Ekstraklasa
32. kolejka
#LEGGÓR
16144
Warszawa
6.05.2022
20:30
Legia Warszawa
Górnik Zabrze
Legia Warszawa
5-3
Górnik Zabrze
1' Slisz
6' Wszołek
31' Sokołowski
42' Sokołowski
56' Josue
(4-2)
Kubica 16'
Podolski 37'
Kubica 76'
31 Cezary Miszta
6 Mattias Johansson
29 Lindsay Rose
4 Mateusz Wieteska
55 Artur Jędrzejczyk
13 Paweł Wszołek
99 Bartosz Slisz
27 Josue
18 Patryk Sokołowski
39 Maciej Rosołek 78'
9 Tomas Pekhart
80 Maciej Kikolski
14 Ihor Charatin
16 Jurgen Celhaka
20 Ernest Muci
21 Rafael Lopes
23 Joel Abu Hanna
26 Mateusz Grudziński
67 Bartosz Kapustka
77 Benjamin Verbić 78'
Grzegorz Sandomierski 99
80' Przemysław Wiśniewski 2
Rafał Janicki 26
Erik Janża 64
Dariusz Pawłowski 16
Krzysztof Kubica 6
60' Alasana Manneh 8
Mateusz Cholewiak 11
Lukas Podolski 10
60' Piotr Krawczyk 21
71' Bartosz Nowak 17
Daniel Bielica 1
Jakub Szymański 77
71' Robert Dadok 96
Dani Pacheco 7
60' Higinio Marín 9
60' Jules Mvondo 23
Adrian Dziedzic 29
80' Mateusz Ziółkowski 44
Trener: Aleksandar Vuković
Asystent trenera: Aleksandar Radunović
Kierownik drużyny: Konrad Paśniewski
Lekarz: Filip Latawiec
Masażyści: Przemysław Wielebski, Sebastian Karst
Trener: Jan Urban
Asystent trenera: Mirosław Kmieć
Kierownik drużyny: Krzysztof Skutnik
Lekarz: Zbigniew Kwiatkowski
Masażyści: Bartłomiej Spałek
Sędziowie
Główny: Łukasz Kuźma
Asystent: Sebastian Mucha
Asystent: Piotr Podbielski
Techniczny: Marcin Szczerbowicz
Relacja

Piątkowy grad goli

Aż osiem goli przyniósł piątkowy mecz Legii Warszawa z Górnikiem Zabrze. Tego wieczoru "Wojskowi" ograli rywali aż 5-3, dzięki czemu przerwali niechlubną serię trzech przegranych z rzędu. Dwa trafienia dla stołecznego klubu zanotował Patryk Sokołowski, a po jednym trafieniu dołożył Bartosz Slisz, Paweł Wszołek i Josue.


Już kilkadziesiąt sekund po rozpoczęciu spotkania na prowadzenie wyszli piłkarze Legii. Z piłką w środku pola pobiegł Bartosz Slisz, a będąc w znacznej odległości od bramki zdecydował się na mocne uderzenie po ziemi. Futbolówka po drodze odbiła się od jednego z rywali, zmyliła Grzegorza Sandomierskiego i zatrzepotała w siatce. Kibice nie zdążyli jeszcze na dobre nacieszyć się z jednobramkowego prowadzenia, a zabrzanie ponownie musieli zaczynać grę od środka boiska. Tym razem świetną asystą popisał się Josue, który idealnie obsłużył Pawła Wszołka, a ten w sytuacji sam na sam spokojnie pokonał bramkarza gości. To było fenomenalne otwarcie w wykonaniu "Wojskowych". Stołeczni gracze grali tak, jakby od tego wieczoru na Łazienkowskiej miały rozstrzygnąć się losy mistrzostwa Polski. Niestety, potem zaczęły wracać demony przeszłości. Kwadrans po pierwszym gwizdku sędziego Górnik strzelił gola kontaktowego. Po dośrodkowaniu z lewej strony najlepiej w polu karnym zachował się Krzysztof Kubica. Nieatakowany gracz z Zabrza głową pokonał rozpaczliwie interweniującego Cezarego Misztę. Niebawem bardzo podobna akcja przyjezdnych tą samą flanką boiska. Po mocnym wstrzeleniu piłki przez Mateusza Cholewiaka kluczową obronę zanotował Mateusz Wieteska.

W 31. minucie legioniści ponownie wyszli na dwubramkowe prowadzenie. Tym razem błąd w obronie popełnił Rafał Janicki, który przegrał pojedynek z Patrykiem Sokołowskim. Pomocnik za moment wpadł w szesnastkę przeciwników i w nieco szczęśliwych okolicznościach pokonał Sandomierskiego. Golkiper Górnika miał piłkę na ręce, jednak nie zdołał zbić jej poza światło bramki. Górnik się jednak nie poddawał. Już kilka minut potem ponownie do kapitulacji zmuszony został Miszta. Mocnym strzałem lewą nogą zza pola karnego popisał się Lukas Podolski, lekki rykoszet zmylił jeszcze co prawda bramkarza Legii, jednak niewykluczone, że i tak nie miałbym on zbyt wiele do powiedzenia. Tego wieczoru w Warszawie czekało nas jednak prawdziwy grad goli. Kilka minut przed przerwą na listę strzelców ponownie wpisał się bowiem Sokołowski! Wszystko zaczęło się od fatalnego podania Erika Janży, który zbyt krótko podał własnego bramkarza. Piłkę zdołał przejąć Wszołek, potem idealnie dograł do nadbiegającego Sokołowskiego, a ten spokojnie umieścił ją w pustej bramce.

fot. Woytek / Legionisci.comfot. Woytek / Legionisci.com

Niewiele po przerwie bliscy gola byli gracze Górnika. Dariusz Pawłowski z prawego skrzydła złamał akcję ku środkowi boiska i jego mierzone uderzenie w nieznacznej odległości przeleciało obok słupka. Za moment świetnie odpowiedziała Legia, gdy po podaniu z głębi pola i główce Macieja Rosołka świetnie interweniował Sandomierski. Po niespełna godzinie gry zobaczyliśmy kolejnego gola. Tym razem w roli głównej wystąpił Josue, który na raty pokonał bramkarza Górnika. Sandomierski najpierw odbił próbę Portugalczyka z półwoleja, lecz wobec jego dobitki był już bezradny. Przez kolejne kilkanaście minut tempo gry nieco spadło. Legionistom nie udawało się już tak prosto przedostawać pod pole karne Górnika, a gościom zostały wyraźnie podcięte skrzydła. Blisko kwadrans przed końcem regulaminowego czasu gry po raz drugi tego wieczoru do bramki piłkę skierował Kubica. Zawodnik zabrzańskiego zespołu skutecznie główkował po wrzutce z rzutu wolnego. Wkrótce mecz dobiegł końca. Legia zasłużenie zainkasowała komplet punktów, chociaż spotkanie obfitowało w wiele emocji.

Minuta po minucie

19:50 - Dobry wieczór! Świetne wieści popłynęły z Włocławka, gdzie koszykarze Legii wygrali drugi mecz półfinałowy i są bliscy wejścia do finału. Czy dobre humory podtrzymają piłkarze? Przekonamy się za 40 minut. I choć obie ekipy zajmują bezpieczne miejsca w tabeli, to nie powinno zabraknąć walki o komplet punktów.
19:54 - Na murawie rozgrzewali się bramkarze, a teraz dołączyli zawodnicy Górnika Zabrze, których powitały gwizdy zebranej publiczności. Za chwilę możemy spodziewać się legionistów.
20:00 - Patrzymy na wyjściowy skład legionistów. To co się rzuca w oczy, to postać Czarka Miszty, który powrócił do wyjściowej jedenastki po 1,5-miesięcznej przerwie.
20:03 - Bartosz Nowak, Lukas Podolski i Krzysztof Kubica. To trio, które odpowiada za prawie połowę bramek zdobytych przez Górnik w tym sezonie ekstraklasy (21 z 44). Cała trójka znalazła się w gronie wybrańców Jana Urbana na dzisiejsze spotkanie.
20:15 - "CEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE..."
20:17 - Zawodnicy zeszli do szatni. Czas na prezentację składów.
20:21 - "Mam tak samo jak Ty, miasto moje a w nim..." w wykonaniu kilkunastu tysięcy kibiców.
20:25 - "Zawsze i wszędzie, policja...". Tymczasem sektor gości pozostaje pusty.
20:28 - "Mistrzem Polski jest Legia, Legia najlepsza jest...". Obie drużyny wychodzą na boisko. Legia w białych strojach. Górnik cały na czarno.

1' - Początek pierwszej połowy
1' - GOOOOOOLLLLLL!!!! Legia Warszawa!!!
2' - Strzelec gola: Bartosz Slisz (Legia)!
3' - Gramy. Łukasz Kuźma dał sygnał do rozpoczęcia meczu i... ledwo Górnicy wymienili kilka podań, a już Legia weszła w posiadanie piłki. Bartosz Slisz podciągnął kilka metrów, uderzył zza pola karnego i wydawało się, że Grzegorz Sandomierski obroni ten niezbyt trudny strzał, ale... piłka przeszła po jego ręce i zatrzepotała w siatce! Legia 1. Górnik 0!
5' - Świetny początek spotkania. Lepszego nie można było sobie wyobrazić.
6' - GOOOOOOLLLLLL!!!! Legia Warszawa!!!
7' - Strzelec gola: Paweł Wszołek (Legia)!
7' - GOL! Przecieramy oczy ze zdumienia. Piłka z lewej strony, po ziemi do Pawła Wszołka, który wszedł w pole karne i płaskim uderzeniem obok prawego słupka pokonał Sandomierskiego. Legia 2. Górnik 0!
9' - fot. Woytek / Legionisci.com fot. Woytek / Legionisci.com
10' - Legia w ataku... Zagranie z lewej strony, ale głową wybijają goście. Mimo to, wciąż gospodarze przesiadują na połowie rywala.
11' - "Do boju Legio marsz, zwycięstwo czeka nas...". Kibice wiedzą co się święci.
11' - Jeszcze raz Wszołek, ale tym razem zablokowany przez Janżę.
12' - fot. Woytek / Legionisci.com
12' - Podolski, Manneh... Podolski do Nowaka, który chciał zagrać po ziemi, ale Johansson stanął mu na przeszkodzie.
14' - Rzut rożny dla Legii.
14' - Dośrodkowanie w pole karne na głowę Wieteski, który przerzucił nad poprzeczką. Sandomierski wznowi grę.
16' - Wszołek z prawej flanki w pole karne. Była próba zamknięcia strzałem głową, ale futbolówka poszybowała obok celu. Złe przyjęcie Pekharta.
17' - GOL! Górnik Zabrze
17' - Strzelec gola: Krzysztof Kubica (Górnik)!
18' - A jednak... Kubicka pokazał już, że można na niego liczyć pod bramką rywala i stało się. Na tablicy już tylko 2-1.
19' - Josue w pole karne, ale bronią się rywale. Piłka wraca do legionistów, ale Johansson i spółka nie potrafią zrobić użytku z posiadania.
20' - Slisz po linii. Piłka w boisku. Pekhart doszedł do zagrania, próbował zgrać do środka, ale miał już rywala u boku.
20' - Josue zagrał ładnie w pole karne, ale tam minimalnie spóźniony był Rosołek. Zabrakło niewiele, żeby to dziubnął.
21' - Dwaj zawodnicy zderzyli się w akcji... Kubica i Slisz chwilowo na ziemi, ale szybko podnieśli się.
22' - Miszta wścieka się na kolegów, bo teraz poszła akcja lewą stroną. Cholewiak zagrał w pole karne, ale Wieteska wybił poza boisko. Tylko róg dla gości, ale mogło skończyć się znacznie gorzej.
22' - Dośrodkowanie... Miszta piąstkuje poza pole karne, ale jeszcze zabrzanie w grze.
23' - Piłka w pole karne... Tym razem Jędrzejczyk uprzedził Pawłowskiego. Zatem trzeci korner dla przyjezdnych.
23' - fot. Woytek / Legionisci.com fot. Woytek / Legionisci.com
23' - Piłka płasko do Nowaka, który oddał koledze. Próba wrzutki ze skrzydła, ale za mocno... Miszta wznowi od bramki.
23' - fot. Woytek / Legionisci.com
25' - Rosołek sunie lewą stroną. Przy nim Wiśniewski, ale akcja zatrzymana. Sokołowski w pole karne, gdzie już Wszołek wchodził, żeby zamknąć, ale niestety... Za mocno. Piłka odbiła się od murawy i wyszła poza plac gry.
25' - Pekhart w pole karne, gdzie Johansson czaił się do zamknięcia akcji strzałem, ale inne plany na tę akcję mieli defensorzy Górnika.
26' - Rzut wolny dla Legii. Lewa strona boiska. Josue. Sandomierski. Bezpośrednio.
28' - Josue... Faulowany przez Cholewiaka w środkowej strefie boiska.
29' - Miszta przekombinował przy próbie wybicia i posłał piłkę w trybuny.
30' - Podolski zabrał się z piłką. Zagrał do Kubicy. Znowu Podolski. Już Górnik niemal w dziesiątkę na połowie Legii...
31' - Nowak szukał Kubicy, ale niedokładnie zabrzanie. Legioniści odzyskali piłkę. Jędrzejczyk z lewej strony w pole karne, ale Janża i spółka poradzili sobie z tą akcją. Jednak jeszcze aut dla gospodarzy.
31' - GOOOOOOLLLLLL!!!! Legia Warszawa!!!
31' - Strzelec gola: Patryk Sokołowski (Legia)!
32' - GOL! Johansson czysto wyłuskał piłkę spod nóg Manneha i zagrał do Sokołowskiego. Ten minął rywala w polu karnym i pewnym strzałem pokonał Sandomierskiego. Legia 3. Górnik 1.
33' - "Legio, klubie ty nasz..." kibice zareagowali momentalnie na wydarzenia na boisku.
34' - Oczywiście dla Sokołowskiego to było pierwsze trafienie w barwach Legii.
36' - Janża... Przerzucił do Wiśniewskiego. Podolski, ale szybko stracił piłkę. Niestety legioniści nie potrafili zrobić użytku z posiadania.
36' - Josue do Rosołka. Wiśniewski przy nim, więc Rosołek oddał "Jędzy" a ten dalej do partnerów...
38' - Długie podania i już Cholewiak na połowie legionistów. Górnik nie nakręca się na szybki atak, ale szuka luki, szuka sposobu.
38' - GOL! Górnik Zabrze
38' - Strzelec gola: Lukas Podolski (Górnik)!
39' - A jednak... Górnik wymienił kilka podań na połowie Legii. Każdorazowo piłka przechodziła przez Podolskiego, aż w końcu ten zamknął akcję mocnym strzałem, piłka otarła się o Rose i znowu jest tylko jednobramkowe prowadzenie.
40' - Niby faul legionistów. Podnosi się Nowak i to będzie dobra okazja dla Górnika na doprowadzenie do remisu...
41' - Nowak ustawia piłkę. Obok niego Janża, ale podszedł, żeby tylko pogadać z kolegą...
41' - Nowak zdecydował się na strzał, ale piłka poszybowała nieco nad bramką!
42' - GOOOOOOLLLLLL!!!! Legia Warszawa!!!
42' - Strzelec gola: Patryk Sokołowski (Legia)!
43' - fot. Woytek / Legionisci.com fot. Woytek / Legionisci.com
43' - Ależ... GOL! Legioniści wykorzystali błąd Górnika. Była próba zagrania do Sandomierskiego, ale Wszołek przejął, zagrał do Sokołowskiego i ten walnął do pustaka... Legia 4. Górnik 2!
45' - Rosołek z lewej strony pola karnego, ale prosto po nogach rywala. Zablokowany.
46' - Wieteska w Krawczyka. Prosto w głowę, ale nie skończyło się to groźnie.
46' - Koniec pierwszej połowy

Przerwa. Grad goli przy Łazienkowskiej. Ostatni raz taki wynik miał miejsce... 14 marca 2003 roku. Wówczas Legia prowadziła u siebie 4-2 do przerwy z Amiką Wronki.
Obie ekipy wracają na boisko. Wygląda na to, że Jan Urban wstrzymuje się ze zmianami.
Aleksandar Vuković postanowił, że nic nie będzie zmieniać, skoro jego podopieczni wbili rywalom już cztery bramki.

46' - Początek drugiej połowy
47' - Pekhart - Josue. Druga część spektaklu rozpoczęta.
48' - Kubica zagrał na lewą stronę. Jeszcze Nowak pokazał się do gry. Próbował wrzucić w pole karne, ale legioniści skutecznie obronili się w tej akcji.
49' - W odpowiedzi Slisz... Próbował zgrywać z lewej strony, ale trafił prosto w rywala.
50' - Janicki do lewej... Podolski cofnął się głęboko, pod linię środkową. Jeszcze raz Górnik. Tym razem prawą stroną... Zagranie w stronę Pawłowskiego, ale sędzia przerwał akcję.
51' - Wiśniewski nie rozumie przerwania akcji przez Kuźmę. Tymczasem Pekhart leży na boisku z twarzą w dłoniach..
51' - Na szczęście nic poważnego nie stało się czeskiemu napastnikowi.
52' - Pawłowski... Przejął piłkę na prawej flance i zostawił Jędrzejczyka za sobą. Ruszył w kierunku pola karnego i próbował uderzyć tuż przy dalszym słupku. I uderzył, ale obok... Miszta wznowi grę.
53' - Sokołowski, Wszołek do Johanssona.. Jeszcze Slisz w pole karne, gdzie Rosołek zamykał akcję strzałem głową i... uratował się Górnik! Tylko róg dla Legii. Sokołowski trafił w rywala z bliskiej odległości.
54' - Wszołek z lewego skrzydła. W polu karnym czekał już Pekhart, ale to Sandomierski wyskoczył najwyżej i przechwycił futbolówkę.
54' - fot. Woytek / Legionisci.com fot. Woytek / Legionisci.com
55' - Tymczasem korner dla zabrzan.
55' - Dośrodkowanie z narożnika, ale Pekhart wybija poza szesnastkę.
56' - Josue traci piłkę. Sędzia nie zważa na jego pretensje i uwagi. Tymczasem Podolski próbował obsłużyć kolegów, ale za każdym razem defensywa Legii broniła się umiejętnie.
57' - Rose... Próba interwencji i wybicia piłki, ale zderzył się z Krawczykiem. Jednak defensor Legii podniósł się szybciej z murawy.
57' - Tymczasem kibice Górnika dopiero teraz meldują się na sektorze. "Zawsze i wszędzie..." niesie się po stadionie. A za chwilę... "Deszcze niespokojne.."
57' - GOOOOOOLLLLLL!!!! Legia Warszawa!!!
57' - Strzelec gola: Josue (Legia)!
58' - GOL! Najpierw Josue do Wszołka, który próbował zgrywać. Bez powodzenia. To Josue wziął sprawy w swoje ręce. Próbował raz, próbował drugi i trafił do siatki będąc w polu karnym. Legia 5. Górnik 2.
61' - Zmiana Górnik: Piotr Krawczyk Higinio Marín
61' - Zmiana Górnik: Alasana Manneh Jules Mvondo
61' - Podwójna zmiana w szeregach Górnika.
62' - Jędrzejczyk kolejny raz na murawie. Tym razem po starciu z Marinem.
63' - Wieteska, Johansson... Szwed próbuje uciekać prawą stroną. Josue idzie z pomocą i udało się. Legia utrzymała się przy piłce.
64' - Rose, Wietska, Slisz... Już Legia rusza prawą stroną.
64' - Wszołek przedarł się, zagrał do Johanssona, który... uderzył niecelnie. Jednak piłka utrzymana w boisku.
65' - Josue rozpędza się schodząc do środka, ale musiał skapitulować po tym, jak był wzięty w kleszcze.
67' - Slisz, Jędrzejczyk, Josue na lewej stronie, ale wycofał do Wieteski. Legioniści jeszcze raz w ataku pozycyjnym.
67' - Johansson nie może zgodzić się z decyzją arbitra. Faulował w środkowej części boiska.
69' - Marin... Był przy nim Johansson. Legia odzyskuje piłkę i już Jędrzejczyk rusza do akcji. Niestety, źle podawał do Wszołka.
70' - Wiśniewski na boku, ale nie miał szans, żeby przejść przez Jędrzejczyka. Wycięty. Będzie rzut wolny dla Górnika.
70' - Żółta kartka: Artur Jędrzejczyk (Legia)
71' - Potrzebna jest pomoc sztabu medycznego.
72' - Nowak z rzutu rożnego, ale Jędrzejczyk wybija głową.
72' - Zmiana Górnik: Bartosz Nowak Robert Dadok
73' - Zabrzanie na połowie legionistów. Janża, Kubica, Mvondo....
73' - Wiśniewski z Rosołkiem i znowu ekipa Jana Urbana wycofuje do linii defensywnej.
74' - Niezrozumienie w szeregach gości. Piłka trafia do Miszty.
75' - Rosołek na lewej stronie. Wiśniewski był blisko skrzydłowego Legii, ale Rosołek utrzymał się na nogach.
76' - Josue do Slisza, który dziubnął w kierunku Wszołka. Skrzydłowy Legii musiał zrobić sobie miejsce i ostatecznie uderzył niecelnie. A szkoda, bo nieźle zapowiadała się ta akcja.
76' - Dadok leży na boisku. Potrzebna jest pomoc sztabu medycznego.
78' - GOL! Górnik Zabrze
78' - Strzelec gola: Krzysztof Kubica (Górnik)!
78' - Rzut wolny, wrzutka z lewej strony w pole karne i zawodnicy Górnika wykańczają akcję strzałem głową z bliskiej odległości...
79' - Zmiana Legia: Maciej Rosołek Benjamin Verbić
81' - Zmiana Górnik: Przemysław Wiśniewski Mateusz Ziółkowski
81' - Żółta kartka: Krzysztof Kubica (Górnik)
82' - Działo się na boisku i poza nim w ostatnich minutach. Bramka dla Górnika, zmiany, kartka i do tego oprawa. Kibice Legii odpalili stroboskopy w towarzystwie flag na kijach.
84' - Verbić popędził lewą stroną boiska. Wpadł w pole karne i próbował zgrać do kolegów, ale został przyblokowany. Tylko róg dla legionistów.
85' - Josue z narożnika... Ekipa Jana Urbana wychodzi obronną ręką z tej akcji.
85' - 16144 kibiców pojawiło się dziś na trybunach.
86' - Żółta kartka: Mateusz Ziółkowski (Górnik)
87' - Slisz do Johanssona. Szwed miał wrzucać z pola karnego do kolegów, ale czysto wybijają piłkę goście. Róg dla Legii.
87' - Pekhart wpakował się ciałem w Pawłowskiego. Faul na prawej stronie boiska.
88' - Dadok z wolnego prosto... w Josue, który stanowił jednoosobowy mur.
90' - Mvondo w stronę Pawłowskiego... Prawa strona boiska, ale futbolówka poleciała na aut.
91' - Verbić do Josue... Ten miękko w kierunku Pekharta i niemal w ostatniej chwili Janża zdjął to zagranie.
92' - Sędzia doliczył jeszcze 3 minuty.
93' - Podolski, Pawłowski, Ziółkowski... Górnik prawą stroną, ale tam czekał już kapitan Jędrzejczyk.
94' - Jeszcze Górnik przy piłce...
94' - Wycofanie do Mvondo. Rozciągnięcie do lewej...
94' - ...i jeszcze ostatnia próba przedarcia się w okolice pola karnego Legii.
95' - Koniec meczu!





Koniec. Legia wygrywa po szalonym meczu. Grad goli przysporzył sporo powodów do radości kibicom. Najważniejsze jednak, że komplet punktów pozostaje w Warszawie.
Dziękujemy za śledzenie naszej relacji i zapraszamy na więcej z meczu na Legionisci.com

Relacja z trybun

Radosny futbol

Czasy, kiedy mecze Legii z Górnikiem Zabrzem elektryzowały całą piłkarską Polskę, raczej bezpowrotnie minęły, choć z pewnością nie dla kibiców obu klubów, którzy – pisząc delikatnie – niespecjalnie pałają do siebie sympatią. Jak wiadomo, „Wojskowym” w bieżącym sezonie po prostu nie idzie. O ile początek rozgrywek wydawał się jeszcze obiecujący (vide bardzo dobre wyniki osiągane w europejskich pucharach), o tyle później było już tylko gorzej – w myśl hasła: „im dalej w las, tym więcej drzew”. Efekt? Przed spotkaniem z zabrzanami legioniści zajmowali dwunaste miejsce w tabeli z dorobkiem zaledwie 36 punktów i... siedemnastoma (!) porażkami, co na chwilę obecną stanowi rekord wszech czasów, a przecież sezon się jeszcze nie zakończył.


Jesienią w Zabrzu padło aż pięć goli, a Legia, tracąc bramkę w doliczonym czasie gry, ostatecznie przegrała z „Żabolami” 2-3. Piłkarze, którzy (z nielicznymi wyjątkami) niestety nie grzeszą w bieżących rozgrywkach ani umiejętnościami ani skutecznością, mieli zatem rachunki do wyrównania. Sytuacja wydawała się jednak dość mocno skomplikowana, gdyż nie dość, że przed rewanżem przy Łazienkowskiej nasi futboliści przegrali ostatnie trzy spotkania, to w dodatku nie zapewnili sobie jeszcze bezpiecznej przewagi nad strefą spadkową. Na „Estadio WP” szykowało się zatem trudne do przewidzenia widowisko. Nikt z nas nie spodziewał się chyba jednak, jak dziwny mecz przyjdzie nam oglądać w piątkowy wieczór.

Przed rywalizacją z Górnikiem, przy wejściach na trybuny, na których zgromadziło się ponad 16 tysięcy widzów, prowadzono zbiórkę na kolejne choreografie naszych ultrasów. Z kolei w przerwie spotkania można było nabyć przy gnieździe legijne szale – „Boże Chroń Fanatyków” od „Nieznanych Sprawców” oraz „CWKS Legia” od grupy „UZaLeżnieni”.

Kibice, którzy zajęli miejsca na „Żylecie”, mogli dostrzec rozlokowane w różnych miejscach trybuny duże flagi na kijach. Stanowiły one element oprawy zaplanowanej na drugie 45 minut pojedynku. Przed pierwszym gwizdkiem sędziego odśpiewaliśmy tradycyjnie „Sen o Warszawie” Czesława Niemena, zaś kierujący naszym dopingiem „Staruch” zagrzewał nas do gorących śpiewów przez całe spotkanie: „Legia będzie tą samą Legią, dopóki jest fanatyzm. To my jesteśmy Legią Warszawa! Zostawimy tu całe serce i pokażemy, co oznacza ambicja i wiara w zwycięstwo”. Trzeba przyznać, że apel wystosowany przez naszego wodzireja podziałał na nas iście mobilizująco, jako że w zasadzie przez cały mecz prezentowaliśmy się wokalnie na bardzo przyzwoitym poziomie.

Mecz rozpoczęliśmy naturalnie od naszego hymnu. Jeszcze nie zdążyliśmy się porządnie rozgrzać, a już mogliśmy skakać z radości i zapytać zgromadzonych, ile goli ma Legia, bowiem w pierwszej minucie Bartosz Slisz pokonał Sandomierskiego. Nie minęło kilka minut, a w trakcie pozdrawiania naszych zgód legioniści podwyższyli rezultat – tym razem Paweł Wszołek zmusił golkipera „Żaboli” do kapitulacji. Bardziej udanego początku nie mogliśmy sobie wymarzyć. To nie oznacza, że mieliśmy dość. Wręcz przeciwnie – głodni kolejnych trafień, intonowaliśmy „Legia, Legia, Legia, Legia goooool!”. Jak się okazało, na następne bramki musieliśmy jeszcze trochę poczekać. Przy okazji pozdrowiliśmy naszego bramkarza Cezarego Misztę, który powrócił między słupki po kontuzji. Młody futbolista odwdzięczył się nam za ten gest brawami.

Świetnie i rytmicznie wychodziło nam odśpiewywanie „Do boju, Legio marsz!” oraz „Legiooo...!” z machaniem szalikami i przysiadaniem. W tzw. międzyczasie „Trójkolorowym” udało się zdobyć kontaktową bramkę, która tylko zmotywowała nas do jeszcze bardziej wytężonego dopingu. Wśród uskutecznianych przez nas przebojów, które tego wieczora brzmiały naprawdę konkretnie, znalazły się m.in.: „Dziś zgodnym rytmem”, „W pociągu jest tłok” czy hit z Wiednia. Gdy mobilizowaliśmy naszych zawodników do gryzienia trawy przyśpiewką „Warszawska Legio, zawsze o zwycięstwo walcz!”, ci nas posłuchali, jako że wówczas strzelili „Górnikom” trzeciego gola. Swoje pierwsze trafienie dla „Wojskowych” zanotował Patryk Sokołowski. Nasza radość nie trwała jednak zbyt długo, jako że po kilku minutach rozmiary porażki zmniejszył Lukas Podolski. Jego trafienie skwitowaliśmy krótko: „C*** ci na imię, Podolski c*** ci na imię!”. A skoro już o zawodniku zabrzan mowa, to tak jak w przypadku meczu na Górnym Śląsku nie omieszkaliśmy odnieść się do jego postaci – zawodnika, który w swoim piłkarskim życiu zawodowym postanowił reprezentować barwy narodowe naszych zachodnich sąsiadów. „C*** Podolski, zdrajca Polski!” – kilkukrotnie huknęliśmy (także na dwie części stadionu) w kierunku murawy. Swoje zdanie wyraziliśmy jeszcze dobitniej, gdy w pierwszej połowie krzyczeliśmy: „Podolski – volksdeutsch, volksdeutsch, volksdeutsch!”.



Wprawdzie druga bramka dla „Żaboli” wprowadziła w nasze szeregi nieco niepokoju, ale gdzieś podświadomie czuliśmy, że legioniści ponownie zdołają powiększyć przewagę nad Górnikiem. Nie pomyliliśmy się. Chwilę po przenikliwym „Ceeee...!” naszego wodziereja na listę strzelców ponownie wpisał się Patryk Sokołowski, który wykorzystał idealnie podanie od Pawła Wszołka. Wpadliśmy w ekstazę, krzycząc w amoku „Jeszcze jeden!”. Niestety, więcej bramek dla Legii w tej części pojedynku już nie padło. Nie zmienia to jednak faktu, że wynik 4-2 po pierwszych 45 minutach meczu wskazywałby raczej na oglądanie potyczki hokejowej aniżeli piłkarskiej.

Skupmy się na moment na fanach z Zabrza. „Górnicy” mieli ogromne problemy, aby dotrzeć do Warszawy. „Smutni panowie” skutecznie opóźniali ich podróż do stolicy, przez co kibice z Górnego Śląska weszli na nasz stadion dopiero w trakcie drugiej połowy spotkania. Z tego względu kilka razy zaintonowaliśmy: „Zawsze i wszędzie policja je**** będzie!” oraz solidarne „Piłka nożna dla kibiców!”. W obliczu wspomnianych trudności i tak należy uznać za sukces to, iż „Trójkolorowi” w ogóle zjawili się przy Łazienkowskiej, bo istniała naprawdę spora szansa, że nie zdążą dojechać na mecz. Zabrzanie (łącznie w liczbie 629 głów, wspierani przez 29 kibiców katowickiej GieKSy i 17 fanów Wisłoki Dębica) dość szybko zajęli miejsca w górnej części sektora gości, wywiesili trzy flagi i prowadzili żywiołowy doping dla swojej drużyny (pod koniec rywalizacji bez koszulek). Nie obyło się naturalnie bez wzajemnych „uprzejmości”. Jak tylko „Żabole” zgromadziły się na naszym obiekcie, zaintonowaliśmy „Deszcze niespokojne”, a następnie głośno odśpiewaliśmy, nawiązującą do kibicowskiej historii obu drużyn, przyśpiewkę „Je*** Górnik jak za dawnych lat!”.

fot. Kamil Marciniak / Legionisci.com
fot. Kamil Marciniak / Legionisci.com

Drugą połowę spotkania rozpoczęliśmy klasycznie od „Mistrzem Polski jest Legia”, po czym głośno skandowaliśmy nazwę naszej trybuny. Potem tylko dołożyliśmy do pieca, z każdą kolejną minutą zwiększając intensywność naszego dopingu. Gdy spóźnieni górnicy powoli rozgaszczali się w sektorze gości, padła piąta bramka dla naszego klubu. Jej autorem okazał się Josué Pesqueira, który w ostatnich tygodniach wydaje się najbardziej niezawodnym piłkarzem spośród wszystkich futbolistów Legii.

W pewnym momencie nad dolną częścią „Żylety” zaprezentowaliśmy legijną sektorówkę „Boras”, która stanowiła preludium do zbliżającej się oprawy. Gdy wykonywaliśmy hit z Wiednia, część kibiców wpadła na pomysł, aby ją nieco podciągać, a następnie opuszczać, co powodowało jej niecodzienne podskakiwanie i falowanie. Wyglądało to naprawdę dynamicznie i kozacko!

Po kilkunastu minutach zacnego dopingu sektorówka powędrowała do góry, a my mogliśmy rozpocząć odliczanie, by po chwili móc chłonąć i napawać się ultrasowskim spektaklem. Na obu kondygnacjach najlepszej trybuny na świecie odpaliliśmy jednocześnie dziesiątki rac i stroboskopów, które uzupełniały przygotowane uprzednio duże flagi na kijach oraz przyśpiewka, która przed kilkoma tygodniami wkradła się przebojem w nasz legijny repertuar, czyli – jak nietrudno zgadnąć – „Gdybym jeszcze raz miał urodzić się...”. Wykonywaliśmy ją już zresztą do samego końca meczu. Wszystko rewelacyjnie się z sobą komponowało i wprowadziło nas w tak ogromną euforię, że wielu z nas nawet nie zauważyło, że w trakcie pokazu „Żabole” po raz trzeci w tej rywalizacji pokonały młodego Misztę. Kto by się jednak przejmował kolejnym trafieniem „Trójkolorowych”, skoro na trybunach wszyscy się przednio bawiliśmy?



Po końcowym gwizdku sędziego, niczym po meczu w Poznaniu sprzed miesiąca, nikt z nas nie miał zamiaru opuszczać szybko „Estadio WP”. Jeszcze przez kilka minut uskutecznialiśmy „hit nad hitami”, który brzmiał niczym eksplodująca petarda. Piłkarze mimo wygranej nawet nie próbowali do nas podejść, tylko czym prędzej udali się do szatni. Gdy nasze śpiewy ustały, a „Staruch” podziękował nam za zaangażowanie, fani z Zabrza próbowali nas jeszcze zaczepiać. Otrzymali od nas jednak ciętą ripostę. ;) A już na sam deser „podziękowaliśmy” naszemu prezesowi, dzięki któremu ten sezon był najbardziej zje***** od trzydziestu lat: „Mioduski out, Mioduski won, Mioduski wypie****** stąd!”.

Chyba mało kto przypuszczał, że w ten niepozorny wieczór będziemy świadkami zarówno gradu bramek przy Łazienkowskiej, jak i spektakularnego pokazu pirotechnicznego naszych ultrasów. Jedno jest pewne – kto odpuścił piątkowe spotkanie, bez wątpienia ma czego żałować. Tego wieczora na stadionie było niemal wszystko – wesoły, żywiołowy futbol z „dziurawą” obroną, gorący doping i fantastyczna oprawa. Szkoda jedynie fanów z Zabrza, którym funkcjonariusze uprzykrzyli życie i próbowali nie dopuścić, aby ich zorganizowana grupa dotarła do stolicy.

W świetle korzystnych wyników innych drużyn (i naturalnie wygranej z „Żabolami”) Legii Warszawa udało się wywalczyć utrzymanie w lidze, choć cały czas te słowa brzmią jak abstrakcja i ponury żart. Dobrze chociaż, że inne sekcje naszego klubu stają na wysokości zadania i prezentują ponadprzeciętny poziom. Nasi koszykarze w poniedziałek wywalczyli awans do finału PLK, trzykrotnie pokonując włocławian.

Przed nami ostatni w tym sezonie wyjazd. W najbliższy piątek udamy się pociągiem specjalnym do Białegostoku, gdzie „Wojskowi” zmierzą się z „Jagą”. Miejmy nadzieję, że wreszcie dane nam będzie zasiąść w sektorze gości.

PS. Na trybunach wywiesiliśmy kilka transparentów: „Dolar, wracaj do zdrowia”, „ŚP. Robert Stępień »Stempel« 1966/2022” oraz „Ch** w zasady i ruch kibicowski, Raków wszedł na stadion tak jak chciał Trzaskowski”, który nawiązywał do sytuacji braku solidarności częstochowian z ekipą Lecha podczas poniedziałkowego meczu finału Pucharu Polski na Stadionie Narodowym.

Frekwencja: 16 144
Goście: 629
Flagi gości: 3

Statystyki
Legia Warszawa-Górnik Zabrze
14strzały7
7strzały celne3
3rzuty rożne5
14faule15
2spalone1
0słupki0
0poprzeczki0
1żółte kartki2
0czerwone kartki0
Oceń legionistów
Komentarze (84)

(L)

Ciekawe, jak ja bym dzisiaj był na bramce, nie byłbym gorszy od Czarka, przecież 3 strzały i były 3 gole, pierwsza bramka piłka 3-4 metr, tylko i wyłącznie piłka bramkarza, ehhhh szkoda gadać

grzesiek

@(L): co gorsza lepszych nie ma. Wiadomo Boruc mogl zostac zakupiony w celu marketingowym. Ale po co ten steebinger skoro nie gra.

Pab(L)o

Duża część psioczyła, ale czy widzielibyscie tą rundę całą w marazmie bez Wszołka? Bramki, asysty, asysty drugiego stopnia. Moim zdaniem przyczynił się do wielu punktów

FAKTY!LEGIO!

MISTRZA ZMOBILIZOWAŁ!KOLEGOW!NIE!TAK!JAK!TEN!STANBAJER!

mietowy

dobre 3 pkt ale te zawody byly jakies dziwne a pan Miszta pokazal dzis ze jest niestety jeszcze cienki do gry

Arek

Cezary Ręcznik w życiowej formie.

Wolfik

"Radosny" futbol w wykonaniu obu zespołów. My byliśmy trochę bardziej poważni w ataku, dlatego bardzo ważne punkty zostają w stolicy. Do pełni szczęścia brakuje jednego punktu lub odpowiednich wyników w dwóch meczach. Tak czy owak tym zwycięstwem mamy 99% pewności, że nie spadniemy :).

I powoli możemy zapominać o tym "historycznym" sezonie.

jarekk

Gratulacje dla Slisza i Sokołowskiego za bramki dla Legii. Może uwierzą w siebie?

grzesiek

Dzieki o Panieeeeee
Skladamyyyy dziekiii
O wszechmogacy za utrzymanie w ekstraklapie

grzesiek

@Pab(L)o: gdyby nie Wszolek ktorego bardzo chcial Vuko pewnie juz bysny byli bez szans na utrzymanie.
Zgadza sie wielu kibicow obstawalo za michniewiczem jak byl konflikt na linii michniewicz vs wszolek

Qarx

@mietowy: Niech wróci ten Austryjak. On ma papiery na granie. Nie bierzmy pod uwagę początki. W nim drzemie moc. Zobaczycie, że to będzie pan bramkarz.

PawLo

Ręcznik Won z Legii parodysto !!!

Woseba

Albo gramy Misztą w bramce i rezygnujemy z Rosołka, albo gra ten drugi i rezygnujemy z ręcznika. Przepisy wyraźnie mówią o 1 młodzieżowcu. Rosołek grał pół rundy bo lepszego nie było. Straci status i Max 1 liga. To samo vel ręcznik. Trzymanie ich 2 na boisku to sabotaż.

Sebo(L)

Takie mecze ogląda się z wielką przyjemnością.Bez kunktatorstwa,bez stawiania "autobusów" w polu karnym,z ciągłym dążeniem do strzelenia kolejnych bramek.Mimo straty trzech goli gra Legii wyglądała dzisiaj naprawdę dobrze i tak grający zespół "Wojskowych" chciałbym oglądać zawsze.Wiele ciekawych kombinacyjnych akcji,mnóstwo strzałów,5 zdobytych goli,walka o każdą piłkę.Nie wiem co się wydażyło w ciągu tego tygodnia po katastrofalnym meczu z Pogonią ale z Górnikiem widzieliśmy zupełnie inną Legię.Oby to nie był tylko jednorazowy wybryk i oby był to jakiś dobry prognostyk przed nowym sezonem.Za dzisiejszy mecz wszyscy powinni dostać wiele pochwał bo po prostu tym występem sobie na to zasłużyli.

Siwy

Josue kot!

Qarx

@FAKTY!LEGIO!: O czym Ty mówisz? Podejrzewam, że gdyby nie Miasta, było by 5:2. Austryjak to dobry bramkarz. Teraz po prostu płaci frycowe. Miasta mu do pięt nie dosięgnie (po obozie)

roadrunner

Kostek do stolicy przywiòzł instrukcję jak ma Legia grać zawodnicy się z nią zapoznali Vuko wystawił najmocniejszy skład i od razu skuteczność zaskoczyła a tak na poważnie to zasługa gości którzy zapomnieli przywieźć bloku defensywnego dlatego z Warszawy wyjadą z workiem goli.

Zibi

Czyli jak się chce to się strzela. Pytanie czemu do tej pory się nie chciało?

Jerz z Potoku

Brawo Vuko, brawo Drużyna. Szczególne gratulacje za...39 pkt !
Jak na mój kibicowski nos, to zostajemy w ESA. Oczywiście 40. pkt mile widziany, ale już raczej nie niezbędny.
Ps.: dotychczasowa miodowa rzeczywistość w Klubie przy Ł3 praktycznie odzwyczaiła Nas, Kibiców od możliwości oglądania tak atrakcyjnych meczów szczególnie w wykonaniu naszych piłkarzy.
Serdeczności

Beck

@Qarx: Mam nadzieję,że jest wypożyczony tylko do końca tej rundy.Prezentuje poziom Miszty.Obaj są słabi.

(L)ychu

Dziś wygrała ofensywa nie defensywa i cieszmy się z tego !!!!

Yeti

Co za bzdurny trans wywieszony o Rakowie. Czyżby ktoś z Legii chciał się przypodobać posrańskim szmatom???

Atmosferić

1 mecz na 5 wyjdą z zaangażowaniem profesjonalistów.

Korek

@Yeti: proponuję zapytać o to Kol. @Bodziacha...

obiektywny

gramy mniej więcej 2 razy wolniej jak rok temu , bez pomysłu , przewidywalnie … dzisiejszy mecz to farsa , obie drużyny pełna beztroska , ciężko to traktować poważnie. Miejsce w tabeli adekwatne do poziomu , który poleciał kilka pięter w dół ….

(L)eo

Jest jeden główny cel na przyszły sezon,no dobra,dwa. Za wszelką cenę zatrzymać Wszolka i pozbyć się Rosolka. Ten pierwszy można być rzec,że nas utrzymał,rozgrywa kapitalna rundę,rozumie się z Żozue bez słów. Co do drugiego,to oddać gdzieś za darmo,byle już do Legii nie wrócił. W życiu takiego drewna bez techniki i ambicji nie widziałem. Miasta zresztą też.

Dedi

Szkoda że obudzili się z 5 golami w jednym meczu tak późno... Następny sezon bez pcuharów to boli bardzo że będziemy oglądać naszą Legię tylko w tej Eklapie.... Macie wciągnąć tą ligę w przyszłym sezonie taką przewagą jak Real w Hiszpanii !!!!! Sezon 2023/24 z Ligą Europy co najmniej!!!!
Legia to klub który ma grać w Europie

artic

@Qarx: tym bardziej ze oboz przygotowawczy w Austrii Rysio wraca do bramki a Miszta wraca do Łukowa.

Arek

Fajny ustawiony meczyk.

Sternik

@Realista: okład na głowę zrób, pilnie

Masz rację ,

@Arek: No tak to wyglada

Olo

To co prezentował Górnik w obronie to nawet nie jest B klasa, kuriozum takie błędy.

Atmosferić

@Dedi: w przyszłym sezonie podium to będzie szczyt możliwości. Z tym szrotowiskiem co mamy to stawiam miejsca 5-8. O tytule nie ma mowy. Nie z tą kadrą miernot bez ambicji w 90%.

L

@Arek: Radomiak - Zagłębie to samo

(L)ychu

Na boisku jest 11 ludzi którzy mają stwarzać zagrożenie pod bramką przeciwnika i strzelać bramki. Czyż NIe???

(L)ychu

@Jerz z Potoku: mam takie pytanie czy twój nik wywodzi się z miejsca Osiedle Potok ?

zduneq

@Beck: Misiu kolorowy, odpal sobie mcze z Rakowem albo Lechem.Zmądrzej,wróć i przeproś.Jak na ekstraklasę gość jest kotem, tak jak Josue.Na LKE/LE powinno wystarczyć.Pytanie tylko czy reszta dojedzie bo z taką grą w obronie to w pucharach odpadniemy w 1 rundzie

Michał

W końcu dobry mecz naszej Legii. Lepiej późno niż później. Dziękuję. Pozdrawiam wszystkich Legionistów i Legionistki.

Urs72

@Arek: i znowu coś nie tak ,przegrywają Źle ,wygrywają źle k,kur....ludzie wyluzujcie w tym sezonie i tak gnoje przegrali wszystko co mieli wygrać a teraz to hu....aby się utrzymali

Mikołaj

Czy była wczoraj feta na starówce, czy tam na bulwarach, z powodu utrzymania?
Było już za późno i poszedłem spać, a dziś rano nie ma jeszcze artykułu i fotorelacji z wydarzenia.

Mikołaj

Rozumiem przepis Pana Prezydenta Rafała Trzaskowskiego obowiązywał tylko na finale Pucharu Polski, bo wczoraj już można było wnieść flagi powyżej 2x1.5 m?
Pytam zupełnie serio.

KLanik

Brawo dla Wszołka, dla Polaków w Legii, widzicie jak gra dużo naszych to są i brameczki, skład jest zgrany jak nie ma zbyt dużo zagranicznego szrotu. Sokołowski wychowanek jeszcze strzela dwie bramki. Gdyby nie Vuko to już byłby spadek. dobrze że wrócił a tak po nim sezonowcy jechali.

gazza

@Mikołaj: A kogoś obchodzą poznańskie problemy ?
Tirówka wiedziała że nie wejdzie więc po co robią z siebie ofiary ?
Chcieli się przejechac pod stadion to sie przejechali , ich sprawa...

gazza

Gra naszej obrony to jakaś kpina...
Tam gra niby dwóch reprezentantów Polski...to ja się pytam jakim cudem oni są reprezentantami ???

olew

Klasyk to klasyk. Dwa najświetniejsze polskie kluby. Fajny meczyk. Żadnych przesuwań, żadnych roszad. Atak, atak, atak. To jest piłeczka jaką lubię . Górnik dobry, Legia świetna. Brawo Legia !

Kamuflaż

Wynik jak w hokeju, obrońcy na grzybach. Wszołek, ten, który tyłka z ławki w Unionie Berlin nie podnosił, jest zbawcą Legii. To wiele świadczy o poziomie tego zespołu, bramkarza Legia nie ma i priorytetem powinien być właśnie gość na bramce. Chodzą słuchy, że z przyjściem Kosty do Legii, ma trafić także Stipica, ale to na razie słuchy. Poldi, facet przyszedł rekreacyjnie sobie pokopać w naszej lidze, ale ta jego lewa noga to pocisk. Przydałby się ktoś taki w Legii, co umie przypierdzielić zza 16-ki.

Mikołaj

@gazza: Nie o to chodzi. Pytanie czy był to zwykły akt złośliwości ze strony Trzaskowskiego, czy zwykła hipokryzja, czy też podwójne standardy? No bo skoro u nas takie rzeczy są dozwolone a na finale nie, to pytam dlaczego?
Albo jest to człowiek mściwy i wredny, albo tchórz. W każdym razie nie chciałbym mieć nigdy z nim do czynienia. U nas straż pożarna nie ma obiekcji, a tam miała? Po prostu wielu spraw nie rozumiem, albo rozumiem. Ciekaw jestem, czy gdyby Legia grała finał, to decyzja Trzaskowskiego byłaby taka sama?

bum

@Mikołaj: a zamknij żesz mordę... Jeżeli zrobił to po złości dla amice to chociaż go nie lubię to ma plusa dzięki temu. Kogo obchodzi posrański ból dupska. Co z cb za łeb.....

qaz

@Mikołaj: Idź się wypłakać na swoje strony wronieckie....

Darek

Slisz gola strzelił bo po rykoszecie.W innym przypadku by nie wpadło.To tak jak z Masłowskim było.Zdobył jednego golą bo piłka podskoczyła na śniegu bodajże w pucharze Polski to było.
Obrona nasza już na wakacjach.

Mikołaj

@bum: ty zamknij mordę

Kermit

@Mikołaj: gdyby Legia grała w finale, to można by było wnieść oprawę. Ale grał Lech, więc nie można było wnieść oprawy. Czego nie rozumiesz?

Beck

@zduneq: wg Ciebie mam przepraszać bo mam swoją opinię.Co do bramkarzy,tych dwóch wspomnianych,obaj w przeszłości nie mieliby najmniejszych szans nawet na pozycji rezerwowego.Martwi mnie też to czy przypadkiem ktoś w Legii nie myśli o wypożyczeniu Majeckiego.W przypadku obecnego dyr.sport.wszystko jest możliwe.
.

Darek

@Kamuflaż: Przydałby się ktoś na bramkę.Ktoś kto umie bronić i nie podaje do rywala.
Ktoś na obronę kto umie wybić piłkę.Nie daje sobie skakać po głowie we własnym polu karnym i nie strzela do swojej bramki.
Ktoś na skrzydło co umie dośrodkować.
Ktoś na środek pomocy co umie rozegrać.
I ktoś na atak kto umie wykonczyć akcje.
Wiele u nas ludzi którzy podszywają się pod zawodowych piłkarzy.Na boisku przebierańcy. W życiu prywatnym pewnie też za wiele nie potrafią zrobić ale mają miliony to inni za nich wszystko robią.Wszystko po za nocnymi balangami.W tym są profesjonalistami.Teraz na Zegrze świętować utrzymanie.

Jerz z Potoku'

@(L)ychu: dokładnie.

Olomanolo

@KLanik: uważaj co piszesz o Vuko - jak ja napisałem pochlebnie o Vuko to był pocisk za pociskiem na mnie - ale taka jest prawda pozdrawiam

Wolfik

@Darek: @Kamuflaż: Dobre i trafne podsumowania które wałkowane są - niestety - od dłuższego czasu. Od siebie dodałbym jeszcze:

Przydałby się właściciel, która ma wizję i umie ją połaczyć ze strategią. Właściciel, który mimo trudności trzyma obrany kurs a nie wyznacza coraz to inne gdy cokolwiek nie wypali;
Przydałby się Prezes który ogrania temat funkcjonowania piłkarskiej spółki i zna odpowiednich ludzi do poszczególnych zadań;
Przydałby sie Dyrektor sportowy, który wspólnie z prezesem i trenerem (a nie na przekrój) ma rozeznanie na temat poszczególnych pozycji w zespole i odpowiednio potrafi ich sprowadzić bądź wychowac;
Przydałby się wreszcie Trener, któremu pozwolono by popracowac dłużej niż do "końca lata".

Fajne, s-f z tego wyszło....

Mr T

@KLanik: tam dzis sami reprezentanci: Josue - Mauritius, Johansson - Szwecja.

roadrunner

na Legii gradobicie jeszcze zatęsknimy za Vukoviciem
powtórzyć to jeszcze 2 razy i wypoczynek na rajskiej plaży :)

filand

Dziękuję Legia za ⚽️⚽️⚽️⚽️⚽️
Do Górnika mam szacunek ...Za dawne czasy gdy...
Nieważne.. Ważne aby dzisiaj Legia dopełniła warunek utrzymania..Jazda Jaga Jazda...

M@c

Handel w Ekstraklasie trwa w najlepsze:)

oLaf

@Mikołaj: ojej, to proste: ostatnio jak Lech grał z Legią to strzelali z jakiś rakietek i były szkody na telebimie etc. - nikt z Straży Pożarnej czy jakiś Prezio Trzaskowski nie będzie świecił tyłkiem własnym jak znowu Lech zacznie rozrabiać, czego tu nie rozumieć??

To jak z piciem - pić też trzeba umieć.

JAK WISŁA PRZEGRA DZISIAJ TO NIE SPADAMY..ALE CZASY DOŻYLIŚMY....

TO TOMAS I LOPES JUŻ MOGĄ PAKOWAĆ POMAŁU WALIZECZKI, BRAWO DUET WSZOŁEK SOKOŁOWSKI! I DO NICH STRZALEK NIECH DOŁĄCZY!

MarioL

@Darek : jeszcze bym dodał trenera,który zna się na robocie.

MarioL

Obrona jednych i drugich to jakaś amatorka.

ZenekL3

Nie pierwszy raz już w tym sezonie nasza beztroska gra przynosi wreszcie ciekawszy mecz. Bawiłem się na nim dobrze chociaż poziom piłkarski poza Wszołkiem i Josue żenujący. W sumie dobrze, że jest ten Josue, może biega jak chce i czasem nie starcza siły na celne podanie ale przynajmniej warto jego grę oglądać, szkoda, że trafił na taki okres w naszym klubie, że szorujemy po dnie.

MarioL

@Olo: dokładnie,gorzej niż małolaty na podwórku.

filand

@filand:
Po dzisiejszym remisie WIS- JAG jest już dwóch z trzech spadkowiczów...
Za tydzień remis Legia z JAGIELLONIA ....

L

Może to głupie ale czy nie lepszy byłby spadek ?
Część tych grajków sama by odeszła i nie trzeba by im płacić tak wielkich pieniędzy
Za to możnaby do boju puścić młodzież niech się ogrywają i dopiero do nich ściągnąć kilku graczy którzy by mogli dać jakość i doświadczenie . Przy okazji zrobić porządek w klubie i tych co biorą kasę za nic nierobienie pogonić a w ich miejsce wprowadzić ludzi którym się chce. Do tego potrzebny jest trener nie na pół czy sezon tylko facet ma być przez parę lat pozwolic mu na budowanie drużyny i nie wtrącać się co i jak ma robić. Bo z tym co mamy obecnie to czarno widzę przyszły sezon.

Wolfik

@L: Spadek oznaczałby koniec klubu. Mimo wszystko zawsze lepiej "klepać" w ex niż w 1-ej lidze. Nasza młodzież nie potrafi wyjść od kilku lat poza 4-to ligowe (de facto) podwórko zatem wiara w ich możliwości trąci naiwnością. A kolejna minirewolucja i tak nas czeka. Zatem nie, nie uważam, że spadek byłby lepszy.

Wolfik

@filand: Dzisiejszy remis obsolutnie nie oznacza spadku Wisły która w dwóch ostatnich meczach może ugrać 6pkt. Najgorzej ma Lubin, nieciekawie też Śląsk. Oczywiście sporo namieszać może też BBT, pod warunkiem że wygra poniedziałkowy mecz w Łęcznej.

Atmosferić

Legia utrzymana - będzie impreza pod zamkiem?

Atmosferić

@L: Spadek może przeżyć klub który ma ludzi myślących w zarządzie - jak Schalke które dziś wraca po spadku sprzed roku. Mioduski nie odbudowałby klubu z takiej przepaści - może by go pogrążył jak pogrążyli kilka lat temu Ruch Chorzów, który po tych fatalnych 3 spadkach powoli mozołem się odbudowuje.

Legią rządzi imbecyl.

Ja

@oLaf: niemal wszyscy ze swoimi komentarzami nadajecie się do tarcia chrzanu.

1. Jaja z meczami "kibolskimi" (czyli takimi, w których uczestniczą kibole) na tym bublu dziesięciolecia mają miejsce już od Superpucharu 2011, który miał się odbyć w 2012, a nie został rozegrany w ogóle. To było wtedy, jak Mucha pytała, kto losował drużyny i odbył się nasz bardzo fajny protest. Wtedy powodem jaj była "niedziałająca łączność".

2. Po długim czasie, w 2014 roku, postanowiono wpuścić kibolstwo na Narodowy i to tylko dlatego, że po awanturach w Bydgoszczy żadne miasto nie chciało tego gorącego kartofla (finału PP) , a PZPNowi skończyły się genialne pomysły, jak np. dwumecz w finale. Był grany w 2013.

3. Rzekomo prokibolski Boniek postanowił w pewnym momencie ostatecznie zerwać z łatką prokibolskiego, na rzecz łatki gwiazdy Twittera. Najpierw zaczął robić ultrasom finalistów pod górkę i prześwietlał ich meczowe bagaże urządzeniami rodem z lotniska. To nie wystarczyło, więc zaczął szukać pretekstu. Daleko nie szukał i jak manna z nieba spadła mu akcja ultrasów Arki, którzy postrzelali w nas rakietnicami w 2018 roku. Trafili też w telebim, o którym mówicie. Wtedy to zerwał z naszym środowiskiem oficjalnie rozmowy, zaczął grozić podaniem kiboli do prokuratury, itd.

4. W 2022 roku Trzaskowski podjął samodzielną decyzję o niewpuszczeniu dużych flag. Zasłania się opinią straży pożarnej, ale ta opinia jest tylko opinią, faktycznie decyzję podjął prezydent i tylko prezydent. Skoro wielkoformatowe flagi wchodziły na Narodowy w latach 14-19 (za wyjątkiem bodaj 2014, kiedy to chyba żadnych flag nie było, z powodu protestów Zetki i Zagłębia), to na jakiej podstawie w 2022 roku wejść nie mogły? Ano dlatego, że Trzaskoska faja postanowiła błysnąć i o sobie przypomnieć.

5. Bytność Legii w finale nie ma tutaj nic do rzeczy. Kiedy Legia miała jeszcze całkiem niezły zespół i potrafiła się do tego finału dostać, też były różne jaja na wejściu. Z tym, że Legia zawsze wszystko co trzeba potrafiła wnieść, a np. taka Arka nie, więc jej walnęli piro na wejściu i zaczęła się internetowa przepychanka z drugim półfinalistą (ich zgodowiczem Lechem XD), że nie pożyczyli piro, czy coś. Do prześledzenia na SO, jak macie ochotę.

Teraz po szóste i najważniejsze. Cieszenie się z tego, że jakiejś ekipie (nieważne komu) urzędas pokroju Trzaskoskiego zrobił takie kuku jest zachowaniem żałosnym i poniżej wszelkiej krytyki. Mam szczerą nadzieję, że osoby które takie opinie wypisują, nie chodzą na Żyletę, a najlepiej żeby nie odwiedzały stadionu przy Ł3 w ogóle. Jest to porównywalne do radości z zagazowania i spalowania wrogiej ekipy przez policję, czyli po prostu jest zwykłym frajerstwem. Wstydźcie się, bo w obecnych, walniętych czasach, za chwilę może się okazać że to Wy i Wasi bracia po szalu zapłacą kupę siana za wyjazd, by pocałować potem bramę jakiegoś stadionu i spędzą pod nim wiele godzin w uwłaczającym godnemu traktowaniu warunkach. A Szanowna Redakcja powinna się zająć cenzurowaniem właśnie takich komentarzy, jak powyższe, a nie ograniczaniem swobody debaty na tematy polityczne, co jest od jakiegoś czasu na Legionistach nagminne. Od lat twierdzę, że na poczesne miejsce na Ł3 wrócić powinna flaga Ultras Schools. Przypomnijcie sobie hasło z tej bardzo ważnej dla ruchu kibicowskiego na Legii flagi, i zastanówcie się, czego uczycie to młode pokolenie i jakie wartości im przekazujecie. Ostatnie zdanie kieruję już do wszystkich ww. Pozdrawiam

kontroler_biletow

bravo! celownik wreszcie wyregulował się :-)
jeszcze obronę dociągnąć i będzie git
najważniejsze że mecz wygrany !

filand

@Wolfik:
Tak przyznaje,że trochę niezrozrozumiale to napisałem. Na ten moment czasowy z nazwy nikogo nie wymieniam.
Jedno jest pewne . Legia jest utrzymana w lidze a 2 miejsca z 3 dostępnych są już zarezerwowane Tylko jeszcze niewiadomo kto to będzie.
Tak czy inaczej dziękuję za zwrócenie uwagi.
Pozdrawiam.

Fryzjer

i wszyscy zadowoleni.

bum

@Mikołaj:
Pajacujesz coś o amice tutaj.... Pomyliłeś strony gościu. Kibicowska wspólna zajawka to jedno zgoda.... Ale nikt się tu nie będzie użalał nad kibicami z poznania. Więc tak zamknij mordę. Życzę im bólu dupy po ostatnim meczu sezonu jeszcze większego. Lech to kupa a ich kibice to ruskie onuce więc nie brnij dalej.
Tu nie chodzi o politykę przecież he

Fetowicz

@Mikołaj: tak, była. Miodzio zakręcił loki sobie i każdemu chętnemu, a na koniec do późna tańczyliśmy kankana.

t

Kiedy było 5:2 to przypomniał mi się mecz z 1994 r.
Wtedy w Pucharze Polski Legia zdominowała Górnika prowadząc już 5:1.
Piękny mecz. No ale jakich wtedy mieliśmy graczy: Zieliński, Ratajczyk, Podbrożny, Michalski, Jałocha...
Ech...To był skład

bum

@Atmosferić:
Amen

karwoski29

@t: Dokładnie tak!!!! Wspomnień czar. Jeśli dobrze pamiętam to jeszcze drewniane ławki były i siedziałem pod zegarem od strony kanałku. 5-2!!!

Trenerković

@MarioL : Górnik musiał przegrać.

Legia 80-90

Finał pucharu Polski 1989 Olsztyn
Legia Jagiellonia 5:2 Co za mecz.Co za wyjazd.
Pozdrowienia dla starej ekipy wyjazdowej.Niezapomniane chwilę -Pniewy,Namysłów,Bytom-Szombierki,Ognisko w Hotelu.ech.....wielkie dzięki Panowie. Obecnie składam na ręce prezesa Mioduskiego gratulacje z okazji utrzymania się w ekstraklasie.

Dodaj komentarz:

autor:

e-mail:

treść:

Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.

© 1999-2022 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.