Puchar Polski
1/16 finału
#WIDLEG
16724
Łódź
30.10.2019
20:30
Widzew Łódź
Legia Warszawa
Widzew Łódź
2-3
Legia Warszawa
58' Robak (k)
73' Jędrzejczyk (s)
(0-0)
Kante 48'
Wszołek 51'
Lewczuk 84'
24 Wojciech Pawłowski
23 Łukasz Kosakiewicz
4 Sebastian Rudol
27 Daniel Tanżyna
37 Kornel Kordas
18 Daniel Mąka
30 Mateusz Możdżeń
16 Bartłomiej Poczobut 96'
20 Christopher Mandiangu 58'
93 Przemysław Kita 93'
9 Marcin Robak
21 Patryk Wolański
5 Marcel Gąsior
6 Marcel Pięczek
8 Adam Radwański 96'
10 Rafał Wolsztyński 93'
14 Krzysztof Gutowski 58'
25 Łukasz Turzyniecki
26 Łukasz Zejdler
95 Sebastian Zieleniecki
Radosław Cierzniak 33
Artur Jędrzejczyk 55
Igor Lewczuk 5
Mateusz Wieteska 4
Michał Karbownik 14
Paweł Wszołek 22
Andre Martins 24
Domagoj Antolić 7
Luquinhas 82
58' Arvydas Novikovas 18
87' Jose Kante 20
Radosław Majecki 1
58' Walerian Gwilia 8
87' Jarosław Niezgoda 11
Luis Rocha 16
Salvador Agra 23
Kacper Kostorz 30
Paweł Stolarski 41
William Remy 44
Mateusz Praszelik 77
Trener: Marcin Kaczmarek
Asystent trenera: Tomasz Włodarek
Kierownik drużyny: Marcin Pipczyński
Masażyści: Hubert Gołąbek, Ewelina Bućko
Trener: Aleksandar Vuković
Asystent trenera: Aleksandar Radunović, Marek Saganowski
Kierownik drużyny: Konrad Paśniewski
Lekarz: Mateusz Dawidziuk
Masażyści: Paweł Bamber, Marcin Bator, Michał Trzaskoma
Sędziowie
Główny: Szymon Marciniak
Asystent: Paweł Sokolnicki
Asystent: Krzysztof Nejman
Techniczny: Tomasz Marciniak
Relacja

Emocje jak za dawnych lat!

Legia wygrała z Widzewem 3-2 w bardzo ciekawym spotkaniu 1/16 finału Pucharu Polski i awansowała do kolejnej rundy tych rozgrywek! Wszystkie bramki zobaczyliśmy w drugiej połowie. Goście prowadzili już różnicą dwóch goli, aby następnie dać się dogonić i do końcowego gwizdka drżeć o końcowy wynik. Ostatecznie o losach zwycięstwa przesądził Igor Lewczuk, który znakomicie odnalazł się w polu karnym łodzian.


Od pierwszego gwizdka przewagę mieli piłkarze gości. Widać było, że gospodarze są spięci i brakuje im pewności w wyprowadzaniu piłki z własnej połowy. W 11. minucie legioniści mieli stuprocentową okazję do wyjścia na prowadzenie. Luquinhas znakomitym podaniem obsłużył Pawła Wszołka, który znalazł się sam na sam z bramkarzem Widzewa, ale trafił wprost w niego. Z biegiem czasu gra się wyrównała. Piłkarze Legii jednak nadal starali się przeprowadzać groźne kontry. Po jednej z nich w polu karnym dobrze odnalazł się Jose Kante, lecz został ofiarnie zablokowany. Niebawem napastnik popisał się kapitalnym podaniem do niekrytego Arvydasa Novikovasa, ten stanął oko w oko z Wojciechem Pawłowskim i fatalnie przestrzelił obok słupka!

W 34. minucie ponownie świetna szansa dla Legii. Tym razem fantastyczna indywidualna akcja Luquinhasa, który przedarł się w pole karne Widzewa i dośrodkował na głowę Kante, lecz niestety łodzian uratowała poprzeczka. Legia zdobywała przewagę. Grała odważniej, miała swoje sytuacje, jednak nie potrafiła postawić "kropki nad i". Niewiele przed przerwą przebudzili się piłkarze Widzewa. Błąd w defensywie popełnił Igor Lewczuk i bliski jego wykorzystania był Przemysław Kita. Napastnik łodzian oddał mocny strzał w kierunku krótkiego słupka, jednak Radosław Cierzniak był czujny i nie dał się zaskoczyć. Ostatnie słowo tej połowy należało jednak do legionistów. Wszołek podał do Luquinhasa, ten przymierzył w kierunku lewego okienka i zmierzającą do bramki piłkę zdołał głową wybić Sebastian Rudol. Do przerwy nie zobaczyliśmy goli, chociaż okazji na strzelenie choćby jednego nie brakowało.

Zaraz po zmianie stron Legia wyszła na zasłużone prowadzenie. Fenomenalna akcja na lewym skrzydle Michała Karbownika, który ograł dwóch obrońców, podał do Jose Kante, a ten uderzeniem z pierwszej piłki pokonał Pawłowskiego. Gospodarze nie zdążyli się jeszcze na dobre otrząsnąć, a już musieli ponownie zaczynać grę od środka pola. Tym razem do siatki Widzewa trafił Paweł Wszołek, wykorzystując przytomne podanie z prawej strony od Jose Kante. Pomocnik nie miał żadnych kłopotów ze kierowanie piłki do pustej bramki. Warto dodać, że dużą zasługę przy tym trafieniu ponownie miał Karbownik. Młody piłkarz raz jeszcze przeprowadził świetną oskrzydlającą akcję.

W 58. minucie Szymon Marciniak podyktował rzut karny za faul we własnym polu karnym Igora Lewczuka. Obrońca zagrał zupełnie nierozważnie i przyczynił się do utraty gola, ponieważ chwilę potem jedenastkę skutecznie wyegzekwował Marcin Robak. Cierzniak wprawdzie wyczuł jego intencję, jednak strzał był bardzo precyzyjny i golkiper nie miał szans na skuteczną interwencję. Widzew dostał wiatr w żagle i zaczął usilnie dążyć do wyrównania. Z kolei wśród piłkarzy Legii zaczęło wkradać się sporo nerwowości.

Blisko kwadrans przed końcem regulaminowego czasu gry Widzew doprowadził do remisu... Fatalny błąd w wyprowadzeniu piłki popełnił Mateusz Wieteska, który stracił futbolówkę na rzecz jednego z rywali. Ostatecznie narodziła się z tego kontra, a w szesnastce sfinalizował ją Przemysław Kita do spółki z Arturem Jędrzejczykiem. Powtórki pokazały, że to obrońca jako ostatni dotknął piłki po wrzutce ze skrzydła i niefortunnie pokonał własnego bramkarza. Karty się odwróciły i kiedy wydawało się, że legioniści spokojnie doprowadzą korzystny wynik do końca, to niespodziewanie gospodarze dwukrotnie wpakowali piłkę do siatki stołecznych graczy.

Dziesięć minut przed końcem ładny strzał Kante sprzed pola karnego, ale napastnikowi zabrakło precyzji. W 84. minucie Legia strzeliła po raz trzeci! W dużym zamieszaniu po wrzutce z rzutu rożnego przytomnie zachował się Lewczuk i w dosyć szczęśliwych okolicznościach odkupił swoje winy za błąd sprzed kilkudziesięciu minut. Do końcowego gwizdka widzewiacy starali się z całych sił, aby ponownie doprowadzić do remisu, jednak tym razem obrona Legii nie popełniła już błędu. Gospodarze mieli jedną szansę z rzutu wolnego, ale bardzo dobrze spisał się Cierzniak.

Minuta po minucie

19:55 - Dobry wieczór! Na taki mecz wielu kibiców czekało od lat. Czekali w Łodzi, czekali w Warszawie. W końcu jest spotkanie, które kilkanaście lat temu elektryzowało całą piłkarską Polskę. Widzew - Legia. Los skojarzył obie ekipy w rozgrywkach Pucharu Polski. I choć RTS to czołowy zespół II ligi a stołeczny klub walczy o prymat w kraju, to emocji nie powinno dziś zabraknąć.
19:56 - Aleksandar Vuković uczulał, że Widzew nie należy do słabeuszy i może śmiało rywalizować z drużynami z ekstraklasy. Zresztą, łodzianie wyeliminowali już Śląsk Wrocław. W zespole RTS-u nie brakuje znanych nazwisk jak Pawłowski, Możdżeń, Kita czy Robak. Z kolei na ławce rezerwowych zasiadł były legionista, Łukasz Turzyniecki.
19:58 - Wydawało się, że wraz z nadejściem rozgrywek Pucharu Polski, szkoleniowiec Legii bardziej namiesza w składzie. Wszak to dobra okazja dać szansę graczom rzadziej występującym i potrzebującym rytmu. Tymczasem jedyna roszada względem meczu z Wisłą Kraków dotknęła obsady bramkarza. Między słupki powędruje Radosław Cierzniak w miejsce Radka Majeckiego.
20:09 - Dzisiaj krok w stronę stadionu Narodowego wykonały rezerwy Legii. "Dwójka" pokonała 1-0 Odrę Opole i zameldowała się 1/8 finału rozgrywek!
20:24 - To co, gotowi? Za chwilę zaczynamy!
20:28 - Ruszyli. "Mistrzem Polski jest Legia! Legia najlepsza jest!"
20:29 - Gospodarze cali na biało. Legia w zielono-czarnych strojach.
20:30 - Stadion kipi, stadion żyje. Atmosfera napięcia i oczekiwania unosi się w powietrzu.

1' - Początek pierwszej połowy
1' - Gramy! Po awans Legio!
2' - Pierwszy faul. Karbownik nieprzepisowo potraktował Mąkę.
3' - Przy piłce gospodarze, którzy wymieniają podania na swojej połowie, ale... popełniają błąd.
4' - Gospodarze na lewej stronie, próba podejścia pod pole karne legionistów, ale goście skutecznie oddalają zagrożenie.
5' - Łodzianie nie kwapią się do szarży, do odważnych ataków. Gospodarze skoncentrowani na tym, żeby nie tracić piłki.
5' - Tymczasem legioniści już na połowie gospodarzy. Karbownik z autu, legioniści płynnie przechodzą z lewego skrzydła do prawego. Jędrzejczyk do Wszołka w pole karne. Próba zgrania do środka, ale Wszołek był zablokowany.
6' - Rzut rożny dla stołecznej ekipy. Dośrodkowanie w pole karne, próba uderzenia, ale piłka szybuje poza cel.
6' - Odpowiedź gospodarzy. Wrzutka z prawej flanki, ale podanie Kity nie znalazło odbiorcy. Cierzniak wznawia grę od bramki.
8' - Wszołek dostał podanie po linii, na prawą stronę. Podszedł na wysokość pola karne, ale wmieszało się dwóch zawodników w białych koszulkach.
9' - Kante, prawa flanka. Przewraca się napastnik Legii, ale arbiter nie przerywa gry.
10' - Widzew przy piłce. Próba wymiana podań w środkowej strefie boiska. Jednak Novikovas ucieka się do faulu na Mące.
10' - Wszołek do Karbownika, który nagle wyskoczył na prawej pomocy, ale ostatecznie Możdżeń zastopował jego zapędy.
11' - Gospodarze forsowali akcję prawą stroną... Próba zejścia do środka, ale legioniści odparli atak rywali na 25. metrze.
12' - Pierwsza dobra akcja ofensywna legionistów. Prostopadłe podanie do Wszołka w pole karne, ale Pawłowski wyszedł w porę, skrócił kąt i uratował zespół od utraty bramki.
13' - Widzew w polu karnym, gospodarze próbują opanować piłkę, ale to legioniści są czujni i w porę wybijają daleko od własnej bramki.
14' - Legioniści przy piłce. Cierzniak, Jędrzejczyk, Antolić...
15' - Karbownik do Luquinhasa. Portugalczyk zdecydował się na strzał z dystansu, piłka odbija się od rywala i wychodzi poza plac gry. Rzut rożny.
15' - Wrzutka z narożnika, ale ten stały fragment gry nie przyniósł zagrożenia pod bramką Wojciecha Pawłowskiego.
17' - Legia od własnej bramki. Podanie na prawą stronę, ale Jędrzejczyk nie doszedł do piłki.
18' - Stołeczny zespół nabiera prędkości. Luquinhas na prawą stronę, wrzutka w pole karne, ale łodzianie się ratują. Róg.
18' - Antolić z narożnika, ale bronią się skutecznie zawodnicy Marcina Kaczmarka.
19' - Rzut wolny dla Legii. Antolić w pole karne. Zawodnicy skaczą do piłki, ale to goście cieszą się z posiadania.
20' - Kante bez pardonu ładuje się w Poczobuta przy walce o piłkę.
20' - Kante dobrze w destrukcji. Wślizgiem przeciął lot piłki i ta trafiła do jego kolegów.
21' - Łodzianie ruszyli prawym skrzydłem, ale Karbownik wybił na aut.
23' - Mandiangu popełnia błąd. Legia odzyskuje piłkę, ale tylko na chwilę. Widzew ponownie blisko pola karnego Cierzniaka.
24' - Odpowiedź stołecznej jedenastki. Kante szukał otwierającego podania do kolegi z zespołu, ale zawodnicy gospodarzy skutecznie zatrzymali tę akcję.
24' - Kita w polu karnym, ale Lewczuk interweniuje. Rzut rożny!
25' - Mandiangu z narożnika, ale do pobliskiego kolegi.
26' - Momenty miał teraz Widzew. Był jeszcze Robak w obrębie szesnastki, ale w Łodzi wciąż 0-0.
27' - Jędrzejczyk do Kante... Ten przyjmuje piłkę, robi obrót, strzela z 15. metrów, ale piłka odbija się i wychodzi na róg.
27' - Wrzutka z narożnika, mocno bita piłka, ale Pawłowski piąstkuje.
29' - Rzut wolny dla Widzewa. Wrzutka w pole karne, ale gospodarze nie potrafili zrobić użytku z wrzutki.
30' - Novikovas!!! Jak on to zmarnował!!! Kante wypuścił świetnie Novikovasa. Ten miał sporo miejsca, sporo czasu, uderzył w kierunku dalszego słupka i... spudłował! Piłka przeszła obok celu...
30' - To powinno być 1-0 dla Legii. Teraz powinno być w Łodzi jak makiem zasiał...
31' - Legia pokazała, że potrafi stworzyć sobie szanse. Kwestia tylko ich wykorzystania.
32' - Wieteska przeciął podanie na połowie rywala. Legia zamknęła rywala w polu karnym, ale nie potrafiła wymienić podań i oddać celnego strzału...
33' - "Jędza".. bardzo dobrze odciął Mandiangu od podania.
34' - Novikovas ruszył środkiem, nabiera prędkości, ale rywale nie stoją jak pachołki. Wybijają z rytmu.
34' - Luquinhas w polu karnym, zgranie do środka i Kante! Głową uderza z dwóch metrów w poprzeczkę!!!
36' - W sektorze gospodarzy pojawiła się poprawa z motywem "Highway to hell".
36' - fot. Legionisci.com fot. Legionisci.com
38' - Znowu Widzew daje znać o sobie. Akcja w pole karne, ale legioniści wybijają głową.
38' - Tymczasem legioniści znowu groźnie... Wszołek wjeżdża od lewej mańki, ale zwleka z oddaniem strzału. A jak już uderza, to niecelnie.
39' - Kante... strzał z linii pola karnego. Bez najmniejszego zagrożenia.
40' - Kita! Odpuszczony jakby przez Lewczuka. Zawodnik Widzewa strzela, ale Cierzniak pokazał, że można na niego liczyć. Rzut rożny.
42' - fot. Legionisci.com fot. Legionisci.com
43' - Antolić, świetnie odebrał piłkę. Ta powędrowała do Wszołka, pokazał się Luquinhas. Poczekał zamiast uderzać z pierwszej i... strzał. Z kilku metrów, ale wybija głową zawodnik gospodarzy! Tylko róg. Tylko...
43' - Rozświetlił się sektor zajmowany przez gospodarzy.
44' - Novikovas faulowany przez Robaka.
45' - Antolić w pole karne, zgranie w obrębie szesnastki, ale ostatecznie Pawłowski łapie piłkę.
46' - Koniec pierwszej połowy

Przerwa. W Łodzi bezbramkowy remis, który nie może zadowalać żadnej ze stron. Szczególnie, że zarówno Widzew, jak i Legia wykreowali sobie kilka sytuacji. Szczególnie goście powinni mieć powody do radości. Okazje były - Novikovasa, Kante czy Luquinhasa, ale mimo wszystko Pawłowski zachowuje czyste konto.

46' - Początek drugiej połowy
47' - Wracamy do gry. Przed nami druga połowa. Jeśli nie przyniesie rozstrzygnięcia, to czeka nas dogrywka.
49' - GOOOOOOLLLLLL!!!! Legia Warszawa!!!
49' - Strzelec gola: Jose Kante (Legia)!
50' - GOL !!! W końcu dopięli swego. Jose Kante wykorzystał rajd i podanie Karbownika, po czym z kilku metrów uderzył tuż obok słupka bramki strzeżonej przez Pawłowskiego. Widzew 0. Legia 1!
51' - Słowa uznania należą się Karbownikowi, który zrobił kawał dobrej roboty w tej akcji. Pędził skrzydłem, miał dwóch rywali, których zostawił za sobą. Naprawdę szacunek!
52' - GOOOOOOLLLLLL!!!! Legia Warszawa!!!
52' - Strzelec gola: Paweł Wszołek (Legia)!
53' - GOOOOL !!! Najpierw Karbownik pokusił się o strzał, ale obronił Pawłowski. Poprawił Antolić z 15 metrów, ale kropnął w słupek. Do piłki dopadł jeszcze Kante, który zagrał do środka, a Wszołek wpakował piłkę z bliskiej odległości. Widzew 0. Legia 2!
56' - Błyskawicznie legioniści rozstrzygnęli losy spotkania. Teraz wystarczy tylko kontrolować grę.
57' - Novikovas... próba ataku z lewej strony, zgranie do środka, ale gospodarze ratują się wybiciem na róg.
57' - W sektorze Legii nie dość, że radość, to jeszcze się rozświetliło to i owo.
57' - Igor Lewczuk... Rzut karny. Zbyt ostro potraktował Mąkę. Sędzia Marciniak nie miał wątpliwości.
58' - Robak już gotowy do egzekwowania jedenastki.
58' - GOL! Widzew Łódź
59' - Strzelec gola: Marcin Robak (Widzew) z karnego!
59' - A jednak. Cierzniak wyczuł intencje strzelającego, ale Robak strzelił bardzo precyzyjnie. Tuż przy słupku...
59' - Zmiana Widzew: Christopher Mandiangu Krzysztof Gutowski
60' - Zmiana Legia: Arvydas Novikovas Walerian Gwilia
60' - Mamy przerwę w meczu. Boisko przysłoniło się dymem unoszącym z sektora legionistów.
66' - Jeszcze minuta, góra dwie i wrócimy do gry. Na to wygląda.
67' - Gramy dalej. Wznawiają legioniści.
69' - Jak po tej przerwie zareagują obie ekipy? Widzew może zwietrzyć szansę, że jeszcze nie wszystko stracone. Być może poszukają drugiej bramki. Legia musi zrobić swoje i podwyższyć na 3-1, żeby mieć względny spokój do końca.
69' - Żółta kartka: Igor Lewczuk (Legia)
69' - Kante ładnie zagrał do Gwilii. Lewe skrzydło, włączył się jeszcze Luquinhas... Nic z tego.
70' - Tymczasem Lewczuk został ukarany za faul na Kicie.
71' - Rudol... podanie do przodu, ale do nikogo. Mylą się gospodarze, co chcieli wykorzystać legioniści. Podanie w kierunku Kante, ale ostatecznie piłka trafiła do Pawłowskiego.
72' - Atakują goście. Karbownik na lewej stronie, ale momentalnie faulowany przez Kitę.
73' - Gwilia w pole karne z rzutu wolnego. Kante wyskoczył najwyżej, ale uderzył bardzo niecelnie.
73' - GOL! Widzew Łódź
74' - Strzelec gola: Przemysław Kita (Widzew)!
75' - I mamy 2-2... Pomylił się Wieteska, pomylił Gwilia. Później poszła piłka prawą stroną od Robaka do Kity. Był tam jeszcze Jędrzejczyk, ale ostatecznie piłka wpadła do siatki.
78' - Luquinhas utrzymuje się na nogach, ale został sfaulowany w środkowej strefie boiska.
79' - Robak do Kosakiewicza. Pokazuje się Kita, który dośrodkowuje z prawej strony do Mąki... Piąty metr, ale broni Cierzniak!
80' - Żółta kartka: Krzysztof Gutowski (Widzew)
80' - Widzew złapał wiatr w żagle. Zadaniem Legii jest uciszyć stadion. Zadaniem jest wrócić na właściwe tory.
81' - Teraz Kante! Obraca się w polu karnym, strzela, ale nad poprzeczką!
84' - Luquinhas dostał podanie do Kante. Portugalczyk wpadł w pole karne, zawahał się, oddał do Jose, który zdecydował się na strzał. Piłka ociera się o nogi rywala i wychodzi na róg.
85' - Gwilia w narożniku boiska...
85' - GOOOOOOLLLLLL!!!! Legia Warszawa!!!
85' - Strzelec gola: Igor Lewczuk (Legia)!
86' - GOOOOL !!! Gwilia wrzucił w pole karne, próbował strzelać Antolić, ale piłka odbiła się od rywala. Lewczuk... instynkt! Piłka odbija się od nogi i jest 3-2 dla Legii!
87' - Rzut wolny dla Widzewa. Daleko od bramki Legii, więc trudniej o dokładne zagranie.
88' - Tymczasem Kante i Kosakiewicz leżą na murawę. Zderzyli się obaj panowie w jednej akcji.
88' - Zmiana Legia: Jose Kante Jarosław Niezgoda
88' - "Jarosław! Jarosław!"
90' - Rzut rożny dla Legii. Wieteska z Lewczukiem w polu karnym. Próbują strzelić, ale na przeszkodzie stanęli im rywale. Jeszcze jeden korner.
92' - Tymczasem sędzia dolicza jeszcze 9 minut. Przerwa w grze zrobiła swoje.
94' - Przy piłce widzewiacy. Zagranie do środka, ale Martins przecina podanie i głową zagrywa do Gwilii. Ostatecznie Walerian strzela z 17. metrów, ale bez większego zagrożenia...
94' - Zmiana Widzew: Przemysław Kita Rafał Wolsztyński
95' - Legia umiejętnie na własnej połowie, ale już wyprowadzenie piłki mogło pozostawić teraz sporo do życzenia.
97' - Wieteska z faulem na Wolsztyńskim. Jeszcze rzut wolny dla gospodarzy. Może być groźnie...
97' - Kosakiewicz głęboko w pole karne... Bez zagrożenia.
97' - Zmiana Widzew: Bartłomiej Poczobut Adam Radwański
98' - Cierzniak wybija poza pole karne. Karbownik oddala zagrożenie i piłka ląduje na aucie.
99' - Żółta kartka: Jose Kante (Legia)
99' - Wieteska znowu z faulem na Wolsztyńskim. Naskoczył na niego. To kreuje dość niebezpieczne sytuacje...
100' - Rzut wolny w pole karne, ale z 10. metrów legioniści wybijają.
100' - Martins... niby faulował rywala. Możdżeń poszkodowany, bo lekko zahaczony. Sędzia uznał, że doszło do przekroczenia przepisów.
101' - Blisko do bramki legionistów... 18 metr.
101' - Mąka strzela! Cierzniak broni!
101' - Rzut rożny dla łodzian...
102' - Z autu Widzew...
102' - Koniec meczu!





Koniec! Legia wygrywa 3-2 i melduje się w kolejnej fazie. Wydawało się, że to będzie łatwiejsze spotkanie dla Legii, która szybko zdobyła dwie bramki w drugiej połowie. Jednak gospodarze się nie poddali, doprowadzili do remisu, ale to stołeczny klub cieszy się ze zwycięstwa. Cieszy się z awansu!
Dziękujemy za śledzenie naszej relacji na żywo i zapraszamy na więcej na stronę główną Legionisci.com!
FOTOREPORTAŻ Z MECZU

Relacja z trybun

Koniec wesela...

Swego czasu mecze Legii z Widzewem były ligowymi klasykami, którymi emocjonowała się cała Polska. Na boisku trwała zazwyczaj walka o mistrzostwo kraju, na trybunach bluzgi słane były z olbrzymią intensywnością, zaś podczas wyjazdów na Widzew każdy legionista musiał się liczyć z obserwowaniem nadlatujących kamieni z obu stron sektora gości. Stąd swego czasu jeździliśmy tam w kaskach. Minęły lata i RTS gra dziś w trzeciej klasie rozgrywkowej, ma nowy stadion, z którego nieco trudniej ukruszyć kawał betonu, a i w sektorze gości pojawiły się siatki, które mają uniemożliwiać ulubioną łódzką sprawność, czyli kamionkę.


Wynik losowania par 1/16 finału Pucharu Polski z pewnością ucieszył wielu fanów. Wszak mecze z Widzewem w ostatnich czasach nie miały miejsca, a walka z odwiecznym wrogiem odbywa się jedynie w miejscowościach fanklubowych oraz na murach. Mało kto jednak spodziewał się, że ostatecznie dane nam będzie pojechać na wyjazd. Szczególnie po awanturach podczas spotkania Widzewa ze Śląskiem we wcześniejszej rundzie krajowego pucharu. Z tego też powodu na stadion w Łodzi nie weszła Pogoń Siedlce, następnie zakaz wyjazdowy otrzymali fani GKS-u Katowice... Na szczęście na nasz przyjazd sektor gości został wyremontowany po wizycie WKS-u, więc pozostało jedynie odpowiednio podzielić mocno ograniczoną pulę wejściówek dla naszej grupy. Ograniczonej pojemnością sektora gości, dodajmy, ale z pewnością ta ma związek z żydowskim przysłowiem "Im mniej gości, tym weselsza uczta". Przyjezdni otrzymują 907 biletów i tyle też przekazanych zostało do Warszawy. Zainteresowanie wyjazdem było wielokrotnie większe, ale i to samo można powiedzieć o wejściówkach na sektory gospodarzy, które rozeszły się w mgnieniu oka i to w zdecydowanej większości wśród posiadaczy całosezonowych karnetów. Do otwartej sprzedaży, trwającej kwadrans, trafiło zaledwie 1000 biletów.



Nasz ostatni wyjazd na Widzew miał miejsce w roku 2010, więc dla części naszej wyjazdowej grupy była to pierwsza okazja wyjazdu na ten czerwony teren. Tak samo jak przed dziewięciu laty ruszyliśmy pociągiem specjalnym, który o godzinie 16 odjechał z dworca Warszawa Zachodnia do stacji Łódź Niciarniana. Podróż przebiegała szybko i sprawnie, a na miejscu stawiliśmy się na trzy godziny przed rozpoczęciem spotkania. Samo przejście z dworca pod stadion trwało kilka minut, ale zanim gospodarze zaczęli wpuszczanie naszej grupy, trzeba było odstać dobrze ponad godzinę. W dużej mierze dlatego, że miejscowi nie chcieli wpuścić przygotowanej oprawy na to spotkanie.

Niestety z oprawy udało się wnieść jedynie flagi na kijach, pozostała część choreografii została zatrzymana przez ochronę na bramkach. Samo wpuszczanie było nadspodziewanie sprawne. Cała nasza grupa ubrana była jednolicie - w czarne spodnie oraz białe koszulki, które wobec dość niskiej temperatury założone były na kurtki. Na płocie wywiesiliśmy sześć flag: "BB", "Teddy Boys 95", "Zachodnia Koalicja", "Kwidzyn", "Legia Warszawa", "Mocno Legia".



Od samego początku nie brakowało wzajemnych uprzejmości, które de facto stanowiły spory procent ogólnego repertuaru z obu stron. Nic jednak dziwnego, skoro wrogowie przez ostatnie lata nie mieli okazji wykrzyczeć sobie bezpośrednio, co im leży na wątrobie. Tak więc okrzyk "Widzew... ja te k... nienawidzę" niósł się zapewne kilkadziesiąt razy w trakcie całego meczu. Miejscowi coś tam odkrzykiwali po hebrajsku, więc nie bardzo dało się zrozumieć o co im chodzi. Niezła hucpa miała miejsce przed samym spotkaniem, kiedy "odklaskany" został ich hymn, co było mocno wyszydzane w naszych szeregach. Jaki klub, taki hymn.

W pierwszej połowie kilka razy włączaliśmy się w pieśni gospodarzy. Najpierw przy wyczytywaniu składu gospodarzy każdy z graczy został odpowiednio przez nas "przywitany". Później przy jednej z łódzkich przyśpiewek zaczynającej się od "lalalalala", dodawaliśmy od siebie "ssij pałę ssij". Przy okazji innej pieśni, dodawaliśmy zakończenie "j... łódzki Widzew...", no i dalej już każdy dobrze wie co. W trakcie pierwszej części gry w młynie RTS-u zaprezentowana została oprawa - rozciągnięto transparent z hasłem "Highway to hell", sektorówkę przedstawiającą autostradę oraz nagrobek "RIP Legia", a nad nią kolejną malowaną sektorówkę z panoramą miasta wpisaną w klubowy herb. Po kilku minutach zaś odpalili kilkadziesiąt rac w asyście flag na kijach na całej trybunie za bramką.

Szybko po rozpoczęciu drugiej połowy nasi gracze zdobyli pierwszego gola. Po radości w naszym sektorze padło pytanie w kierunku miejscowych "Hej k..., coście tak cicho?!". Nie trzeba było długo czekać i padł drugi gol dla Legii. Po którym skandowaliśmy "Jeszcze jeden!". I chwilę później w naszym sektorze odpalone zostały spore ilości ogni wrocławskich, strobo oraz trochę petard hukowych, a wszystko to w asyście flag na kijach. Dymu było sporo i przysłonił nieco murawę na tyle, że przerwa potrwała sześć minut. W tym czasie świętować mogli ci, którzy parę godzin wcześniej postawili, przy niezłym kursie w jednej z firm bukmacherskich, zakład polegający na tym, że "kibice przerwą spotkanie na co najmniej 5 minut".



Nie widzieliśmy tym samym kontaktowej bramki dla gospodarzy, ale wyraźnie ożywiła ona trybuny RTS-u. My tymczasem ruszyliśmy z pieśnią "Nie poddawaj się...". Nasz doping w drugiej połowie na pewno stał na wyższym poziomie niż w pierwszych 45 minutach. Niestety kilkanaście minut przed końcem meczu ponownie świętowali łodzianie, a wyrównujący gol nakręcił ich już na maksa. Wcześniej jeszcze miejscowi wywiesili gdzieś na samej górze swojego sektora zdobytą na działce flagę FC Skierniewice, którą podpalili czterema racami. Flagę tę prezentowali już przed rokiem na meczu z Olimpią Elbląg, teraz zaś przy drugim podejściu postanowili ją spalić. Tak jak w przypadku "Visitorsów" celebrowania zbyt wielkiego nie było - raczej obawa, że płótno może zostać odbite i dlatego też wywiesili je w najmniej widocznym miejscu, a jednocześnie najtrudniej dostępnym.



Na dole sektora zaś rozciągnęli - malowane prawdopodobnie przez przedszkolaki - płótno mające rzekomo nam dopiec. Praca ultrasów RTS-u została tak doskonale wyeksponowana, że nie dało się jej rozszyfrować, poza tym, że autor chciał przedstawić panoramę stolicy i jakieś durne hasło.

Kilka minut przed końcem meczu nasi piłkarze strzelili zwycięską bramkę, wprowadzając nas w zdecydowanie lepszy nastrój. Od razu ryknęliśmy pieśń "Do boju Legio marsz, zwycięstwo czeka nas, aejao... Widzew k...o!". Mniej radośni byli miejscowi. I po kilku minutach, wszak sędzia doliczył aż 9 minut, usłyszeli jeszcze "Koniec wesela, wracajcie do Izraela". Tyle, że jakoś niespieszno im było... Fakt, że dawno nasze drużyny nie grały ze sobą sprawił, że liczna grupa miejscowych postanowiła się ponapinać.



Zanim zajęliśmy się tą grupą, podziękowaliśmy zawodnikom za wygraną. Odśpiewaliśmy m.in. z nimi "Warszawę", a część piłkarzy przekazała fanom swoje koszulki. Później zaś rozpoczęła się z naszej strony bardziej jednostronna wymiana uprzejmości z łódzkimi napinaczami, którzy wychodzili z trybuny i po chwili nań wracali, by pokazać kolejny raz te same gesty, których nauczyli ich ojcowie - Eliasz z Jonaszem. Fakt, że w bezpośrednim sąsiedztwie sektora gości znajdowało się pomeczowe studio Polsatu Sport sprawiło, że i telewidzowie mieli okazję posłuchać nie tylko wypowiedzi pseudo ekspertów, ale i kilku okazjonalnych haseł: "Cała Żyleta pie... łódzkiego fleta", "Ssij kut... u Jędrasa", "Każdy to powie, ciągnąłeś l... w Chorzowie", "Prawda jest taka, Legia pier... Robaka", "Kiedyś Majaka..., dziś pier... Robaka", "W Łodzi jest draka, Majak pier...i Robaka", "Na brak napletka, ci nie pomoże tabletka", "Prawda jest taka, ty ojca masz Issaka", "Hej k... śmiecie, wy w drugiej lidze zgnijecie", "Hej łódzki chamie, dlaczego kibel masz w bramie". Ponadto, korzystając z czasu antenowego, odśpiewanych zostało kilka przyśpiewek nt. Haniora.



Po około 40 minutach wyszliśmy z sektora i udaliśmy się do specjala, który punktualnie co do minuty, wyruszył w stronę stolicy. W Warszawie zameldowaliśmy się kilkanaście minut po pierwszej w nocy. A już w niedzielę czeka nas wyjazd do Gdyni, na który również chętnych było zdecydowanie więcej niż biletów.

Frekwencja: 16 724
Kibiców gości: 907
Flagi gości: 6

Autor: Bodziach

Statystyki
Widzew Łódź-Legia Warszawa
9strzały24
4strzały celne8
6rzuty rożne8
8faule18
0spalone0
0słupki2
0poprzeczki1
1żółte kartki2
0czerwone kartki0
Oceń legionistów
Komentarze (120)

Spoko Loko Miodullo

No i gdzie są krytycy Miodulskiego? kto jest debeściak???

Mamut

Normalnie prawie jak w 1997r!!!

Krzysztof

Tak wyglądał prawdziwy doping!!!

Marcin 7

Był dobry mecz
W pierwszej połowie mierzyli siły a w drugiej zaczęli strzelać
Mnie się ten mecz podobał
I podoba mi się Legia od meczu z Lechem

Błażej

Darek Mioduski King !!

Arecki

Graty za awans,a w Łodzi ból czterech liter.....

Julon

To co wyprawiał dzisiaj Marciniak wola o pomstę do nieba!!Rudy nie dał rady z Legią!!

Jerry

Gwilia zepsuł grę. Gdy wszedł na plac, wszystko się zesrało. A druga bramka dla Widzewa to już efekt tego jego grania do tyłu.

Obiektywnie

Bardzo dobra gra 2 ligowego Widzewa. Widać było chęć zwycięstwa. Co do Legii, niestety widać brak trenera

Lopez

Gwilia to dziś zagrał dramatycznie słabo.

Tommy do boniek

Może niech w PP marciniak prowadzi wszystkie mecze Legii do końca???żenada

Gienek

Mecz do zapomnienia, bez szału. Awans zaliczony, teraz trzeba wygrywać w lidze.

Paweł lew Mokotowa.

Dokladnie. Jak za dawnych lat. Pozdrawiam rocznik 88.

Prawda

Marciniak to niech się weźmie za sędziowanie w Fifie bo to co wyczynia to jest dramat.

Twardy Legiunia

@Krzysztof: Widzew ch.j!

atmosferic

Moglo byc spokojnie 0-5 gdyby byl trener. Dalismy sami Widzewowi pistolet do reki.

Szymon

A najlepszy był ten łysy pajac gruziński. Ach ten jego bieg za gościem z II ligi z piłką. Biedny no nie mógł go dogonić. Ach te jego różne, takie proste świeczki no i ten jego bajeczno anemiczny strzał. On się nie nadaje nawet do 3 ligi. Co ta Łysa pała robi w Legii!!!!!!

Ibis

@Spoko Loko Miodullo:
Aktualnie, debeściakiem są piłkarze i (o dziwo!) trener Legii!
Sorry Kolego, ale tzw. pozytywne mieszanie do tego prezesa dekady, to przejaw ciężkostrawnego włazi dupstwa...

misiek75

Witam może właśnie dobrze, że to jest taki wynik 3:2,to jest rewanż na tych szmaciarzach za rok 1997 i stratę tytułu mistrzowskiego, kto był wtedy ten pamięta co się wydarzyło w niecałe 5 może 10 minut, wtedy Widzew Smudy zabrał nam tytuł. Dzisiaj brawo za charakter, walkę do końca, chociaż ta nerwowka na koniec nikomu nie była potrzebna, spokojnie mogli ich pojechać z 5.

dan

@Prawda : prawda

Sputnik 44

@Spoko Loko Miodullo: No fakt - strzelił dziś 2 gole i dołożył asystę... Szacun!

Tadek

Marciniak dzisiaj ewedentnie sędziował dla Widzewa. Każde dotknięcie to faul dla Widzewa. W drugą stronę jakoś gwizdek nie gwizdał. Legia sama sobie sprawiła kłopot, mecz był pod kontrolą, pozniej karny i samobój. Dobrze, że się dobrze skończyło.

także tego...

Moim zdaniem Legia zaczęła grać lepiej, bo przestał grać w pierwszej 11te Gwilia. Dzisiaj jak wszedł, gra Legii siadła. A co wyczyniał Marciniak dzisiaj, o matko i córko. Masakra

Lefa

Uff , udało się.
"To był trudny mecz. Mieliśmy okazję, ale nie potrafiliśmy ich wykorzystać . Widzew po stałił trudne warunki . Cięższy wyniki, gra mniej , jestem mimo wszystko w miarę zadowolony. Nie zawsze są mecze które się wygrywa 7:0 . Trzeba się cieszyć z tej wygranej i z awansu do 18 finału PP"
Czyżby?

Pit

@Spoko Loko Miodullo: przestań dziecko się ośmieszać.Idź już spać.

Ochota (L)

@Paweł lew Mokotowa. : Ja też 88, po 2-3 w 97r. płakałem jak dziecko, którym zresztą wtedy byłem, mógłby wrócić rts do ekstraklasy bo te mecze mają jednak swój klimat i smaczek...

Yogi

@Obiektywnie: Obiektywnie to Ty jesteś The Bil !

Adi

3 mecze ze znienawidzonymi rywalami i 3 wygrane. Wielkie brawa, nie spodziewałem się tego.

Jimmy L

Na pochybel czerwonym tylko LEGIA

Hugon

@Prawda.Za wszelką cenę kuj chciał doprowadzić do remisu odgwizdując faul którego nie było,Wieteska nie faulował.Potem faul Martinsa który lekko zahaczył Możdzenia.Ale jak Kante został brutalnie faulowany to kazał grać dalej.Wczoraj pisałem że będzie drukował i się nie pomyliłem.

VictorioEmporio84

TEN WINIK LUBI SIE POWTARZAC.

News⚽️Poland

Sèdzia Marciniak czekał na każdà okazje aby gwizdać dla gospodarzy,powinnien być ukarany...Legia mogła wygrać 1:5 uczciwie i dokładnie I bez Marciniaka....

Zgredzik

Mioduski king. To mówił ja, Jarząbek

Swek

Novikovas totalne dno. Gwilia bardzo słabo.Ale za to emocje... bylem na Żylecie w 97, tez 3:2 tyle że nie dla nas... Teraz się powiodło byliśmy lepsi!

darek

W pucharze Holandii Breda tez wygrala 3:2 ale przy jakiej oprawie http://www.warrelics.eu/forum/polish-armed-forces-west-polskie-si-y-zbrojne-na-zachodzie-1939-1947/1st-polish-armoured-division-black-devils-march-748625/

L fan

@Tadek:
Przecież oto chodziło Rudemu fanowi tej czerwonej zarazy

Qwerty

@misiek75 : My jesteśmy w 2 lidze, halo??? Ziemia do Miśka...

L fan

@Swek:

Novikowas do rezerw

Witamy w Piekle

Nie nawidze widzewa ale zawsze lubiłem mecze z tą Łódzka k...a :) mój pierwszy mecz był właśnie PP w 97 :) wynik odwrotny.

bolo

Ludzie,czym Wy się podniecacie ! To mimo wszystko tylko II liga. Wygrać tam to był obowiązek. Tymczasem były wielkie męczarnie. To rozprężenie przy wyniku 0:2 woła o pomstę do nieba.Nie przyjmuję tego rezultatu za sukces, to powinność która ma spotkać każdego przeciwnika z niższej półki.O Vukowicu nie wspomnę gdyż dzisiaj dał kolejny dowód na to że się nie nadaje do roli jaką pełni.

Kalbar

Marciniak to celebryta który się nadaje do tańca z gwiazdami, jego czas sędziowania się kończy, tylko Przesmycki go trzyma na siłę.

Maciej

@bolo: nie chodzi o podniecanie się wynikiem, ale meczem samym w sobie. Wielu starszym kibicom przypomniały się dawne czasy. A na boisku oglądaliśmy świetny mecz w gorącej atmosferze. Czasem dla ludzi są ważniejsze rzeczy niż to czy wygramy 6:2 czy 3:2

zaba285

piszecie o emocjach jak za dawnych lat, ale ja ich za bardzo nie czułem. Legia była dużo lepsza i zasłużenie wygrała, a Widzew wyciągnął z tego meczu więcej niż mu się należało. po wyrównaniu czułem pewność, że szczęście już się wyczerpało i kwestia czasu kiedy Legia ich wypunktuje.

suma szczęśliwych bramek wyszła po równo, przy golu Kante było odrobinę przypadku bo nieczysto trafił + bramka Lewczuka chyba jeszcze bardziej przypadkowa bo to wyglądało jakby się od niego ta piłka odbiła. więc moim zdaniem przy "szczęśliwych" bramkach było 2:2
Kante za to fajnie się zachował przy drugim golu, nie strzelał na pałę z ostrego konta tylko podał do lepiej ustawionego Wszołka, za to duży plus.

ogólnie gra mi się podobała, wiadomo że to drugoligowiec ale było sporo fajnych akcji i gdyby skuteczność była lepsza to wynik lepiej by odzwierciedlał to co było na boisku

Gepetto

Udało się z trzecioligowcem uff. Szkoda, że my takiego Robaka nie mamy. Chyba już 10 lat to powtarzam. Rudy pewno już wydzwania o zakaz wyjazdowy do końca sezonu. Pewnie biedactwo spać nie będzie mogło, bo biedulstwo jego widzewskie odpadło. (Rudemu nie daruje reformy i spierniczenia CMa 01/02 :) ). Vuko odejdź już proszę Cię i zabierz Gwilie itp. Tak swoją drogą jak Legia zdobędzie mistrza, dwójka awansuje, a w finale PP spotkają się dwie Legie w finale to koniaka kupuje właścicielowi. Jak z takim prezesem, bez trenera mógł osiągnąć sukces. Oceny zawodników hmm chyba oprócz Karbownika nikt na więcej niż 4 nie zasłużył z TRZECIOLIGOWCEM !

bolo

@Maciej: Ja patrząc się na mecz zastanawiałem się czy Legia jest na poziomie II ligi, czy Widzew na poziomie eks? Bo mecz w miarę wyrównany.Jeżeli mamy żyć historią (tylko) to skończymy jak inni. (patrz. Stal Rzeszów, Motor Lublin,i wiele innych).

V.

Gartulacje, bo byliscie dzisiaj lepsi. Prwnie zreszta nie tylko dzisiaj, ale generalnie jestescie lepsi, w sensie sportowym oczywiscie. Bycie Widzewiakiem nauczylo mnie zbyt wiele pokory, zeby bac sie tego przyznac.

Nie mam z tym najmniejszego problemu, ale tak samo nie mam problemu z tym, ze ESA i Wy potrzebujecie nas bardziej niz my Was. I cokolwiek byscie nie pisali, sami wiecie, ze to prawda.

Pozdrawiam (tak na serio)
V.

(L)eo

Po tym spotkaniu mogę stwierdzić,że Legia odnalazłaby się w drugiej lidze:P

(L) Targówek

@Paweł lew Mokotowa. : Dokładnie. Rocznik 88 zawsze z Legią. I nie ma lepszego ;)

Tomek Mokotów

@V.:

Wyluzuj, nikt was nie potrzebuje. Już tak długo nie ma Widzewa w ekstraklapie, że nikt prawie was nie pamięta.

Rudy Z.

@bolo: gdzie ty ten wyrównany mecz widziales? W koncowce bo poczuli krew po naszych błedach i Marciniaka? 20 ileść strzałow do 9 to wyrownany mecz? 2 setki w pierwszej polowie i poprzeczka Kante. Skuteczność zawodzi w Legii.

Hiszpan

A co z Rosołkiem się dzieje?

Krzysiek

Emocje były ale trochę na własne życzenie bo przy prowadzeniu 2:0 niepotrzebny faul Lewczuka a potem samobójcza bramka Jędrzejczyka.
Ale że fart pomaga lepszym zespołom to i Moja Legia jest w następnej rundzie PP.
Dziękuję Legio za walkę.

Farme(L)

@Spoko Loko Miodullo: Darku to forum kibiców, nie prezesów...

Po(L)ubiony

@Swek: G...o się znasz. Zagrał przeciętnie, owszem zmarnował świetną sytuację, ale Kante miał ich więcej. Gwilia, który zmienił Kante sprawił, że przestaliśmy grać. Gwilia jest problemem i brak dobrego napastnika. No i Vuko...

trener 2 klasy

Co robił na boisku Martins ??? Cały mecz niewidoczny...I tak od dwóch meczy to samo ...!?!

kiki

Ufff udało się wyeliminować 2 ligowca. Końcówka to obrona Częstochowy w naszym wydaniu. I to jest nasz prawdziwy poziom (wymęczone, szczęśliwe zwycięstwo z 2 ligowcem) a nie 7:0 z drużyną która chciała wysoko przegrać, żeby coś tak komuś w zarządzie udowodnić.

tomiacab

@Spoko Loko Miodullo: pudel out

Mateusz z Gór

Cierzniak 4
Jędrzejczyk 3
Lewczuk 3
Wieteska 3
Karbownik 5
Wszołek 5
Andre Martins 4
Antolić 4
Luquinhas 4
Novikovas 2
Kante 5
Gwilia 3
Niezgoda 3

Krzysztof

@Twardy Legiunia: sam jesteś ch.j

Zły krasnolud

@Witamy w Piekle : pier...sz farmazony że byłeś. Gdybyś był to byś pamiętał, ze to był mecz ligowy, a nie PP

m4pierwszy

gdyby był Kuchy za Novikovasa to bysmy mieli 10 goli wiecej w tym sezonie

pol

Znowu błędy.
Zamiast prowadzić 5-0 mając mecz pod kontrolą głupie błędy doprowadziły do 20-minutowego bronienia się przed pipidówkiem z trzeciej ligi

Jani

@Gepetto: Kante grał o klasę lepiej od Robaka. Co ten Robak pokazał? Rzut karny?

Jerry

@trener 2 klasy: Chyba inny mecz oglądałeś. Poczytaj pomeczowe statystyki. Gość nie strzela bramek ale zobacz ile ma odbiorów i jak przerywa akcje przeciwnika w każdym meczu. Defensywny pomocnik nie musi błyszczeć na boisku.

Mistrz

Teraz dobre losowanie. Szkoda że Pogoń Szczecin odpadła

Widzewiak

Legia wróg jak wielu, dzięki za wczoraj, mecz jak to w piłce, chciałbym oglądać na Widzewie więcej takich spotkań, z tymi Żydami to dziecinada trzeba w końcu wyrosnąć bo to nic z prawdą, my już rzadko nazywamy Was cweLami i parchami pozdrawiam tylko Normalnych

KuraK

@Mateusz z Gór:
U mnie Gwilia 2
Niezgoda 2
Luquinhas 5
Wszolek 4

Reszta to samo.

Saska Kępa (L)

@Tomek Mokotów : To Ty kolego wyluzuj. Trochę pokory, bo produkty piłkarskopodobne szumnie mieniące się piłkarzami naszej Legii wczoraj pokazały, że odnaleźliby się w 2 (de facto 3) lidze. A ostatnie minuty, to już przeszli samych siebie: zamiast poklepać piłką, poszanować ją, utrzymać się przy piłce (tak wypadałoby się zachowywać na boisku, gdy gra wicemistrz kraju z drużyną drugoligową), to była obrona Częstochowy i liczenie na to, że drugoligowcy z Łodzi nie wepchną nam piłki do bramki. Z drugoligowcem! Dosłownie pokładałem się ze śmiechu, gdy oglądałem wczoraj ostatnie minuty i heroiczną obronę wyniku przez produkty piłkarskopodobne. A jeszcze bardziej zacząłem się śmiać, gdy zobaczyłem dziką radość naszego treneiro po ostatnim gwizdku Marciniaka. Cieszył się nasz treneiro, jakbyśmy co najmniej awansowali do półfinału Ligi Mistrzów, a to przecież bardzo niepewne (do samego końca) 2-3 z drugoligowcem. Więc wrzuć na luz. Ja tam Widzewa nie lubię (najdelikatniej rzecz ujmując), ale wolę takie kluby na najwyższym szczeblu rozgrywkowym, z rzeszą kibiców niż jakieś klubiki z garstką kibiców. Więc po co ta napinka z Twojej strony? Z nas żadna potęga (czego dowodem wczorajsze męki do końca meczu produktów piłkarskopodobnych z drugoligowcem) i fakt, że kolejny rok jeszcze wakacje się nie skończyły, a produkty piłkarskopodobne odpadły z eliminacji do europejskich pucharów. Więc taka napinka i patrzenie na obecny Widzew z "ekstraklasowej góry" - jak to zaprezentowałeś w swoim komentarzu - jest groteskowe, bo wczorajszy mecz pokazał, że w naszym kraju poziom wszystkich klubów jest nędzny i między wicemistrzem kraju, a drużyną z 2 ligi (powtarzam raz jeszcze: z 2 ligi!) nie ma jakiejś wielkiej przepaści. Tym bardziej, że nasza Ekstraklasa, to jedna z najsłabszych lig w Europie. Dlatego troszkę do dystansu do samego siebie, do produktów piłkarskopodobnych, bo przed każdą klęską najpierw kroczy pycha. Pozdrawiam.

Mamut

@trener 2 klasy:nie od dwóch, tylko od kilku daje dużo drużynie

Felek

Głupie błędy sprawiły, że mecz wymknął się spod kontroli. Takie sytuacje nie mogą się zdarzać i to w meczu z drugoligowcem.

DawidL

@kiki: We wszystkim trzeba znaleźć coś złego ? Wygrywają źle przegrywają źle.Wisla się podłożyła tak? Widzew to słaby rywal a Lech co? Sędzia nam pomógł ?

Pan

@Hiszpan: Gotuje się

Bródno

@Mistrz: A mi nie szkoda , ubył jeden mocny rywal

eLo

@Saska Kępa (L): jak zwykle najmądrzejszy się odezwał ....
I zmień nick.

Saska Kępa (L)

@eLo: Pozwól kolego, że o tym jaki mam nick sam będę decydował. A tak poza tym widzę, że drażni Cię, iż napisałem prawdę. Bolesną, ale prawdę.

m4

@Hiszpan: skrzepł

Ale jaja

Cały ambaras aby dwoje chciało na raz.Wczoraj właściciel flagi sam ją dał do spalenia.Oj taki psikus widzewiaków.Pierw kibic Legii a za chwilę wielki fan Widzewa.Porażka.

Maciej

@bolo: Na ten moment Widzew jest co najmniej na poziomie 1 ligi. Są w czubie tabeli II ligi, frajersko stracili awans w zeszłym sezonie - gdy już jako pewniacy do awansu zremisowali 9 meczów z rzędu!

Wczorajszy mecz gdyby nie ten pojedynczy błąd Lewczuka, mógłby się skończyć nawet jak ten z Wisłą. Przy stanie 0:2 nasi cisnęli po kolejne bramki. Tymczasem przypadkowy karny + publiczność zrobiła swoje, która poniosła Widzew, i skończyło się jak skończyło. Taki jest football - tak było jest i będzie.

Noico

@m4pierwszy: Tak mówisz to jeszcze trzeba z nim grać

gosc

@Jani: Spójrz tylko jakich zawodników ma obok siebie Robak a Kante więc porównania bez sensu

Wojtek (L)

@(L)eo: Po twoim komentarzu mogę stwierdzić, że odnalazłbys się intelektualnie w przedszkolu

Hg

@Saska Kępa (L): ty nie masz kolegów...

Johny92brawo

@Saska Kępa (L):
A ja z, całym szacunkiem, się z Tobą nie zgodzę. Dla Widzewa jest to w zasadzie chyba jedyny mecz na zbliżonym do nich poziomie w tym sezonie, podczas gdy na Legię w eklapie każdy się spina i każdy mecz obarczony jest gigantyczna ilością fauli na Legionistach.

oLaf

piknie że ledwo wygraliśmy w końcówce ... z 3-ligowcem (realnie) ! : O

Jak jest szansa to mamy wygrywać 3:0 minimum a nie pozwalać żeby na 10 minut przed końcem był wynik 2:2 i jakaś przypadkowa bramka by nas znowu wyeliminowała z PP !!!

ktoś

A ja mam pytanie czy prz akcji na 2-0 nie powinno być czerwieni dla piłkarza próbującego wślizgiem odebrać piłkę Karbownikowi przecież jak by go trafił to Karbownik pewnie zakończył by karierę piłkarską :(

ZGL

Podwojny awans LEGII !! Najpierw Zabki a potem Lodz !! LEGIA !!!!

Adi

Co się dzieje z Rosołkiem?

Vuko

Dobry trener, a będzie jeszcze lepszy wraz z doświadczeniem. Troche szacunku nieudacznicy

eLpolo

@trener 2 klasy: Chyba się kolego pomyliłeś w swoim nicku. Powinno być trener z drugiej kasy , oczywiście szkoły podstawowej :))) Pozdrwiam

Norbi

A przypomnijcie sobie 3:3 z Realem... A teraz porównajcie poziomy drużyn, Real jakby chciał to by nas zmiótł tylko zagrali na luzaka tak jak my z rts idę o zakład, że Widzew wtopi równo następny mecz ligowy bo za wiele sił ich kosztował mecz z Nami.

Matt

Relacja live po drugiej bramce:
Dobrze, że dość szybko udało się rozstrzygnąć losy tego spotkania.

Tak sobie pomyślałem, że nieraz już punkty dopisywaliśmy przed ostatnim gwizdkiem...

Normalny człowiek

Fajny mecz. W starym stylu! Brawo Legia!

MacDziadek

@V.: Czekamy na Was. Lepiej grać z drużyną z tradycjami niż na przykład z jakąś Jagiellonią nie wiadomo skąd :)

autor

@Wojtek (L): a co, bo prawde napisal?

TT

Brakuje Widzewa w ektraklapie. Jakby nie było to jedyny obok Legii klub który potrafił wywalczyć awans do Ligi Mistrzów. Nie Wisla, nie Lech. Mlodsi kibice mogą trochę nie rozumieć na czym polega szacunek dla tego rywala skoro od 10 lat nie grają w najwyższej lidze a od 20 z nami nie wygrali no ale wcześniej to były z nimi prawdziwe gwiezdne wojny

grzesiek

Bardzo chciałbym zrozumieć narzekających na piłkarzy lub trenera po takim meczu. Choćbym się bardzo starał, nie zrozumiem

grzesiek

@Szymon : Nie jest to wirtuoz to prawda, ale kogo się spodziewałeś Ondreja Dudy? Czas prezesury Leśnego minął przecież...

POZIOM TYLKO NIE Z TYCH DAWNYCH LAT

JAK ZA DAWNYCH LAT ? POZIOM TYLKO NIE BYŁ ZA DAWNYCH LAT .

ZA DAWMYCH LAT TO I WIDZEW I LEGIW A MOGŁY ŚMIAŁO GRAĆ W LM . A DZIŚ ANI JEDNEJ DRUŻYNY W LM NIEMA TO TAKA MAŁA RÓŻNICA DO ZESPOŁÓW Z DAWNYCH LAT A TYCH OBECNYCH

PiotrŻo(L)iborz

Legia 4 gole jedna asysta ;)

Saska Kępa (L)

@Hg: Jakieś kompleksiki masz, że takie kocopoły wypisujesz?

Saska Kępa (L)

@Johny92brawo: Z kolei ja pozwolę się nie zgodzić z Twoją tezą. Rozumiem, gdybyś tak napisał po ciężkim meczu wygranym 2-3 z jakąkolwiek drużyną z naszej - pożal się Boże - Ekstraklasy, ale na Boga! Widzew to drugoligowiec (de facto trzecioligowiec), więc choćby nie wiem jak się spinali, to nasi jako wicemistrz kraju (przy deklarowanych aspiracjach gry minimum w Lidze Europy) powinni już w pierwszych 45 minutach rozsmarować drugoligowca niczym masło na kanapce. Tymczasem była obrona Częstochowy w ostatnich minutach i heroiczna obrona 2-3. A później dzika radość treneiro i takich kopaczy jak Wszołek, bo zwyciężyli z drugoligowcem. Z drugoligowcem!

A tak w ogóle, to dziękuję Ci za kulturalną i merytoryczną polemikę - godną Warszawiaka i kibica naszej Legii. Niestety mamy takie czasy, że nie każdy mieniący się kibicem Legii potrafi uszanować kolegę po szalu, który ma inne zdanie. Pozdrawiam.

jo

Życzę Legii II by w przyszłym sezonie rywalizowała z widzewem na jednym poziomie rozgrywek :-)

theBest

@trener 2 klasy:
Niestety ale koleś ma rację - Martins osłabia zespół. Najgorszy na boisku.
Nic nie pokazuje - zero asyst. Wiele niecelnych podań.

Mchr

@Adi: Rosołek jest zgłoszony do PP w drugiej drużynie. Nie może zagrać w tej edycji PP w pierwszej drużynie.

Sig

myslałem ze są mi juz obojętni, zapomniani, a ja ich po prostu tak po ludzku ...

lhm

@Norbi : Niekoniecznie wtopi. Widzew ma skład mocno na wyrost jak na drugą ligę. Ośmiu zawodników grało w ekstraklasie...

lhm

@KuraK:
Jeszcze Lewczuk - maks 2, a gdyby nie strzelił gola - 1. Od jego głupiego faulu zaczęły się problemy. Potem jeszcze bezsensowna żółta kartka i parę zagrań grubo poniżej normalnego poziomu.

lhm

@gosc:
To wcale nie jest bez sensu. Albo grasz dobrze albo źle. Spójrz tylko jakich zawodników miał obok siebie Novikovas... szkoda tylko, że najczęściej ich nie widział.

Sędziowali bracia Marciniak

A Ruda wsza kazała drukować, kibice widzewa zeszli się jak stado baranów zobaczyć jak dziadowski rts grą z kopiaca się po głowie w systemie balkanskiej myśli trenerskiej kpina Legią Pudla vel golodupca który ustawia wyniki w fortunie...

Krzysiek

Brawo Legia !

Julon

Dla nich to był jak odpust w Pacanowie,święto dla całej wsi a raczej wiosek z okolic Łodzi.Komuna wypromowała ten klub w latach 70 tych i osiemdziesiątych ,bo wcześniej w Polsce nie był praktycznie znany a datę powstania tego dziadostwa wzięli z sufitu!

tomiacab

@Hiszpan: trzeba odszumować i na weekend będzie

tomiacab

@POZIOM TYLKO NIE Z TYCH DAWNYCH LAT : bez sensu Mordo jest porównywać też LM z tamtych czasów z tą w obecnej formule.

Obiektywnie

@Yogi: prawda boli..matołku?

Vuko Won

@Vuko: niech sobie zdobywa doświadczenie w innym klubie.. Korona Kielce to jego max

Lopes

@lhm: Skrze nie przeszkadzało :)

Hg

@Saska Kępa (L): z całym szacunkiem.. goń się bucu.

Trec

@Saska Kępa (L): Na randkę do filharmonii idźcie

Saska Kępa (L)

@Hg: Przyjeżdża taki jak Ty do naszego miasta, zakłada na szyję szalik naszej Legii, kreuje się na wielkiego kibica i przynosi wstyd takimi tekstami jak zaprezentowałeś w swoich komentarzach. Pojmij człowieku, że to nie wichura z której pochodzisz, ale stolica - tu obowiązuje warszawski sznyt i klasa kibica Legii. Sugeruję głęboką refleksję nad swoim zachowaniem, bo to co zaprezentowałeś swoimi komentarzami chluby naszemu miastu i naszej Legii nie przynosi.

W

Szacunek za walkę szczególnie dla piłkarzy Widzewa. Fajny mecz sporo emocji i życzę Widzewowi jak najszybszego awansu do ekstraklasy. Fajne są mecze Legii z Widzewem.

Dodaj komentarz:

autor:

e-mail:

treść:

Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.

© 1999-2019 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.