzić się z decyzją sędziego. Cisnął piłką o ziemie i został upomniany przez arbitra
34' - Świderski strzela po ziemi zza pola karnego i pewnie broni Malarz
35' - Żółta kartka: Ivan Runje (Jagiellonia)
35' - Rzut wolny po faulu na Nagyu
38' - Szymański bezpośrednio na bramkę i broni Kelemen
39' - Jędrzejczyk fauluje na środku boiska Świderskiego
42' - Szymański w polu karnym skutecznie zablokowany przez obrońcę
44' - Kolejny strzał Szymańskiego z dystansu mija bramkę Kelemena
46' - Sędzia dolicza 1 minutę
47' - Koniec pierwszej połowy

Szybko stracony gol ustawił pierwszą połowę. Miejmy nadzieję, że była to ta słabsza w wykonaniu Legii i w drugiej zobaczymy tą lepszą twarz.
Piłkarze wracają na boisko
Legia z jedną zmianą

45' - Zmiana Legia: Domagoj Antolić Jose Kante
46' - Początek drugiej połowy
46' - Gramy
47' - Carlitos w pojedynku z Burligą traci piłkę
47' - Prostopadłe podanie Kante do Nagya pada łupem Kelemena
48' - Żółta kartka: Mateusz Wieteska (Legia)
49' - Faulowany Świderski
50' - Strzał Świderskiego w boczną siatkę
52' - Mitrović fauluje Carlitosa i szansa przed Legią
53' - Szymański w pole karne, zamieszanie, które wyjaśniają obrońcy
56' - Żółta kartka: Łukasz Burliga (Jagiellonia)
57' - Dużo walki z obu stron zakończona faulem Burligi
58' - ...ależ okazja i tylko korner po którym faulowany jest zawodnik gospodarzy
59' - Zmiana Jagiellonia: Martin Pospisil Marko Poletanović
61' - Martins fauluje Kwietnia i szansa przed Jagiellonią
62' - Novikovas przy piłce i strzela bardzo bardzo bardzo wysoko
63' - Słupek ratuje Legię po strzale Świderskiego
64' - Cafu z dystansu i tylko rzut rożny
66' - Carlitos przerywa pojedynek z Mitroviciem
69' - Zmiana Legia: Carlitos Michał Kucharczyk
70' - Niespodziewana zmiana Sa Pinto
72' - Zmiana Jagiellonia: Karol Świderski Roman Bezjak
74' - To jest niemożliwe! Kante wykłada piłkę na 11. metr Szymańskiego a ten fatalnie strzela nad poprzeczką
76' - Nagy strzela z ostrego kąta obok słupka
79' - Kucharczyk fauluje Mitrovicia
79' - Poletanović obok słupka
83' - Zmiana Legia: Marko Vesović Sandro Kulenović
83' - Komplet zmian w szeregach Legii za nami
85' - Kucharczyk z autu w pole karne. Kante strzela głową i broni Kelemen
87' - Przerwa w grze. Na boisku leży Romańczuk
88' - Rzut wolny dla Legii. Runje faulował Nagya
89' - GOOOOOOLLLLLL!!!! Legia Warszawa!!!
89' - Strzelec gola: Sandro Kulenović (Legia)!
90' - GGGGOOOOOLLLL! Martins strzela w poprzeczkę a skuteczną doboitką głową popisał się Sandro Kulenović!
91' - Frankowski z dystansu obok bramki
91' - Sędzia dolicza 3 minuty
92' - Hlousek fauluje Kwietnia
93' - Zmiana Jagiellonia: Przemysław Frankowski Mateusz Machaj
94' - Bezjak wysoko nad poprzeczką
95' - Koniec meczu!





Nie zobaczyliśmy dziś Legii w tej dużo lepszej odsłonie, ale dopięła swego w ostatniej minucie meczu.
Dziękujemy za śledzenie naszej relacji LIVE! i zapraszamy po więcej na Legionisci.com

Relacja z trybun

Gdzie są flagi Jagi?

Długo trzeba było czekać na to, aż Jagiellonia wpuści kibiców Legii na swój stadion. W końcu po siedmiu latach od ostatniej wizyty, po dwóch ostatnich pobytach na przystadionowym parkingu, udało się wejść na sektor gości. Na nic się zdało utrudnianie życia kibicom ze stolicy i wymysły białostoczan - tego dnia spłonęły dwie żółto-czerwone flagi.


Jeden z najbliższych wyjazdów zajął naprawdę sporo czasu. Wymysły działaczy Jagiellonii są nam dobrze znane, więc do celu dojechaliśmy z bezpiecznym - wydawało się zapasem czasu. Pociąg specjalny wyjechał o 13:15 z dworca Warszawa Wschodnia - ponad siedem godzin przed meczem. Po 2,5h jazdy dotarliśmy do Niewodnicy, gdzie w pobliżu dobrze znanej polany z czołgiem zapakowano nas do siedmiu podstawionych autobusów, którymi następnie przewieziono na przystadionowy parking. Na miejscu byliśmy kilka minut po godzinie 16. Jako, że mecz rozpoczynał się o 20:30, wydawało się, że cała grupa bez problemów zajmie miejsca w sektorze gości - oczywiście, o ile miejscowi znowu nie wymyślą jakichś idiotyzmów. Mając dobrze w pamięci próby rozcinania legijnych flag i szukania w nich zaszytych płócien Jagiellonii... można było spodziewać się wszystkiego.

Kiedy na Podlasie przyjeżdżają legioniści, panują wyjątkowe zwyczaje. Nasza ponad 700-osobowa grupa wchodziła na stadion przez 5 godzin(!). Każda z osób musiała najpierw zostać oznaczona na liście przez jedną z dwóch osób umiejących czytać, a następnie - tylko dla wybranych - przygotowane było stanowisko z alkomatem, po czym każdy trafiał do specjalnego namiotu. W nim znajdowały się trzy stanowiska, na których następowała tak zwana kontrola osobista. Kurtki, bluzy, buty i skarpetki należało ściągnąć, a jeśli w nich ochroniarze nie znaleźli niczego, przystępowali do swojej ulubionej czynności, czyli macania po jajach.

Należy podkreślić, że pomimo prowokacji, jakich dopuszczali się ochroniarze oraz wpuszczania w żółwim tempie, przy wejściu było nad wyraz spokojnie. W momencie rozpoczęcia meczu, czyli po ponad czterech godzinach od rozpoczęcia wpuszczania, na trybunach było niewiele ponad 500 osób ze stolicy. Tego dnia wszyscy ubrani byli na czarno. Skandowaliśmy dwukrotnie jedynie "Hej k... wpuśćcie kibiców", po czym zajęliśmy miejsca na sektorze i nie prowadziliśmy dopingu do czasu wpuszczenia całej naszej grupy. Osobliwe, że w czasie skandowania tego hasła kibice Jagiellonii woleli ubliżać przyjezdnym, miast wesprzeć ich choćby werbalnie w geście zwyczajowej kibicowskiej solidarności.

Miejscowi przybyli na stadion w blisko 17 tysięcy, czyli zaledwie o 10 tys. liczniej niż na rozgrywane przed tygodniem spotkanie w myśl hasła "Przyszliście chamy, dlatego że my tu gramy". Już w pierwszej minucie gospodarze mieli powody do radości po bramce strzelonej po rzucie rożnym. Doping miejscowych na niezłym poziomie, ale pomijając przedmeczowe "zabawy ze spikerem", prowadzony jedynie przez młyn - pozostałe trybuny w ogóle się do niego nie włączały.

W trakcie meczu wchodzenie na sektor gości zostało jeszcze bardziej "usprawnione". Białostoczanie w tym celu zlikwidowali dwa stanowiska kontroli osobistej i "macania" dokonywała już tylko jedna osoba. Oczywiście wpłynęło to na przepustowość. Ostatecznie, pomimo posiadania biletów, nie wpuszczono około 130 osób. W przerwie meczu cała nasza grupa udała się na promenadę, a zaraz na początku drugiej połowy wróciliśmy na sektor, prezentując to, czego od kilku lat tak uparcie poszukują wszyscy białostoczanie. Na pleksi sektora gości wywieszone zostały dwie flagi - "FC Hajnówka" oraz "The best fans Białystok", które po chwili zapłonęły. "Gdzie są flagi, k... Jagi?!" - skandowali legioniści.



Kiedy dwa kolejne białostockie płótna kończyły swój żywot, w młynie Jagiellonii zniknęły wszystkie flagi i rozciągnięta została sektorówka z "J". Chwilę później grupa osób w czerwonych kominiarkach próbowała sforsować ogrodzenie dzielące młyn od trybuny prostej, co ostatecznie nie udało się. Z sektora rodzinnego na bufor udało się wybiec jedynie dwóm osobom, które po dobiegnięciu do płotu, zmuszone były do odwrotu, bowiem już na buforze zameldowała się policja. Ta już przed meczem była w pogotowiu, zajmując miejsca pod tą właśnie trybuną. Jeden z fanów Jagiellonii został zatrzymany.



Jeśli chodzi o doping, to zdecydowanie dominowały hasła pod adresem miejscowych - "Lamusy roku, to Jaga z Białegostoku", "Gdzie są flagi k... Jagi", "Ch..., dupa, cipa - to Jagiellonii ekipa", czy "Hej k..., gdzie macie flagi?". Miejscowi nie bardzo mieli pomysł na odpowiedź, więc koncentrowali się na własnym dopingu. "Żółto-czerwone, to barwy niezwyciężone" - śpiewali. Nie przemyślawszy, że chwilę później usłyszą w odpowiedzi "Żółto-czerwone, te barwy będą palone". Raz po raz spiker przypominał o zakazie używania wulgaryzmów - jakby to cokolwiek miało zmienić.

W końcówce meczu ruszyliśmy z dopingiem dla Legii, widząc że piłkarze robią wszystko, by doprowadzić do wyrównania. "Nie poddawaj się, ukochana ma..." - śpiewaliśmy przez kilka minut na niezłym poziomie. I w ostatniej minucie nasi gracze, ku uciesze ubranej na czarno grupy fanatyków, doprowadzili do remisu. Po zakończeniu spotkania zaśpiewaliśmy pod adresem piłkarzy "Legia walcząca do końca", po czym czekaliśmy na wyjście z sektora. To zgodnie z zapewnieniami spikera miało nastąpić 30 minut po meczu. Zanim jednak do tego doszło, miały miejsce "psie manewry" na tyłach naszego sektora oraz parkingu. Policja zaatakowała jedną z leżących na parkingu toreb z jakimiś szmatami, w której jak chyba wierzyli miały się znajdować kolejne flagi Jagiellonii. Przy okazji tego zupełnie niespodziewanego ataku, zagazowano oczekującą na koniec pozostającą na zamkniętym parkingu spotkania grupę niewpuszczonych kibiców. Niektórzy musieli skorzystać z pomocy lekarskiej a kilku zostało zatrzymanych. Po kilku minutach torba wraz z powiniętymi kibicami powróciła, a mundurowi geniusze mieli dość nietęgie miny.

Wejście na stadion było rekordowo długie (gorzej było chyba jedynie w Neapolu), ale okazało się, że i przy wyjściu nie obejdzie się bez utrudnień. Służby przygotowały szpaler, a po jakimś czasie minimalnie uchylone zostały bramy prowadzące na parking i rozpoczęło się wypuszczanie po jednej osobie całej przyjezdnej grupy. Każda z osób była nagrywana - jakby nie wystarczyły im nagrania robione przy wejściu na stadion, a selekcjonerzy szukali jakichś znaków szczególnych na czarnych kurtkach kibiców. Kilkanaście osób zostało wytypowanych do bardziej szczegółowych kontroli, ale ostatecznie nikogo nie zatrzymano. Około północy na parking wjechały autobusy, którymi zostaliśmy przewiezieni do Niewodnicy, a następnie ruszyliśmy w stronę stolicy. W Warszawie zameldowaliśmy się po godzinie trzeciej nad ranem.

Za tydzień przy Łazienkowskiej mecz z Górnikiem, na który zabrzanie wybierają się pociągiem specjalnym.

P.S. Zabawne, ilu mędrców w przeróżnych tweetach i innych "krwawych" medialnych nowinach o których jako nieobecni na miejscu nie mają prawa niczego wiedzieć, donosi o porzuconych przed wejściem mitycznych kastetach, wyimaginowanych stadionowych skrytkach pod umywalkami otwieranych szpikulcami, drutem czy kluczem imbusowym. Pojawiły się nawet absurdalne głosy o współpracy z ochroną. Taka narracja, wobec upokorzeń jakich od owej ochrony doznała przyjezdna grupa kibiców Legii, świadczy raczej o umysłowej aberracji autorów. W powrotnej drodze jednoznacznie komentowano wydarzenia z Białegostoku: z punktu widzenia kibicowskiego rzemiosła zrobiliśmy co do nas należało.

Frekwencja: 16 862
Kibiców gości: 770
Flagi gości: 0

Autor: Bodziach

Statystyki
Jagiellonia Białystok-Legia Warszawa
15strzały15
3strzały celne5
4rzuty rożne4
17faule16
0spalone2
1słupki0
0poprzeczki1
3żółte kartki2
0czerwone kartki0
nrZawodnikMinutyBramkiAsystyStrzały
/ celne
FauleFaulowany SpaloneStratyOdbiory
/ udane
1.Malarz'90------1-
20.Vesović'82--1 / 1-2-84 / 4
4.Wieteska'90---2--31 / 1
55.Jędrzejczyk'90---21-2-
14.Hlousek'90------71 / 1
53.Szymański'90--5 / 1-2-91 / 1
7.Antolić'45---1--22 / 1
26.Cafu'90--1 / 021-72 / 0
24.Andre Martins'90--2 / 114-84 / 2
21.Nagy'90--1 / 025-105 / 3
27.Carlitos'69--1 / 012218-
19.Kante'45--3 / 13--81 / 1
18.Kucharczyk'21---1--21 / 1
99.Kulenović'81-1 / 11--1-


nrZawodnikpodania
/ celne
podania kluczowe / celnepodania
przyjete
pojedynki / wygranepojedynki w powietrzupojedynki na ziemizwody / wygrane
1.Malarz26 / 22   85%-11----
20.Vesović66 / 55   83%1 / 14117 / 9   53%3 / 014 / 93 / 1
4.Wieteska59 / 54   92%1 / 14212 / 5   42%7 / 35 / 2-
55.Jędrzejczyk46 / 41   89%-3612 / 8   67%7 / 55 / 3-
14.Hlousek67 / 52   78%1 / 0436 / 4   67%2 / 14 / 31 / 0
53.Szymański36 / 30   83%2 / 04020 / 6   30%6 / 014 / 64 / 1
7.Antolić27 / 25   93%-155 / 3   60%1 / 14 / 2-
26.Cafu61 / 51   84%-5321 / 9   43%14 / 77 / 21 / 0
24.Andre Martins56 / 47   84%-4819 / 10   53%3 / 016 / 108 / 6
21.Nagy26 / 21   81%1 / 03627 / 10   37%1 / 026 / 1011 / 5
27.Carlitos20 / 14   70%-3728 / 5   18%9 / 316 / 57 / 2
19.Kante12 / 7   58%2 / 11918 / 10   56%9 / 59 / 52 / 2
18.Kucharczyk11 / 8   73%1 / 166 / 3   50%1 / 15 / 21 / 0
99.Kulenović2 / 2   100%-23 / 1   33%2 / 01 / 1-
legenda: pojedynki w powietrzu / pojedynki w powietrzu wygrane



Oceń legionistów

Najwyższą notę za mecz w Białymstoku przyznaliście Sandro Kulenoviciowi, który w końcówce uratował Legii remis. Dobre noty uzyskali także Kante i Jędrzejczyk. Najniższe oceny trafiły do Antolicia i Carlitosa. W sumie oceniało 1026 osób. Średnia ocena drużyny za to spotkanie to 3,3.

Kulenović 4,1
Kante 3,8
Jędrzejczyk 3,8
Nagy 3,4
Szymański 3,3
Kucharczyk 3,3
Hlousek 3,3
Andre Martins 3,2
Malarz 3,2
Vesović 3,1
Wieteska 3,1
Cafu 3,0
Carlitos 2,9
Antolić 2,8

Komentarze (50)

Daniel

Chyba juz widac te najslabsze ogniwa. Widac kto nie do konca pasuje do gry w Legii.

OLo

Jest progres w grze

Daniel

Ps. Gdzie jest Vukovic?

eth

Tragedii nie było, na pewno widać zmiany w porównaniu z „czasami Jozakowymi”, widać też zamysł taktyczny na kreowanie akcji ofensywnych, nie ma już „walenia na rympał”. Po zniszczeniach z „czasów Jozakowych”, Sa Pinto ma jeszcze sporo do odbudowywania, ale zdania, że to wszystko idzie w (bardzo?) dobrym kierunku nie zmienię. Jako gorącego zwolennika Malarza, boli mnie trochę obniżka jego formy; na pewno tak czy inaczej ze względu na wiek i Malarza i Cierzniaka, jednym z ważniejszych zadań SP będzie znalezienie przynajmniej jednego dobrego bramkarza, a jeśli z Majeckiego chleba nie będzie, to nawet dwóch. Poza tym wszystkim najbardziej cieszy, że znowu im się chce. I grać i walczyć i wygrywać. Widać to po grze i zachowaniu, zarówno na boisku jak i przy linii. Takiego trenera potrzebowaliśmy.
PS święte oburzenie Kwietnia po meczu też cieszy hehe :D

patataj

Arek jak zwykle musial cos wpuscic eh

GOŁA PRAWDA

LEGII POTRZEBNI SĄ PRZEDE WSZYSTKIM - DUŻO LEPSI PIŁKARZE .

Tylko Legia Warszawa u

Szymański co. Dziś odp.... Podniecajmy się dalej tym przereklamowanym kopaczem, bo super bo młody. I co z tego,?

Chomiczówka

Brawo za walkę do końca! !!!Złotek słabiutki. (L).

BiaLson

A kibice Legii byli obecni?

Darek

Żeby nie było że znowu męczę bułę.
Zawodnicy Legii zagrali kolejny super mecz.Byli lepsi.Wygrali już 6 meczów w tym sezonie na 13 i należy im się podwyżka.To nic że Szymański w 73 minucie uderza niepilnowany z 11 metrów 5 metrów nad bramką.To nic że stracili gola w pierwszej minucie meczu.Mieli 90 minut na strzelenie 2 goli i wygranie meczu ale nie dali rady bo coś tam na pewno po meczu wymyślą w komentarzach.Oddaliśmy aż 4 celne strzały na bramkę rywali.Super drużynę mamy i to tylko kwestia tygodni jak odniesiemy jedno zwycięstwo w lidze.A jak będziemy mieli dobrą passę to wygramy nawet dwa razy z rzędu.
Budżet mamy tylko kilka razy większy od jagielloni więc nie wymagajmy zwycięstwa.

siepacz

Trzeba nazwać rzeczy po imieniu i przyznać, że gramy przeciętnie, a Jaga była lepsza w organizacji gry, więc możemy być szczęśliwi z wyniku. Dano nam możliwość operowania w ataku pozycyjnym przez cały niemal mecz i okazało się (nie po raz pierwszy), że wychodzi to nader przeciętnie. Carlitos zagubiony w bezproduktywnych dryblingach powinien być zmieniony dużo wcześniej - może wtedy Kante zdążyłby zarobić na lepszą ocenę niż przeciętna. Na marnowanie takich szans, jaką miał Szymański, może sobie pozwolić drużyna, która stwarza ich wiele, a nie raptem dwie w meczu. No i nie ma w całej drużynie ani jednego piłkarza z soczystym strzałem - wszyscy, włącznie z tzw. snajperami, ledwo ledwo zahaczają piłkę stojąc od niej za daleko. Przydałyby się częstsze treningi dedykowane tej podstawowej umiejętności, bo samorodnych talentów brak. W zasadzie: nuda i nijakość.

(L)egiunia Fanatic(L)

Z całym szacunkiem dla Arka ale niestety pora chyba ustąpić miejsca niestety co strzał to praktycznie bramka albo nie pewna interwencja czas na Majeckiego póki nie wróci Cierzniak, Szymański jak chce pójść na zachód do dobrego klubu to musi takie sytuacje co miał wykorzystywać z zamkniętymi oczami szkoda stracony punktów z biedastokiem bez flag.

kowaL

Morda mamrota bezcenna!!!!

Tylko Legia

Kwiecień jaki schiz w wywiadzie. Płacze debil że to ""jawne dymanie", pomoc sędziow. Chłopczyku, malowany z Białegostoku - ogdyby Wam sędzia nie pomagał (na dod. Ustawiony wygodnie pod jage albo przeciw legii), to byście mecz kończyli jakoś w ósemke

łysy59

Kuchy won!

Kuchy out!

.

Do Bialson

Byli obecni a także słyszalni. Szacunek dla nich za wiarę i upór przy kontrolach przed wejściem.

Strażak

Kto wniósł zapalniczkę?

Martinez

Bardzo słaby mecz. Przede wszystkim przegraliśmy ten mecz fizycznie, no ale jak trener wystawia do gry z przecinakami z Białego 2 karakanów pokroju Szymańskiego i Martinsa, to o czym mowa? Martins w ogóle do 89 minuty nie istniał. Szymański za kiks z 11 metra, jaki na orliku każdy wali 10/10 pod poprzeczkę, powinien do Warszawy wracać na piechotę. To kosztowało 2 punkty. Vesovic na prawej obronie to pomyłka. Cafu - mnóstwo strat. Obrona gra elektrycznie co wie każdy w lidze i każdy wie też, że Malarz jest przyspawany do linii bramkowej i bezkarnie można rzucać zawiesinki na 5 metr. Kante i o Kucharczyk dali dobre zmiany - Kuchy w ogóle powinien na napakowanych gospodarzy wyjść od pierwszej minuty. Kulenovic nareszcie konkretnie. Nie wiem czy dobrze, że Carlitos nie grał do końca? Na koniec - można przypomnieć słowa Tomaszewskiego - pasują, jak ulał: "Legia to taka boska drużyna, jeden Bóg wie, jak zagra..."

BBJ

napinka przed meczem, napinka w trakcie, bistok sie mobilizuje a fany i tak płoną na sektorze hahaha

Gienek

Niezły mecz, ale jest niedosyt, bo Legia powinna ten mecz wygrać. Nie rozumiem płaczu miejscowych, bo powinni ten mecz kończyć w 10 albo w 9, gdyby nie ślepy Złotek, który tradycyjnie był pobłażliwy dla przeciwników Legii.

ehh

Szymański sabotażysta w tym meczu. Nie widziałem ani jednego dobrego zagrania. Ja bym go do rezerw na parę meczów zesłał. Carlitosa przykryli, nic nie pokazał. Cafu też słaby mecz. Arka Malarza bardzo lubię, ale chyba czas oddać miejsce młodemu w bramce. No i pan sędzia Srebrek... co za patałach. Ile błędów można zrobić w jednej połowie?? Już w pierwszej akcji powinien Kwietnia wywalić z boiska za ten faul. Potem śledzie walą naszych, a ten nie reaguj. I oni po meczu jeszcze mają czelność na sędziego narzekać???Ogólnie kolejny mecz, po którym oczy krwawią. Jaga - genialna taktyka - długa dzida i przerywanie faulami. Legia - próba koronkowej gry co rusz kończona stratami. Dramat...

do Darek

Żałosny jesteś dzieciaku... Po stylu pisania widać że młody jesteś... I w dodatku smutny strasznie, pobaw się przed plakatem Barcelony a nie zasmiecasz forum cały czas tym samym...

W super formie jest np.Juventus czy ManCity, może zmień forum?

lucho_83

Mecz mega średni - wyścig żółwi trwa....

(L)

Pięknie płonęły szmaty białegoszczochu.

MatWij

Szymański wart 10 mln Euro?! Ponury żart Kudłatego...

Znafca

Cafu Cafu Cafu fuuuuu! Słabo co piłka to strata. O strzale celnym nie wspomnę. Dogranie uda albo się nie uda. Pilkarzyki mieli 90 min na odrobienie gola w pierwszych minutach strzelonego przez babe jage. I tyle trzeba było czekać. Żal.

wwwojtecky (L)

A ja powiem wbrew powyżej komentującym - świetny mecz Szymańskiego i zdecydowanie najwiejszy talent w PL! Tak trzymać!
Dodatkowo cieszy Sandro! Obaj oby na lata w Legii!!!!!
Kibice na duży PLUS :-)

Darek

Przez takich jak ty jest przyzwolenie w tym klubie na byle jakosc.Podniecacie sie wymeczonymi remisami minimalisci.Tolerujcie taka postawe druzyny.Jak pilkarzyki wyczaja ze maja wasze przyzwolenie na granie gowna to oleja was całkowicie i naszczaja na was jeszcze.A wy w zamian za ten caly syf dorzucicie im sie do wyplaty.
Przeczytajcie sobie wywiad z Hadajem.Byly spiker Legii wypowiedzial sie o pilkarzach Legii ze to wyzelowane lenie i nie ma dla nich szacunku.Podzielam jego zdanie.Obecna Legia to banda przeplacanych nieudacznikow.Takie czasy nastaly ze na dwa zwyciestwa Legii z rzedu czekamy jak na swieta Bozego Narodzenia.I to w momencie gdy graja jeden mecz na tydzien.Przeraza mnie wasze przyzwolenie na taka postwe druzyny.
Jak by mieli placone od wynikow to by inaczej grali.A tak czy sie stoi czy sie lezy jednakowo sie nalezy.

Bródno 75

Białoruś po raz kolejny upokorzona..tym razem na własnym stadionie..

Arek

Te parówy strzeliły bramkę, a potem autobus i byle dowieźć. Inna rzecz, że powinne ciotki w 10 grać, już po pierwszej połowie. Ale jak się bierze starego dziada na mecz kolejki to tak to wygląda. I jeszcze tylko 3 minuty był łaskaw doliczyć, gdzie moim zdaniem to z 5 powinno być. Romanczuk sobie leży w końcówce, a ten tylko 3 dolicza, gdzie przecież tyle zmian było. No ku...a dramat. O pudle Szymańskiego to już nawet nie chce mi się pisać. A jak na deser jeszcze coś spłonęło to tym lepiej hehe. Nasi fani to mistrzowie świata. Że wytrzymali ten syf na bramkach i że mimo wszystko wnieśli te szmaty, coś pięknego. @darek, Ty jesteś na prawdę Darek, czy może jednak Daria? Lecisz po całości, ze skrajności w skrajność.

Do Bródno 75

Jak Jaga zostala upokorzona? Remisem hahaha?

Arek

Ja nie wierze w to co czytam. Te ku...wy jakiemuś niepełnosprawnemu protezę kazały zdejmować na kontroli. A żeby tam ch...j was trafił, spadnijcie z tej ligi raz na zawsze szmaty. Burdel na kółkach. Tym lepiej, że płonęło.

Cult⚽️Legia do cable vergin net

Baba jaGO pokaż Jaja!Hahahaaa

3plusy

1. nie przegraliśmy (i przez ostatnie 15 - 20 minut było widać, że jest realne (nie że pewne czy coś takiego, ale jednak realne), że coś strzelimy
2. skończyła się już "chyba" ciuciubabka z wchodzeniem na stadion
3. Kulenovic strzelił bramkę

do Darek

jeszcze troche a Hadaj będzie jak Kowalczyk albo Szczęsny.. Wielki komentator...i znafca Wszechswiata i okolic.. Oddam mu, ze wierzyl w mistrzostwo Legii w zeszlym sezonie jak wiekszosc zwatpila... ale jest jakis taki sfrustrowana i mega super hiper egocentryczny... no i oczywiscie swiat bez Bogusia pewnie nie istnieje ......

Kosmodream

Czyli był to pierwszy mecz na białorusi od lat na który weszliśmy i zarazem ostatni na najbliższe kilka lat. PS. Szymański tragedia, Cafu tragedia.

Kaktus

Malarz znowu przyspawany do bramki i znowu co róg to horror...

artic

Ten Darek to chyba jednak Daria bo ani slowa krytyki na naszego zasluzonego emeryta golkipera Arkadiusza po kazdym sklonie i rzucie myslalem ze sie zaraz rozleci palce prawie wszystkie w plastrach przyspawany do bramki starosc nie radosć!



gazza

Remis jest tylko dlatego że bardzo słabo zagrała pomoc.
Szymański zagrał słaby mecz, to samo jego koledzy z pomocy.
Pomoc - to powinni głównie trenować non stop !

Brawo

Do Bródno 75 - 27.10.2018 00:34:55, *.3-1.cable.virginm.net
Jak Jaga zostala upokorzona? Remisem hahaha?

Czego nie kumasz dzbanku? hihi

jarekk

Bo to jest tak że jak jeden rozegra dobry mecz to drugi gra do bani. A w następnym meczu odwrotnie. Nigdy nie mogą wszyscy razem rozegrać dobrego meczu. Czy z tego będzie jeszcze drużyna?

Mateusz z Gór

Znowu nie wygraliśmy przez Malarza. Gość przystąpił do meczu nieprzygotowany, a tracąc bramkę wyglądał niepoważnie. Kiedy to się wreszcie skończy, dawać tego młodego bramkarza.

AAA

Trenerze na obronę to Stolarski nie Vesovic.Dzięki że Fatalczyk nie schodzi pierwszy a wchodzi z ławki pierwszy.Jeszcze kilka meczy i popędż łamagę na trybuny.

Benit

Malarz znowu chyba był u buka. Cafu żal było na ciebie patrzeć.

lk313

Dwie piosenki idealnie opisujące to spotkanie to:

1. Nie masz cwaniaka na Warszawiaka
2. Złodzieje i pijacy to


;) obie zacne

Wolfik

Po raz kolejny brawa za walkę do końca. Nie wszystko zawsze będziemy wygrywać, ważne by walczyć. Reakcja Sa Pinto po nieudanej "kiwce" Carlitosa bezcenna... Dobre zmiany, które pozwoliły odrobić straty. Cieszy fakt, że w końcu mamy trenera który wie o co w tej zabawie chodzi.

Adams

Malarz słaba 2 - za zasługi to miejsce jest na Powazkach
Wieteska - najsłabszy w defensywie, masa błędów w tym kilka bardzo poważnych. Chyba powrót Pazdana blisko...
Vesovic powinien grać zdecydowanie na prawej pomocy, na prawą obronę Stolarski.
Dla całej reszty 3, z wyjątkiem Kulenovica któremu na zachętę 4
Sa Pinto tym razem ewidentnie nie pomógł drużynie ustawieniem, po zmianach w przerwie było dużo lepiej.

Pio

Szacunek dla tych co pomimo osobistych jakoś wnieśli jagi szmatki

Do Pio

Dzieki mordo ;)

olew

Nie sądziłem , że go kiedykolwiek pochwalę , KULENOVIC KING !

Dodaj komentarz:

autor:

e-mail:

treść:

Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.

© 1999-2018 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.