Ekstraklasa
2. kolejka
#KORLEG
11692
Kielce
28.07.2019
15:00
Korona Kielce
Legia Warszawa
Korona Kielce
1-2
Legia Warszawa
45' Papadopulos
(1-1)
Novikovas 25'
Gwilia 90+4'
1 Paweł Sokół
11 Michał Gardawski
5 Adnan Kovacević
33 Ivan Marquez
3 Daniel Dziwniel
6 Ognjen Gnjatić
14 Jakub Żubrowski
7 Marcin Cebula 80'
24 Wato Arweladze 46'
27 Matej Pucko
72 Michal Papadopulos 61'
30 Luka Kukić
4 Themistoklis Tzimopoulos
77 Oktawian Skrzecz
17 Rodrigo Zalazar
20 Oskar Sewerzyński
10 Ivan Jukić 46'
9 Michał Żyro
23 Uros Djuranović 61'
39 Erik Pacinda 80'
Radosław Majecki 1
Igor Lewczuk 5
Inaki Astiz 34
Artur Jędrzejczyk 55
Paweł Stolarski 41
61' Arvydas Novikovas 18
Domagoj Antolić 7
Andre Martins 24
68' Tomasz Jodłowiec 3
Luquinhas 82
61' Jarosław Niezgoda 11
Radosław Cierzniak 33
61' Walerian Gwilia 8
Luis Rocha 16
Carlitos 9
Sandro Kulenović 99
Michał Karbownik 14
61' Jose Kante 20
68' Dominik Nagy 21
William Remy 44
Trener: Gino Lettieri
Asystent trenera: Vakhtang Iagorashvili
Kierownik drużyny: Łukasz Tomczyk
Lekarz: Dominik Rumas
Masażyści: Łukasz Miller, Mateusz Mazur, Piotr Paprocki
Trener: Aleksandar Vuković
Asystent trenera: Aleksandar Radunović, Marek Saganowski
Kierownik drużyny: Konrad Paśniewski
Lekarz: Mateusz Dawidziuk
Masażyści: Paweł Bamber, Marcin Bator, Michał Trzaskoma
Sędziowie
Główny: Mariusz Złotek
Asystent: Radosław Siejka
Asystent: Marcin Borkowski
Techniczny: Jacek Małyszek
Relacja

Szczęśliwy koniec

Legia Warszawa zagrała z Koroną bezbarwnie, ale wywiozła z Kielc trzy punkty. W ostatniej akcji spotkania piłkę do siatki skierował Walerian Gwilia, który wykorzystał podanie od Jose Kante. Niestety, pomimo wygranej niewiele dobrego można powiedzieć o grze "Wojskowych" tego popołudnia. Przez długie fragmenty na boisku nic się nie działo i fakt zdobycia trzech punktów można uznać za dużą dozę szczęścia. Niemniej jednak za walkę do końca należą się słowa uznania.


Pierwsze minuty spotkania to ataki obydwu drużyn. W 9. minucie gry wreszcie pod pole karne przeciwników przedostali się legioniści. Arvydas Novikovas pobiegł prawą stroną boiska, złamał akcję do środka, lecz jego strzał wylądował na aucie. Chwilę później było groźniej. Po wrzutce z rzutu rożnego minimalnie niecelnie główkował Jarosław Niezgoda. Korona nie zamierzała jedynie się bronić i wietrzyła swoją szansę w przeprowadzaniu kontrataków. W 24. minucie obejrzeliśmy właśnie jeden z nich. Piłkę na skrzydle dostał jeden z gospodarzy, odegrał w pole karne do niepokrytego Vato Arveladze, a ten fatalnie chybił w dogodnej sytuacji. To była dotąd dla nich najlepsza okazja do wyjścia na prowadzenie. Niebawem ta niewykorzystana szansa zemściła się na Koronie. Prosta strata w środku pola jednego z podopiecznych Gino Lettierego zakończyła się szarżą na skrzydle Pawła Stolarskiego, który po ograniu kilku obrońców podał wprost do Novikovasa, a Litwin spokojnie umieścił ją w siatce.

Dwa kwadranse po pierwszym gwizdku ładny atak gospodarzy. Z piłką na skrzydle dobrze zachował się jeden z "koroniarzy", jednak niepotrzebnie próbował strzału zamiast szukać lepiej ustawionych kolegów z drużyny i ostatecznie zyskali oni tylko rzut rożny. Tuż przed przerwą po raz pierwszy poważnie wykazać się musiał Radosław Majecki. Bramkarz legionistów sparował ponad poprzeczkę piłkę po strzale głową Michala Papadopulosa. Nie minęło kilkadziesiąt minut a Czech był już bardziej precyzyjny. Snajper Korony w ekwilibrystyczny sposób wykończył dośrodkowanie z lewej strony i doprowadził do remisu. Trzeba przyznać, że jego uderzenie było najwyższej klasy, jeżeli oczywiście tym wszystkim nie rządził przypadek. Ostatecznie do końca pierwszej połowy rezultat nie zmienił się. 1-1 po 45 minutach upalnego spotkania w Kielcach.

Pięć minut po przerwie Marcin Cebula pomknął środkiem pola, był już bliski ominięcia Inakiego Astiz, ale w kluczowym momencie potknął się i stracił piłkę. Potem Legia miała problem, aby wyjść z własnej połowy, co skutkowało kilkoma groźnymi akcjami oskrzydlającymi ze strony przeciwnika. Na szczęście żadna z nich nie zagroziła w znacznym stopniu Majeckiemu. W 59. minucie dobra okazja dla Legii. Niezgoda dostał dalekie podanie i w porę zdołał odegrać do niepilnowanego Artura Jędrzejczyka. Obrońca pokazał jednak, że brakuje mu instynktu snajperskiego i lekko strzelił wprost w Patryka Sokoła. Za moment wprowadzony Walerian Gwilia podał do wybiegającego Andre Martinsa, a z jego próbą na raty poradził sobie bramkarz Korony.

W 72. minucie z rzutu wolnego przymierzył Andre Martins. Portugalczyk posłał płaski strzał w kierunku słupka, z którym zdołał poradzić sobie bramkarz Korony. Potem przez długi czas niewiele się działo. Z boiska wiało nudą, a piłkarze Legii nie robili nic aby z Kielc wywieźć punkty. W samej końcówce gospodarze byli bliscy nawet wyjścia na prowadzenie, ale Majecki złapał piłkę lecącą po mocnym strzale jednego z zawodników. W doliczonym czasie gry Legia strzeliła gola! Jose Kante przedłużył podanie do Waleriana Gwilii, a ten z najbliższej odległości wpakował piłkę do siatki. Wkrótce gwizdek arbitra zasygnalizował koniec spotkania. Legia po dwóch ligowych meczach ma na koncie trzy punkty.

Minuta po minucie

Kurs na wygraną Legii w Kielcach 2,42, na remis 3,36, a na zwycięstwo gospodarzy 3,15.
Odbierz bonus bez ryzyka u głównego sponsora Legii - Fortuna zakłady bukmacherskie.
14:25 - Witamy ze stadionu Korony w Kielcach.
14:27 - Na murawie zameldowały się obie drużyny.
W składzie Legii mamy kilka zmian: "debiut" po powrocie z wojaży zagranicznych zaliczy Igor Lewczuk. Poz zanim w wyjściowej jedenastce zobaczymy: Antolicia, Niezgodę czy Jodłowca.
"Mistrzem Polski jest Legia..."

1' - Początek pierwszej połowy
1' - Niezgoda do Antolicia i gramy
1' - Gnjatić faulowany na swojej połowie
2' - Szybkie rozegranie rzutu wolnego przez gospodarzy ale na spalonym Papadopulos
3' - Rzut wolny dla Legii. Faulowany Novikovas
4' - Sam poszkodowany ustawił piłkę, dośrodkował w pole karne do Jodłowca i górą obrońcy
5' - Pucko w pole karne i na posterunku był Jędrzejczyk
6' - Teraz Novikovas faulowany z lewej strony i kolejna szansa na dobre dośrodkowanie
7' - Uderzenie głową Niezgody mija bramkę Sokoła
8' - W niegroźnej sytuacji Stolarki wybija poza boiska i kroner dla gospodarzy
10' - Szybka kontra Legii, Antolić podaje do Novikovasa, ten mija Gardawskiego i strzela na aut....
12' - Podanie w pole karne do Papadopulosa, który nie opanował piłki i łapie Majecki
13' - Aktywny od pierwszych minut Novikovas podje wzdłuż bramki do Luquinhasa, którego uprzedza obrońca. Po dośrodkowaniu strzela Niezgoda obok bramki
19' - Uf... dobra okazję stworzyli gospodarze. Długie zagranie za plecy stoperów Legii, po czym nastąpiło zgranie do wbiegającego w pole karne Arweladze, który fatalnie przestrzelił
21' - Solarski wpada w pole karne ale jego dwa podania zostają zablokowane
21' - Strzał Papadopulosa przechodzi nad poprzeczką
23' - Teraz Jędrzejczyk próbował przedrzeć się lewą stroną, ale zabrakło mu boiska i od bramki Sokół
23' - Rzut wolne dla Korony
25' - GOOOOOOLLLLLL!!!! Legia Warszawa!!!
25' - Strzelec gola: Arvydas Novikovas (Legia)!
26' - fot. Legionisci.com fot. Legionisci.com
26' - Stolarski odzyskał piłkę przy linii bocznej, wpadł w pole karne i wycofał do wbiegającego Novikovasa, który strzałem po ziemi nie dał najmniejszych szans na Sokołowi.
30' - Wracamy do gry po przerwie na uzupełnienie płynów
32' - Gardawski fauluje Luquinhasa
35' - Pucko wpada w pole karne, zwodzi Stolarskiego i asekurujący Jędrzejczyk blokuje strzał. Rzut rożny
36' - Arveladze strzela głową obok bramki
37' - fot. Legionisci.com fot. Legionisci.com
37' - Rzut wolny po faulu na Novikovasie
41' - Rzut rożny dla gospodarzy
43' - fot. Legionisci.com fot. Legionisci.com
44' - Próba strzału Arweladze z dystansu wywołała aż fale gwizdów wśród kibiców gospodarzy
45' - Papadopulos strzela pod poprzeczkę i Majecki wybija poza boisko
45' - GOL! Korona Kielce
45' - Strzelec gola: Michal Papadopulos (Korona)!
47' - Podanie w pole karne gdzie skutecznie nogę dostawia Papadopulos pokonując Majeckiego
47' - Kolejna szansa przed Koroną, tym razem gór a golkiper Legii po strzale Arweladze
47' - Sędzia dolicza 2 minuty
48' - Koniec pierwszej połowy

Wyrównany mecz i sprawiedliwy remis do przerwy w Kielcach
Zawodnicy wrócili z szatni

46' - Zmiana Korona: Wato Arweladze Ivan Jukić
46' - Początek drugiej połowy
47' - Gospodarze z jedną zmianą, goście bez zmian
48' - Martins przechwytuje piłkę o zostaje sfaulowany
50' - Fatalne dośrodkowanie Dziwniela...
51' - Przed szansą stanął Cebula, ale nie zdołał minąć Astiza
54' - Gorąco zrobiło się na boisku ina trybunach. Gospodarze domagali się rzutu karnego, gwizdek sędziego milczał, kontra Legii, Martins do Niezgody, którego uprzedza Sokół,jeszcze próbuje przejąc Luquinhas i wyjaśniają gospodarze
56' - Lepszy moment Korony, która zamknęła Legię w obrębie pola karnego
57' - Żółta kartka: Michał Gardawski (Korona)
57' - Faulowany Andre Martins
59' - Dziwniel fauluje Novikovasa, szansa przed gośćmi
61' - Astiz długie podanie Niezgody, ten wycofuje na 10 metr do Jędrzejczyk, ale strzał kapitana Legii jest za słaby i bez problemów radzi sobie sokół
61' - Żółta kartka: Igor Lewczuk (Legia)
62' - Zmiana Legia: Jarosław Niezgoda Jose Kante
62' - Zmiana Korona: Michal Papadopulos Uros Djuranović
62' - Zmiana Legia: Arvydas Novikovas Walerian Gwilia
63' - Kartka dla Lewczuka jest konsekwencją faulu taktycznego
66' - Kante zagrywa do Antolicia, ale we wszystko wmieszał się Kovacević
68' - Kante przedłuża głową do Luquinhasa i Kovacević zmuszony wybić poza boisko
69' - Zmiana Legia: Tomasz Jodłowiec Dominik Nagy
69' - Kante faulowany 20. metrów od bramki Sokoła początkowo sędzia stosuje korzyść ale po chwili wraca do przewinienia
70' - Gwilia ustawił piłkę i strzelił, a sędzia odgwizdał przeszkadzanie legionistów zawodnikom ustawionym w murze
72' - Żółta kartka: Ivan Marquez (Korona)
74' - Strzał Martinsa z rzutu wolnego i Sokół wybija poza boisko.
74' - Po rzucie rożnym bliski strzału głową był Jędrzejczyk
75' - Żółta kartka: Jose Kante (Legia)
76' - Rzut wolny dla gospodarzy i przerwa techniczna
78' - Dobre dośrodkowanie i na posterunku Jędrzejczyk
78' - Kolejna przerwa. Zawodnik gospodarzy po tym starciu leży w polu bramkowym Majeckiego
80' - Zmiana Korona: Marcin Cebula Erik Pacinda
81' - Żółta kartka: Inaki Astiz (Legia)
82' - Wydawało się, że czystą interwencję zanotował stoper Legii a tu sędzia dopatrzył się przewinienia i dodatkowo indywidualnie ukarał Hiszpana
84' - Dwa z rzędu rzuty rożnego nie przyniosły wymiernego efektu gospodarzom
86' - Kante blokuje Marqueza
88' - fot. Legionisci.com fot. Legionisci.com
89' - Ofensywny faul Nagya
89' - fot. Legionisci.com fot. Legionisci.com
92' - Pacinda strzela z pierwszej piłki, która zmierza w prawy dolny róg bramki i z najwyższym trudem broni na raty Majecki
92' - Sędzia dolicza 4 minuty
95' - Gwilia na głowę do Lewczuka, który strzela nad poprzeczką
95' - GOOOOOOLLLLLL!!!! Legia Warszawa!!!
95' - Strzelec gola: Walerian Gwilia (Legia)!
96' - Koniec meczu!





Niesamowita sytuacja. Dalekie wrzucenie z autu przez Stolarskiego, piłkę głową przedłuża Kante, która trafia do stojącego przed bramką Gwilii. Gruzin idealnie dostawia stopę i Legia zdobywa trzy punkty.
Dziękujemy za śledzenie naszej relacji LIVE! i zapraszamy po więcej na Legionisci.com
fot. Legionisci.com fot. Legionisci.com
FOTOREPORTAŻ Z MECZU

Relacja z trybun

Legia walcząca do końca!

Sezon 2019/20 rozpoczęliśmy od wyjazdu do Gibraltaru, a w niedzielę po raz pierwszy ruszyliśmy na wyjazd ligowy. W Kielcach żar lał się z nieba, ale fanatycy z Łazienkowskiej do samego końca zdzierali gardła wierząc w korzystny wynik. I ostatecznie byliśmy świadkami tego, co jest w piłce i naszym kibicowskich wojażach najpiękniejsze - zwycięskiej bramki w ostatniej akcji meczu.


Po raz drugi z kolei do Kielc przyszło nam podróżować w okresie wakacyjnym. Zainteresowanie wyjazdem było większe niż przed rokiem. Zdecydowana większość naszej ekipy dotarła pociągiem specjalnym, który w niedzielny poranek kilka minut po godzinie 9 wyruszył w kierunku województwa świętokrzyskiego. Podróż przebiegała w bardzo komfortowych warunkach, dzięki większej liczbie wagonów, które udało się dostawić. W drodze na mecz legioniści przeprowadzili zbiórkę pieniędzy dla jednego z niepełnosprawnych kibiców, którego opiekunowie każdego dnia zmagają się z problemem w transporcie po schodach.

Nasz pociąg na dworzec główny w Kielcach dotarł około 12:30 i bardzo sprawnie zapakowani zostaliśmy w pięć podstawionych autobusów przegubowych, które następnie przewiozły naszą grupę na plac za sektorem gości. Do meczu pozostawało sporo czasu, ale piekielny żar sprawiał, że każdy chciał jak najszybciej wejść na stadion, gdzie było trochę cienia. Kielczanie tradycyjnie uruchomili trzy z czterech bram, ale niestety ustawili przy nich trzy osoby, które alfabetu prawdopodobnie uczyły się eksternistycznie. Ze względu na bardzo duży zapas czasowy wszyscy bez problemu weszli na stadion przed rozpoczęciem spotkania.

W naszym sektorze wywieszonych zostało dziewięć flag - Legia Warszawa, Jesteśmy waszą Stolicą, Złodzieje i pijacy, Legia, Fanatics, Legia To My, czaszka, Ultras Legia, (L) w wieńcu.
Na trybunach kieleckiego stadionu stawiło się ponad 11 tys. widzów. Młyn koroniarzy prezentował się - jak na ich ostatnią formę - całkiem przyzwoicie. Przez cały mecz prowadzili doping, głównie koncentrując się na wspieraniu swojej drużyny. Parę jednak razy coś tam "szczekali", wymyślając różne antylegijne pieśni.



My od początku spotkania ruszyliśmy z dobrym dopingiem. Raz za razem, próbowaliśmy wykonywać "Jesteśmy zawsze tam..." coraz głośniej - za każdym razem zwiększając liczbę decybeli. Pieśń ta, wykonywana w akompaniamencie bębna i werbla, brzmiała naprawdę konkretnie. Raz na jakiś czas, w ramach tak zwanego przerywnika, leciały bluzgi pod adresem kielczan - "Żółto-czerwona, kielecka k... Korona". W drugiej połowie głośno śpiewaliśmy zgodową pieśń "Legia i Radomiak, Radomiak i Legia...".

Przez całe spotkanie w naszym sektorze powiewały cztery flagi na kijach. Pomimo upału dawaliśmy z siebie sto procent. Nie wyrabiali jedynie organizatorzy kieleckiego cateringu (w sprzedaży kolejne napoje, aż w końcu nie pozostało nic), zlokalizowanego ponownie (poza jednorazową przeprowadzką na 'promenadę') w bezpośrednim sąsiedztwie kibli. Jak się okazuje, chwilowa przeprowadzka nie została wykorzystana na "kuchenne rewolucje". W menu co prawda pojawił się bigos, ale wystrój wnętrza jak i obsługa (jedno okienko) - od lat ten sam poziom. Brakuje tylko szyldu "Wokół niesie się szczyn swąd, do kibla dwa kroki stąd", którego nie powstydziłaby się nawet Magda Gessler.



Na szczęście miło zaskoczyli nas piłkarze, którzy powalczyli do samego końca. W ostatniej akcji niedzielnego spotkania, po wrzucie z autu na wysokości naszego sektora, strzelili zwycięską bramkę. Radość w naszych szeregach była olbrzymia! Mecz z Koroną może nie jest wysoko w kibicowskiej hierarchii, ale jednak bramka strzelona w takich okolicznościach cieszy w sposób szczególny. Sędzia od razu zakończył spotkanie, a piłkarze cieszyli się ze zwycięstwa blisko naszego sektora. W ich kierunku skandowaliśmy "Legia walcząca, Legia walcząca do końca". Miejmy nadzieję, że waleczność to będzie cecha, dzięki której piłkarze wygrają jeszcze wiele meczów w najbliższym sezonie.

Nieco inne nastroje po bramce Gwilli zapanowały po stronie koroniarzy. Zrobili się jacyś tacy markotni i ze spuszczonymi nosami opuszczali stadion. Nieznacznie dłużej na stadionie pozostali kibice z młyna, którzy podziękowali swoim piłkarzom za walkę, a także już po meczu wywiesili transparent "Siejo, dzięki za wszystko" (skierowany do tworzącego kulisy meczów Korony w ostatnich latach). "Siejo, Siejo, ch... ci w d...!" - skandowali po chwili legioniści. Wymiana uprzejmości rozkręciła się na chwilę, a zakończyliśmy ją okrzykiem "Powiedz czy boli, jak Legia w d... pier...".

Później mogliśmy rozsiąść się na krzesełkach, bowiem do wyjścia ze stadionu mieliśmy bardzo dużo czasu. Po około dwóch godzinach po zakończeniu meczu otwarto bramy na parking za trybuną. Zapakowaliśmy się do podstawionych przegubów, tyle że te w drogę na dworzec ruszyły dopiero 45 minut później. Kielce opuszczaliśmy dopiero trzy godziny po ostatnim gwizdku sędziego, ale oczywiście nikt z tego powodu nie lamentował. W naprawdę dobrych nastrojach przebiegała droga powrotna do Warszawy, w której zameldowaliśmy się kilkanaście minut po godzinie 23.

Przed nami wyjazd do fińskiego Kuopio, gdzie w czwartek rozegramy rewanżowe spotkanie 2. rundy eliminacji Ligi Europy, a już w kolejną niedzielę, mecz przy Ł3 ze Śląskiem.

Frekwencja: 11 692
Kibiców gości: 767
Flagi gości: 9

Autor: Bodziach

Statystyki
Korona Kielce-Legia Warszawa
12strzały10
4strzały celne4
8rzuty rożne3
26faule17
1spalone0
0słupki0
0poprzeczki0
2żółte kartki3
0czerwone kartki0
nrZawodnikMinutyBramkiAsystyStrzały
/ celne
FauleFaulowany SpaloneStratyOdbiory
/ udane
1.Majecki'90------1-
5.Lewczuk'90--1 / 03--44 / 3
34.Astiz'90---21-23 / 2
55.Jędrzejczyk'90--2 / 111-43 / 3
41.Stolarski'90-1--2-45 / 3
18.Novikovas'611-1 / 1-6-6-
7.Antolić'90---11-63 / 1
24.Andre Martins'90--2 / 1-6-41 / 1
3.Jodłowiec'68---2--141 / 1
82.Luquinhas'90---33-67 / 3
11.Niezgoda'61--2 / 02--81 / 1
20.Kante'29-1-11-3-
8.Gwilia'291-2 / 1---3-
21.Nagy'22---24-4-


nrZawodnikpodania
/ celne
podania kluczowe / celnepodania
przyjete
pojedynki / wygranepojedynki w powietrzupojedynki na ziemizwody / wygrane
1.Majecki35 / 31   89%-19----
5.Lewczuk29 / 18   62%-167 / 4   57%2 / 15 / 3-
34.Astiz48 / 40   83%1 / 13214 / 6   43%5 / 29 / 4-
55.Jędrzejczyk62 / 50   81%-3321 / 17   81%12 / 89 / 92 / 2
41.Stolarski31 / 24   77%1 / 11312 / 7   58%1 / 111 / 61 / 1
18.Novikovas21 / 15   71%1 / 0229 / 3   33%1 / 08 / 32 / 1
7.Antolić44 / 36   82%2 / 13510 / 3   30%2 / 28 / 12 / 0
24.Andre Martins41 / 34   83%2 / 13111 / 7   64%2 / 19 / 64 / 3
3.Jodłowiec20 / 14   70%1 / 13524 / 5   21%8 / 216 / 36 / 2
82.Luquinhas24 / 20   83%-2528 / 11   39%6 / 322 / 87 / 3
11.Niezgoda14 / 13   93%1 / 12019 / 6   32%4 / 115 / 53 / 0
20.Kante7 / 4   57%2 / 1107 / 5   71%3 / 34 / 21 / 1
8.Gwilia15 / 11   73%1 / 1112 / 0   0%1 / 01 / 01 / 0
21.Nagy--89 / 3   33%3 / 06 / 33 / 2
legenda: pojedynki w powietrzu / pojedynki w powietrzu wygrane



Oceń legionistów
Komentarze (114)

(L)egia

Wreszcie...

O(L)ejnik

Wygralismy na farcie ważne 3 punkty

fredix

Gratuluje Panie trenerze kolejny mecz dla masochisty i wreszcie ligowe zwycięstwo (strasznie fartowne) po 5 kolejnych nieudanych podejściach .

Eusebio

Do poziomu Kolejorza daleko.

oglądacz

Antolić i Jodłowiec są do niczego, nie wiem który gorszy.
Dla Niezgody jeszcze za wcześnie.

Sebo(L)

Jeśli chodzi o sam mecz to niestety nic dobrego nie można o grze Legii powiedzieć. Znowu rządzi przypadek,w dalszym ciągu króluje chaos.Indywidualne popisy piłkarzy poprostu wołaja o pomstę do nieba. Gra skrzydłami to zgroza.W dalszym ciagu Legia szuka swojego stylu Zaczyna się 3 sezon,w którym Legia nadal nie ma żadnego stylu.Znowu rotowanie składem.Dlaczego nie wszedł Carlitos,który mimo wszystko potrafi uderzyć z dystansu czy wejść w pole karne i zagrozić bramce przeciwnika.Od 3 lat zęby bolą a oczy krwawią jak oglada się popisy "Wojskowych".

Bu"L"i

No i OK. Punkty są. Zgranie będzie wkrótce.

grzesiek

Nie ogladalem ale widze ze znowu jakas krytyka na antolicia. Antolic moim zdaniem to drugi kopczyński. Nie wiem co ******** wstawia antolicia drewniaka do pierwszego skladu. On nawet na drugi sie nie nadaje

wwwojtecky (L)

Ciesza 3 pkt chociaż jak wnoszę z opisu na farcie
Pozdro z (L)a Palma

Jerry

Kolejny mecz , który potwierdził, że niestety mie mamy pomocy. Nie ma tam zawodnika, który robi róznicę. Zawodnika rozgrywajacego, który ma ciąg na brmkę, podanie i strzał. Kolejny mecz, który udowadnia, że sprowadzenie spowrotem Jodłowca to nieporozumienie. Ten zawodnik nie bedzie dobrze grał w Legii i tyle. Przyczyn nie znam ale z efektami trudno się nie zgodzić. A jak przypomnę sobie, że w zeszłym roku pozbawił nas mistrzostwa i my mu jeszcze za to płaciliśmy to mnie krew zalewa.

lucho_83

Najważniejsze 3 pkt. Gra do poprawy!

Darek

Ale padaka.Pierwsza polowa jeden celny strzal.W drugiej trzy celne z tego jeden to podanie Jędrzejczyka do bramkarza korony.Lewczuk przy straconym golu zamiast podbiec i zablokować dośrodkowanie to stal jak ciele i patrzyl sie jak pilkarz korony dośrodkowuje.Astiz następny stal jak ciele na polu przy golu Papadopulosa.Do tego oboje dostali po zoltej kartce.Antolic to drewno jakich malo.Co chwila straty.Kwintesencja jego wystepu byly dwie straty w ciagu 30 sekund 35 metrow od naszej bramki w 54 minucie.Niezgoda przeszedl obok meczu.
Na plus Jędrzejczyk i Martins.
Zwyciestwo na farcie.Gry to nie ma wcale.Kiedys to wszystko pier...nie.Ludzie dlugo tego nie wytrzymaja.Zapewne jak odpadniemy w eliminacjach do ligi europy.Ja stawiam ze awansujemy do trzeciej rundy eliminacyjnej i to bedzie koniec.
Po co Vukovic bral Carlitosa skoro nie mial zamiaru go wystawic?To juz mogl zostac w Warszawie niech odpoczywa.A tak to na wycieczke sobie pojechal.
Druzyna gra bardzo slabo.Wlasciwie to nie ma gry.

AdamJ

I co k..y malkontenci?! Legia ma zwycięstwo! Martwcie się!

hg

@Jerry:,, Nie ma tam zawodnika, który robi róznicę. Zawodnika rozgrywajacego, który ma ciąg na brmkę, podanie i strzał.'' - a co z Gvilia, Martinsem,Cafu? - jak na naszą ligę to najlepsi środkowi pomocnicy. A Jodle płacił piast

Kipkorir

Więcej szczęścia niż rozumu. Tak jak napisał SEBO(L): chaos, przypadek, zęby bolą, oczy krwawią. Nie może być inaczej skoro każdy mecz w innym zestawieniu. Wystawianie na siłę graczy pokroju Antolić, Jodłowiec, czy Astiz to osłabianie drużyny.

Kewolo

Bez pomysłu na grę, bez zaangażowania, bilard, nie piłka kopana. Festiwal pomyłek, przypadkowo odbitych futbolówek, machanie rękoma, przewracanie się przy byle okazji, niczym taki jeden grajek z paszportem Brazylii, tylko płaczu brak... Podania na alibi brak dokładności. Dziś jednak szczęście po naszej stronie i Artur w obronie.

jacek rosa

bravo Legia mamy 3 punkty i jesteśmy na 7 miejscu oby tak dalej

Jozz-men

Tym razem się udało,ale przypadkowe zwycięstwa nas nie interesują.

G dudgdy

@Darek: Carlitosa zabrał, żeby ten nie poszedł się schlać i zeżygać w speluno.

Pacho

@Darek: pisze się obaj a nie oboje. Ja się cieszę że zwycięstwa w ostatniej akcji. Oczywiście Antolic dużo spowalniał grę i to jest gorsze od jakichś strat. Straty każdemu się zdarzają poza meczami życia. Czepianie się obrońców o jedną akcje też nie na miejscu. Zauważ że przez resztę gry było nieźle. Co do kartek...tutaj to norma i dlatego dobrze że jest rotacja sk... Sedziowie będą mieli problem z wykartkowaniem ze składu zawodników. Pozdr.

Ride Of The Lightning

Nareszcie zaczynamy coś grać w piłę, widać, że forma idzie w górę. Mam nadzieję, że po tym meczu te wszystkie pipki co tak krytykowały i narzekały, przeproszą za hejtowanie i odszczekają swoje słowa. Pierwsze mecze po ciężkich zgrupowaniach zawsze są trudne, nogi nie niosą, są ciężkie, brak dynamiki, szybkości i organizmy nie w pełni zregenerowane. "Akumulatory" ładuje się na całą rundę więc przygotowania są z takim założeniem ale co grubasy przed monitorami mogą o tym wiedzieć. Z czasem będzie już tylko lepiej, bo wraca świeżość i motoryka, dojdzie lepsze zgranie i schematy wypracowane na treningach. Mecz pod naszą kontrolą, może za wyjątkiem 15 pierwszych minut drugiej połowy. Korona niby atakowała ale nic ciekawego nie stworzyła. Gwilia potwierdza swoje walory, dobre rozegranie, przegląd pola i stałe fragmenty gry. Taki trochę gorszy Pisz. Martinsa dzisiaj nieźle kopali więc nie pokazał za wiele. Novikovas się rozkręca choć to jeszcze nie to, dajmy mu czas. Kante miał dwa razy szansę na extra podanie do wychodzących kolegów na "setkę" ale trochę zabrakło wyobraźni. Dobry technicznie ale za wolny, na napadziora się nie nadaje, raczej na operującego piłką za atakiem. Niezgoda trochę mnie zawiódł, poza sprintem i ambicją nie ma za dużo walorów piłkarskich. Luquinhas jak zgra się z kolegami i nie będzie przetrzymywał piłki, będzie dużym wzmocnieniem. Ma technikę i szybkość. Jodłowiec jak zwykle solidny, typowy gracz od "czarnej roboty", nie dał pograć Koronie w środku pola gdzie dominowaliśmy. Szkoda, że motoryka już nie ta. Dobrze zagraliśmy w obronie, a miałem obawy bo graliśmy "emerytami". Jędrzejczyk na boku to dobry pomysł, grał już tam kiedyś i chyba w kadrze. Majecki za dużo roboty nie miał. Ogólnie dobrze, widać poprawę, a nie graliśmy przecież w najsilniejszym składzie i gramy co trzy dni co też ma znaczenie. Więcej wiary, teraz będzie już tylko lepiej.

Artur L

Sukces rodzi się w bolach... szkoda ze nie ma taktyki... 0 skladnych akcji. Miejmy nadzieje ze poprawią to i będzie i grupa LE i Mistrzostwo.. !!!!

Krzysztof Grabski z Warszawy

Brawo!

Pacho

Bardzo ważny gol w końcówce. Teraz inni będą trzęść portkami przez ostatnie 15 minut w następnych meczach. Psychologia.

W(L)

Tylko punkty cieszą fartem zdobyte...

autor

@Ride Of The Lightning: sam sobie odszczekuj, nic nie idzie w górę, gra to bagno, bez pomysłu, bez taktyki, bez zgrania, bez kondycji, bez trenera - jedno wielkie zero i tyle, zobaczyłeś jedno czy dwa podania i juz Ci stanał jak jest super? W łeb sie stuknij - od lat tak zenujaco nie bylo

RMFC

Brawo za grę do końca. Dobry mecz Jędzy i Stolarskiego. Najważniejsze 3 punkty i nadzieja że będzie lepiej!! Teraz trzeba wywalczyć awans w czwartek

I w pizdu wylądował

@autor: on chyba meczu nie oglądał.

ZGL

Widzielismy LEGIE walczaca i dazaca do zwyciestwa ale zmiennicy wiedzieli czego chca w tym meczu a niektorzy dostali szanse gry i dazyli ze by ja wykorzystac bo siedzenie na lawce do przyjemnosci nie nalezy a kazdy pilkarz chce grac a w koncu Gwila i Novikovas strzelili po golu to moze zapowiedz lepszej gry !!!

(L)

Po pierwsze panowie kibicujemy Legii a nie wkładom, ja osobiście już nie mogę się doczekać braku rotacji, bo antolic, jodła, niezgoda i lewczuk to jest skandal. Pozostała reszta nie da rady na 11 biegających bez względu z jakiej bedą drużyny. W/w dramat a anto to już brak słów. Ale wymienić ich na Lopeza, veso, wieteskę do tego cafu i będzie solidnie

precyzyjny

@hg: Tak dla wyjaśnienia - Jodłowcowi płacił Piast tylko częśc wynagrodzenia,resztę Legia!

Pumpi

Jestem z Świętokrzyskiego nic mnie tak nie cieszy jak zwycięstwo w takich okolicznosciach Legia Mistrz a tak na marginesie lepiej brzydko wygrać niż ładnie przegrać

magoo

@(L) : Obudź się, gramy co 3 dni, i nie mamy dwóch równych składów.

mario

bida straszna

Jerry

@hg: Nazwiska, które wymieniłes nie grają
A to są tylko nazwiska. Boisko to weryfikuje. Gdyby byli to piłkarze jak piszesz to wygrywalibysmy każdy mecz przewagą kilku goli. Co do Jodły to chyba nie znasz ustaleń i zasad na jakich grał w Piaście.

Wawa (L)

@Jozz-men: Brawo.100% w punkt. (L)!

Gienek

Nie widać żadnej poprawy w grze Legii. Nie wiem co oni robia na treningach ale caly czas gra Legii to wielki chaos. Nie widac zadnej taktyki. Jak tak dalej pojdzie to Vukovicz wyleci do konca sierpnia.

Daniel

Wieczny talent Szymański vs Gwilia.
Który zawodnik swoimi dośrodkowaniami dał więcej Legii?
Czy młody "perspektywiczny" Sebastian przez cały sezon czy Walerian?

L-viz

Gwilia będzie dobrym "szarpaczkiem"... aby się nie spalił...

Robert

Frekwencja w Kielcach taka sama jak w Warszawie, tylko u nas x10 mieszkańców. Może rozrywek w stolicy za dużo, sam już nie wiem.

Grzegorz Źentyca - Grzegorzewski

Trzy mecze wstecz niektórzy kibice na tym forum strasznie narzekali na Gvilię.
Jak rozumiem ostatnio się poprawił?

Jerry

Po raz enty pytam - kto to jest ten Antolić, bo nie pilkarz chyba.

Sputnik 44

@Robert: Stolia wyludniona przez wakacje a poza tym dla kielczan mecz z nami to święto, dla nas liga (oprócz meczu z Lechem) to norma...

(L)eo

@Ride Of The Lightning:
Idź się leczyć ziomek. Od lat takiej padaki w Legii nie widziałem.

WETERAN

@Gienek: Idź pobiegaj. Tylko odczekaj do wieczora - będzie chłodniej.

Sputnik 44

@magoo: moim zdaniem właśnie to napisał...

Jo(L)a

Myślę rze Finlandczycy nas pokonajo ale łatwiej bendzie wygrać lige.

Jerry

@G dudgdy: 10/10

Rafal

Oczy krwawily od oglądania kolejnego meczu Legii. Niestety taka drużyna zafundował nam nasz wspaniały prezes. Każdy nas może ograć bez strachu niestety:(

do utrzymania jeden krok

Dobry mecz i ważne 3 punkty. Obrona zagrała bardzo solidnie a atak bardzo konsekwentnie, widać że granie wyłącznie długimi piłkami wychodzi coraz lepiej bo strzeliliśmy o 100% więcej goli niż ostatnio. Myślę, że jeśli uda się zagrać tak jak dziś w połowie pozostałych meczów to być może utrzymanie się w ekstraklasie nie będzie takie nierealne i w maju będzie można jednak odetchnąć z ulgą i świętować. Jeśli tylko uda się strzelić gola z akcji drużynie składającej się z zawodowych piłkarzy przed 5-6 kolejką to powinno już potem być z górki i wyjdzie na to , że leci z nami pilot.

patoLEGIA

Vuko ma swoj wlasny szczyl - na afere 158 wrzutek i w koncu wrzutka z autu i gol w ostatniej sekundzie.

Ja

@Jo(L)a: Finlandczycy .... pokonajo .... ludzie

Okon

@do utrzymania jeden krok: xD

Roma

@Grzegorz Źentyca - Grzegorzewski: a niby w czym?

zdzichu

@Ja: Ła ło co ci hoci

dede

@Eusebio:

No tak u nas nie kupuje się meczy u Fryzjera

gazza

Skąd Legia wzięła tego Brazylijczyka , bo niby Brazylijczyk czyli powinien być najlepszy na boisku w takim upale ale nie był...Czy oni go wzięli z jakiejś plaży jak grał w siatkonogę ??? Takie pytanie na dziś...

jim

Wygląda to tak jakby zebrała się grupa jakiś tam kopaczy i chcąc wyrwac się z domu pojechała sobie pograc w piłkę.

Rafix

Ja mam przekonanie prawie 100% że przyszedł z góry przekaz że najważniejsze są europejskie puchary, bo tam jest kasa. A w lidze może grać każdy, bo wyniki się nie liczą. Po podziale na grupy odrobi się straty.
Bo co może być powodem takiego lekceważenia ligi (a tym samym, niestety również kibiców). Na tym etapie rozumiem 2-3 zmiany, ale nie tyle. Obrona powinna być cementowana i zgrywana a nie co mecz to inne ustawienie. To nie są sparingi!!!

BeNdzie

BeNdzie Trudno

Piekarz

Przegraja Janusze płaczą wygrają Janusze płaczą Janusze jak można wam pomóc

jo

Dobrze, że wygrali.
Gdyby, że mecz ma dwie połowy i gramy dziś to bym mógł przeoczyć, że coś tam w Kielcach miało miejsce...
Szczęście jest potrzebne a my dziś mieliśmy go więcej niż gospodarze.
Za rok nikt nie będzie pamiętał jak grali bo punkty się liczą.

Jo(L)a

Według mnie nadal poczeba napastnika i dwuch obrońcuw. Vuko powinien dostać chociaż jeden rok szansy.

Lefa

Boli nie których zekomo "PRAWDZIWYCH KIBICÓW LEGII " wygrana Legii, oj boli i mają prawdziwy ból dupy .
Jak dla mnie nie ważne jak gra LEGII, grunt by zawsze wygrywała!
Czy wygrywasz, czy przegrywasz KOCHAM CIE

DawidL

@gazza: Widac że będzie z niego kozak po pierwszych meczach to że dzisiaj nie grał najlepiej nic nie znaczy (L)

Czarny76

I teraz na L3 powiedzą że jest ok. Mecz wygrany...chlopaki zagrali świetne zawody...trener pokazuje swój warsztat pracy. Miodek ratuj sezon...daj nam trenera z nazwiskiem

WiernyKibicZwycięskichDrużyn

@Jo(L)a: Ja widzę że tu potrzeba się trochę pouczyć rodzimego języka.

ka

to co zrobił Lewczuk przy bramce dla Korony, to jest nie-do-pomyślenia.
klub powinien przykładnie ukarać zawodnika, bo tu nie trzeba techniki, umiejętności, ale zwykłej woli

Po(L)ubiony

Brawa za walkę do końca. Gratulacje za wynik. Z grą tak dobrze już nie było. Martwi niedyspozycja Niezgody, wygląda na to, że nie wróci do dawnej formy. Lewczuk i .... nawet nie warto tego komentować.

Kibic(L)

Niestety nie mam zbyt dobrych przemyśleń po meczu. Niby wynik dobry, ale gra... Jedyne co poprawilismy to stałe fragmenty gry. Widać, że jest jakiś pomysł i całkiem dobre wykonanie. Poza tym zero ruchu, zawodnik przy piłce ma naogol jedna opcje do wyboru bo nikt nie wychodzi do gry. Często przy ataku przeciwnika zawodnicy muszą szukać indywidualnej gry i najczęściej kończy się to strata. Wystarczy tylko aktywna gra i wytwarzanie jako takiej presji i Legia nie istnieje. Z taką gra to my możemy sobie pomarzyć o Lidze Europy.

Andre

Za faule bezradnie picze z Kielc na Martinsie powinny dostać 6 kartek żółtych. Pajace bez umiejętności. Żal mi tego chłopaka ale z naszymi ligowcami to w piłkę nie pogra. Ale nie o to chodzi żeby grać w piłkę.

Może ta nie narzekać

Ale od oglądania zęby bolo że zgrzytania chopy...

Kamil ek

Antolic to był sabotaż.

oLaf

dobra, nie zrzędzcie, grając -po części- rezerwowym skłądem jednak wygraliśmy!

Brawo za walkę do końca!

Jest wiele do poprawienia ale jest też poprawa - zaczynamy wygrywać : )

Maciek

@zdzichu: Finowie, łosiu!!! : )))

do Czarny76

nie trenera z nazwiskiem tylko gwiazdy powinny zarabiac adekwatnie do pracy

Pio

Tego się nie dało oglądać.
Czy Legia zawsze musi szukać jakichś oryginalnych rozwiązań (Jozak, Klauf, Sa Pinto, Vuko) . Mając obecną kadre wystarczy zatrudnić TRENERA i nie powinno być problemu z wygrywaniem.
Dzisiaj się udało, ale jeszcze dwa trzy takie mecze i będzie zmiana. Mam nadzieję, że tym razem loczek zatrudni trenera.

Irek

Wygrana cieszy, ale sama gra to dramat do kwadratu. Oni powinni więcej ze sobą grać na treningach, aby się w końcu zgrac. Bo na razie to jest zwykła kopanina bez żadnego pomysłu.

hmm

@Jerry: kolego, jeśli uważasz, że Cafu i Martins nic nie grali w tatmym sezonie a Gwilia nie gra w tym to zmień dyscypline

Czarny76

Zgadzam się co do zarobków. Kontrakty powinny być tak konstruowane żeby była motywacja. Nie według starej zasady,, czy się stoi czy się leży....,, Jeżeli komuś to nie odpowiada to nie podpisujemy kontraktu grzecznie dziękujemy i niech szuka frajerów których może okradac.Bo dla mnie jest to po prostu kradzież i plucie nam wszystkim w twarz

siepacz

@Piekarz : Przegrają - gimbaza płacze, wygrają - gimbaza się raduje, nieważne, jak wyglądała gra. Potem znowu przegrywają i gimbaza nie rozumie dlaczego, przecież już zdarzyło się wygrać. Gimbazie się pomóc nie da, część dorośnie, a część głupia zostanie do śmierci.

Michał

@Pio : Zgadzam się w 100%. Oczywiście zwycięstwo bardzo cieszy mimo fatalnej i nudnej gry. Nie zmienia to jednak faktu, że przede wszystkim musimy mieć trenera z prawdziwego zdarzenia, a od czasów Magiery takiego nie ma!

Markus Merk

@Maciek: przecież to dziewczyna młotku

Pogromca głupców

@Jo(L)a: Idź leszczu na basen może się utopisz. Ja rozumiem trolling ale twoje żarty są ciężkostrawne i słabe. Jak już robić sobie jaja to z głową ćwoku.

Piekarz

Siepacz: co racja to racja od 92 r czlowiek w tym tkwi i co sezon co mecz nadzieja

Wolfik

Brawo za walkę do końca! W samej grze jest jeszcze sporo mankamentów, ale w tej chwili suche wyniki są najważniejsze.

Wolfik

@Po(L)ubiony: Niezgoda nie grał praktycznie ponad rok. Dajmy mu trochę czasu a będziemy mieli jeszcze z niego pożytek. Wierzę w chłopaka.

+++++++++++++

+#1: Zwycięstwo...
+#2: ...w Kielcach...
+#3: ...mimo rotacji (trudno stwierdzić, który piłkarz jest teraz "podstawowy", ale takie rotacje to się ciężko słabo kończą).
+#4: gra do końca
+#5: debiutancki gol Novikovasa
+#6: i Gwilii
+#7: powtarzalność dobrych dośrodkowań ze stały fragmentów gry Gwilii (dziś mógł/ powinien mieć asystę)
+#8: doping kibiców Legii w Kielcach (i że w ogóle można było tam pojechać/ wejść itd.)
+#9: awans w tabeli ( : ))
+#10: drugie zwycięstwo z rzędu :)
+#11: brak kontuzji
+#12: "re" debiut Lewczuka
+#13: zmiany dzisiaj

Gorefest

@+++++++++++++: Nieźle masz nasrane pod kopułą. Z tych twoich śmiesznych 13 plusów można zrobić 4. Przykładowo: 1,2,3 punkt łącznie - zwycięstwo na wyjeździe w nie najsilniejszym składzie. 5,6,7 łącznie - niezła gra nowych zawodników i ich gole. Zdejmij różowe okulary bo to już choroba. Ja wiem, że trzeba myśleć pozytywnie i optymistycznie patrzeć w przyszłość. Ale staranie się zamydlenia oczu innym, że niby jest dobrze jest ułomnością Twojego umysłu. żyj dalej w swoim radosnym świecie ale nie wciskaj innym różowego kitu, bo nikt nie jest ślepy i widzi jak gra Legia. Tylko się ośmieszasz, nie bądź drugim @rkiem i tomaszkiem 67 chyba, że jesteś przygłupem.

Głodny

@Piekarz : idź wyrabiać pieczywo, bo chcę mieć na jutro bułki do roboty.

WETERAN

Te biadolenia i kwękania, że słabo, że trenera zmienić, że kopacze nie kopia, a łapacze nie łapią itd, itp - wsadźcie sobie w buty. Na razie liczy się, żeby w czwartek zagrał najlepszy i zdrowy skład i awansował. A potem - znowu kwękajcie.

sebol

Bardzo cieszą 3 pkt. ale gra to nadal tragedia i dno totalne.

EdiSolo

Nie rozumiem jak Vuko mógł wystawić Jodłowca w podstawowym składzie?. Człapie to po boisku jak stara szkapa i co otrzyma piłkę to spie...li, mam nadzieją że nie zobaczę go już w składzie.

hhhh

Oczy bolały na to patrzeć

Marzena

@WETERAN: Czy Ty potrafisz tylko takie głupkowate teksty pisać?

znajca

@EdiSolo:
Pomimo słusznego wzrostu, Jodła przegrał każdą walkę o górną piłkę w środku boiska. Facet odbija się od murawy na grubość gazety. Na miejscu skrzydłowych trafiłby mnie szlag! Dopiero po wejściu Kante, kilka wysokich piłek zostało zbitych na boki.

Ja1916

@WETERAN: Jak tam, będzie premia od Miodka, może nawet awans w tym korpo-burdelu? :)

Doru

@ka: To Astiz się nie popisał

pol

KOLEJNY gówniany mecz

Piekarz

@Głodny: zapraszam na wawer

kiki

Na kolanach do Częstochowy.To, że to wygraliśmy to po prostu CUD!

Yorick

Dajcie Niezgodzie pograć z Gwilią.

(L)Sandomierz

Brawo Legia Walka do końca!!!!!

Roma

@Doru: Nie każde zagranie trzeba traktować w kategoriach winy. W tej sytuacji bardziej trzeba docenić to co zrobił Papadopulos. Natomiast rację ma "ka", Lewczuk stał i przyglądał się jak gościu przez prawie minutę opanowywał piłkę.

Adi

Z taka gra to dlugo nie pociagniemy. Ale moze od tego meczu cos sie zmieni i pilkarze uwierza w siebie.

Gepetto

@znajca: zapytajcie nadprezesa Kucharskiego i Trenera przez wielkie T dlaczego tak jest...

Kipkorir

@+++++++++++++: ten Chopin w numerze IP to chyba nieprzypadkowo? ;)

m4

Carlitos do odstrzalu kupic tanszego mlodszego, a na niezgode nie ma co liczyc... bo to czlowiek kontuzja.. niestety pozbyc sie po dobrym polroczu i zarobic nic z niego nie bedzie wiecej

Adas

Nasza jedyna nowa niepowtarzalna koszulka za 118 pln
https://m.zalando.pl/adidas-performance-tiro-koszulka-sportowa-actgreenhireye-ad542d1zp-m11.html

News⚽️Legia

Šwierzakowata!wiadomość!prezeso!czyta!i!wyciâgnie!wnioski!

Gocław

@Ride Of The Lightning:
" "Akumulatory" ładuje się na całą rundę więc przygotowania są z takim założeniem ale co grubasy przed monitorami mogą o tym wiedzieć."

Hehehe :) . Wydaje mi się, że młodzież mówi na to obecnie samozaoranie :)


"Gwilia potwierdza swoje walory, dobre rozegranie, przegląd pola i stałe fragmenty gry. Taki trochę gorszy Pisz."

:) Na tą chwilę, Gwillia to taki gorszy... Ryszard Staniek, w wadze olimpijskiej :)

Tomek Mokotów

@Gorefest:
A ciebie stanik uwiera, że się gość rozpisał?
Taki polaczek typowy z ciebie, zgadza się niby ale krytykuje to w czym się zgadza... Żenada umysłowa.

Napisz swoje zdanie o jego zbytnim optymiźmie ale w taki sposób w jakim to zrobiłes to ty masz nieźle nasrane pod kopułą.

Może nie miał racji, którą w skrótowej formie też mu przyznales jesli chodzi o punkty 1-7?

Gocław

@+++++++++++++:
+#14: Kulenovica...
+#15: ...nie porwali...
+#16: ...kosmici.

:)

Tomek Mokotów

@Gocław:

+#18: ...a szkoda...
+#19: ...jeśli jest ubezpieczony przez klub...
+#20: ...to zgarniamy większa kasę niż jest wart...

Dodaj komentarz:

autor:

e-mail:

treść:

Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.

© 1999-2019 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.