Ekstraklasa
2. kolejka
#KORLEG
11692
Kielce
28.07.2019
15:00
Korona Kielce
Legia Warszawa
Korona Kielce
1-2
Legia Warszawa
45' Papadopulos
(1-1)
Novikovas 25'
Gwilia 90+4'
1 Paweł Sokół
11 Michał Gardawski
5 Adnan Kovacević
33 Ivan Marquez
3 Daniel Dziwniel
6 Ognjen Gnjatić
14 Jakub Żubrowski
7 Marcin Cebula 80'
24 Wato Arweladze 46'
27 Matej Pucko
72 Michal Papadopulos 61'
30 Luka Kukić
4 Themistoklis Tzimopoulos
77 Oktawian Skrzecz
17 Rodrigo Zalazar
20 Oskar Sewerzyński
10 Ivan Jukić 46'
9 Michał Żyro
23 Uros Djuranović 61'
39 Erik Pacinda 80'
Radosław Majecki 1
Igor Lewczuk 5
Inaki Astiz 34
Artur Jędrzejczyk 55
Paweł Stolarski 41
61' Arvydas Novikovas 18
Domagoj Antolić 7
Andre Martins 24
68' Tomasz Jodłowiec 3
Luquinhas 82
61' Jarosław Niezgoda 11
Radosław Cierzniak 33
61' Walerian Gwilia 8
Luis Rocha 16
Carlitos 9
Sandro Kulenović 99
Michał Karbownik 14
61' Jose Kante 20
68' Dominik Nagy 21
William Remy 44
Trener: Gino Lettieri
Asystent trenera: Vakhtang Iagorashvili
Kierownik drużyny: Łukasz Tomczyk
Lekarz: Dominik Rumas
Masażyści: Łukasz Miller, Mateusz Mazur, Piotr Paprocki
Trener: Aleksandar Vuković
Asystent trenera: Aleksandar Radunović, Marek Saganowski
Kierownik drużyny: Konrad Paśniewski
Lekarz: Mateusz Dawidziuk
Masażyści: Paweł Bamber, Marcin Bator, Michał Trzaskoma
Sędziowie
Główny: Mariusz Złotek
Asystent: Radosław Siejka
Asystent: Marcin Borkowski
Techniczny: Jacek Małyszek
Relacja

Szczęśliwy koniec

Legia Warszawa zagrała z Koroną bezbarwnie, ale wywiozła z Kielc trzy punkty. W ostatniej akcji spotkania piłkę do siatki skierował Walerian Gwilia, który wykorzystał podanie od Jose Kante. Niestety, pomimo wygranej niewiele dobrego można powiedzieć o grze "Wojskowych" tego popołudnia. Przez długie fragmenty na boisku nic się nie działo i fakt zdobycia trzech punktów można uznać za dużą dozę szczęścia. Niemniej jednak za walkę do końca należą się słowa uznania.


Pierwsze minuty spotkania to ataki obydwu drużyn. W 9. minucie gry wreszcie pod pole karne przeciwników przedostali się legioniści. Arvydas Novikovas pobiegł prawą stroną boiska, złamał akcję do środka, lecz jego strzał wylądował na aucie. Chwilę później było groźniej. Po wrzutce z rzutu rożnego minimalnie niecelnie główkował Jarosław Niezgoda. Korona nie zamierzała jedynie się bronić i wietrzyła swoją szansę w przeprowadzaniu kontrataków. W 24. minucie obejrzeliśmy właśnie jeden z nich. Piłkę na skrzydle dostał jeden z gospodarzy, odegrał w pole karne do niepokrytego Vato Arveladze, a ten fatalnie chybił w dogodnej sytuacji. To była dotąd dla nich najlepsza okazja do wyjścia na prowadzenie. Niebawem ta niewykorzystana szansa zemściła się na Koronie. Prosta strata w środku pola jednego z podopiecznych Gino Lettierego zakończyła się szarżą na skrzydle Pawła Stolarskiego, który po ograniu kilku obrońców podał wprost do Novikovasa, a Litwin spokojnie umieścił ją w siatce.

Dwa kwadranse po pierwszym gwizdku ładny atak gospodarzy. Z piłką na skrzydle dobrze zachował się jeden z "koroniarzy", jednak niepotrzebnie próbował strzału zamiast szukać lepiej ustawionych kolegów z drużyny i ostatecznie zyskali oni tylko rzut rożny. Tuż przed przerwą po raz pierwszy poważnie wykazać się musiał Radosław Majecki. Bramkarz legionistów sparował ponad poprzeczkę piłkę po strzale głową Michala Papadopulosa. Nie minęło kilkadziesiąt minut a Czech był już bardziej precyzyjny. Snajper Korony w ekwilibrystyczny sposób wykończył dośrodkowanie z lewej strony i doprowadził do remisu. Trzeba przyznać, że jego uderzenie było najwyższej klasy, jeżeli oczywiście tym wszystkim nie rządził przypadek. Ostatecznie do końca pierwszej połowy rezultat nie zmienił się. 1-1 po 45 minutach upalnego spotkania w Kielcach.

Pięć minut po przerwie Marcin Cebula pomknął środkiem pola, był już bliski ominięcia Inakiego Astiz, ale w kluczowym momencie potknął się i stracił piłkę. Potem Legia miała problem, aby wyjść z własnej połowy, co skutkowało kilkoma groźnymi akcjami oskrzydlającymi ze strony przeciwnika. Na szczęście żadna z nich nie zagroziła w znacznym stopniu Majeckiemu. W 59. minucie dobra okazja dla Legii. Niezgoda dostał dalekie podanie i w porę zdołał odegrać do niepilnowanego Artura Jędrzejczyka. Obrońca pokazał jednak, że brakuje mu instynktu snajperskiego i lekko strzelił wprost w Patryka Sokoła. Za moment wprowadzony Walerian Gwilia podał do wybiegającego Andre Martinsa, a z jego próbą na raty poradził sobie bramkarz Korony.

W 72. minucie z rzutu wolnego przymierzył Andre Martins. Portugalczyk posłał płaski strzał w kierunku słupka, z którym zdołał poradzić sobie bramkarz Korony. Potem przez długi czas niewiele się działo. Z boiska wiało nudą, a piłkarze Legii nie robili nic aby z Kielc wywieźć punkty. W samej końcówce gospodarze byli bliscy nawet wyjścia na prowadzenie, ale Majecki złapał piłkę lecącą po mocnym strzale jednego z zawodników. W doliczonym czasie gry Legia strzeliła gola! Jose Kante przedłużył podanie do Waleriana Gwilii, a ten z najbliższej odległości wpakował piłkę do siatki. Wkrótce gwizdek arbitra zasygnalizował koniec spotkania. Legia po dwóch ligowych meczach ma na koncie trzy punkty.

Minuta po minucie

Kurs na wygraną Legii w Kielcach 2,42, na remis 3,36, a na zwycięstwo gospodarzy 3,15.
Odbierz bonus bez ryzyka u głównego sponsora Legii - Fortuna zakłady bukmacherskie.
14:25 - Witamy ze stadionu Korony w Kielcach.
14:27 - Na murawie zameldowały się obie drużyny.
W składzie Legii mamy kilka zmian: "debiut" po powrocie z wojaży zagranicznych zaliczy Igor Lewczuk. Poz zanim w wyjściowej jedenastce zobaczymy: Antolicia, Niezgodę czy Jodłowca.
"Mistrzem Polski jest Legia..."

1' - Początek pierwszej połowy
1' - Niezgoda do Antolicia i gramy
1' - Gnjatić faulowany na swojej połowie
2' - Szybkie rozegranie rzutu wolnego przez gospodarzy ale na spalonym Papadopulos
3' - Rzut wolny dla Legii. Faulowany Novikovas
4' - Sam poszkodowany ustawił piłkę, dośrodkował w pole karne do Jodłowca i górą obrońcy
5' - Pucko w pole karne i na posterunku był Jędrzejczyk
6' - Teraz Novikovas faulowany z lewej strony i kolejna szansa na dobre dośrodkowanie
7' - Uderzenie głową Niezgody mija bramkę Sokoła
8' - W niegroźnej sytuacji Stolarki wybija poza boiska i kroner dla gospodarzy
10' - Szybka kontra Legii, Antolić podaje do Novikovasa, ten mija Gardawskiego i strzela na aut....
12' - Podanie w pole karne do Papadopulosa, który nie opanował piłki i łapie Majecki
13' - Aktywny od pierwszych minut Novikovas podje wzdłuż bramki do Luquinhasa, którego uprzedza obrońca. Po dośrodkowaniu strzela Niezgoda obok bramki
19' - Uf... dobra okazję stworzyli gospodarze. Długie zagranie za plecy stoperów Legii, po czym nastąpiło zgranie do wbiegającego w pole karne Arweladze, który fatalnie przestrzelił
21' - Solarski wpada w pole karne ale jego dwa podania zostają zablokowane
21' - Strzał Papadopulosa przechodzi nad poprzeczką
23' - Teraz Jędrzejczyk próbował przedrzeć się lewą stroną, ale zabrakło mu boiska i od bramki Sokół
23' - Rzut wolne dla Korony
25' - GOOOOOOLLLLLL!!!! Legia Warszawa!!!
25' - Strzelec gola: Arvydas Novikovas (Legia)!
26' - fot. Legionisci.com fot. Legionisci.com
26' - Stolarski odzyskał piłkę przy linii bocznej, wpadł w pole karne i wycofał do wbiegającego Novikovasa, który strzałem po ziemi nie dał najmniejszych szans na Sokołowi.
30' - Wracamy do gry po przerwie na uzupełnienie płynów
32' - Gardawski fauluje Luquinhasa
35' - Pucko wpada w pole karne, zwodzi Stolarskiego i asekurujący Jędrzejczyk blokuje strzał. Rzut rożny
36' - Arveladze strzela głową obok bramki
37' - fot. Legionisci.com fot. Legionisci.com
37' - Rzut wolny po faulu na Novikovasie
41' - Rzut rożny dla gospodarzy
43' - fot. Legionisci.com fot. Legionisci.com
44' - Próba strzału Arweladze z dystansu wywołała aż fale gwizdów wśród kibiców gospodarzy
45' - Papadopulos strzela pod poprzeczkę i Majecki wybija poza boisko
45' - GOL! Korona Kielce
45' - Strzelec gola: Michal Papadopulos (Korona)!
47' - Podanie w pole karne gdzie skutecznie nogę dostawia Papadopulos pokonując Majeckiego
47' - Kolejna szansa przed Koroną, tym razem gór a golkiper Legii po strzale Arweladze
47' - Sędzia dolicza 2 minuty
48' - Koniec pierwszej połowy

Wyrównany mecz i sprawiedliwy remis do przerwy w Kielcach
Zawodnicy wrócili z szatni

46' - Zmiana Korona: Wato Arweladze Ivan Jukić
46' - Początek drugiej połowy
47' - Gospodarze z jedną zmianą, goście bez zmian
48' - Martins przechwytuje piłkę o zostaje sfaulowany
50' - Fatalne dośrodkowanie Dziwniela...
51' - Przed szansą stanął Cebula, ale nie zdołał minąć Astiza
54' - Gorąco zrobiło się na boisku ina trybunach. Gospodarze domagali się rzutu karnego, gwizdek sędziego milczał, kontra Legii, Martins do Niezgody, którego uprzedza Sokół,jeszcze próbuje przejąc Luquinhas i wyjaśniają gospodarze
56' - Lepszy moment Korony, która zamknęła Legię w obrębie pola karnego
57' - Żółta kartka: Michał Gardawski (Korona)
57' - Faulowany Andre Martins
59' - Dziwniel fauluje Novikovasa, szansa przed gośćmi
61' - Astiz długie podanie Niezgody, ten wycofuje na 10 metr do Jędrzejczyk, ale strzał kapitana Legii jest za słaby i bez problemów radzi sobie sokół
61' - Żółta kartka: Igor Lewczuk (Legia)
62' - Zmiana Legia: Jarosław Niezgoda Jose Kante
62' - Zmiana Korona: Michal Papadopulos Uros Djuranović
62' - Zmiana Legia: Arvydas Novikovas Walerian Gwilia
63' - Kartka dla Lewczuka jest konsekwencją faulu taktycznego
66' - Kante zagrywa do Antolicia, ale we wszystko wmieszał się Kovacević
68' - Kante przedłuża głową do Luquinhasa i Kovacević zmuszony wybić poza boisko
69' - Zmiana Legia: Tomasz Jodłowiec Dominik Nagy
69' - Kante faulowany 20. metrów od bramki Sokoła początkowo sędzia stosuje korzyść ale po chwili wraca do przewinienia
70' - Gwilia ustawił piłkę i strzelił, a sędzia odgwizdał przeszkadzanie legionistów zawodnikom ustawionym w murze
72' - Żółta kartka: Ivan Marquez (Korona)
74' - Strzał Martinsa z rzutu wolnego i Sokół wybija poza boisko.
74' - Po rzucie rożnym bliski strzału głową był Jędrzejczyk
75' - Żółta kartka: Jose Kante (Legia)
76' - Rzut wolny dla gospodarzy i przerwa techniczna
78' - Dobre dośrodkowanie i na posterunku Jędrzejczyk
78' - Kolejna przerwa. Zawodnik gospodarzy po tym starciu leży w polu bramkowym Majeckiego
80' - Zmiana Korona: Marcin Cebula Erik Pacinda
81' - Żółta kartka: Inaki Astiz (Legia)
82' - Wydawało się, że czystą interwencję zanotował stoper Legii a tu sędzia dopatrzył się przewinienia i dodatkowo indywidualnie ukarał Hiszpana
84' - Dwa z rzędu rzuty rożnego nie przyniosły wymiernego efektu gospodarzom
86' - Kante blokuje Marqueza
88' - fot. Legionisci.com fot. Legionisci.com
89' - Ofensywny faul Nagya
89' - fot. Legionisci.com fot. Legionisci.com
92' - Pacinda strzela z pierwszej piłki, która zmierza w prawy dolny róg bramki i z najwyższym trudem broni na raty Majecki
92' - Sędzia dolicza 4 minuty
95' - Gwilia na głowę do Lewczuka, który strzela nad poprzeczką
95' - GOOOOOOLLLLLL!!!! Legia Warszawa!!!
95' - Strzelec gola: Walerian Gwilia (Legia)!
96' - Koniec meczu!





Niesamowita sytuacja. Dalekie wrzucenie z autu przez Stolarskiego, piłkę głową przedłuża Kante, która trafia do stojącego przed bramką Gwilii. Gruzin idealnie dostawia stopę i Legia zdobywa trzy punkty.
Dziękujemy za śledzenie naszej relacji LIVE! i zapraszamy po więcej na Legionisci.com
fot. Legionisci.com fot. Legionisci.com
FOTOREPORTAŻ Z MECZU

Relacja z trybun

Legia walcząca do końca!

Sezon 2019/20 rozpoczęliśmy od wyjazdu do Gibraltaru, a w niedzielę po raz pierwszy ruszyliśmy na wyjazd ligowy. W Kielcach żar lał się z nieba, ale fanatycy z Łazienkowskiej do samego końca zdzierali gardła wierząc w korzystny wynik. I ostatecznie byliśmy świadkami tego, co jest w piłce i naszym kibicowskich wojażach najpiękniejsze - zwycięskiej bramki w ostatniej akcji meczu.


Po raz drugi z kolei do Kielc przyszło nam podróżować w okresie wakacyjnym. Zainteresowanie wyjazdem było większe niż przed rokiem. Zdecydowana większość naszej ekipy dotarła pociągiem specjalnym, który w niedzielny poranek kilka minut po godzinie 9 wyruszył w kierunku województwa świętokrzyskiego. Podróż przebiegała w bardzo komfortowych warunkach, dzięki większej liczbie wagonów, które udało się dostawić. W drodze na mecz legioniści przeprowadzili zbiórkę pieniędzy dla jednego z niepełnosprawnych kibiców, którego opiekunowie każdego dnia zmagają się z problemem w transporcie po schodach.

Nasz pociąg na dworzec główny w Kielcach dotarł około 12:30 i bardzo sprawnie zapakowani zostaliśmy w pięć podstawionych autobusów przegubowych, które następnie przewiozły naszą grupę na plac za sektorem gości. Do meczu pozostawało sporo czasu, ale piekielny żar sprawiał, że każdy chciał jak najszybciej wejść na stadion, gdzie było trochę cienia. Kielczanie tradycyjnie uruchomili trzy z czterech bram, ale niestety ustawili przy nich trzy osoby, które alfabetu prawdopodobnie uczyły się eksternistycznie. Ze względu na bardzo duży zapas czasowy wszyscy bez problemu weszli na stadion przed rozpoczęciem spotkania.

W naszym sektorze wywieszonych zostało dziewięć flag - Legia Warszawa, Jesteśmy waszą Stolicą, Złodzieje i pijacy, Legia, Fanatics, Legia To My, czaszka, Ultras Legia, (L) w wieńcu.
Na trybunach kieleckiego stadionu stawiło się ponad 11 tys. widzów. Młyn koroniarzy prezentował się - jak na ich ostatnią formę - całkiem przyzwoicie. Przez cały mecz prowadzili doping, głównie koncentrując się na wspieraniu swojej drużyny. Parę jednak razy coś tam "szczekali", wymyślając różne antylegijne pieśni.



My od początku spotkania ruszyliśmy z dobrym dopingiem. Raz za razem, próbowaliśmy wykonywać "Jesteśmy zawsze tam..." coraz głośniej - za każdym razem zwiększając liczbę decybeli. Pieśń ta, wykonywana w akompaniamencie bębna i werbla, brzmiała naprawdę konkretnie. Raz na jakiś czas, w ramach tak zwanego przerywnika, leciały bluzgi pod adresem kielczan - "Żółto-czerwona, kielecka k... Korona". W drugiej połowie głośno śpiewaliśmy zgodową pieśń "Legia i Radomiak, Radomiak i Legia...".

Przez całe spotkanie w naszym sektorze powiewały cztery flagi na kijach. Pomimo upału dawaliśmy z siebie sto procent. Nie wyrabiali jedynie organizatorzy kieleckiego cateringu (w sprzedaży kolejne napoje, aż w końcu nie pozostało nic), zlokalizowanego ponownie (poza jednorazową przeprowadzką na 'promenadę') w bezpośrednim sąsiedztwie kibli. Jak się okazuje, chwilowa przeprowadzka nie została wykorzystana na "kuchenne rewolucje". W menu co prawda pojawił się bigos, ale wystrój wnętrza jak i obsługa (jedno okienko) - od lat ten sam poziom. Brakuje tylko szyldu "Wokół niesie się szczyn swąd, do kibla dwa kroki stąd", którego nie powstydziłaby się nawet Magda Gessler.



Na szczęście miło zaskoczyli nas piłkarze, którzy powalczyli do samego końca. W ostatniej akcji niedzielnego spotkania, po wrzucie z autu na wysokości naszego sektora, strzelili zwycięską bramkę. Radość w naszych szeregach była olbrzymia! Mecz z Koroną może nie jest wysoko w kibicowskiej hierarchii, ale jednak bramka strzelona w takich okolicznościach cieszy w sposób szczególny. Sędzia od razu zakończył spotkanie, a piłkarze cieszyli się ze zwycięstwa blisko naszego sektora. W ich kierunku skandowaliśmy "Legia walcząca, Legia walcząca do końca". Miejmy nadzieję, że waleczność to będzie cecha, dzięki której piłkarze wygrają jeszcze wiele meczów w najbliższym sezonie.

Nieco inne nastroje po bramce Gwilli zapanowały po stronie koroniarzy. Zrobili się jacyś tacy markotni i ze spuszczonymi nosami opuszczali stadion. Nieznacznie dłużej na stadionie pozostali kibice z młyna, którzy podziękowali swoim piłkarzom za walkę, a także już po meczu wywiesili transparent "Siejo, dzięki za wszystko" (skierowany do tworzącego kulisy meczów Korony w ostatnich latach). "Siejo, Siejo, ch... ci w d...!" - skandowali po chwili legioniści. Wymiana uprzejmości rozkręciła się na chwilę, a zakończyliśmy ją okrzykiem "Powiedz czy boli, jak Legia w d... pier...".

Później mogliśmy rozsiąść się na krzesełkach, bowiem do wyjścia ze stadionu mieliśmy bardzo dużo czasu. Po około dwóch godzinach po zakończeniu meczu otwarto bramy na parking za trybuną. Zapakowaliśmy się do podstawionych przegubów, tyle że te w drogę na dworzec ruszyły dopiero 45 minut później. Kielce opuszczaliśmy dopiero trzy godziny po ostatnim gwizdku sędziego, ale oczywiście nikt z tego powodu nie lamentował. W naprawdę dobrych nastrojach przebiegała droga powrotna do Warszawy, w której zameldowaliśmy się kilkanaście minut po godzinie 23.

Przed nami wyjazd do fińskiego Kuopio, gdzie w czwartek rozegramy rewanżowe spotkanie 2. rundy eliminacji Ligi Europy, a już w kolejną niedzielę, mecz przy Ł3 ze Śląskiem.

Frekwencja: 11 692
Kibiców gości: 767
Flagi gości: 9

Autor: Bodziach

Statystyki
Korona Kielce-Legia Warszawa
12strzały10
4strzały celne4
8rzuty rożne3
26faule17
1spalone0
0słupki0
0poprzeczki0
2żółte kartki3
0czerwone kartki0
nrZawodnikMinutyBramkiAsystyStrzały
/ celne
FauleFaulowany SpaloneStratyOdbiory
/ udane
1.Majecki'90------1-
5.Lewczuk'90--1 / 03--44 / 3
34.Astiz'90---21-23 / 2
55.Jędrzejczyk'90--2 / 111-43 / 3
41.Stolarski'90-1--2-45 / 3
18.Novikovas'611-1 / 1-6-6-
7.Antolić'90---11-63 / 1
24.Andre Martins'90--2 / 1-6-41 / 1
3.Jodłowiec'68---2--141 / 1
82.Luquinhas'90---33-67 / 3
11.Niezgoda'61--2 / 02--81 / 1
20.Kante'29-1-11-3-
8.Gwilia'291-2 / 1---3-
21.Nagy'22---24-4-


nrZawodnikpodania
/ celne
podania kluczowe / celnepodania
przyjete
pojedynki / wygranepojedynki w powietrzupojedynki na ziemizwody / wygrane
1.Majecki35 / 31   89%-19----
5.Lewczuk29 / 18   62%-167 / 4   57%2 / 15 / 3-
34.Astiz48 / 40   83%1 / 13214 / 6   43%5 / 29 / 4-
55.Jędrzejczyk62 / 50   81%-3321 / 17   81%12 / 89 / 92 / 2
41.Stolarski31 / 24   77%1 / 11312 / 7   58%1 / 111 / 61 / 1
18.Novikovas21 / 15   71%1 / 0229 / 3   33%1 / 08 / 32 / 1
7.Antolić44 / 36   82%2 / 13510 / 3   30%2 / 28 / 12 / 0
24.Andre Martins41 / 34   83%2 / 13111 / 7   64%2 / 19 / 64 / 3
3.Jodłowiec20 / 14   70%1 / 13524 / 5   21%8 / 216 / 36 / 2
82.Luquinhas24 / 20   83%-2528 / 11   39%6 / 322 / 87 / 3
11.Niezgoda14 / 13   93%1 / 12019 / 6   32%4 / 115 / 53 / 0
20.Kante7 / 4   57%2 / 1107 / 5   71%3 / 34 / 21 / 1
8.Gwilia15 / 11   73%1 / 1112 / 0   0%1 / 01 / 01 / 0
21.Nagy--89 / 3   33%3 / 06 / 33 / 2
legenda: pojedynki w powietrzu / pojedynki w powietrzu wygrane



Oceń legionistów
Komentarze (0)

Dodaj komentarz:

autor:

e-mail:

treść:

Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.

© 1999-2020 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.