Ekstraklasa
21. kolejka
#WPŁLEG
8184
Płock
10.02.2019
18:00
Wisła Płock
Legia Warszawa
Wisła Płock
0-1
Legia Warszawa
(0-0)
Jędrzejczyk 65'
30 Thomas Dahne
26 Igor Łasicki
14 Adam Dźwigała
18 Alan Uryga
24 Cabezali
96 Jakub Łukowski 64'
4 Ariel Borysiuk
6 Damian Rasak 69'
8 Dominik Furman
10 Giorgi Merebaszwili
21 Ricardinho 84'
31 Bartłomiej Żynel
5 Bartłomiej Sielewski
7 Nico Varela 64'
11 Grzegorz Kuświk 84'
16 Oskar Zawada 69'
20 Cezary Stefańczyk
50 Justinas Marazas
Radosław Majecki 30
60' Michał Kucharczyk 18
William Remy 44
Artur Jędrzejczyk 55
Adam Hlousek 14
Marko Vesović 20
Cafu 26
Andre Martins 24
83' Sebastian Szymański 53
90' Dominik Nagy 21
Sandro Kulenović 99
Radosław Cierzniak 33
Inaki Astiz 34
60' Salvador Agra 23
Domagoj Antolić 7
90' Iuri Medeiros 45
83' Kasper Hamalainen 22
Jarosław Niezgoda 11
Trener: Jose Antonio Vicuna
Asystent trenera: Tomasz Tchórz
Kierownik drużyny: Piotr Soczewka
Masażyści: Paweł Nowacki, Marcin Kowalski
Trener: Ricardo Sa Pinto
Asystent trenera: Rui Mota
Kierownik drużyny: Konrad Paśniewski
Lekarz: Mateusz Dawidziuk
Masażyści: Paweł Bamber, Marcin Bator, Michał Trzaskoma
Sędziowie
Główny: Krzysztof Jakubik
Asystent: Konrad Sapela
Asystent: Adam Kupsik
Techniczny: Piotr Urban
Relacja

Kapitan dał trzy punkty

Legia dobrze weszła w nowy rok, skromnie wygrywając z Wisłą Płock. Płocczanie nie stworzyli sobie groźniejszych sytuacji, za to podopieczni Ricardo Sa Pinto z pewnością powinni wyżej wygrać to spotkanie. Jedyną bramkę dla "Wojskowych" w tym meczu zdobył Artur Jędrzejczyk, który świetnie radził sobie też w defensywie. W barwach Legii zadebiutowali Salvador Agra i Iuri Medeiros.


Nie minęła minuta, a legioniści powinni prowadzić w Płocku. Marko Vesović wpadł w pole karne, jednak zamiast uderzać zdecydował się podać piłkę do Sandro Kulenovicia. Dogranie od Czarnogórca było zdecydowanie za lekkie, przez co "Wojskowi" zmarnowali świetną okazję na zdobycie bramki. W 10. minucie Dominik Furman wrzucił piłkę na dłuższy słupek z rzutu wolnego, całe szczęście pewnym piąstkowaniem popisał się Radek Majecki. Cztery minuty później dobrą prostopadłą piłkę do Dominika Nagya zagrał Sebastian Szymański. Węgier znalazł w polu karnym "Veso", który wpakował futbolówkę do siatki. Sędzia uniósł jednak chorągiewkę, Dominik był na minimalnym spalonym. W 16. minucie kolejną świetną sytuację miał Marko Vesović, który głową starał się umieścić futbolówkę w bramce. Ostatecznie to słupek uratował zespół z Płocka. W 21. minucie Dominik Furman dorzucił futbolówkę na pole karne z rzutu wolnego, do piłki doszedł Adam Dźwigała, którego główka była za lekka, aby zaskoczyć Radka Majeckiego. W 35. minucie Andre Martins znalazł dośrodkowaniem z rożnego Cafu, jednak Portugalczyk trafił w boczną siatkę.

Po zmianie stron legioniści ruszyli do ataku. Najpierw Thomas Dahne pewnie obronił strzał z ostrego kąta Sandro Kulenovicia, a następnie poradził sobie z dobitką Marko Vesovicia. W 54. minucie bardzo mocno zza pola karnego uderzył Giorgi Merebashvili, czujny w bramce był Radek Majecki, który przerzucił futbolówkę nad poprzeczką. Cztery minuty później silnym strzałem odpowiedział Cafu, jednak próba Portugalczyka była niecelna. Po chwili ponownie groźnie było pod bramką "Nafciarzy", za sprawą Marko Vesovicia, który minął Angela Garcię, jednak jego uderzenie wybronił niemiecki golkiper. W 62. minucie Sandro Kulenović zwodem położył Alana Urygę, jednak uderzenie Chorwata było niecelne. Trzy minuty później "Wojskowi" wyszli na prowadzenie. Sebastian Szymański dośrodkował futbolówkę z rzutu rożnego, gdzie walkę o pozycję wygrał Artur Jędrzejczyk i wpakował ją do siatki. Piłka przeszła jeszcze po rękach golkipera, jednak główka "Jędzy" była zdecydowanie za mocna. W 74. minucie dobrze w polu karnym Sebastiana Szymańskiego wypatrzył Salvador Agra, jednak "Szymi" uderzył bardzo lekko, przez co nie zaskoczył bramkarza. W 80. minucie kolejną dobrą wrzutką z rzutu wolnego w tym meczu popisał się Dominik Furman, jednak żaden z wiślaków nie doszedł do piłki.

Wisła Płock 0-1 (0-0) Legia Warszawa
0-1 65' Artur Jędrzejczyk

Wisła Płock: 30. Thomas Dähne - 26. Igor Łasicki, 18. Alan Uryga, 14. Adam Dźwigała, 24. Ángel García - 96. Jakub Łukowski (64, 7. Nico Varela), 6. Damian Rasak (69, 16. Oskar Zawada), 4. Ariel Borysiuk, 8. Dominik Furman, 10. Giorgi Merebaszwili - 21. Ricardinho (84, 11. Grzegorz Kuświk).

Legia Warszawa: 30. Radosław Majecki - 18. Michał Kucharczyk (60, 23. Salvador Agra), 44. William Rémy, 55. Artur Jędrzejczyk, 14. Adam Hloušek - 20. Marko Vešović, 26. Cafú, 24. André Martins, 53. Sebastian Szymański (83, 22. Kasper Hämäläinen), 21. Dominik Nagy (90, 45. Iuri Medeiros) - 99. Sandro Kulenović.

żółte kartki: Damian Rasak - Andre Maritns,

sędziował: Krzysztof Jakubik (Siedlce)

widzów: 8 184

Minuta po minucie

Witamy ze stadionu w Płocku!
Przed nami pierwsze spotkanie w ramach piłkarskiej wiosny między Wisłą Płock a Legią.
Na trybunach zarówno w sektorach gospodarzy jak i gości jeszcze pusto
Poznaliśmy składy obydwu drużyn i czekamy na rozpoczęcie rozgrzewki aktorów dzisiejszego widowiska
W Legii rzuca się w oczy brak nie tylko w wyjściowej jedenastce, ale także w kadrze meczowej Carlitosa
17:43 - Zawodnicy zeszli już do szatni. To znak, że do rozpoczęcia meczu już blisko.
Ruszyli... Mistrzem Polski jest Legia słychać na trybunach

1' - Początek pierwszej połowy
1' - Rozpoczęli gospodarze
3' - To powinien być gola dla Legii. Vesović wpadł w pole karne ale fatalnie za plecy zagrał Kulenovicowi,który miałby przed sobą pusta bramkę
4' - Gubią się w defensywie gospodarze mocno naciskani przez przyjezdnych
5' - Rzut z autu dla Legii na połowie Wisły
8' - Remy naprawia błąd Kucharczyka dalekim wykopem poza linię środkową
8' - Uryga fauluje Nagya
9' - Szymański ucierpiał w starciu z Rasakiem, ale już podniósł się z murawy
11' - Szansa dla gospodarzy. Furman z rzutu wolnego i pewnie piąstkuje Majecki
12' - Cafu faulowany na własnej połowie przez Rasaka
13' - Pierwszy rut rożny w meczu dla Legii. Do piłki podszedł Martins
13' - Dośrodkowanie i głową piłkę wybija Borysiuk
15' - Za mocne podanie do Nagya od bramki zacznie Dahne
17' - Piłka zatrzepotała w siatce gospodarzy po strzale Vesovicia, ale sędziowie odgwizdali pozycję spaloną Nagya, który zagrywał mu podał
18' - Teraz słupek ratuje Dahne po strzale głowa Vesovicia
19' - Tym razem do Cafu fauluje Rasaka na środku boiska
22' - Gospodarze mieli okazję wyjść z szybką kontrą, ale Rasak - mówiąc kolokwialnie - zgłupiał prowadząc futbolówkę i uzyskał tylko rzut wolny
23' - Kolejne dobre dośrodkowanie Furmana i Majecki musiał się wykazać broniąc strzał Dźwigały
28' - Legia od tyłu rozgrywa akcję
30' - Kucharczyk dośrodkowuje na dalszy słupek, ale Remy do spółki z Cafu nie zdołali trafić do siatki
33' - Szymański decyduje się na strzał z dystansu, ale trafia prosto w ręce Dahne
33' - fot. Legionisci.com fot. Legionisci.com
33' - Szymański ustawia piłkę w narożniku boiska
35' - Dośrodkowanie wprost na głowę Cafu, który uderzył w boczną siatkę
37' - Rzut wolny dla Legii, piłkę ustawił Martins
38' - Dośrodkowanie do Jędrzejczyka, który zgrał do Kulenovicia, ale strzał Chorwata bardzo niecelny
39' - Żółta kartka: Andre Martins (Legia)
42' - Złe wybicie Dahne, piłkę przejmuje Martins i zostaje sfaulowany przez Furmana
44' - Ricardinho złożył się do strzału z 16. metra ale nie trafił czysto w piłkę i skończyło się na strachu
46' - Koniec pierwszej połowy

Bardzo energicznie zaczęła Legia spychając gospodarzy do obrony. Z biegiem czasu mecz się w miarę wyrównał, choć przewaga jest po stronie gości.
Legia wróciła już na plac gry
W tym momencie zrobili to już także płocczanie
Bez zmian kadrowych do drugiej połowy przystępują obie ekipy

46' - Początek drugiej połowy
47' - Długie zagranie i Nagy fauluje Łasickiego
50' - Kulenović strzela niemal z linii końcowej. Dahne z najwyższym trudem odbija przed siebie, poprawia Vesović i kolejny raz Dahne broni, jeszcze próba Kulenovicia i odgwizdana pozycja spalona
51' - Gospodarze mieli szanse odpowiedzieć po rzucie wolnym ale dośrodkowanie Furmana zatrzymało się dopiero na bandach reklamowych stojących za bramką Majeckiego
52' - Żółta kartka: Damian Rasak (Wisła P.)
52' - Po faulu na Nagya pomocnik gospodarzy zostaje upomniany przez arbitra
53' - Martins dośrodkowuje prosto w ręce bramkarza gospodarzy
55' - Ufff... Merebashvili uderza z dystansu i Majecki z trudem przenosi piłkę nad poprzeczką
57' - Szymański z narożnika boiska, ale za krótko i głową wybijają obrońcy
59' - Zakręcił teraz Merebashvili zawodnikami Legii, ale przytomnie zachował się Remy i stojąc jak skała zablokował strzał napastnika gospodarzy
61' - Zmiana Legia: Michał Kucharczyk Salvador Agra
63' - Vesović mija w polu karnym Cabezalego i Dahne z najwyższy trudem broni strzał Czarnogórca
64' - Zmiana Wisła P.: Jakub Łukowski Nico Varela
66' - Kulenović minął w polu karnym Urygę i mając przed sobą bramkarza strzelił obok niego, ale także i słupka
66' - GOOOOOOLLLLLL!!!! Legia Warszawa!!!
66' - Strzelec gola: Artur Jędrzejczyk (Legia)!
68' - GOL! Szymański z rzutu rożnego w pole karne a tam Jędrzejczyk mocnym strzałem głową pokonuje Dahne
70' - Zmiana Wisła P.: Damian Rasak Oskar Zawada
71' - fot. Legionisci.com fot. Legionisci.com
73' - Agra podaje do Cafu, który strzela bardzo niecelnie
74' - 4 na 2 wyszli z kontratakiem legioniści, ale za lekkie podanie Agry zaprzepaściło dobrą okazję. Tylko korner
75' - Szymański strzela prawą nogą i pewnie broni golkiper gospodarzy
79' - Kulenović na spalonym
79' - fot. Legionisci.com fot. Legionisci.com
80' - Efektownie i zarazem efektywnie głową Jędrzejczyk przecina dośrodkowanie z prawego skrzydła gospodarzy.
81' - Agra fauluje Merebashvilego i kolejna szansa przed Furmanem
83' - Piłka minęła wszystkich i opuściła plac gry
84' - Zmiana Legia: Sebastian Szymański Kasper Hamalainen
85' - Zmiana Wisła P.: Ricardinho Grzegorz Kuświk
87' - Furman podaje do Merebashvilego, ten płasko w pole karne gdzie na posterunku był Jędrzejczyk wybijając futbolówkę poza boisko
89' - Agra podaje w pole karne ale wprost do bramkarza
90' - Szykuje się debiut w Legii. Do wejścia na boisko gotowy jest już Medeiros
91' - Zmiana Legia: Dominik Nagy Iuri Medeiros
92' - Sędzia dolicza 4 minuty do drugiej połowy
96' - Hamalainen płasko w pole karne, ale podanie przecinają obrońcy. Kontratak gospodarzy i jeszcze rzut rożny.
96' - Ostatnia szansa przed gospodarzami. Rzut wolny i przy piłce Furman
96' - Koniec meczu!





FOTOREPORTAŻ Z MECZU
Skromne zwycięstwo legionistów po golu strzelonym przez Jędrzejczyka.
Dziękujemy za śledzenie naszej relacji LIVE! i zapraszamy po więcej na Legionisci.com

Relacja z trybun

Płock na zakazie

Pierwszy ligowy mecz 2019 roku przyszło rozegrać Legii w niedalekim Płocku. Kto był w petrochemicznym mieście, ten wie, że można się tam poczuć tak, jakby czas stanął w miejscu. Stadion jakby z innej epoki – stary, mocno przerdzewiały, z sektorem gości, z którego próżno szukać dobrego widoku na boisko, z którego w miarę dobrze widać jedynie jedną bramkę i to też pod warunkiem. że uda się stanąć w możliwie jak najwyższym rzędzie.


Kto by się jednak przejmował takimi niedogodnościami? Za Legią nie jeździ się bowiem, żeby nacieszyć oko modernistycznymi obiektami, tylko żeby ją wspierać na obcym terenie.

Eskapada do północno-zachodniej części województwa mazowieckiego stała początkowo pod znakiem zapytania, a wszystko przez durny zakaz, jaki Komisja Ligi nałożyła na nas za zadymienie boiska podczas meczu z Piastem przy Łazienkowskiej. Na szczęście, mimo ciążącego nad nami „szlabanu”, „Nafciarze” zdecydowali się nas wpuścić na swój obiekt. Przygotowali dla nas 800 wejściówek, które bez najmniejszego problemu znalazły właścicieli.

W dniu meczu wyruszyliśmy sprzed naszego stadionu około godziny 15:00, by całą kawalkadą udać się w stronę Płocka. W drodze dość szybko zaczęli nam towarzyszyć funkcjonariusze w radiowozach, którzy eskortowali nasze auta na znany wszystkim parking blisko rzeki Brzeźnicy. Na samym początku ich obstawa znacznie spowolniła nasz przejazd, przez co część z nas zaczęła się zastanawiać, czy w ogóle zdążymy na mecz, jednak z biegiem kilometrów szczęśliwie wyraźnie przyspieszyliśmy. Sam przejazd przez miasto odbył się stosunkowo sprawnie, tak że na parkingu znaleźliśmy się na niecałą godzinę przed pierwszym gwizdkiem. Najpierw czekała na nas jednak niemiła niespodzianka. Po wyjściu z samochodów, gdy chciało się przejść na chodnik, trzeba było pokonać wyglądający dość stabilnie trawnik. Ci, którzy zdecydowali się go przekroczyć, wpadali w pułapkę, zapadając się całą wysokością obuwia w... ruchome błoto. Więcej niespodzianek nie stwierdzono, no może poza tą, że wejście na sektor gości odbywało się w iście ekspresowym tempie. Już dawno nie doświadczyliśmy tak szybkiego wpuszczania legionistów w rafineryjnym mieście. Okazanie biletu, dowodu tożsamości i dziękuję. Można? Można!

Już kilkanaście minut przed początkiem rywalizacji cała nasza grupa znalazła się w sektorze gości. Miło, że gospodarze, mimo zakazu, zadbali o catering dla nas. Głodnych legionistów było jednak w pewnym momencie na tyle dużo, że skończyły się „gięte”, które musiano „sprowadzić” z lokalnych stanowisk. Prowadzeniem naszego dopingu zajął się „Staruch”, który zachęcał nas do możliwie jak największego zaangażowania w śpiew.



Nasze wokalne zmagania rozpoczęliśmy oczywiście od „Mistrzem Polski jest Legia”. Całkiem nieźle brzmiała także przyśpiewka „Legiaaaaa! Legia Warszawa!”. Niestety, po początkowym ożywieniu, nasz doping zaczął przypominać sinusoidę. Gdy już wydawało się, że jesteśmy na właściwych decybelowo torach, traciliśmy jakby pierwotny zapał i zamiast śpiewać z odpowiednią pompą, nagle cichliśmy i tylko mruczeliśmy coś pod nosem, by po chwili... znów się uaktywnić na dość przyzwoitym poziomie. Na uwagę zasługuje jednak tak naprawdę jedynie kilka przyśpiewek, których wykonanie mogło się podobać: „Mistrzem Polski jest ukochana ma”, „Szkoła, praca, dziewczyna, rodzina” oraz... „Jesteśmy zawsze tam...”, na którą czekaliśmy niemal do samego końca pierwszej połowy rywalizacji.

Warto jeszcze dodać, że wznieśliśmy hasło „Piłka nożna dla kibiców!”, mające jednoznacznie dać do zrozumienia działaczom i innym decydentom, że ta dyscyplina sportu jest przede wszystkim dla nas – kibiców i że zabranianie nam uczestniczenia w meczach jest po prostu chore. Dużo przyjemniej było usłyszeć echo okrzyku „Żyleta” od odbijających się trybun „Nafciarzy”. Gdy sędzia ogłosił przerwę w meczu, skandowaliśmy nazwisko ekslegionisty Dominika Furmana.

Co zaś tyczy się fanów Wisły, to koncentrowali się oni na sobie. W żadnej chwili zatem nie było potrzeby odpowiadania im ciętą ripostą. Ich doping z naszej perspektywy stał na dość przeciętnym, zbliżonym do naszego, poziomie. Gdy śpiewaliśmy, z rzadka przebijał się do nas wokal płocczan z przeciwległej trybuny.

fot. Mishka / Legionisci.com

Wprawdzie nie powinno się niczego zwalać na Bogu ducha winną pogodę, ale ta zdecydowanie nam nie sprzyjała. Nie dość, że było bardzo zimno i wietrznie, to w przerwie spotkania zaczął jeszcze zacinać deszcz. Niby wszystko zgodnie z prognozami, ale każdy miał nadzieję, że te się nie sprawdzą. Niestety, w drugiej połowie musieliśmy się zmierzyć nie tylko z pobudzaniem własnego zaangażowania, ale i z trudnymi warunkami atmosferycznymi, które nie zachęcały nas specjalnie do nadmiernego wysilania strun głosowych. Co więcej, na boisku też nie działo się zbyt wiele, choć nie można odmówić „Wojskowym” woli walki. Ci stworzyli bowiem kilka sytuacji, które przy dobrym wykończeniu mogły (i w sumie powinny były) zakończyć się bramkami.

Jak można się spodziewać, w związku z zaistniałymi okolicznościami, nasz doping nie powalał na kolana. Mimo to można było doszukać się kilku momentów, w których brzmiał dość przyzwoicie, a nawet konkretnie. Bardzo dobrze, a nade wszystko głośno, zabrzmiała przyśpiewka „Leeeegia, Leeeegia, gooool, lalalalala”, z kolei natychmiast po rozpoczęciu wykonywania „Legia, Legia, Legia, Legia, gooool” padł upragniony przez nas gol. Sebastian Szymański wykonywał rzut rożny, w polu karnym futbolówkę dopadł kapitan Legii Artur Jędrzejczyk i w ładny sposób skierował ją do siatki płocczan. Ucieszyliśmy się naturalnie, jednak bez przesadnej euforii. W tzw. międzyczasie odśpiewaliśmy „Chociaż ciężki jest czas”, choć przez moment zastanawialiśmy się, czy fragment „Wisłę przejdziemy” nie jest aby zaczepny względem goszczących nas gospodarzy. ;)

Fajnie, że odświeżyliśmy przyśpiewkę „Do boju, Legio marsz!”. Pasowała jak ulał, bo jak wiadomo nie chcieliśmy, żeby piłkarze spoczęli na laurach. Chyba też nieco przedwcześnie zaczęliśmy się cieszyć z zainkasowania potencjalnych trzech punktów, śpiewając już na 10 minut przed końcem meczu „Hej siala, Legia dziś trzy punkty ma”. Kopacze „Nafciarzy” nie zamierzali bowiem składać broni i zaczęli z impetem nacierać na bramkę strzeżoną przez młodego Radka Majeckiego. Paradoksalnie, jednym z najniebezpieczniejszych piłkarzy Wisły był tego dnia Dominik Furman. Jego strzały kilka razy poważnie zagroziły „Wojskowym”. Aby się niejako opamiętał, zarzuciliśmy w jego kierunku: „Zaj... swojaka, Dominik, zaj... swojaka!”. Chyba posłuchał, bo po ostatnim, wykonywanym przez niego, rzucie wolnym, piłka poszybowała wysoko ponad poprzeczką naszej bramki. ;) W tym momencie sędzia Krzysztof Jakubik zakończył pojedynek i zwycięstwo Legii stało się faktem. My z kolei po raz kolejny skandowaliśmy hasło: „Piłka nożna dla kibiców!”. Chwilę później nasi zawodnicy podeszli przed nasz sektor i otrzymali od nas salwę potężnych braw. Po części zrehabilitowali się bowiem za sromotną porażkę 1-4 przy Łazienkowskiej. Odśpiewaliśmy z nimi wyjątkowo długo „Warszawę” i krzyknęliśmy „Dziękujemy!” za wprawdzie skromną, ale wszak trzypunktową wygraną.

Żeby było śmieszniej, w zasadzie chwilę po zakończeniu spotkania... przestało padać. W sektorze spędziliśmy jeszcze niespełna 30 minut, po czym dość sprawnie ruszyliśmy na parking za mostem, a stamtąd w drogę powrotną do Warszawy, gdzie zjawiliśmy się około 22:30. Gdyby nie nad wyraz wolna eskorta policji, w stolicy zameldowalibyśmy się co najmniej pół godziny wcześniej. Nikt jednak specjalnie nie narzekał, zwłaszcza że Legia wygrała. My z kolei mieliśmy kilka chwil dłużej, żeby na spokojnie wznieść toast zarówno za zwycięstwo „Wojskowych”, jak i za dwudzieste urodziny serwisu. Miejmy nadzieję, że ten zbieg okoliczności będzie stanowił dobry prognostyk na resztę rozgrywek. ;)

* * *

Na koniec krótkie wspominki związane z jubileuszem 20-lecia serwisu, który zbiegł się z wiosenną inauguracją.
Niemal od początku istnienia strony staramy się Wam dostarczać informacje związane nie tylko z funkcjonowaniem najlepszego na świecie klubu, lecz przede wszystkim dotyczące nas samych – kibiców. Wszak LL! to serwis kibicowski. Dlatego nietrudno zgadnąć, że i pierwsze relacje z trybun pojawiły się stosunkowo wcześnie, bo mniej więcej w roku 2000. Początkowo przybierały formę minifelietonów, których treść oscylowała raczej wokół wydarzeń boiskowych niż trybunowych, jednak z biegiem czasu, głównie w wyniku prężnie rozwijającej się działalności „Cyberf@nów”, czyli pierwszej legijnej grupy ultras, ich tematyka dotyczyła już w zasadzie samej esencji kibicowsko-stadionowego życia. W ciągu tych dwudziestu lat powstało kilkaset sprawozdań z najróżniejszych zakątków Polski i Europy. Donosiliśmy Wam nie tylko o tym, co działo się na trybunach Estadio WP, lecz przede wszystkim relacjonowaliśmy wydarzenia ze spotkań wyjazdowych. Dzięki nam mogliście przeczytać m.in.: o dwóch najazdach na Wiedeń (w 2004 i 2006 roku), o radości ze zdobycia mistrzostwa Polski w 2006 roku na stadionie zabrzańskiego Górnika, o pierwszej w historii ultras trzyczęściowej kartoniadzie na stadionie krakowskiej Wisły w 2013 roku, o podróżach za Legią w ramach Champions League w 2016 roku czy chociażby o zeszłorocznym świętowaniu mistrzostwa Polski na trybunach poznańskiego Lecha. Relacje miały także wielu autorów, jednak wśród nich należy wyróżnić zdecydowanie trzy osoby: Bodziacha, turi i Woytka. To oni najczęściej informowali Was o tym, co działo się w legijnym świecie przy okazji spotkań naszej drużyny. Warto dodać, że tam, gdzie sami nie mogliśmy się pojawić lub nie zdołaliśmy dotrzeć, z reguły mogliśmy liczyć na Waszą pomoc. To dzięki Wam inni kibice dowiedzieli się o tym, jak wyglądał doping w „zakazanym” Dortmundzie w ramach Ligi Mistrzów czy egzotyczny wyjazd do Astany w 2017 roku. Bardzo Wam za to dziękujemy i liczymy, że nadal będziecie z nami.

A już na sam koniec klasycznie – zapraszamy Was do jak najliczniejszego stawienia się na inaugurację 2019 roku przy Łazienkowskiej. W najbliższą niedzielę o godzinie 18:00 gramy z Cracovią. Nie może Was zabraknąć na trybunach!

Frekwencja: 8184
Goście: 800
Flagi gości: 3

Statystyki
Wisła Płock-Legia Warszawa
12strzały14
3strzały celne5
4rzuty rożne6
17faule18
3spalone3
0słupki1
0poprzeczki0
1żółte kartki1
0czerwone kartki0
nrZawodnikMinutyBramkiAsystyStrzały
/ celne
FauleFaulowany SpaloneStratyOdbiory
/ udane
30.Majecki'90----1-3-
18.Kucharczyk'60--1 / 0---42 / 0
44.Remy'90--1 / 021-63 / 1
55.Jędrzejczyk'901-1 / 111-11 / 1
14.Hlousek'90---2--94 / 4
20.Vesović'90--5 / 253-96 / 2
26.Cafu'90--2 / 0-2-32 / 0
24.Andre Martins'90---35-54 / 1
53.Szymański'83-12 / 21--74 / 3
21.Nagy'90---33183 / 2
99.Kulenović'90--2 / 0112192 / 0
23.Salvador Agra'30------52 / 1
22.Hamalainen'7------2-
45.Medeiros'1------1-


nrZawodnikpodania
/ celne
podania kluczowe / celnepodania
przyjete
pojedynki / wygranepojedynki w powietrzupojedynki na ziemizwody / wygrane
30.Majecki30 / 27   90%-121 / 1   100%1 / 1--
18.Kucharczyk27 / 19   70%2 / 1105 / 1   20%2 / 13 / 01 / 0
44.Remy44 / 35   80%1 / 03114 / 7   50%6 / 48 / 31 / 1
55.Jędrzejczyk49 / 43   88%1 / 13617 / 13   76%7 / 510 / 8-
14.Hlousek48 / 33   69%-1921 / 16   76%7 / 614 / 103 / 1
20.Vesović23 / 18   78%1 / 12727 / 11   41%4 / 023 / 117 / 4
26.Cafu36 / 29   81%1 / 13112 / 5   42%3 / 29 / 32 / 1
24.Andre Martins55 / 47   85%2 / 2348 / 4   50%-8 / 41 / 1
53.Szymański16 / 9   56%2 / 11414 / 7   50%3 / 211 / 53 / 2
21.Nagy17 / 10   59%1 / 12120 / 6   30%5 / 115 / 55 / 3
99.Kulenović19 / 12   63%-4134 / 8   24%22 / 512 / 31 / 1
23.Salvador Agra13 / 6   46%4 / 3104 / 2   50%1 / 03 / 2-
22.Hamalainen3 / 2   67%-44 / 1   25%2 / 02 / 1-
45.Medeiros3 / 1   33%-11 / 1   100%-1 / 1-
legenda: pojedynki w powietrzu / pojedynki w powietrzu wygrane



Oceń legionistów

Najwyższą notę za niedzielny mecz w Płocku wystawiliście strzelcowi zwycięskiej bramki Arturowi Jędrzejczykowi. Kapitan Legii otrzymał ocenę 5 w skali 1-6. Dobre noty uzyskali także Vesović, Majecki, Andre Martins i Szymański. Najniższa ocena trafiła do debiutanta Salvadora Agry. W sumie oceniało 1291 osób. Średnia ocena drużyny za to spotkanie to 3,7.

Jędrzejczyk 5,0
Vesović 4,6
Majecki 4,2
Andre Martins 4,1
Szymański 4,1
Cafu 3,8
Nagy 3,8
Hlousek 3,7
Remy 3,6
Kucharczyk 3,3
Kulenović 3,2
Hamalainen 3,0
Medeiros 3,0
Salvador Agra 2,8

średnia drużyny 3,7

Komentarze (0)

Dodaj komentarz:

autor:

e-mail:

treść:

Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.

© 1999-2020 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.