Ekstraklasa
18. kolejka
#ŚLĄLEG
31819
Wrocław
8.12.2019
17:30
Śląsk Wrocław
Legia Warszawa
Śląsk Wrocław
0-3
Legia Warszawa
(0-1)
Wszołek 14'
Kante 73'
Luquinhas 83'
1 Matus Putnocky
4 Dino Stiglec
14 Wojciech Golla
5 Israel Puerto
30 Kamil Dankowski
21 Jakub Łabojko 69'
23 Diego Żivulić
8 Przemysław Płacheta 67'
25 Damian Gąska 78'
7 Robert Pich
9 Erik Exposito
22 Daniel Kajzer
17 Mariusz Pawelec
35 Bartosz Boruń
18 Lubambo Musonda
19 Filip Marković 69'
11 Mateusz Cholewiak 78'
32 Sebastian Bergier
24 Piotr Samiec-Talar 67'
15 Daniel Szczepan
Radosław Majecki 1
Marko Vesović 29
Igor Lewczuk 5
Artur Jędrzejczyk 55
Michał Karbownik 14
Paweł Wszołek 22
Domagoj Antolić 7
67' Andre Martins 24
84' Walerian Gwilia 8
Luquinhas 82
84' Jose Kante 20
Radosław Cierzniak 33
84' Mateusz Wieteska 4
67' Jarosław Niezgoda 11
William Remy 44
Cafu 26
Kacper Kostorz 30
Inaki Astiz 34
84' Maciej Rosołek 39
Paweł Stolarski 41
Trener: Vitezslav Lavicka
Asystent trenera: Zdenek Svoboda
Kierownik drużyny: Zbigniew Słobodzian
Lekarz: Wojciech Sznajder
Masażyści: Jarosław Szandrocho, Krzysztof Bukowski, Radosław Żabski
Trener: Aleksandar Vuković
Asystent trenera: Aleksandar Radunović, Marek Saganowski
Kierownik drużyny: Konrad Paśniewski
Lekarz: Mateusz Dawidziuk
Masażyści: Paweł Bamber, Marcin Bator, Michał Trzaskoma
Sędziowie
Główny: Piotr Lasyk
Asystent: Krzysztof Myrmus
Asystent: Bartłomiej Lekki
Techniczny: Albert Różycki
Relacja

Wrocław zdobyty!

Legia pokonała w niedzielę na wyjeździe Śląska Wrocław 3-0, przerywając jego trwającą od początku rozgrywek serię nieprzegranych spotkań na własnym stadionie. Do przerwy gracze Aleksandara Vukovicia prowadzili po trafieniu Pawła Wszołka. Po zmianie stron rezultat ustalili Jose Kante oraz Luquinhas, którzy udowodnili, że ostatnia dobra forma drużyny nie jest przypadkiem.


Początek meczu był wyrównany. Żadna z drużyn nie potrafiła przedostać się pod pole karne przeciwnika i stworzyć zagrożenia. W 7. minucie gry błąd w obronie popełnił Paweł Wszołek, który w nierozważny sposób podał piłkę do Igora Lewczuka. Środkowy obrońca za chwilę dał się łatwo ograć Damianowi Gąsce, a ratując sytuację sfaulował go w obrębie szesnastki. Piłkę na jedenastym metrze ustawił Robert Pich, jednak Słowak przegrał pojedynek z Radosławem Majeckim! Bramkarz gości wyczuł intencję strzelca, który chciał pokonać go uderzeniem w lewy dolny róg bramki. Legioniści szybko otrząsnęli się i starali się przenieść potem grę na połowę Śląska. W 14. minucie ta niewykorzystana szansa zemściła się na gospodarzach. Przebojowo w pole karne wrocławian po podaniu od Luquinhasa wpadł Michał Karbownik, idealnym podaniem obsłużył niekrytego Pawła Wszołka, a ten lewą nogą umieścił piłkę w siatce.

Kilka minut potem Śląsk ruszył z szybką kontrą, którą tuż przed polem karnym zepsuł Wojciech Golla, fatalnie podając do biegnącego na po prawej stronie Picha. W 25. minucie sędzia przerwał mecz na dziesięć minut z powodu zachowania kibiców gospodarzy, którzy przedwcześnie zaczęli świętował Sylwestra, odpalając kilkadziesiąt fajerwerków. Po powrocie do gry kilkukrotnie zagrożenie stworzył Śląska, lecz Majecki nie musiał szczególnie się wykazać. Niewiele przed końcem regulaminowego czasu gry dwie świetne okazje mieli legioniści. Najpierw sytuację sam na sam zmarnował Walerian Gwilia, który dał się wyprzedzić defensorom. Za moment jeszcze bliżej szczęścia był Paweł Wszołek. Pomocnik Legii okiwał w polu karnym Gollę i z jego mocnym strzałem z trudem poradził sobie Matus Putnocki. Do pierwszej połowy sędzia doliczył dziesięć, co oczywiście było podyktowane wymuszoną przerwą w grze. Podczas nich nie oglądaliśmy żadnych akcji, które mogłyby zagrozić bramce jednej lub drugiej drużyny.

Na drugie 45 minut drużyny wyszły bez zmian w składach. Pierwszy strzał po przerwie oddał w 54. minucie Andre Martins, z którego próbą spokojnie poradził sobie Putnocky. Po niespełna godzinie gry wynik powinien podwyższyć Luquinhas. Po nieporozumieniu w linii obrony Brazylijczyk znalazł się sam na sam z Putnockim, który obronił zarówno jego pierwszy jak i drugi strzał. Najpierw pomocnik chciał pokonać go mocnym półwolejem, a za moment uderzeniem w prawy róg bramki. Za chwilę wyśmienitą szansę zmarnował Gwilia... Gruzin dostał podanie ze skrzydła i będąc nieatakowanym w polu karnym fatalnie chybił. W 67. minucie Jose Kante przebiegł z piłką kilka metrów, płasko kopnął piłkę w kierunku dalszego słupka, lecz futbolówka przeleciała obok celu.

Przewaga Legii nie podlegała dyskusji. Śląsk rzadko kiedy zerwał się do groźnego ataku. W 71. minucie przebudzili się gospodarze. Piłkę na lewej stronie dostał Filip Marković, podał do Piotra Samca-Talara, który trafił wprost w bramkarza Legii. Chwilę potem drugi gol dla Legii! Fantastyczna indywidualna akcja Karbownika, który przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów, dograł do Jarosława Niezgody, a ten dograł piłkę w pole karne Śląska. Tam omal nie przeszkodzili sobie Kante i Karbownik, ale ostatecznie do piłki dopadł ten pierwszy i z ostrego kąta wpakował piłkę do siatki. Kolejne minuty to pełna kontrola meczu w wykonaniu przyjezdnych, którzy spokojnie konstruowali kolejne akcje. W 83. minucie bramkarz Śląsk został pokonany po raz trzeci. Ze skrzydła dośrodkował jeden z legionistów, a tuż przed bramką wykończył to podanie Luquinhas, który celnie główkował. To była naprawdę świetna akcja w wykonaniu Legii, w której wszystko zagrało od początku do końca. W doliczonym czasie gry wykazać się musiał jeszcze Majecki, który wyłapał strzał głową Roberta Picha.

Minuta po minucie

15:58 - Witamy z Wrocławia, gdzie za 1,5 godziny rozpocznie się hit kolejki.
15:59 - Za kilka minut podamy wyjściowy skład Legii i nie będzie w nim raczej żadnych niespodzianek.
16:34 - Część kibiców Legii już zajęła miejsca w sektorze gości.
Bramkarze obu drużyn już na rozgrzewce
16:55 - Legioniści pojawili się na murawie, chwilę później wybiegli wrocławianie
17:21 - Od początku meczu dzieli nas dosłownie kilka minut. Kibice Legii zapełnili już prawie cały sektor gości
17:27 - Piłkarze wychodzą z tunelu

1' - Początek pierwszej połowy
3' - Dobry pressing Kante, po czym bramkarz źle wybija. Niestety po chwili niedokładnie Gwilia
6' - Sporo walki w środku pola, z której dotychczas zwycięsko wychodzą legioniści
8' - Lewczuk fauluje Gąskę w polu karnym, po czym sędzia wskazuje na wapno
9' - Piłkę na jedenastym metrze ustawia Pich
9' - Majecki lepszy od Picha! Fenomenalna interwencja
12' - "Antola" zagrywa dobrą prostopadłą piłkę do Wszołka, który szuka podaniem Gwilii. Niestety skrzydłowy niecelnie podaje
14' - Legioniści nie mogli znaleźć miejsca na strzał, po czym uderzył Antolić. Próbę Chorwata zablokował wrocławian
14' - GOOOOOOLLLLLL!!!! Legia Warszawa!!!
15' - Strzelec gola: Paweł Wszołek (Legia)!
17' - Z piłką w pole karne wpada "Karbo", po chwili podaje futbolówkę do Wszołka. Skrzydłowy lekkim, ale precyzyjnym strzałem pokonuje golkipera!
18' - Kontra Śląska, jednak Golla zgrywa bardzo niedokładnie i marnuje szansę na zagrożenie bramce Majeckiego
22' - Najpierw Gwilia skiksował strzelając z woleja, po czym swoich sił próbował "Antola". Strzał Chorwata został zablokowany
23' - "Veso" centruje w pole karne, niestety piłki nie sięga Kante
25' - Sędzia czeka ze wznowieniem gry, ponieważ wrocławscy kibice zaczęli używać fajerwerk
29' - Legioniści rozgrzewają się przy ławce rezerwowych
32' - Piłkarze obu drużyn schodzą z murawy
35' - Zawodnicy ponownie meldują się na placu gry
36' - Śląsk rozpoczyna rzutem z autu
41' - Sporo niecelnych podań po obu stronach, przez co gra toczy się głównie na środku boiska
42' - Lekki strzał z głowy piłkarza Śląska, pewnie wyłapany przez Majeckiego
42' - Gwilia wychodzi sam na sam z bramkarzem, po czym bardzo długo zwleka z oddaniem strzału. Gruzinowi futbolówkę zabiera wrocławian
43' - Po chwili Wszołek uderza w kierunku dalszego słupka, jednak dobrą interwencją popisał się Putnocky
48' - Ładna akcja Śląska i instynktowna obrona Majeckiego. Będzie rzut rożny
49' - Świetna kontra legionistów, która kończy się umieszczeniem piłki w siatce przez Kante. Niestety gol Gwinejczyka nie został uznany, z powodu pozycji spalonej
50' - Sędzia do pierwszej połowy dolicza minimum 10 minut
54' - Od kilku minut Śląsk napiera na legionistów, jednak jak na razie z marnym skutkiem
61' - W końcówce Śląsk bardzo nerwowo w defensywie, czego nie wykorzystali legioniści
61' - Koniec pierwszej połowy

Zawodnicy schodzą do szatni, a za nami emocjonująca pierwsza połowa. Legioniści skromnie prowadzą po golu Pawła Wszołka


46' - Początek drugiej połowy
49' - "Veso" zagrywa prostopadle do Wszołka, który zgubił piłkę tuż przed polem karnym
51' - Martins minął dwóch rywali w środku pola, po czym chciał uruchomić Vesovicia. Podanie Portugalczyka było zdecydowanie za mocne
52' - Żółta kartka: Diego Żivulić (Śląsk)
53' - Z kontrą rusza Luquinhas, jednak po chwili do parteru sprowadza go Żivulić
55' - Martins uderza precyzyjnie zza pola karnego, jednak pewnie piłkę wyłapuje golkiper
58' - Martins faulowany przed polem karnym. Do piłki podchodzi Gwilia
58' - Gruzin zupełnie źle uderzył, piłka po jego strzale minęła bramkę
60' - Nagle piłka spada pod nogi Luquinhasa, który z woleja nie zdołał pokonać golkipera. Przy dobitce Brazylijczyka również lepszy okazał się Putnocky
62' - Wszołek centruje w pole karne prosto do Gwilii. Gruzin uderza bez przyjęcia, jednak piłka szybuje wysoko nad poprzeczką
63' - fot. Legionisci.com fot. Legionisci.com
64' - fot. Legionisci.com fot. Legionisci.com
65' - Martins pada na murawę, a sędzia prosi o nosze dla Portugalczyka
67' - To niestety koniec spotkania dla Martinsa
68' - Kante uderza, ale piłka minimalnie mija słupek
68' - Zmiana Śląsk: Przemysław Płacheta Piotr Samiec-Talar
68' - Zmiana Legia: Andre Martins Jarosław Niezgoda
68' - fot. Legionisci.com fot. Legionisci.com
69' - Przed szansą Samiec-Talar, jednak fantastyczną interwencją popisał się "Veso"
70' - fot. Legionisci.com fot. Legionisci.com
71' - Zmiana Śląsk: Jakub Łabojko Filip Marković
72' - Kolejny raz przed szansą Samiec-Talar, tym razem na wysokości zadania stanął Majecki, który wyłapał uderzenie
73' - GOOOOOOLLLLLL!!!! Legia Warszawa!!!
74' - Strzelec gola: Jose Kante (Legia)!
75' - Spore zamieszanie pod bramką wrocławian, po czym piłkę przejmuje Kante i pakuje ją pod poprzeczkę!
79' - Zmiana Śląsk: Damian Gąska Mateusz Cholewiak
82' - Śląsk stara się zdobyć kontaktową bramkę, jednak na razie dobrze spisuje się defensywa legionistów
84' - GOOOOOOLLLLLL!!!! Legia Warszawa!!!
84' - Strzelec gola: Luquinhas (Legia)!
85' - Wrzutka na pole karne rywali prosto do Luquinhasa, który umieszcza głową piłkę w siatce. 3-0!
85' - fot. Legionisci.com fot. Legionisci.com
85' - Zmiana Legia: Walerian Gwilia Mateusz Wieteska
86' - Zmiana Legia: Jose Kante Maciej Rosołek
87' - Żółta kartka: Filip Marković (Śląsk)
89' - Żółta kartka: Paweł Wszołek (Legia)
91' - Rosołek nieźle przedarł się prawą flanką, jednak dośrodkował zdecydowanie za mocno
92' - Sędzia dolicza 3 minuty
94' - Strzałem głową chciał pokonać Majeckiego Exposito, jednak legionista pewnie interweniuje
94' - fot. Legionisci.com
94' - Koniec meczu!





Legioniści pewnie 3-0 wygrywają ze Śląskiem Wrocław! Podopieczni Aleksandara Vukovicia zrównali się punktami z pierwszą Pogonią Szczecin
Dziękujemy za śledzenie naszej relacji tekstowej. Po więcej zapraszamy na Legionisci.com

Relacja z trybun

Fanatyczne show we Wrocławiu!

Są wyjazdy, które po latach mylą się z innymi wyprawami, ale są też takie, które pamięta się latami. Do tej drugiej kategorii zaliczymy z pewnością niedzielny wyjazd do Wrocławia, podczas którego ustanowiliśmy rekord wyjazdowy na meczu ligowym. 3421 osób w sektorze gości to liczba nieosiągalna dla innych, a dodajmy, że chętnych na wyjazd było znacznie więcej...


Stadion we Wrocławiu posiada największy sektor gości w całej lidze. Dotychczas najliczniej byliśmy tam na w 2000 osób, na jednym z finałów Pucharu Polski, rozgrywanym wówczas w formie dwumeczu. Na ligowym meczu we Wrocławiu nasza najlepsza dotąd liczba to 1800 osób, co wydawało się wtedy znakomitym wynikiem. Jak się okazuje, nasze możliwości są nieograniczone. W tej rundzie jeździmy na naprawdę świetnym poziomie, co mecz notując komplety na wyjazdach. Kiedy rozpoczęła się mobilizacja na wyjazd do Wrocławia, pewnie mało kto spodziewał się, że uda się tak nakręcić wzajemnie, że w zamkniętej sprzedaży rozejdzie się blisko 3 tys. wejściówek. Sprzedaż otwarta prowadzona na tydzień przed meczem trwała bardzo krótko i już wtedy było wiadomo, że na Dolny Śląsk pojedziemy w komplecie. Co ważne, gospodarze nie robili problemów z przyznaniem maksymalnej puli wejściówek, co nie bardzo podobało się policji.

Ta w dniu meczu stawała na głowie, by zabezpieczyć przejazd dwóch pociągów specjalnych, 18 autokarów oraz dziesiątek fur, które od rana kierowały się w stronę Wrocławia. Wchodzenie na sektor gości było sprawne. Kiedy drugi specjal dotarł do stacji Wrocław Stadion, ekipa z pierwszego pociągu była już na trybunach. Natomiast kiedy drugi specjal był już na sektorze, wchodzenie rozpoczęła ekipa podróżująca transportem drogowym.



W tym sezonie we Wrocławiu frekwencja na meczach jest wyraźnie wyższa niż w ostatnich latach, a wieści o licznej grupie ze stolicy dodatkowo zmobilizowały fanów WKS-u. Ci mieli obiecane od klubu, że w przypadku frekwencji wyższej niż 24 968 widzów (rekord tego sezonu z meczu Śląsk - Pogoń), jeden ze sponsorów klubu ufunduje fanom nową sektorówkę w kształcie klubowej koszulki. I wrocławianie cel osiągnęli, bowiem razem z naszą 3,5 tysięczną grupą, na trybunach pojawiło się blisko 32 tysiące osób.



Aby wyjazd zapisał się w naszej pamięci na dłużej nie wystarczy jednak tylko dobra liczba. Każdy z nas musiał dać z siebie maksimum i do tego mobilizował wszystkich "Staruch". Naszego gniazdowego było dobrze słychać, ponieważ po bokach sektora rozstawione zostało nagłośnienie, a w synchronizacji dopingu pomagały także cztery bębny. Na wyjście piłkarzy zaprezentowaliśmy pierwszą oprawę - białe kartoniki na czerwonym i zielonym tle utworzyły napis "CWKS". Chwilę później kartoniki zaczęły fruwać nad naszymi głowami, a my po odśpiewaniu "Mistrzem Polski jest Legia", ruszyliśmy z pełną mocą. Nasz sektor prezentował się doskonale także dlatego, że prawie wszyscy dostosowali się do apelu NS-ów dotyczącego założenia na wierzch białych koszulek.

fot. Mishka / Legionisci.com fot. Mishka / Legionisci.com

Na drugą prezentację w naszym wykonaniu nie trzeba było długo czekać. Na trybunie odpalonych zostało kilkadziesiąt rac, tworzących eLkę w kółeczku. Nie pierwszy już raz Nieznani Sprawcy potwierdzili, że proste rozwiązania ich nie interesują i są grupą wyznaczającą standardy ultras w Polsce. Niedługo po naszej pirotechnicznej prezentacji swój pokaz zaprezentowali wrocławianie. Pośród flag na kijach odpalone zostały race i ognie wrocławskie. Później zaś odpalane były sylwestrowe fajerwerki. Jako, że te wybuchały tuż nad boiskiem, sędzia przerwał spotkanie, a po kilku minutach prezentacji nakazał graczom obu drużyn udać się do szatni. Spiker marudził coś o walkowerze, ale nie słuchali go ani gospodarze odpalający kolejne porcje piro, ani legioniści, którzy koncentrowali się na dopingu na najwyższych obrotach, pomimo tego że piłkarzy na placu gry nie było. "Piłka nożna dla kibiców" - niosło się z naszego sektora razem z "pozdrowieniami" dla PZPN-u.

Ostatecznie po 12 minutach przerwy mecz został wznowiony. Śląsk w tym czasie odpalił sporo pirotechniki - była to ich jedyna prezentacja tego dnia. Dodajmy, że jeszcze zanim doszło do przerwy w grze, Legia prowadziła już 1-0. Po golu Wszołka, w naszym sektorze zapanowała olbrzymia radość, ale nawet na moment nie przerwaliśmy śpiewanej wówczas pieśni.

Atrakcji ultras było nam wciąż mało. Jeszcze w pierwszej połowie NS-i zaprezentowali trzecią tego dnia choreografię. Najpierw rozciągnięta została idealnie dopasowana do sektora, sektorówka przedstawiająca planszę znaną z polskiej telewizji lat 80-tych "Przerwa techniczna". Zaraz po zwinięciu sektorówki w naszym sektorze odpalone zostały spore ilości pirotechniki - czarne świece dymne, ognie wrocławskie oraz race. Wiatr wiał w kierunku naszego sektora, więc mecz nie został przerwany nawet na moment.

fot. Mishka / Legionisci.com fot. Mishka / Legionisci.com

Po trzech prezentacjach w pierwszej części spotkania w drugiej skupiliśmy się już tylko i wyłącznie na dopingu. A ten stał na naprawdę dobrym poziomie. Kapitalnie wychodziło nam "Nie poddawaj się, ukochana ma...". Wprowadzona została wewnętrzna rywalizacja - sektor został podzielony na pół i na zmianę śpiewaliśmy "Legia, Legia, Legia" z szalikami powiewającymi nad naszymi głowami. Najwyższy poziom decybeli osiągnięty został, kiedy nasza 3,5-tysięczna grupa przez kilkanaście minut dopingowała bez koszulek. Była miazga! Cały czas staraliśmy się pomóc piłkarzom w wygranej i w końcu kilkanaście minut przed końcem meczu padł drugi gol dla Legii, a niedługo później bramka numer trzy.



Bezpośrednio po trzecim trafieniu naszych piłkarzy z sektorów gospodarzy tłumy ruszyły do wyjść. "Zjawisko" to nie dotyczyło młyna wrocławian. My zaś wykorzystaliśmy jakże korzystny wynik, skandując odpowiednie hasła, tj. "Trójka do zera, trafiła Legia frajera", "Pierwszy gol, drugi gol, trzeci leci..." oraz "Powiedz, czy boli...". Trzeba przyznać, że tego dnia liczba wzajemnych uprzejmości była ograniczona do minimum - z naszej strony tylko kilka razy skandowaliśmy hasła na miejscowych oraz ich gdańską zgodę. Zdecydowanie mocniej koncentrowaliśmy się na dopingu dla naszej drużyny. A ten wychodził nam doskonale i można powiedzieć, że na długo zapadnie w naszej pamięci. Była prawdziwa kanada, istny rozp...!

Po meczu podziękowaliśmy piłkarzom za ambitną postawę oraz kolejne zwycięstwo. Wspólnie zaśpiewaliśmy "Warszawę" i "Legia walcząca, Legia walcząca do końca". Miejmy nadzieję, że z równie wysoką formą zarówno piłkarską, jak i na trybunach, dotrwamy do końca roku. Przed nami mecz z Wisłą Płock przy Ł3 w najbliższą sobotę, a następnie piątkowy wyjazd do Lubina.



Około godzinę po zakończeniu meczu mogliśmy opuścić stadion. Czas ten wiele osób wykorzystało na popisy "lotnicze". Kartony z pierwszej oprawy posłużyły do zrobienia samolocików i po chwili jeden za drugim lądowały na murawie. Kiedy zaś bramy zostały otwarte, udaliśmy się do podstawianych pociągów oraz innych naszych pojazdów i w doskonałych nastrojach mogliśmy wracać do stolicy, gdzie zameldowaliśmy się po godzinie drugiej w nocy.

W sektorze gości na tym wyjeździe wywiesiliśmy 24 flagi - Teddy Boys 95, Złodzieje i pijacy, Tradycja Pokoleń, S(L)G, PDW, Bielany, Prażanie, Węgrów, Jelonki, Ursynów, Wołomin, Wola, Legionowo, Targówek, Legijna Emigracja, Ciechanów, Ochota, Capital City, Szczecinek, Mińsk Maz., Bródno, Grochów, Otwock, Ś.P. Gacek. Wspierali nas fani Zagłębia Sosnowiec (100) oraz Radomiaka Radom (50).

Frekwencja: 31 819
Kibiców gości: 3421
Flagi gości: 24

Autor: Bodziach

Fotoreportaż z meczu - 138 zdjęć Mishki

Statystyki
Śląsk Wrocław-Legia Warszawa
7strzały15
6strzały celne8
6rzuty rożne4
12faule17
2spalone3
0słupki0
0poprzeczki0
2żółte kartki1
0czerwone kartki0
nrZawodnikMinutyBramkiAsystyStrzały
/ celne
FauleFaulowany SpaloneStratyOdbiory
/ udane
1.Majecki'90----1-3-
29.Vesović'90------55 / 4
5.Lewczuk'90---3--44 / 3
55.Jędrzejczyk'90---2--2-
14.Karbownik'90-1-11-174 / 3
22.Wszołek'90112 / 22--8-
7.Antolić'90--2 / 01--33 / 2
24.Andre Martins'67--2 / 116-2-
8.Gwilia'84--3 / 11--43 / 3
82.Luquinhas'901-3 / 332-93 / 2
20.Kante'841-3 / 12-2184 / 1
11.Niezgoda'23----111-
4.Wieteska'0---1---2 / 1
39.Rosołek'0------1-


nrZawodnikpodania
/ celne
podania kluczowe / celnepodania
przyjete
pojedynki / wygranepojedynki w powietrzupojedynki na ziemizwody / wygrane
1.Majecki28 / 22   79%-91 / 1   100%1 / 1--
29.Vesović44 / 31   70%2 / 01918 / 12   67%2 / 116 / 111 / 0
5.Lewczuk33 / 19   58%-1416 / 10   63%7 / 39 / 71 / 1
55.Jędrzejczyk33 / 29   88%-1510 / 8   80%6 / 54 / 3-
14.Karbownik45 / 27   60%3 / 23817 / 7   41%1 / 116 / 63 / 1
22.Wszołek35 / 27   77%3 / 23721 / 10   48%13 / 68 / 44 / 3
7.Antolić40 / 37   93%-2711 / 6   55%1 / 010 / 61 / 1
24.Andre Martins23 / 18   78%-215 / 3   60%1 / 14 / 2-
8.Gwilia39 / 33   85%2 / 2349 / 4   44%2 / 07 / 4-
82.Luquinhas32 / 25   78%4 / 23320 / 6   30%2 / 018 / 62 / 0
20.Kante27 / 19   70%1 / 13827 / 13   48%14 / 713 / 64 / 3
11.Niezgoda7 / 6   86%1 / 172 / 1   50%1 / 01 / 1-
4.Wieteska1 / 1   100%-13 / 1   33%1 / 02 / 1-
39.Rosołek1 / 0   0%-11 / 1   100%-1 / 1-
legenda: pojedynki w powietrzu / pojedynki w powietrzu wygrane



Oceń legionistów
Komentarze (100)

Junior

Brawo Legia Warszawa

AVE VUKO

Szacunek. Drużyna coraz mocniejsza.

pol

tym razem drewnianemu się udało,ala zaraz i tak będzie kolejna kompromitacja

Wawa

Gliwia i Lewczuk słabo
Reszta na duży plus
Brawoooooooooo
LegiaaaaaaaAaAaaaaa

grzesiek

Legia - Lech 2:1
Legia - Wisła 7:0
Legia- Górnik 5:1
Widzew- Legia 2:3
Śląsk Legia 0:3


Teraz kolej VUKO JEST , LEGIA ZNOWU JEST THE BEST !

(L)

Brawo!!!

ksieciunio

Gwilia to jakaś V kolumna, trzecia liga to jego miejsce albo rezerwy Legii

ale jaja

Wszołek i tyle w temacie

BiaLson

3 do zera trafiła Legia F.....a!,Brawoo

Krecina Zdzichu

Vuko pakuj mandżur

Wawa

Karbownik już jest wart 10
baniek ieruo
Brawo chlopaku brawo
Bez wody sodowej a będziesz
Gwiazda

M3

W końcu Majecki pokazał swoje umiejętności i dał chłopakom sygnał do zwycięstwa. Lewczuk słabo. Brawo dla Wszołka, Luquiniasa, Karbownika, Kante, Jędrzejczyka. Pracowali na ten wynik. Brawo dla zespołu.
Tylko Legia !!!

Mi(L)osz

Brawo za zwycięstwo
tylko szkoda że do składu trafiło kolejne drewno (gwilia)

Tomek Mokotów

Akcja z 60min gdy Legia grała po kontuzji Martinsa w 10 i przez parę minut wykonała paredziesiąt (!) CELNYCH podań z rzędu na połowie Śląska...
A potem akcja na 0:3...

No to były już europejskie boiska.

A cały mecz naprawdę dobry, na bardzo solidnym poziomie w każdej formacji, Śląsk zagrał gorzej ale według mnie dlatego, że Legia była mocna.

Wreszcie zwycięstwo z kimś z czołówki...

Dobry prognostyk.

Mat88

@pol: ...kolega coś podobnego chyba mówił już po meczu ze "scyzorami"..., proszę przypomnieć sobie, co koledze odpowiedziałem...i może zacząć się raczej udzielać na portalu na "W" ...u redaktora na "S"...;-)

Obcy

@Krecina Zdzichu: Bujaj się.

Normalny człowiek

Elegancko. Brawo Legia, brawo kibice!

wwwojtecky (L)

Naj(L)epszy mecz w tym roku!!! Brawo Vuko- wierzyłem w Ciebie!!!

eR

Brawo! O tak grającą Legiunię aż przyjemnie się ogląda. Z głową grana piłka, bez niepotrzebnego szarżowania i są efekty. No i bramka głową niziutkiego Luquinhasa - coś pięknego :D Śląsk nie miał nic do powiedzenia po za karnym i strzałem młodego Samca-Talara (swoją drogą, ciekawy zawodnik może być). Brawo Legio! Do pracy pójdę z uśmiechem :)

rob bandit

elegancki mecz,elegancki doping...FORZA LEGIA!!!

Autor

Ten mecz pokazał jak silna jest ekstraklasa. 3:0 grając bez trenera..

wawa3

@AVE VUKO: To złudzenie. Przyjdą europejskie puchary i amatorzy z Wysp Owczych i znów będzie kompro.

wawa3

@Autor: Na tą lige nie trzeba dużo. Udowodnił to Fornalik z dziadowskim na papierze składem Piasta.

mietowy

Widac prace druzyny ale skutecznosc jeszcze zawodzi a Slask no coz jakis taki slaby jest , fajny wynik

Luki

Kolejny świetny mecz, fajnie że coś rusza ta Legia, gratulacje dla Vuko

Wojtas

Już nie mogę patrzeć na tego anty piłkarza Gruzin.Totalne dno!!!!!

Karo(L) 1981

Nareszcie Legia gra na miarę oczekiwań. Oczywiście zdarzają się pojedyncze błędy, które mogą czasem rzutowac na wynik, tak jak z Pogonią czy przy karnym w dzisiejszym meczu, bo gdyby Pich strzelił mogłoby być ciężej. Oby skuteczność była jak ostatnio to będzie ok na wiosnę.

W(L)

Już wolę tego Gruzina z czołgu 102 , tak na poważnie ten Gwila to jakaś porażka....

Lukasz323

Ho ho ho !Byłem w srode we wrocławiu troche e(L)ek rozdałem.Pamietacie jak Berg dowiedział sie ze Rado chce odejsc to posadził go na ławie ,internet głosi ze Niezgoda blisko transferu i co? Dzieki Vuko ze nie odsawiłes Go.Piekny wieczór!!!!!

Mr.Kanister

Wszołek robi różnicę.

Michał

I tak powinno być że LEGII boi się każda drużyna z naszej Ekstraligi Polskiej.A teraz gratulacje dla całej LEGII!!! Następna Wisła Płock i jak mówił s.p trener P.Janusz Wójcik kiełbasy do góry i golimy f......w. Mistrzem Polski jest LEGIA i niech już tak zostanie na zawsze Amen!Dziękuję za zwycięstwo i super wieczór ze zwycięstwem mojej kochanej LEGII! Dzięki Vuko i chłopaki z boiska i cała LEGIA zawsze razem!

Książę Nocy

Gwilia przykładem, jak można zaliczyć z formą zjazd na parter, w ciągu 60 dni... Brawo Legia. Po takich meczach sama duma.

Książę Nocy

@Autor: Trochę szacunku proszę... nie bądź ignorantem. Vuko robi swoje. Pytanie co na to pała-prezes.

Adamowicz ale nie paweł

@Mr.Kanister: racja tylko jak długo

FOREVER LEGIA

No i jak zwykle.Legia wygrywa,to i komentarzy jak na lekarstwo.Hejterzy psia mać.A ja chciałem Legiunię pochwalić za to,że wreszcie chce im się grać i wygrywać.No i chói,że liga słaba,że w pucharach pewnie od pierwszej rundy przedprzedwstępnej będą męczarnie.Liczy się tu i teraz.

Dolinero

@FOREVER LEGIA: Ja wracam z meczu a Ty napinaczu ?

SzB

Nareszcie można powiedzieć, że wyszliśmy na prostą. Teraz tylko tego nie spieprzyć i dalej tak trzymać. Fanem Vuko nie jestem, ale to nie jest ważne, bo liczy się tylko aby Legia była coraz lepsza. Minusem meczu jak i połówki sesoznu jest Gwilia, on jest po prostu za słaby na Legię. Oby w końcu odzyskać podwójną koronę i pocisnąć coś więcej w pucharach. Panie Loczek, tylko nic nie psuj:).

VukoVon!

Znowu trenerović dres zdradził Legię!

Gdzie jesteście?!?! To ja za was muszę ujadać? Zapomnieliście już jak to się robi! Dalej! Szczekać! Dawać swoje teorie, bo juz mi brakuje tego nienawistnego skowytu!

AMATOR! WUEFISTA! TRENEROVIĆ! WON!

L

@Adamowicz ale nie paweł: pytasz jak długo ? Odpowiadam
Do pierwszego okienka transferowego!

AVE VUKO

@wawa3: Ale my przynajmniej mamy możliwość grania w europejskich pucharach. Ty i twoja polonia niedługo zaryje pyskiem o dno tabeli z biletem do 4 ligi :D tam to dopiero będziecie mieć boje z jakimiś pipiduwami

Polo

Gwilia totalna porażka mega drewniany dzisiaj koncertowo kazdą piłkę jaką miał to tracił i te nie wykorzystane sytuacje chyba czas odpocząć ,Lewczuk za bardzo się grzeje bardzo nie równo gra już od paru meczów.Reszta ogólnie na duży plus.Brawo

:D

@Książę Nocy: ściśnij pipe bo ostatnio płakałeś na Vuko

Atmosferic

Najwyzsze zwyciestwo na wyjezdzie i to zbijajac lidera z fotela, nie spodziewalem sie takiego wyniku - spodziewalem sie jakiego bezbarwnego 0-0 albo minimalnej porazki. No brawo, lubie tak byc zaskakiwany.

Won

@VukoVon!: Zgadzam się z Tobą ale nie do końca.Vuco dużo stracił wmawiajac wszystkim że nie ma konfliktu z Carlitosem i robił że wszystkich idiotów promując kulenovica,i to chyba przyczyna hejtu.Też zauważyłem że jest coraz mniej negatywnych komentarzy.Zobaczymy jak się zaczną jakieś kiepskie mecze,czego oczywiście nie życzę. Pozdr

A idź trollu precz

@Atmosferic:

jwt

FOREVER LEGIA

@Dolinero: A w którym pubie oglądałeś?.

Jerz z Potoku

@W(L): jeden z lepszych wpisów, oczywiście z gatunku tych żartobliwych. Brawo Kolego!
Serdeczności dla całej kibicowskiej braci

Po(L)ubiony

Brawa dla drużyny! Martwi dyspozycja Vesovica. Gwilia, niestety kolejny raz słabiutko. Majecki - dziś wygrał nam mecz. Niech cały czas idzie w górę. Tylko Legia!

Yorick

VUKO OUT!!!!1
Z osłabionym Śląskiem powinniśmy wygrać minimum 4:0. A wygraliśmy tylko 3!
A ile z tego strzelił sam trener? ZERO! A powinien minimum dwie!!!!1
Poza tym grało tylko 3 młodziezowców i jeden pod koniec, a powinno co najmniej 10.
Kiedy wreszcie będzie TRENER, który sprowadzi nam KOCURÓW typu Remy, Eduaro, Agra i Philipps.

maf20

Dzięki Miodek , że wytrzymałeś z VUKO w złym momencie, a moment ten krótki nie był.
Trener wiedział co robi... Takich wyników od czasów wczesnego Magiery nie pamiętam. Tylko, że Magicw składzie miał gwiazdy.

michu

@Yorick: dobrze powiedziane (śmiechłem :DDD)

skrzat

kto by sie spodziewal ze wszolek i luqinias beda tworzyc kregoslup druzyny.brawo.aby tak dalej

Vuko Von!

@Won: Tylko, że Vuković nie miał konfliktu z Carlitosem I nie promował Kulenovicia... on po prostu uważał że Carlitos jest cienki a że inni gracze byli kontuzjowani lub bez formy to grał Kulenović. Ja też uważam że Carlitos jest cienki. I myślę, że gdyby byli teraz w Legii to żaden znich nie byłby podstawowym zawodnikiem. Poza tym to nie Kulenović grał tak źle tylko Legia była w takim okresie. Jak masz dużo wolnego policz ile sytuacji miał Kulenović I ile z nich wykorzystał a ile Kante czy nawet Niezgoda. Może sie okazać że roznica nie jest taka duża tylko jak druzyna ma dwie sytuacje w meczu I napastnik nie strzeli to wszyscy pamietają. Jak druzyna ma 15 I nie strzeli 12 a trafi 3 to jest bohaterem

MIODUSKI OUT !!!!

Lukinjasz to klasa a Karbownik za 2 lata bedzie gral w reprezentacji.

Tomek Mokotów

@FOREVER LEGIA:

Wyluzuj FOREVER, ze specjala tuż po meczu rzeczywiście ch.jowo się pisze posty na forum. Nie ten czas i emocje...

Za to ty mozesz rządzić, kapcie na nogi i dawaj! I już masz 50 komentarzy, mało ci?

Okęciak

Ave Legia, Ave Vuko! Wodzu prowadź!

Won

@Vuko Von!: Kulenovic to nawet nie stwarzał sobie tych sytuacji (przypomnij sobie mecz pucharowym z Finami), porównując jego zachowanie do tego co teraz robią Niezgoda i Kante to widać jaki on był słaby.Carlitos przychodził do Legii jako król strzelców a nie dostawał żadnej szansy (nie to żebym był jego fanem) .Nawiązując do Twojego pierwszego postu łaska pańska na ostrym koniu jeździ,dlatego tak wszyscy cisneli po Vuko.

Won

@Won: pstrym oczywiście.Pozdro

VukoVon!

@Won: No nie mordeczko. Ja nie lubię rozgrzebywać historii ale bez przesady. Carlos grał chyba w każdym meczu poprzedniego sezonu od kiedy drużynę przejął Vuko. Na początku też grał wszystko. W pewnym momencie przestał bo grał słabo ale nie mów, że nie miał szansy.

A co do stwarzania sobie sytuacji... Napastnik jest uzależniony od gry drużyny. Chyba zgodzimy się, że ofensywa Legii zanim Luqinas i Wszołek sie nie zaaklimatyzowali to był jakiś żart. Nawet Nowikovas grał lepiej z czasem. Więc porównywanie wtedy z teraz jest trudne. Można mówić tylko o wykorzystywaniu sytuacji bo na to nie ma wpływu drużyna. Myślę, że gdyby Kulenović grał od deski do deski przy obecnej fromie Legii byłby królem strzelców. Inaczej należy oceniać wartość bramki kiedy drużyna strzela mniej niż gola na mecz a inaczej niż prawie cztery.

Ja nie widzę faworyzowania. Dla mnie Kulenović wygrał rywalizację i tyle. A to, że w Legii nie lubią napastników to inna sprawa. Bo jak wytłumaczyć fakt, że ich tutaj sie po prostu nie sprowadza. Był Nikolić... a wcześniej? Stanko? Trochę słabo jak na tyle lat.

Won

@VukoVon!: Amen.
P.S
A jeszcze był Piotrek Włodarczyk,to taki żart

wROCŁAWIAK

Dziekuje Wam kibice Legi Obecni na Sektorze gości dzięki wam mogę być dumny!!!Patrzyłem na trybunie D jak maliniaki z podziwem na was patrzą Pozytywna szajba!!!! Brawo (L)egia!!!!!!!!!!!!!

Johny Mnemonic

Trzeba to przyznać szczerze.
W Waleriana coraz mniej wierzę.
Lecz może jeszcze zaskoczy?
Może odejdzie uroczy.
Lecz tempo go dziś przerasta.
Odpowiedzialność spina i chlasta.
Podaje jak kura ziarnami.
Jak by nie znał się z kolegami.
Gdy on zaś przyjmuje to dramat.
A strzelać mu każą to na chama.
Gdy sam na sam się nadarzy
On poda bo lubi bramkarzy.
I taka to krótka historia.
Waleriana co czasem coś pogra.

Yorick

Mamy wreszcie odpowiedź, co może wyróżniać Legię na tle ligi w aspekcie ofensywnym. Legia być może jako jedyna w eklapie ma zasoby ludzkie, żeby wchodzić środkiem w szestnastkę. Dla innych ekip jest tam za ciasno -> piłka do skrzydła i balonik górą. Tymczasem gracze o szybkości i technice Luqu oraz Wszołka (od którego w dodatku przeciwnicy się odbijają jak kiedyś od Ofoe), a także Karbownika (!) dają taki wariant rozegrania.

Oczywiście Śląsk się otworzył, a kolejni przeciwnicy jeszcze ten środek zagęszczą i ten wariant może nie być dostępny, ale nic w przyrodzie nie gine - wtedy otworzą się inne opcje.

Książę Nocy

@wROCŁAWIAK: Hehe od tego jesteśmy. Wbijaj na Łazienkowską, pozdro.

Książę Nocy

@:D: A konkretniej? Co mecz, to inna wizja. Jest jak jest ale ja nigdy nie okazuje braku szacunku w wypowiedzi, tak jak Autor i Ty, więc jeśli ktoś już ma tu coś zaciskać to Ty swój jad:)

Książę Nocy

@Johny Mnemonic: Haha piękne. Niech Żyleta w śpiewniku zapisze. W przypadku takich meczów Waleriana można będzie mu to zaśpiewać :) / :(

Bródno

@pol: wal się patafianie

eLpolo

@skrzat: Tu cię kolego zaskoczę :)) ja się spodziewałem , i już we wrześniu pisałem że Ci dwaj, Lewczuk i Walarian ( pomimo swoich niedostatkow, które uważam że poprawi) to świetne transfery.pozdro

bolo

@VukoVon!: Człowieku dołączyłeś do grona chronicznie ślepych ! Czy myślisz że można tak łatwo zapomnieć grę i atmosferę w lidze europy? A porażki po katastrofalnej grze z pędzlami i to na własnym boisku.Myślisz że tego nie było ? Na mieście śmiano się ze mnie ponieważ byłem ,jestem i będę kibicem Legii. Nie jestem jak niektórzy tutaj kibicem sezonowym,ponieważ to trwa już 40 lat.Serce krwawi jak widzę że moja drużyna odbija się od ściany do ściany. Na dzień dzisiejszy Legia jest mocna słabością pozostałych drużyn.A trener(?)to wuefista,amator-niejednokrotnie się jeszcze przekonasz.Pozostaje tylko cieszyć się chwilą, niech trwa i trwa.

Znawca

@Won: ci co wypisują te bzdury nie wiedzą kto to był Włodarczyk

Pab(L)o

@bolo: czy widzisz jaki jest skład teraz a jaki grał na początku sezonu?? Vuko buduje zawodników, buduje swój skład. Nie boi się trudnych decyzji. Z mojej działki zawodowej. Zdecydowanie trudniej jest pracować nad człowiekiem, najłatwiej jest zmienić. A pracę Vuko widać od początku. I konsekwencję. Od zawsze uważałem Carlitosa za zawodnika samolubnego. Gdy grał w Wiśle wycisnal takie liczby bo strzelal z każdej pozycji. Znajomy z Krk twierdzi że nie mogli na niego patrzeć. Czy ktoś stanął w obronie Carlosa? PS. Nie mam nas na treningach, w szatni. A to chyba tak jest najwazniejsze. Mecz to tylko albo aż 90 min. Mają grać najlepsi.

Darek

Brawo druzyna.Fajnie sie to oglądało.Gratulacje za zwyciestwo.

MatWij

@VukoVon!: Miejmy nadzieje że się myliliśmy, a Vukovic to trener co da nam Mistrzostwo. Jeśli tak się stanie, obiecuję Ci że odszczekam wszystkie złe słowa na jego temat. Czego sobie i Wam Bracia życzę!

Jozz-men

Dobra gra super doping czy my graliśmy u Siebie?

kibic emeryt

@VukoVon!: Krytykowaliśmy trenera kiedy graliśmy bardzo źle a Vukovic kombinował jak się odegrać na Morientesie i Carlitosie ze zwykłej ludzkiej zawiści i tych graczy już nie ma a szczególnie brak tego drugiego jeszcze nie raz odbije się nam czkawką .Prawdziwy obraz umiejętności trenerskiej okaże się po zakończeniu sezonu bo to będzie już prawdziwa Legia Vukovica .Na dzień dzisiejszy wygląda to pozytywnie ale nie popadajmy w hura optymizm i poczekajmy na koniec sezonu .Jedno jest dobre że trener będzie miał szanse popracować przez cały sezon mając bez wątpienia przynajmniej teoretycznie najsilniejszy skład w lidze .

Farme(L)

Brawo drużyna, Brawo kibice, Brawo.... dobrze się to oglądało...

Gienek

Niestety Gwilia gra coraz słabiej z meczu na mecz. Jego początek w Legii był obiecujący, ale teraz jest coraz słabiej. Cały zespół jednak spisał się na medal. Brawo! Na trybunach Legia zrobiła taką kanadę, że chyba nikt szybko tego nie powtórzy.

Bu"L"i

"OJCEM" sukcesu jest bramkarz. Obronił karnego po którym gospodarzom opadły ręce i żeby nie przerwa po racach to mecz rozstrzygnął by się w pierwszej połowie. Obrona nerwowo. Gwilia coraz gorzej. Wszołek po słabym początku wyszedł na swoje. Słaba zmiana Niezgody. Reszta OK. Brawo LEGIA. Przed NAMI Płock.

Marce(L)i

Meczyk niezły.Oby na tej fali się utrzymali i na koniec obecnych rozgrywek zdobyli mistrzostwo.Jednak wiem,że historia lubi się powtarzać i obawiam się że na wiosenną rundę nasi wyjdą mocno roztrenowani.Obym się mylił.Pozdrawiam.

olew

Mecz nie był wielki, ale emocjonujący i przede wszystkim wyraźnie wygrany. Wszyscy grali nieźle, Kante i Karbownik świetni, trener przytomny, Śląsk słabiutki ale ambitny. Ot ligowy dobry mecz. Legia swoją konsekwencją może się podobać. Przydałoby się trochę szaleństwa, ale to przyjdzie... mamy dobrych ( jak na ligę najlepszych) grajków , niegłupiego trenera, stabilnego finansowo i emocjonalnie właściciela no i jesteśmy LEGIĄ !

Vuko von!

Nie mogę już o tym Carlitosie. Skąd to się wzięło? Bo kiedyś w Wiśle coś strzelał? Nie wiem bo nie oglądam Wisły. Odkąd jest w Legii niczym się nie wyróżnił.

A dla tych którzy uważają że trener to czarodziej i swoją magiczną mocą zmienia umiejętności i grę drużyny przypominam: trener TRENUJE. Trenowaniu jest to proces niekiedy długotrwały a może zająć lata. Nie trudno się dziwić że po przebudowie drużyny potrzeba było czasu na trening. No i zaczęło działać.

A co do mściwości Vuko.. no nie wiem, nawet Carlitos po odejściu mówił że nic nie było na linii prywatnej. Ale pewnie kłamał. Tak trudno zaakceptować że trener Waszego ulubionego zawodnika uważał za płaska? Przypomnę że u poprzedniego trenera Carlos też tracił pozycję na rzecz Kulenovicia. No ale to układ z Bałkanów.

Ja jestem zadowolony z Legii od pierwszych meczów. Nie ze względu na wyniki ale że w końcu widać było progres. W końcu było widać pracę trenera. A to że przegrał nieznacznie z klubem mającym wielokrotnie wyższy budżet a strzelec bramki został sprzedany potem za 25 milionów jak na drużynę w budowie może się niestety zdarzyć.

Jeżeli nie rozmontują mu drużyny i dostanie wzmocnienia na brakujących pozycjach, to bądźcie spokojnie.

kaszex79

Gwillas mozliwy kierunek ⚽Orzeł Baniocha..kwota transferu

Kieł

Aż strach pomyśleć co by było gdybyśmy zagrali skuteczniej... Okrutnie wygląda zestawienie w składzie dwóch takich zawodników jak Kante i Gruzin. Przepaść. To nie w Legii takie rzeczy. Za wysokie progi dla Gwilli.

kibic Legii od zawsze

Byłem b.sceptyczny co do talentu Vukovica ale po ostatnich meczach muszę się przyznać do błędu! Vuko sie sprawdził !!!!!!!!!!!
Teraz trzeba mieć nadzieję,że potrafi przygotować drużynę na mecze po przerwie zimowej.
Jeżeli właściciel pozbędzie się kilku zbytecznych zawodników,nie zrobi wyprzedaży a raczej postara się ustabilizować skład z ewentualnymi wzmocnieniami to jest duża szansa na stworzenie silnej Legii z możliwością zaistnienia w Europie!
PS - miło by było,gdyby zdeklarowani przeciwnicy Vuko oraz wieczni krytykanci /oni wiedzą,kogo mam na myśli/ napisali coś pozytywnego o Legii.......

olew

@Yorick: pełna zgoda, dodam , że beznadziejny Małecki ( w ogóle unikał dryblingu !), Kante jeździec bez głowy, ale przede wszystkim brak Philipsa był dramatyczny. No i bezwzględnie musimy kupić Łabojkę, tylko czy Vuko starczy talentu by go wkomponować ...

Yorick

@kibic Legii od zawsze:
Popieram kolegę. Ja także nie byłem zwolennikiem opcji Vuko latem, ale skoro został, byłem za kredytem zaufania i bardzo denerwowały mnie kłody pod nogi ze strony kibiców, kiedy Vuko uzdrawiał Legię (po spalonej ziemi, którą zostawił Ssa Pindol) i kiedy wsparcie było najbardziej potrzebne. Wypadałoby teraz posypać głowy popiołem. Uzdrawianie nadal trwa, ale widać, że przynosi efekty.

Yorick

@Bu:
Zgadza się co do Majeckiego. Kilka meczów nam zawalił, ale teraz mecz uratował. Z 0:1 byłby to całkowicie inny mecz i mógłby się skonczyć 3:0 w drugą stronę.
A czy Śląsk słaby? Niektórzy mówią, że tak się gra, jak przeciwnik pozwala. Na tle innych przeciwników Śląsk nie wyglądał słabo, ew. pytanie, na ile gra wczoraj był kwestią braku 3 podstawowych graczy.

Rozbawiony

Ja właśnie posypuje tym popiołem. Bo obecna drużyna Vuko gra dobrze!Oby tak do końca sezonu!

Elquatro

Lekcja warszawskiego stylu na trybunach i na murawie udzielona!!!

Ginka

@Elquatro: doradzam więcej skromności i kibicowskiej pokory. Wbrew pozorom stolica nie jest pępkiem przynajmniej futbolowego świata.

Kris

@Elquatro: Warszawa to miasto jak każde w Polsce niczym się nie wyróżnia a wy myślicie że Warszawa to pępek świata a reszta kraju to gorszy sort

jo

58% celnych podań Lewczuka pokazuje, że chyba ten mecz mu średnio wyszedł. Chyba nigdy nie widziałem takiego niskiego wyniku u stopera.

Elquatro

@Kris i Giwnek plus: możesz mnie chamem zwać, możesz mnie w morde lać , lecz od Warszawy wara bo krew sie będzie lać!!!

L Kibic L

@Kris: Widać jak Ci zazdrość d *..ę ściska. Nie wiesz co myślę to się nie wypowiadaj.

Kris

@L Kibic L: i mówisz to do rdzennego warszawiaka

Elquatro

@Kris: nie widać

Kris

@Elquatro: no widzisz pozory mylą

Elquatro

@Kris: w najlepszej rodzinie trafi sie czarna owca

Kris

@Elquatro: dlaczego odrazu czarna owca

Szelka

Szanowna Redakcjo, czas skierować publicystyczne reflektory na sobotnią potyczkę z Nafciarzami. Mecz we Wrocławiu - to już historia.

Dodaj komentarz:

autor:

e-mail:

treść:

Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.

© 1999-2020 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.