Ekstraklasa
4. kolejka
#LEGPIA
19045
Warszawa
5.08.2022
20:30
Legia Warszawa
Piast Gliwice
Legia Warszawa
2-0
Piast Gliwice
47' Muci
51' Mladenović
(0-0)
1 Kacper Tobiasz
6 Mattias Johansson
29 Lindsay Rose 63'
55 Artur Jędrzejczyk
25 Filip Mladenović 84'
14 Ihor Charatin
13 Paweł Wszołek
27 Josue
67 Bartosz Kapustka 61'
28 Makana Baku 77'
20 Ernest Muci 85'
31 Cezary Miszta
23 Joel Abu Hanna
8 Rafał Augustyniak 63'
99 Bartosz Slisz
5 Yuri Ribeiro 84'
11 Robert Pich 77'
18 Patryk Sokołowski 85'
86 Igor Strzałek
39 Maciej Rosołek 61'
Frantisek Plach 26
Constantin Reiner 37
Jakub Czerwiński 4
Ariel Mosór 2
84' Arkadiusz Pyrka 77
61' Michał Kaput 28
Tom Hateley 24
76' Grzegorz Tomasiewicz 20
63' Alexandros Katranis 98
Michał Chrapek 6
76' Kamil Wilczek 18
Karol Szymański 33
Miguel Munoz 3
76' Alberto Toril 9
76' Rauno Sappinen 11
84' Michael Ameyaw 19
Gabriel Kirejczyk 27
61' Damian Kądzior 92
Oskar Leśniak 30
63' Jakub Holubek 14
Trener: Kosta Runjaić
Asystent trenera: Aleksandar Rogić
Kierownik drużyny: Konrad Paśniewski
Lekarz: Filip Latawiec
Masażyści: Bartosz Kot
Trener: Waldemar Fornalik
Asystent trenera: Tomasz Fornalik
Kierownik drużyny: Adam Fudali
Lekarz: Maciej Mierzwiński
Masażyści: Grzegorz Biliński, Kamil Furgalski
Sędziowie
Główny: Tomasz Musiał
Asystent: Marek Arys
Asystent: Marcin Ciepły
Techniczny: Patryk Gryckiewicz
Relacja

Krok po kroku

Legia Warszawa pokonała wreszcie na własnym stadionie Piasta Gliwice, którego wizyty na Łazienkowskiej były ostatnio zmorą gospodarzy. Mecz rozstrzygnął się kilka minut po przerwie, kiedy do siatki gości trafili Ernest Muci oraz Filip Mladenović. Gra piłkarzy Kosty Runjacia w pierwszej odsłonie była mizerna, ale po zmianie stron wszystko wyglądało już lepiej.


Pierwsze kilkanaście minut spotkania było spokojne. Legia co prawda częściej utrzymywała się przy piłce, ale miała problemy z kreowaniem akcji w ofensywie. Gospodarze starali się przede wszystkim atakować skrzydłami, jednak niestety wobec defensywnej postawy przyjezdnych żadne dośrodkowanie nie mogło dotrzeć do dobrze ustawionego partnera. Pierwsze uderzenie, aczkolwiek niecelne miało miejsce w 38. minucie. Wówczas po wrzutce od Filipa Mladenovicia główkował Ernest Muci, jednak posłał piłkę obok słupka. Pierwsza połowa upływała pod znakiem walki. Na bisku wielokrotnie iskrzyło między piłkarzami obydwu drużyn, co skutkowało kilkoma żółtymi kartkami. Niewiele przed przerwą byliśmy świadkami drugiego strzału, jednak znowu niecelnego. Tym razem dobre dogranie od Bartosza Kapustki mógł wykorzystać Josue. Portugalczyk huknął ile sił w nogach, ale ewidentnie zabrakło mu precyzji.

fot. Mishka / Legionisci.comfot. Mishka / Legionisci.com

Po zmianie stron Legia ruszyła do ataku i wreszcie zaczęło to wyglądać lepiej. Akcje się zazębiały i już kilka minut po starcie drugiej połowy wynik otworzył Muci. Albańczyk dostał płaskie podanie od Makany Baku i w sytuacji sam na sam spokojnie pokonał bramkarza Piasta. Od tego momentu gliwiczanie musieli się otworzyć, co napędzało kolejne akcje gospodarzy. Już w 51. minucie zobaczyliśmy drugiego gola! Tym razem do Kapustka idealnie obsłużył Mladenovicia, który wpadł w szesnastkę gliwiczan i piekielnie mocnym strzałem nie dał najmniejszych szans Frantiskowi Plachowi. To było kilka fantastycznych minut podopiecznych Kosty Runjaicia, którzy szybko wynagrodzili kibicom nudną pierwszą odsłonę.

Po godzinie gry wreszcie do ofensywny podłączył się Mattias Johansson. Szwed dostał podanie przed polem karnym, ograł jednego z rywali, lecz ostatecznie strzelił wysoko ponad poprzeczką. Równie niecelną próbę zademonstrował niebawem wprowadzony z ławki rezerwowych Damian Kądzior, który chciał zaskoczyć Kacpra Tobiasza z rzutu wolnego. Następne kilkanaście minut to kolejne akcje ze strony Legii. Uderzenia z dystansu spróbował m.in. Igor Charatin, który został jednak w porę zablokowany. W 85. minucie nie po raz pierwszy z dobrej strony pokazał się Josue. Portugalczyk znalazł sobie miejsce do oddania strzału i niestety chybił o metr. W doliczonym czasie gry rozmiary porażki mógł zmniejszyć Michał Chrapek. Pomocnik mierzył w kierunku okienka bramki Tobiasza, który mógł spokojnie odprowadzić piłkę wzrokiem. Za moment z rzutu wolnego ładnie strzelił Josue. Na posterunku był jednak Plach.

Minuta po minucie

19:04 - Witamy z Łazienkowskiej 3! Dziś zapowiada się gorący wieczór w Warszawie - na pewno na trybunach, bo na Żyletę zostało niewiele wejściówek, oby podobnie było na boisku.
19:05 - Trener Kosta Runjaić dokonał aż 5 zmian w wyjściowym składzie. Na bokach obrony Jędrzejczyka i Ribeiro zastąpią Johansson i Mladenović.
Jędza natomiast został przesunięty do środka kosztem Abu Hanny i zagra obok Rose.
Z kolei rolę defensywnego pomocnika będzie pełnił Ihor Charatin, który zastąpił Bartosza Slisza.
Pierwszy raz w wyjściowym składzie zagra Makana Baku - zastąpił Robera Picha, a w ataku po nieudanych meczach zamiast Macieja Rosołka będziemy oglądać Ernesta Muciego.
19:39 - Do rozpoczęcia spotkania pozostaje mniej niż godzina. Na Żylecie widać już elementy oprawy. Jednak kibice nie spieszą się z wejściem na trybuny.
19:40 - Z głośników niosą się patriotyczne pieśni. Nie bez powodu. 78 lat temu wybuchło Powstanie Warszawskie, a dziś będziemy gościć Bohaterów tamtych czasów.
19:45 - Gracze Waldemara Fornalika słabo weszli w sezon. Dość powiedzieć, że w dwóch spotkaniach nie zdobyli ani punktu, ani... bramki. Piast okupuje z Lechem dolne rejony tabeli. Także można być pewnym, że goście będą chcieli odwrócić kiepską serię. A pomóc mają mu w tym Kamil Wilczek i spółka. W składzie przyjezdnych nie brakuje dobrze znanych nazwisk przy Ł3 jak Jakub Czerwiński, Grzegorz Tomasiewicz czy Ariel Mosór.
19:47 - Poprzednim razem obie ekipy zmierzyły się na Łazienkowskiej w kwietniu tego roku. Wówczas to gliwiczanie byli górą po jedynym trafieniu autorstwa Damiana Kądziora.
19:50 - Kilka minut temu na rozgrzewkę wyszli bramkarze Piasta, a z czasem dołączyło do nich trio z Warszawy - Dominik Hładun, Czarek Miszta oraz Kacper Tobiasz.
19:58 - Ostatnie przygotowania do spotkania trwają w najlepsze.
20:07 - Powstańcy zajęli miejsca w jednej z lóż biznesowych. Od kilku minut Dariusz Mioduski jest wśród nich i prowadzi rozmowy.
20:14 - "CEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE...". Najwyższy czas powitać się z warszawską publicznością.
20:18 - Zraszacze do murawy już uruchomione. Zawodnicy zeszli już do szatni.
20:19 - "Cześć i chwała Bohaterom!" niesie się po stadionie. Trwa wyczytywanie nazwisk Powstańców, którzy obejrzą dziś mecz Legii z Piastem.
20:21 - Prezentacja składów obu ekip. Najpierw gwizdy. Za chwilę, ole!
20:22 - "Sen o Warszawie" w wykonaniu kilkunastu tysięcy kibiców. A kto wie, może pękła magiczna bariera 20 tysięcy fanów na trybunach?
20:28 - Ruszyli! "Mistrzem Polski jest Legia, Legia najlepsza jest!"
20:29 - Obie ekipy wyprowadzone przez harcerzy. Legia cała na biało. Piast cały na czerwono.
20:29 - "Jesteśmy z Wami, hej Legio jesteśmy z Wami!" niesie się tuż przed meczem.
20:30 - Czas oddać hołd uczestnikom Powstania Warszawskiego. "Cześć i chwała, Bohaterom!". Minuta ciszy...
20:34 - Hymn w wykonaniu całego stadionu odśpiewany. Oczywiście pełne, cztery zwrotki.

1' - Początek pierwszej połowy
3' - Gramy! Przed chwilą rozpoczęli gracze Piasta. Rozpoczęli też kibice z Żylety, którzy zaprezentowali oprawę "LEGIA GOL, KURDE MOL!" w towarzystwie czerwono-zielonych flag, a następnie świec dymnych.
5' - A co tam słychać na boisku? Przed chwilą akcja gości z prawej strony. Próba wrzutki w pole karne, ale Kaput za mocno zagrywał w szesnastkę.
6' - Czerwiński, Reiner do Placha. Mosór lewą do partnera. Teraz Chrapek rozciągnął do Pyrki, ale za mocno... Aut dla legionistów.
7' - Kapustka, Josue na naszej połowie. Zagrywa do lewej strony, ale "Kapi" przepuszcza, a Baku nie zorientował się, że może mieć podanie.
7' - Kaput pospieszył skrzydłem. Zgrał do środka, ale Rose skutecznie oddalił zagrożenie.
8' - Rose, Mladenović. Kapustka, ale ze stratą na rzecz Hateleya.
8' - Teraz Kapustka... Chciał obsłużyć Baku, ale ten znowu nie zorientował się, że może być kierowana do niego piłka.
9' - Mladenović... Próba rozciągnięcia do prawej strony. Za mocno do Wszołka.
10' - Rose... Stata na własnej połowie i tylko brak organizacji Piasta sprawił, że akcja straciła na impecie.
10' - Josue... Strata, ale po chwili naprawia swój błąd i czysto odzyskuje piłkę.
11' - Kapustka... Idzie w kierunku pola karnego gości. Jest przed nim Baku, więc zagrywa do kolegi z zespołu, ale ten tylko podbija piętą przez przypadek...
12' - Rose, Charatin do Jędrzejczyka. Legia aktywna na lewej stronie... Mladenović, Muci, który zawinął z okolic linii pola karnego... Zdecydowanie za mocno.
13' - Plach wznowił od bramki. Wybicie w kierunku Katranisa, ale legioniści odzyskują futbolówkę.
15' - fot. Mishka / Legionisci.com
15' - Piast w posiadaniu... Reiner, Czerwiński, Mosór.
15' - Piłka wróciła do Reinera, ale Baku szybko ją przejął. Teraz to legioniści są w ataku pozycyjnym.
16' - Ajajajaj! Baku obsłużył świetnie Mladenovicia. Serb wrzucił w pole karne, ale piłka odskoczyła Josue... Niestety.
17' - Legia kręci się... Josue w pole karne. Niesygnalizowane zagranie. Muci wpadł w szesnastkę, ale nie miał szans sięgnąć piłki.
18' - Kapustka... Strata na połowie rywali. Był Tomasiewicz. Jednak Piast nie spieszy się z wyprowadzeniem futbolówki...
19' - Goście w posiadaniu. Piłka krąży od lewej do prawej. To górą, to po ziemi, ale praktycznie wcale do przodu.
21' - "Moja, jedyna miłość, to jest Legia..."
23' - Josue do Wszołka, a ten w pole karne. Naciskany, więc nie było miejsca na lepszą wrzutkę. Po prostu piłka poleciała tuż przy słupku, a Plach ją zgarnął do siebie.
24' - Kręcili się, kręcili i nic nie wykręcili z tej akcji legioniści. Mladenović chciał zagrać z lewej strony, ale nie przyniosło to zagrożenia.
25' - Josue do Wszołka, który wszedł w pojedynek biegowy z rywalem. Minimalnie lepszy przeciwnik. Aczkolwiek to wszystko było na styku. Jednak sędzia nie reaguje.
26' - Tymczasem Johansson zagrał twardo i już potrzebna jest pomoc sztabu medycznego.
26' - Tomasiewicz podniósł sie z murawy. Będzie można grać dalej.
28' - Kapustka źle do Charatina, który był 4 metry z tyłu. To skończyło się stratą.
28' - Tymczasem Wilczek podleciał do Josue, który leży na murawie... Wywiązała się mała awantura na murawie.
29' - Żółta kartka: Kamil Wilczek (Piast)
30' - Żółta kartka: Lindsay Rose (Legia)
30' - Sędzia musiał sięgnąć po kartki, żeby utemperować zapędy zawodników.
31' - Przerwa na picie...
33' - Napici? Pragnienie ugaszone? Można grać dalej.
34' - Szarpie, walczy Chrapek w polu karnym, ale Mladenović czuwał, żeby nic przykrego nas nie spotkało.
36' - Piast... Wymiana podań na własnej połowie i już zabierali się z piłką, ale Jędrzejczyk skutecznie przerwał te zabawy.
37' - Wszołek prawą stroną... Zagrywa do Muciego, który oddaje do tyłu. Próba uderzenia z dystansu, ale prosto w rywali...
38' - Jędrzejczyk, Mladenović z lewej strony w pole karne, gdzie Muci złożył się do strzału. Niestety, piłka poleciała obok dalszego słupka po jego uderzeniu.
39' - Kapustka próbował współpracować z Wszołkiem, ale nie poszło. Coś nienajlepszy występ Bartka...
40' - Piast wyczekujący na ruch legionistów. Mladenović na 16. metr, ale Czerwiński zgasił to na klacie.
41' - Rose, Johansson w pole karne, gdzie o mały włos, a Baku skorzystałby z prezentu rywali, którzy nie opanowali piłki w porę. Niestety, tylko róg. A może stety, bo jest okazja do stworzenia zagrożenia?
42' - No nie... To nie był zbyt najlepszy ciąg następstw. Legioniści po wrzutce, ale bez żadnego zagrożenia pod bramką Placha.
43' - Żółta kartka dla przedstawiciela Piasta, który niepotrzebnie startuje do Mladenovicia. Josue szybko wyjaśnił gościa.
44' - Chrapek z faulem dla Josue i to już jest okazja do wrzutki w pole karne. Zawodnicy czekają tuż przed szesnastką.
44' - Josue... Niestety, na głowy rywali.
45' - Kapustka do Josue... Dobrze ustawiony, ale uderzył za mocno, zbyt wysoko. Szkoda, że nie poszło to w światło bramki. Powinno.
46' - Sędzia doliczył jeszcze 2 minuty.
47' - Nieporadność, a raczej niedokładność ze strony Piasta. Legia odzyskuje szybko piłkę.
48' - Koniec pierwszej połowy

Przerwa. Bez bramek do przerwy i akcji bramkowych jak na lekarstwo. Jeden celny strzał? Topornie, ciężko idzie legionistom zagrozić Plachowi.
Gracze Piasta wracają na murawę. Wygląda na to, że obyło się bez zmian w składzie. Podobnie Legia.

46' - Początek drugiej połowy
46' - Muci do Charatina i druga odsłona rozpoczęta.
47' - Charatin do Kapustki, a ten do Jędrzejczyka i do lewej. Jednak nic z tego nie wychodzi. Brak konkretów.
48' - GOOOOOOLLLLLL!!!! Legia Warszawa!!!
48' - Strzelec gola: Ernest Muci (Legia)!
48' - GOL! Świetny początek drugiej połowy. Muci odnalazł się w polu karnym po wymianie podań i uderzył, płasko, tuż nad ziemią w kierunku dalszego słupka!
51' - Żółta kartka: Michał Kaput (Piast)
52' - Rzut wolny dla legionistów. Jednak Josue blisko do Wszołka, który oddał Portugalczykowi futbolówkę.
52' - GOOOOOOLLLLLL!!!! Legia Warszawa!!!
52' - Strzelec gola: Filip Mladenović (Legia)!
53' - GOOOOOL !!! Dość bliźniacza akcja, a raczej miejsce oddania strzału. Lewa strona pola karnego. Mocne uderzenie Serba, który cholera wie jak to zmieścił! Legia 2. Piast 0!
53' - I to jest kołyska dla Mladenovicia i jego rodziny. Wszak Serb został ojcem zaledwie kilka dni temu!
55' - No! Dwa ciosy wyprowadzone przez legionistów. Piast nie podniesie się po nich, patrząc przez pryzmat ich postawy w pierwszej połowie.
56' - Kapustka z głębi pola kierunku Muciego, ale ten miał blisko Czerwińskiego.
56' - Widać, że Legia chce iść za ciosem, że dąży do dobicia rywala.
58' - Będą zmiany, będą zmiany... Najpierw w Piaście. Przynajmniej na to wygląda patrząc na poruszenie przy ławkach rezerwowych obu ekip.
59' - Damian Kądzior już gotowy przy linii.
61' - Baku, Kapustka do Josue... Mladenovic na lewej, ale podłączył się "Kapi". Piast oddala zagrożenie po wrzutce w pole karne.
61' - Rosołek również gotowy do wejścia na murawę.
61' - Zmiana Piast: Michał Kaput Damian Kądzior
62' - Zmiana Legia: Bartosz Kapustka Maciej Rosołek
62' - Tymczasem przed chwilą Johansson huknął na wiwat.
62' - Tymczasem Rose potrzebował wsparcia medyków. Wygląda na to, że profilaktycznie. Można grać dalej.
63' - Zmiana Piast: Alexandros Katranis Jakub Holubek
63' - Zmiana Legia: Lindsay Rose Rafał Augustyniak
64' - Rafał Augustyniak debiutuje w barwach Legii.
64' - Mosór zebrał burę od Kądziora. Tymczasem będzie rzut wolny dla Piasta.
65' - Augustyniak miał dziś nie grać, ale najwidoczniej siła wyższa w postaci Rose.
66' - Przed chwilą rzut wolny dla Piasta. Piłka poszybowała w kierunku Żylety.
68' - Rzut rożny dla Piasta. Kądzior w narożniku. Gwizdy niosą się z Żylety.
70' - Augustyniak, Jędrzejczyk, Muci... Legioniści bez pośpiechu.
71' - Mladenović przy Kądziorze. Wyczekał do końca i słusznie. Zatrzymana akcja przyjezdnych na 16. metrze.
71' - Żółta kartka: Makana Baku (Legia)
72' - Mladenović na wślizgu, do końca, ale to będzie i tak rzut rożny dla gliwiczan.
73' - Dośrodkowanie w pole karne... Było niebezpiecznie, ale Piast nie potrafił zrobić użytku z piłki i celnie uderzyć na bramkę Tobiasza.
73' - Dośrodkowanie, ale Tobiasz zdołał zbić to w kierunku Josue.
74' - Josue... Przed nim Rosołek, ale ten wybrał Baku. Makana zrobił sobie miejsce, pokusił się o strzał, ale piłka odbiła się od pleców Czerwińskiego i opuściła boisko. Tylko rzut rożny.
75' - Josue już dyryguje kolegami. Zaraz będzie im adresować piłkę w pole karne z samiuśkiego narożnika.
76' - Nic z tego... Piłka po głowach, ale jako ostatni dotykał to gracz Piasta i jeszcze aut dla legionistów.
76' - Tymczasem na Żylecie niezły trans! "Hej Legia gol!"
76' - Zmiana Piast: Kamil Wilczek Alberto Toril
77' - Zmiana Piast: Grzegorz Tomasiewicz Rauno Sappinen
77' - Zmiana Legia: Makana Baku Robert Pich
78' - 19045 kibiców przyszło dziś na stadion.
79' - Rzut wolny dla Piasta. Kądzior w pole karne, gdzie Mosór poleciał najwyżej. Jednak to Tobiasz wznowi grę od bramki.
80' - Augustyniak niedokładnie podawał, ale naprawił ten błąd.
81' - Atak legionistów... Josue przed polem karnym i pokusił się o strzał. Niestety niecelny.
82' - Rzut wolny dla ekipy Waldemara Fornalika. Kądzior w pole karne z głębi pola. Tym razem piłka adresowana na Czerwińskiego. Wybijają gospodarzy poza plac gry.
82' - Kądzior w pole karne, ale to Rosołek wyjaśnił sytuację w powietrzu.
83' - Jednocześnie doszło do zderzenia Johanssona z Mosórem.
84' - Muci, Augustyniak, Josue...
85' - Zmiana Piast: Arkadiusz Pyrka Michael Ameyaw
85' - Zmiana Legia: Filip Mladenović Yuri Ribeiro
85' - Zmiana Legia: Ernest Muci Patryk Sokołowski
85' - Obaj trenerzy wykorzystali po pięć zmian. Starczy.
87' - Piast ruszył z akcją. Ameyaw przy piłce... Zagranie do środka pola karnego, po ziemi, ale gospodarze wybili na róg.
89' - Wymiana podań między legionistami... Josue do Wszołka, który zdecydował się na strzał. Piłka nie zmierzała w światło bramki, ale rywal zdołał wybić głową. Na wszelki.
89' - Jędrzejczyk dziwi się decyzji arbitra, który gwizdnął mu przewinienie na Torilu.
91' - Sędzia doliczył 4 minuty.
92' - Chrapek... Chciał zmniejszyć rozmiary porażki, ale uderzył niedokładnie w kierunku dalszego słupka.
93' - Ależ Josue ofiarnie w tej akcji. Wyłuskał, ale jednocześnie był nieprzepisowo powstrzymywany.
94' - Strzał z wolnego! Obronił Plach!
94' - Żółta kartka: Constantin Reiner (Piast)
94' - Johansson jeszcze z faulem na Torilu.
95' - Koniec meczu!





Koniec. Legia wygrywa i to zasłużenie. Wygrana nie przyszła łatwo, ale jakość była dziś po naszej stronie.
Teraz można skupić się na meczu z Widzewem. Tymczasem dziękujemy za śledzenie naszej relacji i zapraszamy na więcej z meczu na Legionisci.com

Relacja z trybun

Legia gol! Kurde mol!

W minionym sezonie jedną z drużyn, na którą „Wojskowi” nie mogli znaleźć żadnego sposobu i której wyższość musieli uznać w obu rundach, był Piast Gliwice. Wszyscy mieliśmy nadzieję, że nowe rozgrywki wleją w nasze serca nieco więcej optymizmu i niejako grubą kreską oddzielą beznadzieję, jakiej przyszło nam doświadczać w ostatnich miesiącach oraz że m.in. „Piastunki” mimo wszystko uda się ograć. Po kilku rozegranych kolejkach trzeba przyznać, że szału to może i nie ma, ale jakiejś wielkiej tragedii też nie.


Przed meczem z gliwiczanami odbyła się duża promocja spotkania w naszym środowisku. Informacje na temat pojedynku ze śląskim zespołem pojawiały się zarówno w kibicowskich mediach społecznościowych, jak i klasycznie – na transparentach, które rozwieszano w wielu częściach Warszawy, jak i poza miastem. Niestety, początkowo sprzedaż wejściówek nie szła najlepiej, jednak finalnie na trybunach zgromadziło się ponad 19000 fanów, co – zważywszy na sam środek sezonu urlopowego – należy uznać za sukces, choć wiadomo, że wszyscy chcielibyśmy oglądać pełny stadion podczas każdego meczu legionistów.



Przy wejściu na trybuny przeprowadzono pierwszą w tym sezonie zbiórkę na oprawy. Jako że spotkanie odbywało się kilka dni po obchodach 78. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego i dokładnie w 78. rocznicę Rzezi Woli, przy Łazienkowskiej obecna była delegacja powstańców, którą włodarze klubu specjalnie zaprosili na trybuny. Gorąco ich powitaliśmy, intonując donośne „Cześć i chwała Bohaterom!”. Tradycyjnie odśpiewaliśmy „Sen o Warszawie” Niemena i powoli szykowaliśmy się do zaprezentowania pierwszej w tych rozgrywkach oprawy na Estadio WP. Zanim to jednak nastąpiło, z naszych gardeł wydobyły się dźwięki hymnu Legii, a potem minutą ciszy w akompaniamencie dźwięków syreny uczciliśmy wszystkich, którzy brali udział w Powstaniu Warszawskim. Następnie (wraz z piłkarzami na murawie) odśpiewaliśmy cztery zwrotki „Mazurka Dąbrowskiego” i kolejny raz wykrzyknęliśmy „Cześć i chwała Bohaterom!”, oddając należny szacunek powstańcom za ich heroiczną walkę o wolność. Tu warto dodać, że w tym samym czasie na murawie młodzi legijni adepci machali narodowymi, biało-czerwonymi flagami, co stanowiło miły i adekwatny akcent tego podniosłego momentu. Z drugiej strony boiska z kolei stali młodzi harcerze.

Wraz z pierwszym gwizdkiem sędziego Musiała rozpoczęliśmy odliczanie na „Żylecie”, po czym zaprezentowaliśmy imponującą choreografię. Składały się na nią: transparent „Legia gol! Kurde mol!”, który początkowo był częściowo zasłonięty, a pierwsze litery czterech słów miały sugerować hasło znane szczególnie z poprzedniego sezonu: „Legia Grać! K… Mać”, czerwone i zielone machajki na obu piętrach trybuny oraz świece dymne w tych samych kolorach, co małe flagi. Klasyka w całej okazałości! Same machajki zostały z nami zresztą chwilę dłużej. Wykorzystaliśmy je podczas wykonywania hitu z Wiednia. Podczas ruchów rękoma w kierunku murawy do części „Legiaaaa! Warszawaaaa!” dawały one naprawdę niesamowity efekt. Dodatkowo przez kilka minut nad dolną częścią trybuny rozciągnęliśmy sektorówkę na wzór „Boras”.



W pierwszej połowie pod względem kibicowskim prezentowaliśmy się z całkiem niezłej strony. „Przerobiliśmy” większość utworów z naszego legijnego śpiewnika, przy czym najlepiej wychodziło nam wykonywanie: „Do boju, Legio marsz!”, „Moja jedyna miłość”, „Dziś zgodnym rytmem”, „Legia gol, allez allez” czy „Za kibicowski trud”. Odtańczyliśmy także legijnego walczyka i współpracowaliśmy ze trybuną Deyny podczas „Legiooo!” z machaniem szalikami i przysiadaniem. Tu warto dodać, że po wielu miesiącach problemów z wytypowaniem nazwisk zawodników w pieśni „W tramwaju jest tłok”, którzy mieliby być „oddelegowani” do strzelania bramek rywalom, wreszcie udało się wybrać konkretnych piłkarzy – „[...] dwie bramki Kapustka i dwie Sokołowski i Legia ma mistrza Polski”.

Sama gra „Wojskowych” (przynajmniej w pierwszej połowie) może i nie wyglądała najgorzej, ale zdecydowanie brakowało w niej skuteczności. Ponadto co jakiś czas arbiter dolewał oliwy do ognia, podejmując niezrozumiałe i sprzeczne z naszymi interesami decyzje, co naturalnie nas rozsierdzało i rozjuszało. Sam autor otrzymywał z kolei solidne porcje gwizdów oraz z pewnością usłyszał, co sądzimy o PZPN. To jednak nie wszystko. Nerwy udzielały się bowiem samym zawodnikom, pomiędzy którymi dochodziło do przepychanek. Wówczas z trybun w kierunku murawy leciały gromy: „Zaj** mu!” i „Wyp********!”, a chwilę później „Jazda z kur****, hej Legio, jazda z kur****!”.

W przerwie konfrontacji na telebimach stadionu wspomniano zawodników różnych sekcji Legii, którzy brali udział w Powstaniu Warszawskim. Krótka lekcja historii, za którą władzom klubu należą się brawa. Oby więcej tego rodzaju inicjatyw!



Jeśli chodzi o fanów z Gliwic, to przybyli oni do Warszawy jednym autokarem w 39 osób i weszli do sektora gości z opóźnieniem, które było spowodowane zaparkowaniem pojazdu daleko od stadionu oraz spisywaniem grupy przez „smutnych panów”. Przyodziani w zdecydowanej większości w czarne koszulki kibice nie prowadzili zorganizowanego dopingu i nie wywiesili żadnej flagi, lecz przyglądali się biernie poczynaniom ich pupili na boisku. Obie strony (no, może poza momentami z pytaniem „Ile goli ma Legia?”) oszczędziły sobie wzajemnych „uprzejmości”.

Drugą połowę spotkania rozpoczęliśmy od „Mistrzem Polski jest Legia”, po czym przystąpiliśmy do wykonywania przyśpiewki „Niepokonane miasto”. Ledwo zaczęliśmy ją śpiewać, a piłkarze uszczęśliwili nas po raz pierwszy tego wieczora. Ernest Muçi dał prowadzenie „Wojskowym”, a my eksplodowaliśmy radością. Podbudowani golem przez kolejne minuty uskutecznialiśmy ten sam hit. Okazało się to strzałem w dziesiątkę, gdyż legioniści podwyższyli przewagę nad Piastem, inkasując kolejną bramkę. Jej autorem okazał się Filip Mladenović, który wykorzystał świetne podanie od wracającego do dobrej dyspozycji po kilkumiesięcznej kontuzji z ubiegłego sezonu Bartosza Kapustki. Trybuny ponownie oszalały ze szczęścia. Każdy z nas miał nadzieję na swoisty grad goli, lecz, jak się później okazało, musieliśmy się zadowolić dwoma trafieniami i to mimo że zagrzewaliśmy naszych grajków donośnym „Warszawska Legio, zawsze o zwycięstwo walcz!”.

Dobry wynik zachęcił nas do jeszcze większego zaangażowania na trybunach; i faktycznie, trzeba otwarcie przyznać, że w porównaniu z pierwszymi czterdziestoma pięcioma minutami nasze śpiewy brzmiały o niebo lepiej. Przez dłuższy czas nuciliśmy „Warszawę” na dwie trybuny, „Za nasze miasto” czy „Szkołę, pracę, dziewczynę, rodzinę”. Przypomnieliśmy także wszystkim zgromadzonym, że „Żyleta” to najlepsze miejsce spośród wszystkich stadionów świata. Ponadto skandowaliśmy nazwiska naszych dwóch zawodników: Kapustki, gdy ten opuszczał boisko, oraz Tobiasza, któremu dziękowaliśmy za świetne interwencje w bramce.

W wyniku trudnych do wytrzymania upałów podjęliśmy decyzję o tym, że przez ostatnie kilkanaście minut meczu będziemy dopingować bez koszulek. Dyrygujący naszymi poczynaniami Michał zachęcał nas do jeszcze bardziej wytężonej pracy. Co więcej, podobnie jak pół roku temu w Lubinie zszedł z gniazda i zaopatrzony w mikrofon przekonywał nas, abyśmy dali z siebie absolutnie wszystko i zrobili na trybunach niezłą kanadę. Trzeba przyznać, że chłopak ma dar przekonywania, bo hit ostatnich miesięcy – „Gdybym jeszcze raz...” – brzmiał naprawdę wybornie. Z krótką przerwą na zaśpiewanie m.in. „My kibice z Łazienkowskiej” wykonywaliśmy go zarówno w doliczonym czasie gry, jak już i po zakończeniu spotkania, bawiąc się w najlepsze.

Z czystym sumieniem można było zaintonować „Hej sialala, Legia dziś trzy punkty ma!”, a następnie podziękować zawodnikom za odniesione zwycięstwo. Piłkarze odśpiewali wspólnie z nami „Gdybym jeszcze raz...”, po czym otrzymali od nas porcję sowitych braw. Zanim udali się do szatni, zrobili coś niecodziennego. Wicekapitan Kapustka wziął mikrofon, przeprosił za wpadkę w Krakowie i podziękował nam zarówno za frekwencję, jak i za okazane wokalne wsparcie. Odwdzięczyliśmy się zawodnikowi poprzez skandowanie jego nazwiska. Następnie, jako że w piątej kolejce Ekstraklasy zmierzymy się w Łodzi z Widzewem, zaintonowaliśmy nienawistny przebój wszech czasów, czyli „Widzew, Widzew, łódzki Widzew, ja tej k**** nienawidzę!”. Nasze czujne oko stwierdziło, że debiutujący przy Łazienkowskiej Rafał Augustyniak nie przyłączył się do wspólnych śpiewów. ;) Chwilę później mikrofon przejął nasz pierwszy bramkarz, pozdrowił trybuny i niejako na deser zaśpiewał „My kibice z Łazienkowskiej...”, za co usłyszał skandowanie swojego nazwiska.

Przed nami wspomniany pojedynek z RTS, który w latach 90. z pewnością byłby określany mianem derbów Polski. Ostatni raz w sektorze gości stadionu Widzewa zameldowaliśmy się pod koniec października 2019 roku, gdy w Pucharze Polski pokonaliśmy łodzian 3-2. Bez wątpienia dla obu ekip szykuje się emocjonujące widowisko, a to już w najbliższy piątek o godzinie 20:30.

Frekwencja: 19 045
Goście: 39
Flagi gości: 0

Statystyki
Legia Warszawa-Piast Gliwice
15strzały4
3strzały celne0
3rzuty rożne5
16faule10
1spalone0
0słupki0
0poprzeczki0
2żółte kartki3
0czerwone kartki0
Oceń legionistów
Komentarze (60)

Pab(L)o

Dziś najsłabsi Josue i Wszołek, Augustyniak kozak, każda sytuacja pewna, zdecydowana i udana. Charatin nie jakiś kozak, ale nic nie zepsuł jak przyzwyczaił nas Bartek, mam nadzieję, że wraca stary, dobry Mladen. Jędza pewnie i oczywiście Ernest na plus

Zaslisz

Bartosz patrz na Kharatina, spokój i agresja. Więcej nie potrzeba. Dlaczego ten chłopak nie grał jak jest tu chyba z rok już? Augustyniak fajnie. Muci spokój, szkoła dla napastników.

Zyz

@Pab(L)o: dodałbym jeszcze Baku na plus - gość jako jeden z nielicznych potrafi zagrać coś niestandardowego, a to przy murarce jest kluczowe.

filand

Dziękuję Legia za 2 ⚽️
58,3% zdobytych punktów. Jest kontakt z czołówka tabeli a nie miejscami spadkowymi gdzie kisi się Spartak Poznań...

Yeti

Augustyniak zaliczył udany debiut. Widzę go w pierwszym składzie w pięknym mieście inaczej Łodzi. Wraca dobry stary Mladen, niezły Baku. Generalnie druga połowa na duży plus.

Krzysztof

@filand: Spartak Poznań :D :D :D dobre, dobre mordo! Zdróweczka!

oLaf

nareszcie, ile k... lat można czekać na zwycięstwo z tymi cieniasami~.

RobL

Jednak te forum zostało zdominowane przez anty Legie!!! Zwycięstwo z nad najbardziej nieprzyjemnym rywalem od lat i 6!!! wpisów?.Pamiętajcie że Legia zawsze będzie WIELKA!

edd85

@Krzysztof: Lokomotiw Wronki 2006

13

Barwo!

Rybasocho

Kluczem był optymalny skład i odstawienie na ławę cieniasów i arcyniepotrzebnych pseudo piłkarzy ( pich hana Montana slisz i ten hit napadziora rosolek

L

Nie ma Slisza i od razu to widac. Charatin w kazdym elemencie gra przede wszystkim SZYBCIEJ, MOCNIEJ. Od razu lepiej sie gra jak ci defensywny pomocnik zgrywa na raz, albo podaje mocno, a nie jakies taśtasie po pol godzinie bo 3 dotknieciami pilki sie musi odwrocic, popatrzec i dopiero zagrac. Na razie Charatin, jak wydrowieje Maik to wchodzi Augustyniak (ktory od razu widac, ze ma jakosc, spokoj) i Slisz nie ma prawa sie z ławki podniesc.

filand

@Krzysztof:
Mówisz I masz
5 ⚽️ jak 5 piw zimnych w 35 stopniowym upale...
Postaram

Mar

Miała być zniżka na mecz z Górnikiem. Na piasta płaciłem 30 zl, a na Górnik Z 36 zł ze zniżką :) jakoś nie mówili, że bilety będą droższe taki chwyt marketingowy, ale kupiłem..:)

Stara Ochota

Po raz pierwszy od dawna dało się patrzeć na grę Legii, szczególnie w drugiej połowie były niezłe momenty. Super wejście Augustyniaka, prognozuje już za tydzień pierwszy skład, solidnie Charatin, Kapustka i Josue, fajny mecz Baku- asysta i bardzo aktywny, kilka razy pokazał też technikę i nie boi się zagrać nieszablonowo. Ogólnie po ostatniej beznadziei widać jakieś światełko w tunelu ale tak czy siak, napastnik potrzebny na cito!

(L)ychu

@RobL: Spokojnie są kibice którzy są okreslani jako sukcesu . Ja mam takie zdanie ze nie wazne co sie dzieje kibic jest kibicem a nie marionetką albo kameleonem . Wiele historii przeżyłem na Łazienkowskiej od słąwetnego np 2:3 z Widzewem , Ligę Mistrzów i wyczekiwanie do końca wyniku Blackburn z Rosenborgiem także upokorzenia w lidze i europejskich pucharach . Pozdrawiam !!

Pawełek

Nie było Ślisza i Ribeiro oraz ofensywnego antykocura Rosołka i od razu gra uległa poprawie.

Kibic

@Yeti: Charatin tez zagrał bardzo dobry mecz jeszcze będą z niego ludzi a wielu go spisywało na straty.

Legion

Dziś wreszcie trener wystawił optymalny na ten moment skład, tzn. bez Rosołka, Slisza, Picha, za to z Mucim na ataku i Baku na skrzydle. Podobał mi się dziś Charatin, znacznie bardziej niż ten paralita Slisz. Fajnie Baku, wreszcie ktoś nieszablonowy i agresywny w odbiorze piłki. Dojdzie za niedługo do pierwszego składu Augustyniak i wtedy mam nadzieję, że Slisza już nie zobaczymy. Najlepiej jakby udało się go gdzieś sprzedać. Muci jak to Muci, może być niewidoczny ale swoje strzeli i jakąś indywidualną akcję będzie mieć.

AdamJ

Brak Slisza = zwycięstwo i tyle w temacie.

Syn trenera

Mój post z wczoraj " ...Syn trenera - 12 godzin temu, *.plus.pl
Jak znów w składzie będą wirtuozi Slisz, Pich i Rosołek to zaczynamy mecz w 9 ok znów łomot będzie.Charatin za Slisza,Muci za Rosolka i Baku za Picha emeryta... I jedziemy .. "
Dziękuję , mam nadzieję, ze paralita Slisza wiecej w L nie zobaczymy, podobni PICH dziś nic nie wniósł, a Rosołek i Sokołowski same straty. Brak 2 napastników i skład ok... Szkoda, ze loczkowany żydzi sie na Prijovicia... Ehhh

Sig

@RobL: po zwycięstwie poszli kibice w miasto. Piateczek wystartował.

(L)ychu

@Sig: Racja już są na Starówce :)

Simon

Dobrze dziś Runajic to poustawiał, choć widać brak napastnika. Baku musi grać bo to jest koło napędowe najbardziej przypominające stylem Luquinhasa.

Olo

@RobL: Dzieciaku, wyluzuj z tymi pompatycznymi hasłami, to nie przedszkole.

(L)ychu

@Olo: A skąd wiesz czy nie jest starszy od Ciebie?. Nie pisz takich stwierdzeń!!. Pompatyzm to hasło bardzo sarkastyczne . Przedszkole to bardzo wazna częśc zycia która pewnie kazdy z Nas praktykował i nie widzę w tym nic złego chyba że miałes luksusy i nie musiałeś chodzic do przedszkola . Nie obrażaj kolegów !!!

Michał

No i dobra. Jedziemy dalej po zwycięstwa Legio Warszawa ukochana ma. Pozdrawiam wszystkich Legionistów i Legionistki

jo

Augustyniak wyglądał po kilku dniach wspólnych treningów o wiele lepiej niż Rose... Będzie z niego wiele pożytku .

Robert Szenfeld

Augustyniak jak na razie strzał w 10 .. zobaczymy dalej. A z przodu .. Muci potrzebuje pół sytuacji, żeby strzelić bramkę .. i jaki spokój na twarzy. Rosołek raczej restauratorem zostanie.

STARA (L)

Jak na razie dupy nie urywa, ale ważna jest wygrana..

SzB

Odstawienie kilku parodystów piłki nożnej od razu dało efekt, oby to był początek powrotu na właściwe tory.

gazza

Nie ma Slisza ...Rosołek wchodzi w końcówce...
I od razu widać poprawę...
Hamulcowych należy odstawiać od pierwszego składu !

roadrunner

Przyzwoita wygrana oby takich było jak najwięcej tylko nie można się zachlysnąć i zaglaskać tylko dalej cieżko trenować bo
tylko prawdziwy trening przynosi owoce :-) Brawo Erni będzie jeszcze z niego kawał grajka może drugi Ondrej Duda nam się objawił ?

Arbuz

Niezła gra bez Sliszowego.Przypadek?

anonim

@AdamJ: Brak presji w środku pola to Charatin wyglądał dobrze. Brak porównania

gutek

ostatni zespół w lidze pokonany-hura

CHYCZ

@gutek: przed meczem nie był ostatni. To Legia ich tak uszczęśliwiła, że teraz są;)

Cypis

No w końcu!!! Slisz nie gra i od razu są wyniki. Zawsze mówiłem do póki on będzie w składzie nigdy nie będzie dobrze. W końcu przyszedł trener który ma oczy i widzi że takie grajki do niczego się u nas nie przydadzą! Brawi Legia! Nara slisz

nerwosoL

@gutek: Mniej masła - Gutek. Mniej masła.

t

@Syn trenera:
Podaj do siebie numer telefonu. Na pewno zadzwonią z Ł3 i wezmą cie do sztabu trenerskiego wirtuozie myśli szkoleniowej....

Dimas

Wreszcie wyszli agresywnie, Muci może odpali na dłużej choć dalej czekamy na napastnika, Kapustka powoli się rozkręca tak jak mówiłem wyjść, wygrać, zapomnieć teraz trzeba 3 pkt z Łodzi przywieźć i będzie git w końcu optymalne zmiany w składzie

Masło zdrowsze od margaryny

@nerwosoL: więc masło jest ok

ZenekL3

Po słabej pierwszej połowie, niezła ga w drugiej. Trochę się działo a gdyby nie spora ilość niecelnych podań było by lepiej. Baku, Mladenowicz i Kapustka kroczek do przodu. Niestety mecz mało wymierny, bo przeciwnik strasznie słaby ale w zeszłym sezonie i z takimi dostawaliśmy w d.

13

Brawo!

Wdw

miodek pewnie niezadowolony że trafił się trener co się mu postawił i nie chce na siłę promować jego pupilków Slisza i Rosołka na których loczek chce zarobić jak najszybciej ,jedna jaskółka oczywiście wiosny nie czyni bo w tamtym sezonie tez mieliśmy z 3 mecze które były poprawne ale cieszy postawa trenera który widać ze zaczyna cos rozumieć i nie daje sobie jak na razie szkodnikowi prezesowi wchodzić na głowę,oby jak najdłużej

Wolfik

W tej chwili by ograć fornalikowego Piasta wystarczy chcieć. Za bardzo nie przeszkadzają, ale to nie nasz problem tylko głównego hamulcowego ligi.

Druga połowa napawa pewnym optymizmem, chociaż pamiętajmy z jak beznadziejnym (na tą chwilę) zespołem przyszło się nam mierzyć.

Debiut Grzelaka na plus.

Darek

Pierwsza połowa to tylko kopanie się w środku pola. Jeden niecelny strzał i jeden rzut rożny.Druga połowa trochę lepsza ale bez szału. Czy graliśmy lepiej niż z Cracovia? Myślę, że nie. Po prostu przeciwnik był słabszy. Zwycięstwo bez napastnika, tym razem się udało. Baku się starał. Trochę walczył, miał kilka odbiorów. Gdy stracił piłkę wracał się i udawało mu się ją odzyskać. Na pewno jego występ na plus.
Teraz mecz z beniaminkiem i pewnie w dupę będzie bo to już u nas tradycja gdy gramy z beniaminkiem.
Doping miazga. Warto było być.

Matt

Duet Josue-Baku coś pogra w tym sezonie. Szkoda, że nie ma trzeciego do tego tańca.

FOREVER LEGIA

Cóż,Legia nas przyzwyczaiła do sytuacji,którą się określa stwierdzeniem "wynik lepszy niż gra".Na plus można zaliczyć fakt,że mioduski zapewne pozwolił trenerowi,żeby sam (przez chwilę zapewne) ustalał skład,bo po raz drugi farta z utrzymaniem się w lidze możemy nie mieć,więc punktujemy teraz,a jak się sytuacja w tabeli uspokoi,to znowu Slisz z Rosołkiem będą nas czarować swoimi bajecznymi zagraniami od samego początku spotkania.Po drugie zaś musimy pamiętać,że do tej pory graliśmy z ogonami ligi,więc jakiegoś powodu do megaoptymizmu nie widzę,chociaż nie raz zdarzało się i z nimi przegrać.Martwi indolencja strzelecka,bo 2-3 celne na całe spotkanie,to zwyczajna żenada,tym bardziej,że ze słabszymi od Piasta,to już chyba grać nie będziemy.No cóż,niech punktują chłopaki,póki mogą,bo już od następnej kolejki będzie "pod górę i pod wiatr."Z fartem Legionistki i Legioniści.

Atmosferić

Wieteska w 1 składzie Clermont w 1 kolejce - przeciw PSG - Messi i Neymar go sprawdzą :-D

Legionista

Carlitos jest przymierzany do Lecha. Może warto teraz go do Legii ? Tak myślę że to dobre rozwiązanie i kosta miałby na niego plan

olew

Fajny meczyk, piękne brameczki, drugi mecz z dopingiem ( tylko te dymy obciachowe...) , pól godziny po meczu mijała mnie grupa dziesięciolatków wrzeszcząca - Legia mistrz ! I o to chodzi ! Wiem , wiem; frekwencja na poziomie 20 tysięcy to jednak słabo jak na Warszawkę, ale było gorzej... No i pamiętajmy o Powstaniu i Powstańcach, dzięki nim jesteśmy Ludźmi. Brawo Legia !

Farme(L)

Nie jest kolorowo, ale dają nam nadzieję. 20% zdobyczy punktowej niezbędnej do utrzymania już jest, 9.45% zdobyczy niezbędnej do zdobycia Mistrza jest(wg zeszłorocznej tabeli), miejmy nadzieję, że ominą nas kontuzje (nie licząc tych które już są) przyjdzie w między czasie kilka wzmocnień, trener to poukłada i wrócimy na zasłużone miejsce. Mam nadzieję, że jeszcze w bieżącym sezonie, choć łatwo nie będzie…

Gigi

Wystarczyło pominąć w ustalaniu składu Slisza i już jest jakaś poprawa.

Arek

Ale, że trener szmaciarzy nic nie napisał. Miało przecież być 0:2, podobno. Pewnie by się cieszył, a tu nie pykło coś chyba. Zresztą takich niby kibiców pełno było przed tym meczem. Oczywiście, nie ma co się jarać zbytnio, bo to początek sezonu. Ale drugi mecz na Ł3 i drugie zwycięstwo. Oby tak dalej, bo tu powinna być twierdza.

Step by step...

Brawo!i Slisza brak i meczyk naTak!

Ju(L)ius

@FOREVER LEGIA : W tamtym sezonie też miało być łatwo na początku z "ogonami", a później miał być dramat z czołówką..... Pamiętasz jak było?

Dezerter

Jak na razie w kroku, to się wszystko rozjechało na rzadko. Czym się różnią transfery Rakowa i Legii? Oni sprowadzają piłkarzy z Włoch, my też, tyle że z tych, spod Warszawy...

fly

@Farme(L):

Pozostając w matematycznej retoryce, to 11,77% sezonu za nami, więc może być mało na mistrza. :)

Kris

@Legionista: nie przyjdzie z dwóch powodów :

Byl i go nie chcieli a dwa czym mu zapłacą ?

Dodaj komentarz:

autor:

e-mail:

treść:

Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.

© 1999-2022 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.