Ekstraklasa
16. kolejka
#LEGJAG
14969
Warszawa
28.11.2021
17:30
Legia Warszawa
Jagiellonia Białystok
Legia Warszawa
1-0
Jagiellonia Białystok
45+2' Johansson
(1-0)
1 Artur Boruc
55 Artur Jędrzejczyk 10'
4 Mateusz Wieteska
3 Mateusz Hołownia
5 Yuri Ribeiro
22 Kacper Skibicki
27 Josue
99 Bartosz Slisz
82 Luquinhas 87'
25 Filip Mladenović
11 Mahir Emreli
31 Cezary Miszta
6 Mattias Johansson 46' 10'
8 Andre Martins 87'
9 Tomas Pekhart 67'
16 Jurgen Celhaka
28 Szymon Włodarczyk
29 Lindsay Rose 67' 46'
63 Jakub Kisiel
92 Bartłomiej Ciepiela
Xavier Dziekoński 55
84' Tomas Prikryl 14
Michał Pazdan 2
66' Błażej Augustyn 3
Israel Puerto 4
76' Bojan Nastić 5
Taras Romańczuk 6
67' Martin Pospisil 26
46' Bartosz Bida 9
Fedor Cernych 10
Michał Żyro 16
Jakub Jasionek 37
67' Przemysław Mystkowski 8
Stephen Godfrey Bitok 12
84' Andrzej Trubeha 13
46' Paweł Olszewski 19
Kacper Tabiś 20
76' Bartłomiej Wdowik 27
Krzysztof Toporkiewicz 44
66' Miłosz Matysik 32
Trener: Marek Gołębiewski
Asystent trenera: Inaki Astiz
Kierownik drużyny: Konrad Paśniewski
Lekarz: Filip Latawiec
Masażyści: Przemysław Wielebski, Sebastian Karst
Trener: Ireneusz Mamrot
Asystent trenera: Rafał Grzyb
Kierownik drużyny: Arkadiusz Szczęsny
Lekarz: Zdzisław Koryszewski
Masażyści: Marcin Piechowski, Jarosław Ołdakowski
Sędziowie
Główny: Tomasz Musiał
Asystent: Sebastian Mucha
Asystent: Adam Kupsik
Techniczny: Damian Krumplewski
Relacja

Przełamanie okupione kontuzjami

Legia przerwała wreszcie ligową niemoc, pokonując na własnym stadionie Jagiellonię Białystok. Gola na wagę trzech punktów strzelił w pierwszej połowie Mattias Johansson, dla którego był to pierwszy gol dla stołecznej drużyny. Dzień był jednak pechowy dla mistrzów Polski pod względem zdrowotnym. Z powodu urazów z boiska zeszli: Jędrzejczyk, Johansson, Rose i Luquinhas.


Nie minęło wiele czasu, a Legia została osłabiona zejściem z boiska Artura Jędrzejczyka. Kapitan stołecznego klubu ucierpiał po faulu Bojana Nasticia i z powodu kontuzji nie mógł kontynuować gry. Na murawie zastąpił go Mattias Johansson. Kwadrans po pierwszym gwizdku zobaczyliśmy pierwsze uderzenie w kierunku bramki strzeżonej przez Xaviera Dziekońskiego. W 25. minucie groźna kontra Legii po udanym przejęciu w środku pola. Mahir Emreli fatalnie sfinalizował jednak akcję, oddając bardzo niecelny strzał zza pola karnego. Przez kolejne minuty pod bramką Jagiellonii było spokojniej, ale w środku pola nadal przewagę mieli gospodarze. Na kilka minut przed przerwą znów było blisko trafienia dla Legii. Tym razem z rzutu wolnego przymierzył Josue, ale futbolówka odbiła się jedynie od poprzeczki.

Portugalczyk ponownie szczęścia spróbował w 47. minucie. Pomocnik przymierzył z ostrego kąta i Dziekoński zdołał z dużym trudem sparować piłkę do boku. Za chwilę mistrzowie Polski objęli już jednak zasłużone prowadzenie! Mateusz Wieteska wygrał walkę o górną piłkę, zgrał do niepokrytego Mattiasa Johanssona, który z najbliższej odległości wpakował piłkę do siatki. Sędziowie dłuższą chwilę analizować jeszcze tę sytuację na VARze, sprawdzając czy "Wietes" nie był na spalonym, ale wreszcie uznali strzelonego gola za prawidłowego. Za kilka chwil sędzia zakończył pierwszą połowę, która ku radości kibiców zakończyła się prowadzeniem "Wojskowych".

fot. Woytek / Legionisci.comfot. Woytek / Legionisci.com

W drugą połowę Jagiellonia weszła lepiej niż zaprezentowała się w pierwszej, ale nadal Boruc był bezrobotny. Dopiero w 55. minucie do interwencji zmusił go Taras Romańczuk. Były reprezentant Polski mocno kopnął piłkę po ziemi, ale doświadczony bramkarz spokojnie ją złapał i już za moment napędził kolejny szybki atak mistrzów Polski. Po godzinie gry byliśmy świadkami bardzo niebezpiecznej sytuacji w polu karnym białostoczan. Wprowadzony w przerwie Lindsay Rose zderzył się głową z Błażejem Augustynem i musiał zejść z boiska. Tym samym spotkanie z Jagiellonią zebrało srogie żniwo w strukturach defensywnych mistrzów Polski. Z różnej maści urazami zeszli z murawy kolejno: Jędrzejczyk, Johansson i Rose.

W 68. minucie dobrze na linii nie po raz pierwszy spisał się Boruc, który obronił mocny strzał z półwoleja Fedora Cernycha. To było kilka dobrych minut gości, gdyż niebawem ponownie bliscy byli doprowadzenia do remisu. Tym razem bramkarz gospodarzy popełnił fatalny błąd wychodząc do bezpańskiej piłki, której nie udało mu się złapać. Bliski skorzystania z tego prezentu był Tomas Prikryl, jednak jeden z obrońców zdołał zażegnać niebezpieczeństwo. W samej końcówce spotkania do głosu ponownie zaczęli dochodzić podopieczni Marka Gołębiewskiego. W dużej mierze wynikało to z ofensywnego przysposobienia gości, którzy walczyli o odwrócenie losów spotkania. Żadna z szybki kontr legionistów nie zakończyła się jednak groźnym strzałem, gdyż w ostatnich momentach jak z podziemi wyrastali defensorzy Jagiellonii. W ostatniej akcji spotkania o krok od... gola samobójczego był Kacper Skibicki. Młody piłkarz po wrzutce postanowił główkować na bramkę Boruca, który szczęśliwie był na linii bardzo czujny i nie dał się zaskoczyć.

Minuta po minucie

16:52 - Dzień dobry. Gotowi na niedzielne zwycięstwo? Najwyższa pora, żeby Legia przełamała fatalną serię porażek, która już teraz przeszła do historii. Tak, gramy po porażce w Wielkiej Brytanii, ale nikt o tym już nie pamięta. Czas skoncentrować się na wygranej w lidze. W końcu!
16:53 - Na rozgrzewce legioniści. Patrzymy na skład i przede wszystkim rzuca się jedno nazwisko - Boruc. Król Artur wraca do bramki. Do wyjściowego składu wskakują m.in. Mateusz Hołownia oraz Kacper Skibicki.
16:55 - Po stronie gości, na razie na rozgrzewce są bramkarze. Za chwilę dołączy do nich reszta kolegów z Michałem Pazdanem na czele. Dla byłego zawodnika Legii, to pierwszy powrót na Łazienkowską. Oczekując na mecz, zapraszam do lektury wywiadu z "Pazdkiem" na stronie głównej Legionisci.com
17:03 - Jesus Imaz to najlepszy strzelec Jagiellonii w ekstraklasie. Na razie zdobył siedem bramek. Jednak zespół Ireneusza Mamrota będzie musiał radzić sobie bez niego. Obowiązek strzelania goli wezmą na siebie m.in. kolejni, Fedor Cernych i Tomas Prikryl (po cztery bramki w lidze).
17:05 - Oczywiście można patrzyć na statystyki i próbować sobie wmawiać, że białostocczanie wygrali na wyjeździe tylko raz w tym sezonie. Jednak w obecnej sytuacji, gdy tyle razy już dostawaliśmy u siebie baty, żadne to pocieszenie. Nie zważając na nic, Legia po prostu musi iść po zwycięstwo. Do końca!
17:08 - Przed meczem kibice przemaszerowali na stadion Legii. Tak jak przy okazji meczu ze Stalą Mielec, tak tym razem była pełna mobilizacja dzielnic na dzisiejsze zawody. I podobnie jak ostatnim razem na Ł3, tak i teraz można spodziewać się dodatkowych atrakcji.
17:15 - Wcześniej wyszli na rozgrzewkę i pierwsi udali się do szatni. Legioniści zakończyli już przygotowania do meczu. Natomiast w szeregach "Jagi" jeszcze ostatnie przebieżki.
17:15 - "CEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE..." - spikerzy już przy mikrofonach.
17:19 - Czas na prezentację składów. Ole!
17:20 - "Sen o Warszawy" w wykonaniu kilkunastu tysięcy kibiców.
17:27 - Ruszyli! "Mistrzem Polski jest Legia...". Gospodarze w jednolitych białych strojach. Goście tradycyjnie na żółto-czerwono.
17:28 - "Tylko zwycięstwo, hej Legio tylko zwycięstwo..." przypominają kibice.

1' - Początek pierwszej połowy
1' - Gramy! Rozpoczęli piłkarze Legii, którzy ruszyli z atakiem. Josue przy piłce, podanie do Emreliego, który gubi futbolówkę.
2' - Warto jeszcze nadmienić, że spotkanie poprzedziła minuta ciszy. 13 listopada zginął w Tatrach Mateusz "Mati" Łazowski, kibic Legii.
3' - I już mamy pierwszy rzut rożny dla gospodarzy.
4' - Josue w pole karne. Wyskoczyli do główki... Jeszcze Wieteska próbuje uderzyć z pola karnego, ale ponownie będzie korner dla legionistów.
4' - Tymczasem na Żylecie pojawiło się trochę różnej maści płócien. Do góry kołami rzecz jasna.
6' - Żółta kartka: Bojan Nastić (Jagiellonia)
7' - Brzydki faul na Jędrzejczyku. Sędzia Musiał od razu pospieszył z żółtą kartką dla zawodnika gości.
7' - Kapitan Legii potrzebuje wsparcia sztabu medycznego. Oby koniec końców nie było to coś poważnego.
8' - Lindsey Rose ruszył już na rozgrzewkę. Chyba będzie potrzebna zmiana.
9' - Johansson też ruszył, żeby przygotować się do wejścia w razie czego. I to chyba właśnie Szweda zobaczymy zaraz na boisku.
10' - Zmiana Legia: Artur Jędrzejczyk Mattias Johansson
11' - "Jędza" o własnych siłach opuścił murawę. Wszedł awizowany Szwed.
12' - Tymczasem na Żylecie rozświetliło się trochę i spłonęło zdobycznych barw. W tym Jagiellonii. Garść kibiców gości próbuje wydostać się ze swojego sektora.
13' - Tymczasem na murawie legioniści przy piłce.
15' - Legia cały czas w ataku. Dośrodkowanie z narożnika. Próba strzału z pola karnego, z kilku metrów, ale nad poprzeczką.
17' - Tymczasem aut dla gości na wysokości pola karnego. Wrzutka w szesnastkę, ale defensywa naszej ekipy na posterunku.
18' - Skibicki, Josue... Próba rozegrania z Luquinhasem, ale zabrakło zrozumienia w polu karnym przyjezdnych.
21' - Jagiellonia próbowała zaskoczyć po wrzutce z lewej strony, ale koniec końców od bramki grę wznowił Artur Boruc.
21' - Faul na Skibickim przed linią pola karnego? Zdaniem arbitra nic nie było. Gramy dalej.
22' - Nastić, Pospisil... Jagiellonia w ataku pozycyjnym. Zagranie prawą stroną. Będzie rzut rożny dla rywali.
23' - Pospisil ustawia piłkę w narożniku boiska...
23' - Dośrodkowanie, ale legioniści i wychodzą obronną ręką i przechodzą do kontrataku. Szło czterech. Podanie do Mladenovicia, zostawił to jeszcze Slisz... Strzał zza pola karnego, ale nad poprzeczką.
24' - Pewnie można było lepiej zachować się w tej sytuacji.
25' - Josue, Hołownia, Luquinhas głęboko cofnięty. Slisz, Josue... Gospodarze szukają sposobu. Wieteska rozciąga na lewą stronę i... to jest aut.
27' - Groźnie pod bramką Legii. Boruc ma sporo pretensji do Mladenovicia, że doszło do dośrodkowania w pole karne i tylko brak zamknięcia akcji sprawił, że nie było naprawdę groźnie.
28' - Luquinhas z przechwytem w środku pola. Legia rusza z atakiem. Piłkę dostaje Emreli i wiezie się z nią do samego końca. Podszedł pod pole karne i uderzył nad poprzeczką...
29' - Luquinhas do Mladenovicia. Niepilnowany wszedł w pole karne. Strzela i... został zablokowany w decydującym momencie.
30' - Slisz do Mladenovicia. Ten rzucił na prawo do Skibickiego. Momentalna próba dośrodkowania w pole karne, ale tam już czekał Augustyn i spółka.
32' - Dwa kwadranse gry za nami. Niby legioniści starają się, szukają sposobu, ale na razie jest to mało konkretne pod bramką Dziekońskiego. Owszem, były dwie kontry, ale zakończone petardami nad poprzeczką...
33' - Żyro dopadł do bezpańskiej piłki w polu karnym. Zespół Ireneusza Mamrota na wysokości szesnastki... Wycofanie do Pazdana, lewa flanka, ale legioniści skutecznie odcinają podania rywali.
34' - Skibicki schodzi ze skrzydła do środka. Faulowany.
34' - Josue, Hołownia. Statycznie obie strony.
34' - Ribeiro do Josue w pole karne. Puerto wmieszał się w poczynania legionistów.
35' - To może teraz, Mladenović z Josue... Rozegranie przez środek do Luquinhasa, ale ten oddaje piłkę rywalom.
35' - I ponownie "Jaga" zamknięta na własnej połowie.
35' - Żółta kartka: Tomas Prikryl (Jagiellonia)
36' - Korner dla legionistów. Josue w pole karne, ale prosto na Prikryla.
36' - Emreli w polu karnym. Zamieszanie, blisko celu, dziubnął piłkę niby w stronę bramki, ale ostatecznie futbolówka opuściła boisko. Tylko korner.
38' - Luquinhas faulowany przed bramką rywali. Będzie okazja dla Josue, żeby uderzyć bezpośrednio ze stałego fragmentu gry.
40' - Josue z wolnego... Dziekoński pofrunął, ale i tak piłka poszybowała i przetarła się o poprzeczkę. No, niewiele brakowało.
41' - Doping, piro i cała reszta, ale kibice nie zapominają. "Kucharski! Co?! Wy....j" niesie się po stadionie.
43' - Johansson, Josue, ale niedokładnie odgrywa do kolegi. Wycofanie do Boruca i Leia ponownie rusza z atakiem... Nie za daleko. Josue z faulem w środkowej strefie boiska.
43' - Pazdan w pole karne. Miękko do Bidy, ale Boruc zdołał skutecznie zainterweniować.
44' - Slisz pędzi z piłką. Obok niego Żyro. Jednak były zawodnik Legii z faulem na pomocniku gospodarzy.
45' - Mladenović środkiem... Utrzymał się przy piłce. Zrobił kółeczko, zagrał do Luquihnasa na wolne pole. Źle. Przecięte zagranie przez rywali.
45' - Żyro... Dobrze asekurowany. Nie dostał podania do Pazdana.
46' - Żyro do prwej strony... Próba minięcia Slisza, ale nieskutecznie. Od bramki Boruc.
46' - Tymczasem sędzia doliczył 4 minuty do pierwszej połowy.
47' - Pole karne... Josue zawinął z lewej nogi i zmusił Dziekońskiego do wysiłku. Parada bramkarza gości i to będzie rzut rożny dla legionistów. Czyżby gol do szatni?
47' - GOOOOOOLLLLLL!!!! Legia Warszawa!!!
47' - Strzelec gola: Mattias Johansson (Legia)!
48' - Tak jest! Podanie do Mladenovicia, który posłał futbolówkę w pole karne. Tam najlepiej odnalazł się Johansson, który z bliskiej odległości wpakował piłkę do siatki. Legia 1. Jagiellonia 0!
49' - To debiutanckie trafienie Szweda w barwach Legii. Będzie uznane? Sędzia Musiał jeszcze nasłuchuje wozu.
50' - Czekamy, czekamy na zaliczenie tej bramy.
51' - A jednak. Gramy!
52' - fot. Woytek / Legionisci.com fot. Woytek / Legionisci.com
52' - Dalekie zagranie do Prikryla, ale Slisz skutecznie oddala zagrożenie. Chociaż na moment.
53' - Koniec pierwszej połowy

Zasłużone prowadzenie przez legionistów do przerwy. Oby po zmianie stron nie roztrwonić wypracowanej przewagi. Wręcz przeciwnie, wrzucić na 2-0, a potem kto wie.


48' - Zmiana Jagiellonia: Bartosz Bida Paweł Olszewski
49' - Zmiana Legia: Mattias Johansson Lindsay Rose
49' - Początek drugiej połowy
49' - Żółta kartka: Taras Romańczuk (Jagiellonia)
50' - Obaj trenerzy dokonali zmian w przerwie.
52' - Rose do Emreliego. Ten nie miał nikogo obok siebie, ale przedłużył niby do Skibickiego. Tylko, że Skibicki nie ruszył do piłki. Nie zrozumieli się koledzy.
53' - Boruc ruszył do Skibickiego, żeby zwrócić mu uwagę. Było niebezpiecznie w polu karnym... Boruc na raty, ale zdołał wybronić w pojedynku 1 na 1.
54' - Olwszewski na prawej stronie, ale Ribeiro poradził sobie z rywalem.
54' - Luquinhas powalony w środkowej strefie boiska. Patrzy wymownie na sędziego, ale ten nakazuje grać dalej.
55' - Olszewski, Prikryl, prawa strona boiska. Próba zagrania do przodu. Bronią się legioniści. Jeszcze wrzutka z lewej strony. Już czaił się Olszewski, ale nic z ego.
55' - Odpowiedź Legii. Piłka u stóp Emreligo. Mahir próbuje kiwnąć Augustyna, ale to Błażej górą w tym starciu.
57' - Puero, Augustyn, Puerto... Jagiellonia przy piłce, ale bez pośpiechu.
57' - Tymczasem na Żylecie zabawa w najlepsze. Głośny doping dla Legii.
58' - Boruc... Udana interwencja doświadczonego bramkarza.
58' - Hołownia do przodu, ale tam był tylko Augustyn.
59' - Teraz Josue do Mladenovicia. Niedokładnie, za mocno. Aut dla białostocczan.
59' - Luquinhas naciskany, ale zdołał zagrać do Skibickiego.
59' - Ribeiro, lewa flanka. Niedokładnie do Mladenovicia. Kończy się to stratą i faulem na zawodniku Legii.
61' - Rose, Skibicki, prawą flanką legioniści, ale konieczne było wycofanie do Wieteski.
62' - Pazdan od tyłu po Luquinhasie. Gramy dalej, a tu Skibicki wpada w pole karne i wywalczył rzut rożny.
62' - Josue z narożnika... Za niskie, zbyt lekkie dośrodkowanie.
63' - Kręci się Legia, kręci w okolicach pola karnego. Wrzutka z prawej strony.... Emreli wyskoczył do piłki razem z rywalem i... Musieli zderzyć się głowami. Obaj leżą na murawie i momentalnie wjechały sztaby medyczne obu ekip.
65' - Boruc pofatygował się porozmawiać z arbitrem. Z Puerto też porozmawiał. Tymczasem Augustyn podniósł się już z murawy.
66' - Oczywiście to nie Emreli starł się w powietrzu, a Rose. I schodzi teraz z murawy przy wsparciu Mladenovicia.
67' - Zmiana Jagiellonia: Błażej Augustyn Miłosz Matysik
67' - Zmiana Jagiellonia: Martin Pospisil Przemysław Mystkowski
67' - Zmiana Legia: Lindsay Rose Tomas Pekhart
68' - Czas na zmiany w szeregach obu ekip. Nieźle... Johansson wszedł na boisku i już nie wyszedł na drugą połowę z powodu urazu. Zmienił go Rose, który... doznał urazu. Wszedł Pekhart i...
69' - Cernych! Ajajajaj. Uderzenie prosto w światło bramki, niemal w sam środek. Boruc na posterunku. Zdołał obronić.
71' - Skibicki w kierunku Mahira, ale Pazdan uprzedził wślizgiem napastnika Legii.
71' - Żółta kartka: Luquinhas (Legia)
72' - Luquinhas z faulem i to będzie okazja do wrzutki w pole karne legionistów. Zawodnicy czekają na 16. metrze...
72' - Puerto wpakował piłkę do siatki głową, ale sędzia od razu odgwizdał pozycję spaloną.
74' - Co za brak komunikacji między Skibickim a Borucem... Piłka przed polem karnym, po interwencji bramkarza Legii, przy jednoczesnej próbie wyjaśnienia sytuacji przez pomocnika Legii. Jeszcze była próba strzału, ale Skibicki akurat nawinął się na trajektorię lotu piłki.
75' - Tymczasem potrzebna będzie zmiana. Luquinhas leży w polu karnym opatrywany przez sztab medyczny.
76' - Zmiana Jagiellonia: Bojan Nastić Bartłomiej Wdowik
77' - Legia już w komplecie. Luquinhas kontynuuje grę.
77' - fot. Woytek / Legionisci.com fot. Woytek / Legionisci.com
78' - fot. Woytek / Legionisci.com fot. Woytek / Legionisci.com
79' - Pekhart pedzie za Puerto. Dopuści się faulu w środkowej strefie boiska.
82' - Mladenović w polu karne, gdzie wbiegał Pekhart. Jednak Czech był pilnowany do samego końca skutecznie przez rywala.
83' - Skibicki do Josue, który był chyba na spalonym... Portugalczyk do Czecha, dostawienie nogi i piłka w siatce. Chorągiewka arbitra w górze. Nie ma gola? Jeszcze słuchamy VARu. Nie ma.
83' - Cernych próbował prostopadle zagrać do partnera, ale piłka padła łupem legionistów.
84' - Zmiana Jagiellonia: Tomas Prikryl Andrzej Trubeha
85' - Pekhart główką do Luquinhasa. Legia w ataku. Emreli utrzymał w boisku. Boruc od bramki, ale... ponownie Pazdan przed Mahirem.
87' - Luquinhas dostał piłkę... Pekhart wstrzymał się, żeby nie spalić. Luquinhas do końca, Pazdan przy nim... Strzał z szesnastki, piłka otarła się o obrońcę "Jagi" i to jest tylko korner dla Legii.
87' - Koniec meczu dla Brazylijczyka.
87' - Zmiana Legia: Luquinhas Andre Martins
88' - Dośrodkowanie z narożnika... Podbicie głową zawodnika w żółto-czerwonym trykocie. I to będzie kolejny korner, ale już po drugiej stronie.
89' - Josue... ponownie na bliższy słupek. Bez zagrożenia.
90' - Jagiellonia w ataku... Lewa strona boiska, ale tam jest Skibicki, który zszedł do parteru i wyłuskał futbolówkę na róg.
91' - Josue po skrzydle do Mladenovicia. Serb zagrał w pole karne, ale wybijają goście.
92' - Sędzia dolicza jeszcze... 9 minut. Było trochę tych przerw z powodu kontuzji, zmian.
92' - A gdyby tego było mało, to jeszcze Mladenović leży na murawie.
92' - Dziekoński i sędzia Musiał pomogli zawodnikowi Legii. Gramy dalej.
94' - Rzut wolny dla Jagiellonii. Wrzutka w pole karne, zagranie głową, ale to Boruc wznowi grę.
96' - Ribeiro faulowany? Nie ma mowy. Gramy dalej. Goście ruszają prawą stroną, ale szybko gospodarze podcięli im skrzydła.
96' - Teraz futbolówka dla legionistów. Stały fragment gry na lewej stronie. Będzie okazja do wrzutki w pole karne, żeby poszukać strzału głową.
97' - Tylko trzech legionistów w polu karnym przy sześciu graczach z pola. Inna sprawa, że piłka była za lekko zagrywana. Zero zagrożenia w szesnastce u Dziekońskiego.
98' - Josue na lewej stronie. Wywalczył rzut z autu.
99' - Hołownia dobrze w destrukcji. Oddalone zagrożenie od bramki legionistów.
100' - Uciekają cenne sekundy. Jeszcze moment, jeszcze chwila i będziemy mogli cieszyć się z ligowej wygranej. W końcu.
100' - Josue niedokładnie w środku pola. To jest strata.
100' - Koniec meczu!





Koniec. W końcu! Do tej pory legioniści padali na kolana po porażkach. Teraz kilku padło na murawę, bo w końcu przerwali feralną serię. Styl nie porwał, to jasne. Najważniejsze, że udało przerwać ten koszmar. Co nie znaczy, że to koniec pracy. To dopiero początek.
Dziękujemy za śledzenie naszej relacji i zapraszamy na więcej z meczu na Legionisci.com

Relacja z trybun

Nienawiść była, jest i musi zostać

Legia nie ustanowiła nowego rekordu w serii porażek z rzędu, a atmosfera w niedzielny wieczór przy Łazienkowskiej była doskonała. Po raz kolejny o frekwencję zadbali sami kibice, którzy przeprowadzili mobilizację wśród warszawskich dzielnic i podwarszawskich miejscowości. Legioniści zorganizowali drugi w tym miesiącu wspólny przemarsz na stadion, a na trybunach spłonęło sporo barw wrogich ekip, w tym dwa kolejne płótna Jagiellonii.


Pomimo fatalnych wyników osiąganych przez naszych piłkarzy, fanatycy z Łazienkowskiej nie zamierzają iść drogą innych ekip, które w gorszych momentach rozpoczynały protesty, przestawały przychodzić na stadion. My robimy swoje, bo przecież Legia to my! Odpowiedzialni za aktualną sytuację są i będą rozliczani, ale nie znaczy to, że mamy zaprzestać to, z czego słynie nasz klub - najlepszej atmosfery na trybunach.



Na meczu ze Stalą Mielec miała miejsce mobilizacja wśród dalszych legijnych fanklubów oraz przemarsz ze Źródełka. Tym razem mobilizowali się legioniści z całej Warszawy i najbliższych okolic (m.in. Marki, Piastów, Pruszków, Sulejówek, Żyrardów, Kobyłka, Wołomin, Raszyn, Otwock, Nowy Dwór Maz., Mszczonów, Tłuszcz). W wielu dzielnicach Warszawy i innych miastach w dobrze widocznych miejscach wywieszone zostały odpowiednie transparenty - "28.11 Cały ... na (L)". W dniu meczu każda dzielnica organizowała osobną zbiórkę, by wspólnie jechać w kierunku stadionu. Przedmeczowa zbiórka już wszystkich kibiców Legii zaplanowana była na godzinę 15:30 na Placu na Rozdrożu.



Stamtąd ruszyliśmy w bardzo dobrej liczbie w stronę stadionu, mijając Agrykolę, a następnie Stawy Łazienkowskie. Na przedzie przemarszu niesione było płótno "Złodzieje i pijacy", a w trakcie kilkunastominutowej drogi nie mogło zabraknąć głośnych pieśni sławiących najwspanialszy klub na świecie. W tym samym momencie w górę powędrowało kilkadziesiąt flag na kijach z naszym herbem i nazwami legijnych dzielnic/miejscowości, a po chwili zapłonęło co najmniej kilkadziesiąt rac.

Na stadion weszliśmy bardzo sprawnie i z odpowiednim wyprzedzeniem. Gorzej mieli ci, którzy nie maszerowali z nami, bowiem ze względu na wyłączoną z ruchu ulicę Łazienkowską i problemy z miejscami parkingowymi, przed samym spotkaniem dojazd na nasz stadion był bardzo mocno utrudniony.



Fanatycy spod znaku czarnej eLki zaczęli żyć na trybunach sporo przed pierwszym gwizdkiem sędziego. Najpierw na gnieździe pojawił się "Bobicz", który kilkanaście minut przed meczem rozkręcił doping, włączając w zabawę kibiców z pozostałych trybun poprzez dialog na dwie strony. Później tradycyjnie już odśpiewaliśmy "Sen o Warszawie" i "Mistrzem Polski jest Legia", a następnie - kiedy już piłkarze byli na murawie - miała miejsce minuta ciszy ku pamięci legionisty, który w ostatnich dniach zginął w Tatrach w trakcie przygotowań do kolejnej walki. Na Żylecie pojawił się transparent "Ś.P. Mateusz 'Mati' Łazowski" obok flagi "Teddy Boys 95", a na środku trybuny kilkadziesiąt odpalonych blisko 50 rac utworzyło znak krzyża. Na telebimie wyświetlone zostało zdjęcie "Matiego" z uniesionymi do góry rękami, a pożegnalne słowa pod jego adresem wypowiedział "Staruch". Na temat zachowania białostoczan po odpaleniu rac w kształcie krzyża nawet nie ma sensu się wypowiadać.

Kibice Jagiellonii początkowo planowali przyjechać do Warszawy pociągiem specjalnym. Ze względu na niepewną liczbę, jak również problemy z PKP, ostatecznie ekipa z Podlasia zdecydowała się na wyjazd autokarowy. W stronę Warszawy ruszyło 16 autokarów, a w nich 760 kibiców z Białegostoku plus osobno skromna grupa kibiców niepełnosprawnych (z flagą "BKKN"). Jak relacjonują fani "Jagi" - sprawna podróż miała miejsce do Wyszkowa, skąd już do samego stadionu jechali bardzo wolno, a na sektor gości w komplecie weszli w 20. minucie meczu. Rozpaczać nad losem biednych "pszczółek" nie ma sensu, bowiem chyba wszyscy wiedzą jak wyglądają podróże w stronę Białegostoku - jeśli w ogóle dochodzą one do skutku. A o gościnności białostoczan z wpuszczaniem przyjezdnych można by napisać książkę. Jagiellonia zajęła miejsca na górnej części sektora, wywieszając tam 7 flag: "Dzieci Białegostoku", "Bielsk Podlaski", "Hajnówka", "Patriotyczna Jagiellonia", "Jaga", "Duma Podlasia", "Hajnówka 100% Jaga" oraz jeden transparent z pozdrowieniami do więzienia. Oflagowanie nie wisiało zbyt długo, a to za sprawą prezentacji, która miała miejsce na Żylecie.



Na naszej trybunie, na górnej kondygnacji, wywieszone zostały zdobyte barwy wrogich ekip - m.in. dwa płótna Jagiellonii ("BKS" i "Ultras"), a także flaga Herthy Berlin, West Bromich Albion, Polonii, parę innych oraz szaliki wielu klubów. Chwilę później na dole rozciągnięta została sektorówka z hasłem "Nienawiść była, jest i musi zostać" (hasło zaczerpnięte z kawałka "Nienawiść" Hemp Gru, a dokładniej zwrotki Kaczego), a następnie odpalonych zostało kilkadziesiąt rac, które posłużyły do spalenia zdobycznych barw. Zarówno dym z rac, jak i czarny dym zwęglonych flag unosił się nad Żyletą jeszcze długo, ale wobec braku wiatru, nie przeniósł się na murawę, a co za tym idzie, nie spowodował przerwy w meczu.



Jak się okazuje, w tym czasie kibice z sektora gości mocowali się co nieco z furtką. Wyrwali też kilkanaście krzesełek, którymi cisnęli w ochronę, ale ostatecznie musieli pozostać na swoich miejsca, choć już bez przywiezionego ze sobą oflagowania. Ogniska blask dogasał aż do końca pierwszej połowy i tego dnia na górnej kondygnacji nie zawisły żadne legijne flagi, a jedynie transparenty poświęcone naszym kibicom. Legijne oflagowanie dopiero po zakończeniu "paleniska" zaczęło pojawiać się na dolnej kondygnacji Żylety i w trakcie meczu zmieniane było parokrotnie, tak aby zawisły wszystkie flagi legijnych dzielnic i okolicznych miejscowości, wspierających Legię z całych sił.

Przed meczem krzyknęliśmy pod adresem piłkarzy "Hej Legio, tylko zwycięstwo!", licząc że może w końcu uda się przerwać tę fatalną serię porażek. Później zaś prowadziliśmy bardzo dobry doping, który tego dnia przeplatany był bluzgami pod adresem ekipy z Podlasia. Nie mogło zabraknąć pieśni "Na ulicy Jurowieckiej ma siedzibę swą...", ale zdecydowanie najczęściej śpiewana była pieśń "Bo Jagi nikt nie lubi, bo Jaga nie ma zgód..." na melodię "Kasa i Sex". Tuż przed końcem pierwszej połowy mieliśmy okazję świętować strzelenie bramki przez nasz zespół, co nie dzieje się zbyt często. Po chwili radości przyszło długie oczekiwanie na decyzję VAR-u - oczywiście czas ten wykorzystaliśmy na kolejne legijne pieśni. Jako że sędzia gola uznał, przerwa upłynęła nam w dobrych nastrojach.



Drugą część spotkania rozpoczęliśmy od głośnego "Nasza Legio, będziemy zawsze z Tobą..." śpiewanego przez blisko 10 minut. Pieśń wychodziła nam lepiej niż dobrze. Zresztą jak większość repertuaru zaprezentowanego tego dnia. W samej końcówce meczu, kiedy legioniści walczyli o utrzymanie korzystnego wyniku, dla odmiany nie śpiewaliśmy "Nie poddawaj się...", a "Mistrzem Polski jest, ukochana ma...". Z piekielną mocą. Sędzia doliczył 9 minut do regulaminowego czasu, więc pieśń wykonywaliśmy naprawdę długo, ale z odpowiednią mocą. Trzeba uczciwie przyznać - doping wychodził nam naprawdę dobrze. I oby tak było na każdym meczu.

Po końcowym gwizdku nie było jednak przesadnej radości z grajkami. Pamiętając to, co wyczyniali przez ostatnie tygodnie, Żyleta ryknęła "Legia grać, k... mać!". Później zaś pozdrowiliśmy Artura Boruca, który wróciwszy do bramki po dłuższej przerwie, "pozdrawiał" po meczu kibiców zgromadzonych w sektorze gości.

Przed nami kolejne intensywne dni. Na dobry początek, już w środę czeka nas pierwszy od daaaawna wyjazd na Motor Lublin, gdzie legioniści zagrają w 1/8 finału Pucharu Polski. W Lublinie spodziewany jest komplet widzów oraz oczywiście bardzo liczna delegacja fanów z Ł3, którzy w drogę ruszą pociągiem specjalnym.

P.S. Na Żylecie wisiały transparenty "Chmielu PDW", "Tomek Kucharz walcz!", "Jaco trzymaj się!" oraz wywieszono flagę poświęconą Ś.P. Filetowi i Pajerowi, którzy zginęli wracając z wyjazdowego meczu Legii przed siedmiu laty.

Frekwencja: 14 969
Kibiców gości: 760
Flagi gości: 8

Autor: Bodziach

Statystyki
Legia Warszawa-Jagiellonia Białystok
14strzały8
4strzały celne4
12rzuty rożne3
12faule15
1spalone8
0słupki0
1poprzeczki0
1żółte kartki3
0czerwone kartki0
nrZawodnikMinutyBramkiAsystyStrzały
/ celne
FauleFaulowany SpaloneStratyOdbiory
/ udane
1.Boruc'90------3-
55.Jędrzejczyk'10----1---
4.Wieteska'90--2 / 01--21 / 1
3.Hołownia'90---1--54 / 1
5.Yuri Ribeiro'90---1--83 / 1
22.Skibicki'90---11-72 / 0
27.Josue'90--2 / 123-104 / 1
99.Slisz'90----3-77 / 5
82.Luquinhas'87--3 / 021-43 / 1
25.Mladenović'90--2 / 021-113 / 1
11.Emreli'90-13 / 1-1-11-
6.Johansson'351-2 / 2-1-1-
29.Rose'22---1--1-
9.Pekhart'23---11131 / 0
8.Andre Martins'3--------


nrZawodnikpodania
/ celne
podania kluczowe / celnepodania
przyjete
pojedynki / wygranepojedynki w powietrzupojedynki na ziemizwody / wygrane
1.Boruc32 / 27   84%-17----
55.Jędrzejczyk7 / 6   86%-61 / 1   100%1 / 1--
4.Wieteska51 / 46   90%-437 / 6   86%4 / 33 / 3-
3.Hołownia40 / 35   88%-3120 / 10   50%9 / 411 / 6-
5.Yuri Ribeiro52 / 42   81%-3213 / 8   62%5 / 48 / 41 / 1
22.Skibicki41 / 30   73%1 / 03215 / 5   33%3 / 012 / 54 / 4
27.Josue85 / 68   80%3 / 17211 / 1   9%2 / 09 / 11 / 0
99.Slisz78 / 66   85%-5821 / 12   57%4 / 317 / 91 / 0
82.Luquinhas38 / 35   92%-4014 / 9   64%1 / 013 / 96 / 5
25.Mladenović36 / 27   75%3 / 13313 / 7   54%2 / 111 / 64 / 3
11.Emreli16 / 12   75%1 / 12620 / 6   30%8 / 312 / 31 / 0
6.Johansson35 / 33   94%-335 / 3   60%1 / 14 / 22 / 1
29.Rose13 / 11   85%-83 / 3   100%2 / 21 / 1-
9.Pekhart4 / 1   25%-78 / 3   38%5 / 23 / 1-
8.Andre Martins2 / 1   50%-22 / 0   0%1 / 01 / 0-
legenda: pojedynki w powietrzu / pojedynki w powietrzu wygrane



Oceń legionistów
Komentarze (103)

Pjoter

Wreszcie...

word!up

Miałem obejrzeć jakiś mocny horror ale Skibicki skutecznie mnie do tego zniechęcił .

Wwa

Bramkarz w bramce jest i zwyciestwo

Atmosferić

Przełamali sobie kręgosłup. To jest ta kompletna drużyna o której mówił pudel we wrześniu? aha no to jedziemy po mistrza.

Cegiełka

Megasensacja na Ł3, gdzie skazywana na pożarcie Legia sensacyjnie wygrała 1-0 po ciężkim i heroicznym boju wykorzystując słabą dyspozycję dnia Jagiellonii. Niespodziewanie zdobyte 3 punkty mogą okazać się decydującymi w obronie przed spadkiem z jednej z najsłabszych lig w Europie. Dowodem na to dzika radość trenera Gołębiewskiego po meczu, który cieszył się jakby wygrał Ligę Mistrzów. A tak na poważnie: nadal to wszystko wygląda bardzo mizernie w wykonaniu naszej Legii.

vadisodjidjiaofoe

Nareszcie, bo mi się maść na ból d..y skończyła ;-)

King

Wystarczyło aby w bramce stanął prawdziwy bramkarz + kontuzja najgorszego obrońcy w lidze i mamy zwycięstwo. Oby już teraz tylko do przodu.

januszek

bez jedrzejczaka i z Panem Brakarzem , a nie farfoclem w bramce mamy do przpodu..jeszcze tylko tego Sliza pogonic i bedzie git

Ok

Nareszcie. Teraz wygrać co zostalo do końca sezonu, a później Artur na zasłużona emeryturę, a reszta wypier****

globroter KK

Brawo dziękuję.Granie w Legii to krew ,pot,a czasem i łzy i nie ma się na co obrażać.Trzeba walczyć

paw_pawela

uffffffff...

Wolfik

Bardzo słaby, brzydki, szarpany mecz w wykonaniu dwóch beznadziejnie grajacych ekip. Jedyny pozytek to bezcenne trzy punkty. Oby nie były one ostatnimi w tym roku...

Luk

Jeszcze trochę brakuje żeby być spokojniejszym o kolejne mecze, ale trzeba przyznać, że sporo kontuzji ustawiło drugą połowę, a miałem nadzieje na 2:0 czy 3:1...
P.s. Wiedziałem po meczu z żabolami, że przełamanie jest blisko. Miejmy nadzieje, że już pójdzie z górki.

Ryj

Wspaniale, cudownie, od teraz znowu jesteśmy Realem Madryt !

Xyz

@Cegiełka: jak na nich (w tym sezonie), to zle nie było - zwłaszcza I-wsza połowa.

Darek

3 celne strzały do przerwy i 0 celnych po przerwie.Przynajmniej zaczeli biegać.Dzisiaj 115 kilometrów.Ostatnio biegali po 104 kilometry.
Mladenović co kontakt z przeciwnikiem to się przewraca.I ciągle macha rękami.
Skibicki jeszcze by swojaka zapakował na koniec.
No i kilku połamanych mamy po tym meczu.

vadisodjidjiaofoe

@Wolfik: Boruc wrócił, to oznacza powrót Legii na właściwe tory. Inaczej by nie wracał ;-)

Muchito

Do Łuk: mecz z żabolami ? Jaki to zespół ?

Gclw

@Wwa: to samo miałem napisać. Nareszcie był bramkarz i od razu czyste konto.

ebebe

@Muchito: Górnik. skąd Ty się urwałeś?

Lopez

Dziwię się że ten drewniak Żyro gra jeszcze w ekstraklapie, no drewniak ma dwie gorsze nogi

Cyniek

Zwycięstwo cieszy wręcz bardzo cieszy ale niestety prowadzimy jeden zero pięć minut do końca a my nie umiemy utrzymać się przy piłce powiem szczerze nie jaram się tym.zeyciestwem nie mówię że to przełamanie ale napewno rodzi się pytanie czy my zagraliśmy na tyle dziś dobrze by ograć jage czy Jaga zagrała tak słabo odpowiec poznamy za tydzień w Krakowie bo z motorem nie dopuszczam porażki

grev

No na dziś nie można było od nich wymagać.

Jest bramkarz, są 3 punkty

Ciężko cokolwiek ugrać grając bez bramkarza, wrócił Boruc i będą zwyciestwa, wspomnicie moje słowa...

Beck

Zenada.Jak można w ciągu krótkiego czasu doprowadzić do takiej kompromitacji.Zespołu nie ma.większość zawodników nie ma prawa grać w Legii. Prezes kontynuuje swoją miałkość intelektualną,mam na myśli Jego ostatnie oświadczenie,którym kompromituje siebie,a przede wszystkim Klub.A co będzie jak Papszunowi nie pójdzie tak dobrze,jak w Rakowie.I na koniec pytam po raz setny, czym jest spowodowane trzymanie autora tych transferów tj.Pana Kucharskiego.

Slay

Były cztery zmiany. Czy jest limit 5 zmian, ale maksymalnie w 3 transzach ?

Wolfik

@Beck: Żeby Papszunowi poszło, musi do Legii najpierw przyjść. Po wywiadzie p.prezesa trudno przypuszczać, by było to aktualne.

Wolfik

@vadisodjidjiaofoe: Nie jestem aż takim optymistą.

hajdukL

@Wolfik:
Racja, bardzo ciężko się to oglądało i już do końca roku takie 'widowiska' nas czekają. Koszmarna runda i w żadnym aspekcie awans do fazy grupowej europejskich pucharów jej nie osłodziły, a wręcz przeciwnie.

aaa

Ten mecz pokazał jak niewiele trzeba żeby wygrywać w lidze. A wystarczy tylko bramkarz :)

eM

@Darek : Mecz trwał 105 minut, więc i trochę więcej się wszyscy naczłapali...

Szczota

@januszek: co Ty p...lisz? Slisz to akurat zajebisty mecz. Po za kilkoma odbiorami w obronie było też kilka zagrań do przodu, jakieś próby prostopadłych. To bardzo dobry zawodnik, a jeżeli dostanie więcej zadań ofensywnych przy dobrej grze obronnej to będziesz go na rękach nosił. Popatrz jak grał np. ze Spartakiem. Co do Jędzy, jeszcze za nim zapłaczesz.

lemiesz

moze skibicki postawil na jage, a tu borubar wszystko spie...

dino

To dzięki długofalowej wizji prezesa

tekken (L)

Czwórką w obronie i Boruc, i jest efekt. Wymęczone, ale jest.

Ryszard Ochódzki

Oby tylko nie imprezowali po zwycięstwie

Wilanow

Brawo Artur Boruc!

Yeti

Wrócił Król Artur i od razu Legia zagrała na zero z tyłu i skasowała 3 punkty. Wymęczone zwycięstwo, ale ważne.

SzB

Czy ktoś widzi tu coś pozytywnego poza 3 punktami i powrotem Pana Bramkarza? Gra jak była fatalna, tak jest tragiczna. Jagiellonia wykazała się sportowo totalną biernością, aktywni byli jedynie w brutalnych faulach, do tego na koniec ich trener chyba też miał jakiś problem z pogodzeniem się z porażką (ale jego ból dupy tylko cieszy:)). Szczerze, to nie widać tutaj nic aby to miał być początek serii zwycięstw.

Sikorskie gówno

Chyba pójdę na następny mecz może zaczna wygrywac

CWKSiak

@Wolfik
Niezależnie od stylu, już prawie zapomniałem jak smakuje zwycięstwo…
Przyjemnie znów to poczuć, tym bardziej, ze bardzo ciężki okres przed nami.

wkz

Emreli dlaczego Ty to robisz specjalnie? Jak nie chcesz grać dla L to powiedz to i nie zajmuje miejsca innym...

artic

Jak widze tego Miszte nawet na lawce to ....poszedl by do Pogoni Siedlce, Wisły Pulawy albo Korony Kielce uczc sie gry na przedpolu 41letni Artur ciagle plujący z nadwaga i bolącymi plecami i tak jest lepszy od niego.

Trener Bramkarzy

@SzB: 100% się zgadzam......... Dramat to gra Slisza i Skibickiego...

gazza

Boruc Najlepszy !
Cieszy zwycięstwo ale styl to jakaś padaka !

WoLa

Źyro do Żyrardowa!

telewizorowy

Zostawcie panowie Skibickiego w spokoju, dobry mecz dziś jego był. Jeszcze się rozkręci zobaczycie, szybki i kreatywny jest. A dziś dwa razy w naszym polu karnym tam gdzie trzeba był. Dziesieć akcji spali a jedynasta wypali.

Atmosferić

Przełamanie? nie sądze - poprostu wygrana ze słabym przeciwnikiem. Kolejnego meczu nie wygrają na Cracovii. Zakład?

Daszka

Są wreszcie 3 pkt. niestety okupione trzema "rannymi", nastąpiło - być może - długo oczekiwane sportowe przełamanie i tylko krzesełek żal...

a

Jedza zszedl z boiska i od razu zwyciestwo. Wieteska + Jedza to jest elektryczny duet

matus007

LEGIA LEGIA WARSZAWAAAA jeszcze wyjdzie z grupy LE

mietowy

Dobry bramkarz to 40% sukcesu dzis zawody byly po prostu wybiegane i wywalczone jednak to jeszcze nie jest to co powinno byc no i jeszcze delikatny farcik

Sig

Jest bramkarz są punkty. Teraz tylko upilnowac Ikea żeby trybu balowanie nie odpalił.

Urs 72

Dzięki . Za 3 punkty

Urs 72

@Atmosferić: idź do buka zakładaj się , a tu kibicuj Legii do końca

PedroS-c

@Slay: Zmiany w przerwie nie wliczają się do tego.

M3

Ribeiro do pierwsza liga. Dla mnie pomyłka.

BW

Droga Redakcjo, asystowal Emreli, a nie Wieteska

Pierwszy

@Trener Bramkarzy: Slisz to akurat dziś obok tradycyjnie niecelnych podań miał kilka dobrych odbiorów i zagrań.

Olomanolo

@jo: nikt Cię tam nie zaprasza i nikt nie chce się z tobą utożsamiać a i jeszcze debilem to ty jesteś bez pozdrowień

Kowal

@lemiesz: Skibicki uratowal Legii wynik po bledzie Boruca.
O czym wy pie...cie? Dzis chlopak wybiegal to zwyciestwo jak pozostali.

Qarx

@Kowal:
Skibickibto mało samobója by walnął

L

Dla mnie najlepsi dzisiaj Luquinhas i Slisz. Pierwszy bardzo dużo udanych zwodów a drugi bardzo dużo udanych odbiorów.

L

@Atmosferić: Zakład! Ja mówię, że wygrają.

L

@Trener Bramkarzy: Slisz dzisiaj w defensywie za dwóch robił. Jak ty jesteś trener bramkarzy to może ty nic nie wiesz o graniu w polu?

Single malt

Gra bez koncepcji. Jakby się pierwszy raz spotkali. Ale chociaż ambicja była. Boruc dodał pewności, ale trochę za dużo nonszalancji pokazał przy tym babolu. I tylko ten wyśmiewany Skibicki nas uratował.

Statystyka

Pierwsze punkty w lidze po 70 dniach, jednej godzinie, 16 minutach i 54 sekundach.

L

Brak jędzy =wzmocnienie druzyny

Ratmsoad

@Statystyka:
lepiej późno niż później ;)

robert60

Jedna jaskółka wiosny nie czyni. Ale punkty cieszą. Walka była i to się liczy na plus. Gra mizerna. Głównie w poprzek. Boruc specjalnie się nie namęczył, ale miał szczęście przy swoim błędzie. Atak słabiutki - żadnego zagrożenia dla przeciwnika poza stałymi fragmentami gry, przy przewadze beznadziejne podania albo samolubne akcje, zero strzałów z dystansu. Brak pressingu, szybkiego odbioru i kontry. Jaka jest tego przyczyna, bo jeszcze kilka tygodni temu Legia to wszystko potrafiła zagrać?

Pit

@Emil Skwara: Średniowiecze...

żaL

Wszyscy do wyj... banda amatorów. Ten klub się cofnął o 30 lat w rozwoju. Beka straszna na całą Polske. Co za upadek klubu z największym budżetem. I jeszcze spapranie statystyk klubowych. Zapiszą się w historii Legii na pewno.

niech się palą

@Pit: aż taki stary jesteś?

Vuko

Pekhart powinien się spakować. To antypiłkarz

Obserwator

Patrząc na całokształt to brak nadal szkieletu drużyny, ciężko się ogląda mecz gdzie gramy bez napastnika w polu karnym w pewnych momentach dośrodkowania równały się podawaniu jedynie piłki do rywala, grając przeciwko słabej Jagiellonii powinniśmy chociaż grać na dwóch napadziór Ja rozumiem że każdy mecz teraz na wagę złota ale Legia musi mieć swój styl którego obecnie brakuje, Walczymy Dalej!!!

gazza

W Legii brakuje dobrego pomocnika - bez urazy - ale mały Liquinhas to nie to co Legii potrzeba !

Paweł

@L: za zwody pkt nie ma

Do gazza

@gazza: on nie byłby jeszcze taki zły, gdyby nie to, ze kompletnie nie ma uderzenia.

pol

@Vuko: ...............i pewnie dlatego w tamtym sezonie był najlepszym strzelcem ligi..........
Ech.......

Pawełek

Ślisz to jest jakiś sabotażysta rodem z posrańskiej prowincji. Najlepszy król Artur, a Skibicki to chyba obstawił remis u buka... Gra niektórych to dalej żenua, ale ważne są 3 punkty.

jerzy

Emreli Boruz panowie do wymiany . Emreli ty jako jedyny schodzisz z boiska nie spocony,caly zespol pracuje ty nie .

vadisodjidjiaofoe

@januszek: Pan Bramkarz puścił bramkę w tym meczu, ale nie została uznana. No i ta sytuacja, gdy piłka wypadła mu z "koszyczka". Miał szczęście, że nie było z tego bramki.

Serek

Żyro to drewniak, dziwię się że ktoś go jeszcze chce w ekstraklapie

Arek

@WoLa: Jesteś chory. Przykro to czytać. Oczywiście jak Mahir zacznie strzelać, to będziesz jego największym fanem. Z opisu spotkania wynika, że Wieteska podał do Johanssona przy golu. To nieprawda. Asystę ma Emreli, to on podał i dlatego VAR był w akcji, bo było podejrzenie, że Mahir był na spalonym.

Arek

@Do gazza: Luquinias ma drybling i wbrew pozorom dobry odbiór. Mój syn mówi, że gdyby miał jeszcze uderzenie, to na pewno nie grałby w Legii. Taka smutna prawda.

Pawlo

Brawo Boruc !!! Miszta ręczniku patrz jak się broni i won z Legii !!! Legio sprowadź zimą godnego następcę Artura !!!

u(L)tras

@tom: pikniki na krytą a na żylecie tylko prawilniacy. Lepsze 7 tysięcy ludzi na żylecie niż 20 tysięcy pikników na krytej.

Marcinos

@telewizorowy: z tym rozkrecaniem sie to ile jeszcze? 23 mecze w pierwszym składzie, 1 gol i 3 asysty ale przede wszystkim wciąż gra tak samo - wypuszczenie piłki przed siebie i dobieg, zero kreatywności...

kris

12 rzutów rożnych i nic z nich nie wynika. czy to naprawdę tak trudno wypracować.

Król Artur

Artek ich ciśnie za błędy i bardzo dobrze. Drzeć ryja na obronę i resztę niech żyją !!

Miki

Astiz może zagrać w pucharach?

Olomanolo

Piszecie że Miszta to ręcznik -- nie on nim nie jest on po prostu nie ma od kogo się uczyć i nie ma posłuchu w szatni co zresztą widać na boisku nie potrafi krzyknąć na graczy - Czarek powodzenia

Rożny

@kris: przecież strzelili bramkę po rożnym… oglądaj mecz nie czytaj relacji jak chcesz komentować.

artic

@Olomanolo : Pusty przelot ala Czarek :) a w (L) ma wspanialego trenera Downania Krzysztofa jesli sie do tej pory nie nauczyl to czekaja np.Wisla Pulawy,Pogon Siedlce,Legionowia albo Korona Kielce tam jest czas na nauke w (L)go nie ma.Mieli porzadnego doswiadczonego Radka Cierzniaka to sie go pozbyli nie wiem dlaczego wczoraj zagral 41letni bramkarz z nadwaga i bolacymi plecami a i tak jest lepszy od Cezarego.

chrisSiekierki

Nie ma co płakać narzekać a cieszyć sie z pierwszych punktów od kilku kolejek, owszem gra cienka ale cały czas mam nadzieję że zaczną grać lepiej i punktować.

Dziadek46

Gdyby taka sytuacja jak pomiędzy Rose a Augustynem była w polu karnym Legii było by napastnik zagrywa piłkę a obrońca niestety jest spóźniony no i KARNY!!!. Tak by było panie Musiał i Lyczmański

Wolfik

@Miki: Nie, ponieważ nie został zgłoszony do rozgrywek.

Ja

@artic: ten 41 letni bramkarz z nadwagą wciąga nosem tę ligę i każdego grającego w niej łapacza. A Radek Cierzniak zakończył karierę.

artic

@Ja: Ale kiedys musi zawiesic buty na kołku a ten czas jest juz bardzo blisko.Ponoc Białkowskiego chca sciagnac to byłby zdaje sie dobry wybór.

Pawlo

@artic: święte słowa ,ręcznik Miszta to się nadaje na boisko treningowe i jak najdalej od Legii poprostu pomyłka bramkarska

Hetman

Brawo Legia.Hetman Białystok pozdrawia.

Jackson

@Dziadek46: oczywiście !!! Specjalnie Duchypuszczy zostawiali kopyta przy wślizgach, żeby tylko krzywdę zrobić. Sytuacja z Mladenowicem i Luqi gdzie ku.. całym ciężarem stają im na nogach. W Jędrzejczyka tez się spiął i przygotował na mocne wejście w zawodnika. Augustyn w Rose to leciał ze 2 metry i morde odwrócił, bo chciał tego kontaktu. Dlatego Boruc interweniował.

Po(L)ubiony

@Ja: Wciąga nosem tylko Misztę i Tobiasza. Cała reszta ligi ma lepszych bramkarzy.

Dodaj komentarz:

autor:

e-mail:

treść:

Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.

© 1999-2022 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.