Puchar Polski
1/8 finału
#LGDLEG
9101
Gdańsk
8.11.2022
20:30
Lechia Gdańsk
Legia Warszawa
Lechia Gdańsk
2-2
Legia Warszawa
41' Durmus
93' Zwoliński
(1-0)
Josue (k) 52'
Rose 117'
12 Dusan Kuciak
29 David Stec 77'
23 Mario Maloca
97 Joel Abu Hanna 11'
25 Michał Nalepa
2 Rafał Pietrzak
6 Jarosław Kubicki
7 Maciej Gajos
99 Ilkay Durmus
28 Flavio Paixao 62'
88 Jakub Kałuziński 78'
1 Michał Buchalik
3 Henrik Castegren 91'
4 Kristers Tobers 91' 11'
9 Łukasz Zwoliński 62'
10 Bassekou Diabate
20 Conrado 78'
33 Marco Terrazzino
72 Filip Koperski 77'
77 Tomasz Neugebauer
Cezary Miszta 31
103' Mattias Johansson 6
Rafał Augustyniak 8
Maik Nawrocki 17
29' Paweł Wszołek 13
Bartosz Slisz 99
91' Bartosz Kapustka 67
Josue 27
Filip Mladenović 25
91' Ernest Muci 20
73' Maciej Rosołek 39
Dominik Hładun 30
73' Blaz Kramer 9
91' Robert Pich 11
Ihor Charatin 14
91' Jurgen Celhaka 16
Patryk Sokołowski 18
29' Makana Baku 28
103' Lindsay Rose 29
Igor Strzałek 86
Trener: Marcin Kaczmarek
Asystent trenera: Maciej Kalkowski
Kierownik drużyny: Patryk Dittmer
Lekarz: Robert Dominiak
Masażyści: Filip Wieczorkiewicz
Trener: Kosta Runjaić
Asystent trenera: Aleksandar Rogić
Kierownik drużyny: Konrad Paśniewski
Lekarz: Filip Latawiec
Masażyści: Bartosz Kot
Sędziowie
Główny: Tomasz Musiał
Asystent: Sebastian Mucha
Asystent: Jakub Ślusarski
Techniczny: Dominik Sulikowski
Relacja

Gramy dalej!

Dogrywki i rzutów karnych trzeba było, aby wyłonić zwycięzcę meczu Pucharu Polski pomiędzy Legią, a Lechią. Gole dla warszawskiego klubu strzelili Josue oraz Lindsay Rose, przy czym trafienie tego drugiego było wyjątkowej urody. Ostatecznie w konkursie jedenastek lepiej zaprezentowali się legioniści i to oni grają dalej!




Pierwsze kilkanaście minut przebiegło pod dyktando Legii. Piłkarze z Warszawy żwawo atakowali bramkę gospodarzy, jednak nie udało im się oddać groźnego uderzenia w kierunku Dusana Kuciaka. Gracze prowadzeni przez Kostę Runjaicia starali się szybko wyjść na prowadzenie, aby szybko ustawić mecz pod siebie. Lechiści jednak skutecznie się bronili, chociaż skorzy byli również do przeprowadzania kontr. Początkowo legioniści skupili się na atakach skrzydłami. Mimo to dośrodkowania Pawła Wszołka czy też Filipa Mladenovicia odbijały się od obrońców lub lądowały w rękach bramkarza Lechii. W 24. minucie po raz pierwszy do interwencji zmuszony został Cezary Miszta. Golkiper Legii pewnie złapał piłkę kopniętą z dystansu przez Jakuba Kałuzińskiego. Chwilę potem legioniści zmuszeni byli dokonać roszady w składzie. Z powodu urazu mięśniowego z boiska musiał zejść Wszołek, a w jego miejsce pojawił się Makana Baku.

Pod koniec pierwszej połowy dwukrotnie groźnie było na połowie Legii. Najpierw długa prostopadła piłka została zagrana do wychodzącego na czystą pozycję Kałuzińskiego, ale dobrą interwencję przed polem karnym zanotował Miszta. Chwilę potem ponownie było niebezpiecznie, jednak ostre dośrodkowanie Ilkaya Durmusa minęło Flavio Paixao. Turecki pomocnik niebawem dopiął jednak już swego. Piłkarz Lechii dostał piłkę na prawej stronie, zbiegł z piłką do środka boiska, skąd spróbował mocnego uderzenia. Futbolówka odbiła się jeszcze po drodze od jednego z legionistów, zaskakując Misztę. Od tego momentu gra Legii mocno siadła. Jeszcze przed przerwą dwie bardzo dobre okazje stworzyli sobie gdańszczanie. Najpierw strzał Jarosława Kubickiego ponad poprzeczką przeniósł Misztę, a za moment po rzucie rożnym bliski szczęścia był kompletnie niepilnowany Michał Nalepa.

fot. Mishka / Legionisci.comfot. Mishka / Legionisci.com

Druga połowa zaczęła się podobnie jak pierwsza - od mocnych ataków Legii. Chwilę po gwizdku po ładnej akcji na lewej stronie swój zespół ponownie uratował Kuciak, który najpierw dobrze obronił strzał Josue, a dobitka Baku niefortunnie trafiła w plecy leżącego na murawie Macieja Rosołka. W tej sytuacji dopatrzono się jednak faulu na Rosołku, co wychwycili dopiero sędziego VAR. Do wykonania rzutu karnego podszedł Josue i pewnie pokonał golkipera gospodarzy. Na tablicy wyników wynik uległ w końcu zmianie. Potem warszawianie ponownie mieli wizualną przewagę, ale niestety niewiele zagrożenia z tego wynikało.

W 70. minucie odważna próba z dystansu Mattiasa Johanssona, lecz Szedowi zdecydowanie zabrakło precyzji. Trzy minuty potem swój firmowy strzał zademonstrował z kolei Josue, który huknął lewą nogą po zejściu z prawej strony. Bardzo dobrze spisał się jednak nie po raz pierwszy Kuciak, który udanie piąstkował do boku. Siedem minut przed końcowym gwizdkiem sędziego dobre podanie w polu karnym otrzymał Ernest Muci. Niestety, Albańczyk zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i finalnie został zablokowany przez defensorów. Końcówka meczu należała wprawdzie do Lechii, która wydaje się, że zachowała więcej sił, to jednak wraz z końcowym gwizdkiem sędziego utrzymywał się wynik remisowy. Wobec takiego obrotu spraw, po raz drugi z rzędu w Pucharze Polski oglądaliśmy dogrywkę.

Kilka minut po jej starcie niespodziewanie to Lechia wyszła na prowadzenie. Kubicki posłał doskonałe prostopadłe podanie do wychodzącego Łukasza Zwolińskiego, a ten w sytuacji sam na sam spokojnie pokonał Misztę. Tym samym napastnik po raz drugi w ciągu kilku dni znalazł sposób na bramkarza Legii. Można jednak było odnieść wrażenie, że w tej sytuacji Miszta nieco pospieszył się z wyjściem sprzed własnej bramki. Potem pomimo ataków legionistów wynik nie ulegał zmianie. Piłkarze z Gdańska z kolei liczyli na przeprowadzenie tej jednej zabójczej kontry, która przesądziłaby losy meczu. Kilka minut przed końcem dogrywki bardzo mocno z dystansu uderzył Slisz i na raty, ale skutecznie interweniował Kuciak.

W 117. minucie piłkarze "Wojskowych" wpadli w euforię, a gola wyjątkowej urody strzelił Lindsay Rose! Obrońca Legii po podaniu od Josue fenomenalnie przelobował wysuniętego przed linię bramkową Kuciaka - zachował się wtedy niczym rasowy snajper.

Rzuty karne: 0-1 Mladenović, (0-1 Gajos - obroniony), 0-2 Pich, 1-2 Durmuş, 1-3 Augustyniak, (1-3 Kubicki - nad bramką), (1-3 Kramer - poprzeczka), 2-3 Zwoliński, 2-4 Josue

Minuta po minucie

19:05 - Dobry wieczór! Ligowo-pucharowych zmagań ciąg dalszy. Wcześniej rywalizowaliśmy z Wisłą Płock. Najpierw w lidze, a kilka dni później w 1/16 finału Pucharu Polski. Podobną sytuację mamy teraz. Po wygranej Legii 2-1 w ekstraklasie, wieczorny wtorek spędzimy na relacjonowaniu zmagań w 1/8 PP. Czas pokaże czy podobnie jak w piątek, będziemy cieszyć się z wygranej.
19:20 - Znamy wybrańców Kosty Runjaicia. Szkoleniowiec dokonał dwóch zmian w stosunku do piątkowego spotkania. Cezary Miszta dostanie szansę między słupkami. Natomiast Mattias Johansson zajmie miejsce Lindsaya Rose.
19:25 - Marcin Kaczmarek dokonał również kilku roszad. Przede wszystkim zobaczymy wypożyczonego z Legii Joela Abu Hannę. W wyjściowym składzie zabraknie Kacpra Sezonienko, Kristersa Tobersa oraz Łukasza Zwolińskiego, którego zastąpi Flavio Paixao.
20:03 - Trzeba przyznać, że w Gdańsku nie czuć klimatu piłkarskiego święta. Ot, bardziej mecz, który po prostu musi się odbyć. Takie można odnieść wrażenie.
20:20 - Dobrze, już tylko 10 minut dzieli nas od rozpoczęcia spotkania. Rozgrzewkę, prezentację składów mamy już za nami. Pozostaje czekać na pierwszy gwizdek sędziego Tomasza Musiała.
20:27 - Oczywiście na dzisiejszym spotkaniu nie mogło zabraknąć kibiców z Warszawy, którzy zajęli miejsce w swoim sektorze.
20:29 - Ruszyli. "Mistrzem Polski jest Legia, Legia najlepsza jest..."
20:30 - Gospodarze wystąpią w zielono-białych strojach. Natomiast goście w trzecim, czarnym komplecie.

1' - Początek pierwszej połowy
1' - Gramy! Rozpoczęli gospodarze. Pierwsze posiadanie, próba rozciągnięcia gry na prawą stronę i już zakończona wybiciem na aut.
2' - Legia nie zamierza czekać... Już stołeczny zespół wszedł w pole karne, ale sporo w tych zagraniach niedokładności, przypadku. Nie było okazji, żeby przymierzyć na bramkę Kuciaka.
2' - Nawrocki, Johansson. Był przy nim Durmus. Jednak to Slisz podaje do Wszołka. Próba dośrodkowania, ale gospodarze wybijają z szesnastki.
3' - Kuciak! Musiał wyjść odważnie, wręcz przed pole karne, żeby uprzedzić legionistów. Była próba przedarcia się prawą stroną, górne podanie i kto wie... Otworzyłaby się droga do bramki.
4' - I już Kapustka na 16. metrze... Augustyniak, Wszołek. Ponownie Augustyniak, który uderzył z prawej strony pola karnego i wywalczył rzut rożny.
5' - Josue z narożnika boiska... Krótko rozegrany ten element gry. I jeszcze jeden korner. Durmus wmieszał się w poczynania legionistów.
5' - Portugalczyk... Odchodząca piłka, dość mocne zagranie, ale tylko gracz w zielonej koszulce dopadł do futbolówki. Zagrożenie oddalone.
5' - Tymczasem legioniści w posiadaniu... Goście przesuwają się na połowę gdańszczan.
6' - Mladenović... Nieudana próba rozciągnięcia do Wszołka. Piłka trafiła pod nogi rywali. Jednak na krótko. Już stołeczny zespół w posiadaniu...
7' - Slisz, Johansson, Josue... Stracił futbolówkę. Walka w środkowej strefie boiska. Nieudany przerzut lechistów na lewą flankę, ale legioniści szybko połapali się w zamiarach rywali.
8' - "Legia Warszawa! LEGIA WARSZAWA!" niesie się po stadionie w Gdańsku.
9' - Miszta do Nawrockiego. Obrońca Legii niedokładnie, ale naprawiony błąd...
10' - Legioniści przenieśli się na połowę rywali błyskawicznie. Wszołek wygarnął spod linii końcowej. Osaczeni gracze Lechii. Wszołek aktywny, sporo ruchu i mamy rzut rożny.
10' - Wygląda na to, że Abu Hanna potrzebuje pomocy lekarzy. Dusan Kuciak pokazał, że konieczna będzie zmiana...
11' - Zmiana Lechia: Joel Abu Hanna Kristers Tobers
12' - Uraz wykluczył wypożyczonego z Legii zawodnika z dalszej gry.
12' - Tymczasem nie zmienia się obraz gry. Legia nadal ciśnie, żeby szybko wyjść na prowadzenie.
13' - Nawrocki rozciągnął w kierunku Wszołka. Aż do narożnika. Kapustka i spółka... Próba zgrania do środka pola karnego, ale Lechia broni się skutecznie. Rzut rożny.
13' - Josue dośrodkował w pole karne... Nawrocki próbował uderzyć, ale piłka szybowała daleko od celu.
15' - Lechia przy piłce, ale gracze Marcina Kaczmarka zmuszeni są prowadzić akcję w kierunku... Kuciaka. Naciskają legioniści.
15' - Próba gospodarzy... Pietrzak z lewej strony, ale defensywa Legii spisała się bez większych problemów.
17' - Kwadrans gry za nami. Bez wątpienia to Legia jest stroną dominującą. To stołeczny zespół dąży do wyjścia na prowadzenie.
18' - Nawrocki, Mladenović i od razu piłka do Kapustki. Poczekał, popatrzył, wybrał Slisza... Legia w posiadaniu, choć gdańszczanie próbują uprzykrzać życie.
18' - Gajos... Walczy z Mladenoviciem. Piłka dla legionistów.
19' - Mladenović... Na wysokości pola karnego, ale wybiera podanie do Muciego po ziemi. Jeszcze Legia krąży, wymienia podania, ale zabrakło zrozumienia.
20' - Jeszcze nie koniec tej akcji. Josue zawinął w pole karne z lewej flanki, ale Kuciak przechwycił futbolówkę.
21' - Legia przyspiesza... Muci trochę wypuszczony za mocno, ale był Mladenović. Posłał w piłkę w pole karne i ponownie gospodarze musieli ratować się wybiciem na róg.
22' - fot. Mishka / Legionisci.com fot. Mishka / Legionisci.com
22' - Kapustka, Johansson... Legioniści bez pośpiechu. Na spokojnie. Nawrocki do Mladenovicia, ale ten niedokładnie do partnerów.
24' - Kubicki do Kałuzińskiego. Zdecydował się na strzał z dystansu. Daleko było do celu, ale droga otwarta, więc spróbował. Piłka w światło bramki, w sam środek... Miszta na posterunku. Przytulił futbolówkę.
25' - Kapustka, Josue, Mladenović... Nie opanował podania od Portugalczyka. Aut dla Lechii.
26' - Lechia z piłką na własną połowie, ale widać niepewne ruchy, bo Legia naciska. Nie próbuje czekać.
26' - I już przenosi się akcja na lewą stronę. Dośrodkowanie w pole karne Legii. Paixao czekał w szesnastce aż się przewrócił. Jednak sędzia nie reaguje. Gramy dalej.
26' - fot. Mishka / Legionisci.com fot. Mishka / Legionisci.com
27' - Rosołek. Przy nim Tobers... Josue przyszedł z pomocą, ale to Durmus zabrał się z piłką.
27' - Wszołek... Wygląda na to, że nie będzie kontynuować gry. Uraz mięśnia. Wkurzony pomocnik Legii.
28' - Makana Baku sposobi się do wejścia na boisko. Pomocnik Legii schodzi o własnych siłach, ale o intensywności meczowej nie może być dłużej mowy. Potrzebna jest zmiana.
29' - Durmus... Dostał podanie z głębi pola. Próbował utrzymać się przy piłce, ale zawodnik Lechii sfaulował Rosołka.
29' - Zmiana Legia: Paweł Wszołek Makana Baku
30' - Augustyniak. Nieprzepisowe zachowanie ze strony Paixao w środku pola.
31' - Akcja legionistów. Baku podaje w pole karne do... Kubickiego. Nie ma czucia zawodnik Legii. Jeszcze.
32' - Kałuziński środkiem. Próbował obsłużyć Durmusa, ale legioniści odzyskują piłkę.
32' - Teraz niedokładność w szeregach gości. Muci za plecy Rosołka. Strata.
33' - Kałuziński wycofał do Tobersa. Maloca do lewej, ale był Baku.
33' - I to Baku teraz w polu karnym. Zagrywał w poszukiwaniu Rosołka, ale piłka ociera się o nogę Malocy i opuszcza boisko. Rzut rożny.
34' - Josue w pole karne, ale Nalepa wybija głową. Bez najmniejszego problemu. Goście w posiadaniu...
36' - Muci, Rosołek do Josue, który uderzył na wiwat w kierunku młyna gospodarzy.
36' - Augustyniak... Popychał Paixao w środkowej części boiska.
37' - Kałuziński do tyłu, do Tobersa. Lechia naciskana, ale wychodzi obronną ręką spod pressingu. Uwolnienie do Pietrzaka.
38' - Jednak ledwo piłka trafiła na połowę Legii, a już gospodarze wycofują w środkową część boiska, gdzie podeszli gracze Lechii.
38' - Zagranie z głębi pola do Kałuzińskiego, ale Miszta uprzedza dalsze losy tej akcji. Przerywa wybiciem na aut opuszczając swoją strefę.
39' - Durmus... Augustyniak nie zablokował wrzutki w pole karne. Paixao czeka już w szesnastce, ale Nawrocki łapie napastnika gospodarzy na spalonym.
41' - Maloca z faulem na Rosołku. Josue przy piłce. Do celu daleko, więc pograł do boku, żeby za chwilę zawinąć w szesnastkę. Johansson już tam rzucał się, żeby może uderzyć, ale nie było szans. Piłka opuściła plac gry.
42' - GOL! Lechia Gdańsk
42' - Strzelec gola: Ilkay Durmus (Lechia)!
43' - Zagranie do Durmusa z lewej strony. Zawodnik Lechii schodzi do środka i uderza zza pola karnego. Piłka ociera się o Nawrockiego i zmienia nieznacznie kierunek lotu i wpada do siatki. Miszta nie zdołał obronić tego uderzenia. Lechia 1. Legia 0.
44' - Paixao... Podaje, chorągiewka w górze. Faulowany Stec przez Mladenovicia.
44' - Żółta kartka: Filip Mladenović (Legia)
45' - Miszta! To mogło być 2-0 dla Lechii, ale bramkarz Legii obronił uderzenie Kubickiego. Tylko róg dla gospodarzy.
46' - Nalepa przed szansą. Niedokładnie uderzał z bliskiej odległości. Nie ma gola, piłka poleciała totalnie obok.
46' - Tymczasem sędzia dolicza 3 minuty.
47' - Josue.. Narożnik. Mocno, wysoko bita piłka. Rosołek w powietrzu, ale piłka ociera się o Pietrzaka. Korner.
48' - Kuciak! Broni strzał z bliskiej odległości, ale sędzia gwizdnął pozycję spaloną, choć... takowej nie było! To powinien być kolejny rzut rożny!
49' - Kapustka... Próba zagrania w pole karne, ale znowu wybijają na róg rywale. Może teraz.
50' - Gol?! Nie! Paixao wybija niemal z linii bramkowej po strzale Rosołka! Jednocześnie sędzia gwiżdże faul napastnika Legii.
50' - Koniec pierwszej połowy

Przerwa. Legia przeważała, naciskała, była aktywniejsza w pierwszej połowie, wrzucała co chwila z rzutu rożnego. Nic z tego. Jednak jak to już bywa, wystarczy jedna akcja, próba, trochę szczęścia i skończyło się na objęciu prowadzenia przez Lechię.
Zawodnicy wracają na boisko.

46' - Początek drugiej połowy
46' - Drugie 45 minut rozpoczęte. Obaj trenerzy wstrzymali się z roszadami w przerwie.
47' - Teraz to Lechia próbuje naciskać, bo Legia jest przy piłce na połowie gospodarzy.
47' - Ajajajaj! No jak to nie wpadło?! Legia przed szansą, zakotłowało się pod bramką Kuciaka. Ofiarna obrona, aj!
48' - Najpierw Josue, po chwili Baku, ale obił plecy Rosołka, który leżał trzymając się za kotkę. Jeszcze Kuciak wybił... Gracze Lechii wracają z dalekiej podróży.
48' - Tymczasem Tomasz Musiał nasłuchuje wozu. Trwa weryfikacja czy Maloca faulował Rosołka w polu karnym.
49' - Nasłuch nie rozwiał wątpliwości. Arbiter biegnie do monitora, żeby przekonać się na własne oczy i zadecydować...
51' - Jest karny.
51' - Maloca jeszcze przekonuje o swej niewinności.
52' - Josue czeka z piłką pod pachą. Nie ma Carlitosa, nie ma komu oddać... Wiadomo. Dobra, Josue czyń swą powinność!
52' - Josue czy Kuciak. Kuciak czy Josue?
52' - GOOOOOOLLLLLL!!!! Legia Warszawa!!!
52' - Strzelec gola: Josue (Legia) z karnego!
53' - GOL! Josue uderza w prawą stronę. Kuciak robi ruch w przeciwnym kierunku. Piłka pewnie zmierza po ziemi i wpada do siatki. Lechia 1. Legia 1. Kwestia awansu pozostaje otwarta.
54' - Podanie do Pietrzaka, ale był Baku, który uprzedził rywala i odzyskał piłkę.
54' - Johansson z Kałuzińskim... Nieprzepisowo Szwed.
56' - Johansson, Josue... Legioniści na połowie rywala.
57' - Baku, Johansson, Augustyniak. Legioniści w posiadaniu.
58' - Josue. Zawodnicy Kosty Runjaicia powoli zdobywają kolejne metry boiska. Sukcesywnie wchodzą na połowę przeciwnika...
60' - Rzut rożny dla legionistów. Krótko rozegrany stały fragment gry. Kapustka wszedł w pole karne, huknął, ale zniosło mu piłkę. Kuciak wznowi od bramki.
60' - Slisz z prawej strony boiska. Dośrodkowanie w pole karne, ale Kuciak przechwytuje bez problemu.
61' - Wymiana podań... Kapustka zdecydował się na strzał z 18. metrów. Zablokowany.
61' - Legioniści łapią dobre momenty, dobre minuty w wykonaniu gości.
62' - Paixao do Kałuzińskiego w pole karne, ale 20-latek nie miał szans z doświadczonym Augustyniakiem.
62' - Zmiana Lechia: Flavio Paixao Łukasz Zwoliński
63' - Nie trzeba nikomu przypominać, że Łukasz Zwoliński strzelił bramkę legionistom kilka dni temu... Czy dziś powtórzy ten wyczyn? Przekonamy się.
63' - Tymczasem groźna akcja legionistów. Piłka z prawej strony w pole karne, ale nie zamknął tego zawodnik Legii. Był pilnowany przez defensora Lechii.
66' - Mladenović na lewej stronie. Zagrywa po ziemi w pole karne, ale Gajos odczytał dobrze zamiary przeciwników.
67' - fot. Mishka / Legionisci.com
68' - Dośrodkowanie z narożnika. Rosołek wyskoczył najwyżej, ale piłka po ręce, po głowie zawodnika gospodarzy i mamy kolejny rzut rożny.
69' - Kapustka z rzutu rożnego... Krótko do Portugalczyka. Mladenović w pole karne, ale wybijają gracz w zielonych koszulkach.
70' - Baku, Slisz do lewej strony... Legia w ataku pozycyjnym.
71' - Johansson! Pokusił się o uderzenie zza pola karnego, ale piłka poszybowała nad poprzeczką.
73' - Josue z lewej nogi, ależ huknął! Jednak Kuciak pokazał swą interwencją, że zasługuje na miejsce w składzie. Solidna obrona bramkarza Lechii.
73' - Zmiana Legia: Maciej Rosołek Blaz Kramer
74' - Kosta Runjaić nie chce czekać na dogrywkę. Na boisku pojawia się świeży Blaz Kramer.
76' - Baku z prawej strony w pole karne, ale za mocno. Nikt nie zamykał tej akcji.
77' - Kałuziński... Pole karne. Jest Durmus, podaje w stronę Zwolińskiego, który pada w polu karnym. Hm, że niby rzut karny? Nie ma mowy o przewinieniu Johanssona.
77' - Zmiana Lechia: David Stec Filip Koperski
78' - Zmiana Lechia: Jakub Kałuziński Conrado
79' - fot. Mishka / Legionisci.com fot. Mishka / Legionisci.com
80' - Piłka do Zwolińskiego, ale dwaj legioniści wzięli go w kleszcze. Legia odzyskuje posiadanie.
80' - Teraz Kramer. Przy nim Maloca, który wybija napastnika Legii z rytmu. Czysto, wślizgiem.
81' - Baku z prawej strony, ale piłka ląduje w rękach Dusana.
82' - Josue, Kapustka... Oddalają po rzucie rożnym. Piłka trafia aż do Miszty, żeby rozgrzał się trochę chłopak.
82' - Miszta do Slisza, który ma sporo pretensji do bramkarza...
82' - Conrado w pole karne z lewej flanki. Miszta przechwytuje bez problemu.
83' - Muci! Tym razem Baku zagrał dobrze do kolegi. Ernest zwlekał, szukał miejsca, ale nie miał jak uderzyć, żeby zrobić to dobrze. Zablokowany.
84' - Lechia stoi i czeka. Patrzy jak zagra i co zrobi Legia.
84' - No to Mladenović z lewego skrzydła w pole karne. To mogło skończyć się tylko wybiciem na róg.
85' - Josue zagrał prostopadle do Baku w pole karne. Kuciak uprzedził pomocnika Legii.
86' - Kramer lewa strona. Tobers był przy napastniku Legii. Jednak jeszcze Mladenović z lewej strony. Koperski. Róg.
87' - Legioniści zamienili dośrodkowania bezpośrednio z rożnego na krótkie rozegrania i dopiero po chwili, cyk w pole karne.
89' - Pietrzak z lewej strony w pole karne... Gracz Lechii fatalnie mija się z piłką. Był Durmus, był nawet gol, ale zdecydowanie wcześniej była pozycja spalonym. Pietrzak złapany. Także w Gdańsku wciąż 1-1.
89' - Josue, Baku do Slisza. Josue zamotał się z piłką.
90' - Akcja Lechii. Zagranie do Durmusa, ale Nawrocki przecina to podanie. Jeszcze Miszta łapie piłkę na linii pola karnego.
91' - Mladenović w odpowiedzi... Wpadł w pole karne. Uderzenie z lewej strony, ale Kuciak wznowi tylko grę.
91' - Tymczasem żółta kartka dla przedstawiciela sztabu szkoleniowego Lechii.
92' - Maciej Kalkowski nie mógł pogodzić się z decyzją w sytuacji z Czarkiem Misztą.
92' - Tymczasem sędzia doliczył 7 minut do drugiej połowy.
93' - Conrado z lewej strony w poszukiwaniu Zwolińskiego. Legia odcina skutecznie od podań...
95' - Jeszcze Legia na połowie przeciwnika. Jeszcze szansa, żeby uniknąć dogrywki.
95' - Koperski na aut na wysokości pola karnego.
96' - Slisz, Josue technicznie w pole karne... Legia niby blisko szesnastki, ale jednocześnie daleko od zdobycia bramki na wagę zwycięstwa.
97' - Baku do Slisza w pole karne. Ten uderzył, ale obił Malocę. Rzut rożny dla gości. Może teraz...?
97' - Josue... Piąstkuje Kuciak!
98' - Jeszcze nie koniec. Jeszcze ofiarna akcja legionistów. Josue, ale wybijają rywale z pola karnego.
98' - Koniec drugiej połowy i nadal brak rozstrzygnięcia. Przed nami dogrywka!

Niestety, legioniści nie zdołali rozstrzygnąć meczu w trakcie regulaminowego czasu gry. Mamy dogrywkę.

90' - Zmiana Lechia: Kristers Tobers Henrik Castegren
90' - Zmiana Legia: Bartosz Kapustka Jurgen Celhaka
90' - Zmiana Legia: Ernest Muci Robert Pich
91' - Początek pierwszej części dogrywki
92' - Obaj trenerzy dokonali roszad przed dogrywką. Czas pokaże, który z nich miał nosa do zmian.
93' - Kramer z środka. Niestety, piłka zablokowana przed polem karnym.
94' - GOL! Lechia Gdańsk
94' - Strzelec gola: Łukasz Zwoliński (Lechia)!
94' - Gospodarze rozpoczynają dogrywkę w najlepszy dla siebie sposób. Zwoliński i 2-1.
95' - Kubicki zagrał w pole karne, po ziemi. Zwoliński urwał się Augustyniakowi i z 15. metra uderzył obok interweniującego Miszty.
95' - I znowu mamy furę czasu, żeby doprowadzić do remisu.
96' - Mladenović na lewej stronie... Naciskany przez Koperskiego. Josue raz jeszcze do Serba. Asekuracja przez zawodnika Lechii. Kuciak wznowi grę od bramki.
98' - Legia nie ustaje w wysiłkach. Josue urywa się Koperskiemu. Portugalczyk w pole karne. Kramer dostawił nogę, ale piłka poszybowała nad bramką po dotknięciu Malocy. Róg.
100' - Czy Marcin Kaczmarek i jego sztab odrobił lekcję z piątku? Tam również prowadzili, a mimo wszystko przegrali. Dziś prowadzili 1-0 i mamy dogrywkę. Teraz jest 2-1 i...
101' - Będzie zmiana w zespole Legii. Rose czeka już na wejście na boisko.
101' - Mladenović w pole karne... Słabo, do nikogo. Tzn. koniec końców do rywala. Kuciak wznowi grę.
102' - Slisz, Josue do Nawrockiego... Legia ponownie lewą flanką.
103' - Josue w pole karne z prawej strony. Legioniści podbijają tylko piłkę w powietrze, żeby Dusan mógł ją przejąć.
103' - Slisz do Durmusa w środkowej strefie boiska. Przez przypdek.
103' - Zmiana Legia: Mattias Johansson Lindsay Rose
104' - Nawrocki na lewej stronie... Idą z pomocą koledzy. Legia wymienia kilka podań przed polem karnym. Nic z tego. Wciąż jesteśmy w posiadaniu, ale do celu daleko.
105' - Celhaka, Baku pod naporem rywala. Jest jeszcze Pich, który próbował wrzucić z prawej strony. Tylko aut.
106' - Sędzia dolicza 1 minutę.
106' - Jeszcze Durmus, ale Augustyniak wybił piłkę na aut.
107' - Koperski pod naciskiem Kramera, który wrócił na własną połowę.
107' - Baku w pole karne i...
107' - Koniec pierwszej poł‚owy dogrywki. Za chwilę™ ostatnie 15 minut.

106' - Począ…tek drugiej części dogrywki
106' - Ostatni kwadrans tego meczu. Lechia bliżej awansu do ćwierćfinału.
107' - Żółta kartka: Josue (Legia)
108' - Nieprzepisowe zachowanie Portugalczyka, który po tym jak padł na murawę, kopnął rywala w środkowej strefie boiska.
108' - Slisz w destrukcji. Perfekcyjnie. Podanie do Mladenovicia, który próbował wrzucać w pole karne.
109' - Serb leży na murawie po walce o futbolówkę. Faulował Zwoliński.
109' - Żółta kartka: Łukasz Zwoliński (Lechia)
109' - Będzie okazja dla legionistów, żeby zagrozić bramce Kuciaka.
110' - Wygląda na to, że Mladenović nie będzie mógł kontynuować gry. Potrzebna jest interwencja lekarzy.
111' - Mladenović na boisku razem z zespołem. Jedna getra opuszczona.
113' - Nieporozumienie w szeregach Lechii między Conrado a Malocą. Jednak gospodarze zdołali oddalić zagrożenie.
113' - fot. Mishka / Legionisci.com fot. Mishka / Legionisci.com
113' - Augustyniak wślizgiem... Czyściutko!
113' - fot. Mishka / Legionisci.com
113' - Conrado czy Baku. Conrado faulowany? Nie. Będzie rzut rożny dla Lechii.
114' - Pietrzak nie spieszy się z wykonaniem stałego fragmentu gry.
115' - Slisz z dystansu! Wypluł to Kuciak. Jeszcze Rose poszedł na dobitkę. Próbował uderzać głową, ale to zawodnik gospodarzy dotknął jako ostatni. Korner.
116' - Niestety... Efekty takie same jak 156464 razy wcześniej w tym meczu. Dośrodkowanie i bram większego zagrożenia pod bramką Dusana. Nie mówiąc już o strzale, który dałby Legii sporo radości.
117' - Durmus z Conrado przy narożniku boiska. Nieudana próba wywalczenia kornera.
117' - GOOOOOOLLLLLL!!!! Legia Warszawa!!!
118' - Strzelec gola: Lindsay Rose (Legia)!
119' - GOL! Josue. Rose... Lobował Kuciaka. Jeszcze Castegren próbował ratować zespół, ale nic z tego. Jest 2-2!
120' - Rzuty karne coraz bliżej, ale Legia jest cały czas na połowie rywali.
120' - Augustyniak z dystansu... Piłka poszybowała obok celu.
121' - Augustyniak, Celhaka, ale traci piłkę w środku pola. Musiał faulować.
121' - Sędzia doliczył 1 minutę.
122' - JEszcze Josue... Akcja Legii 3 na 3. Kramer uprzedzony przez Malocę.
122' - Koniec drugiej części dogrywki. Zaczynamy rzuty karne!

0-2 Pich! Uderzył piekielnie mocno. Kuciak nie ruszył się praktycznie.
Seria rzutów karnych przed nami. W tej edycji Pucharu Polski już mieliśmy dogrywkę z udziałem Legii. Wygraliśmy w Niecieczy 3-2, ale na rzuty karne musieliśmy poczekać aż do dziś.
Losowanie za nami. Strona wybrana. Kto zacznie? Też wybrane.
Jedenastki będą wykonywane na stronę przy sektorze Legii. Jako pierwsi, strzelać będą legioniści.
Filip Mladenović z piłką pod pachą. Dusan Kuciak zmierza do bramki.
0-1 Mladenović! Uderza w prawą stronę. Kuciak poszybował również w prawo, ale swoje.
Gajos czy Miszta? Miszta czy Gajos?
0-1 Gajos strzela, ale Miszta broni! Czarek wyczuł intencje strzelca i rzucił się prawą stronę!
Pich podchodzi do jedenastki. Kuciak już patrzy na swego rywala.
1-2 Durmus uderzył precyzyjnie, choć Miszta był bliski obronienia strzału.
Zaczynamy trzecią serię. Augustyniak już z piłką pod pachą.
1-3 Augustyniak w prawo. Bramka! Kuciak również rzucił się jak przy pierwszej próbie.
Legia jak na razie bezbłędna. Czy Kubicki weźmie przykład z Gajosa?
1-3 Kubicki nad poprzeczką! Miszta tańczył, ale zawodnik Lechii posłał piłkę w stronę sektora kibiców z Warszawy.
To co, kończymy?
1-3 Kramer obija poprzeczkę! Nie ma gola! Co ciekawe, Kuciak rzucił się w lewą stronę. Zmienił kierunek.
Zwoliński. Strzelił już bramkę, ale teraz rzut karny...
2-3 Zwoliński w lewo. Zmylił Misztę.
Legia nadal bliżej awansu. Nadal bliżej wygranej. Josue przed szansą.
2-4! JOSUE!
Josue uderza w prawą stronę, a Dusan Kuciak został w miejscu. Legia wygrywa po rzutach karnych i melduje się w ćwierćfinale Pucharu Polski. Brawo!
Koniec meczu!

Przez większą część spotkania Legia była stroną dominującą. Pokazywało to posiadanie, strzały na bramkę czy liczba rzutów rożnych. Jednak ciężko było przełożyć to na najważniejszy element, czyli bramek. I choć Lechia dwukrotnie prowadziła, to ostatecznie Legia pokazywała charakter za każdym razem. Zespół z Warszawy doprowadził do rzutów karnych i resztę już znamy.
Teraz czekamy na wiosnę przyszłego roku, żeby zmierzyć się w ćwierćfinale rozgrywek. Przed nami jeszcze ligowe spotkanie ze Śląskiem Wrocław. Dziękujemy za śledzenie naszej relacji i zapraszamy na więcej materiałów z meczu na Legionisci.com

Relacja z trybun

O zwycięstwo walcz ukochana ma, Puchar będzie nasz...

Ci, którzy odpuścili wtorkowy wyjazd do Gdańska, na pewno mają czego żałować. Choć wyjazdy na Lechię nie są dzisiaj niczym specjalnym w naszym kibicowskim kalendarzu, ten pucharowy, na pewno zapadnie w pamięci obecnych na trybunach legionistów. W dużej mierze dzięki ambitnej postawie naszych piłkarzy, którzy do samego końca walczyli o korzystny wynik i ostatecznie zapewnili sobie awans do ćwierćfinału po rzutach karnych. Kiedy zakończyło się spotkanie, była godzina 23:22. Ci, którzy oglądali je w telewizji mogli wyłączyć odbiornik i pójść spać. Nas czekało jeszcze dobrych kilka godzin na nogach, a w środę w pracy zapewne większość z nas wyglądała jak zombie... ale na pewno, nikt z obecnych na wyjeździe nie żałował swojej decyzji. Bo jeździć za Legią trzeba zawsze i wszędzie, bez kalkulowania.




W tegorocznej edycji Pucharu Polski nie mamy szczęścia do losowań. W pierwszej rundzie trafiliśmy na Termalikę (gdzie wygraliśmy po dogrywce), teraz los przyniósł nam wyjazd do Gdańska. Jakże inaczej patrzyliśmy na ten wyjazd w porównaniu z tym z kwietnia 2008 roku, kiedy również w Pucharze Polski przyszło nam jechać na stary jeszcze stadion gdańszczan przy Traugutta, po raz pierwszy od wielu lat (Lechia nie grała jeszcze w ekstraklasie) - a dla niektórych pierwszy raz w życiu. Dzisiaj wyjazdy do Gdańska są jednymi z wielu, gdzie podróżujemy rok w rok, więc takie, a nie inne dopasowanie kulek podczas losowania, nie zostało przyjęte z entuzjazmem. O wiele bardziej wolelibyśmy trafić na Lechię, tyle że tą z Zielonej Góry.

Ale jako, że nie mamy na to wpływu, trzeba było jechać do Gdańska i wspierać nasz klub, choć parę dni wcześniej Legia grała z Lechią przy Łazienkowskiej. W weekend na naszym stadionie pojawiło się 627 fanów BKS-u. We wtorek około godziny 15 nasza kilkuset osobowa grupa wyruszyła ze stolicy w stronę Trójmiasta i na parkingu przy stadionie Lechii zameldowaliśmy się z ponad godzinnym zapasem czasowym. Wraz z nami ok. 70 fanów Olimpii Elbląg oraz fankluby - m.in. Szczecinek, Kwidzyn, czy Mława. Łącznie tego dnia na trybunach zameldowało się 686 fanów Legii.

Samo wejście na sektor przebiegało w miarę sprawnie, ale tuż za bramkami zamaskowana liczna grupa policji, dokonywała losowania i część osób brała na kontrolę osobistą. Mimo to, cała nasza grupa zdążyła wejść na trybuny przed rozpoczęciem meczu. W sektorze gości wywiesiliśmy 7 flag - "Olimpia", "Legia Warszawa", "Warriors", "Kwidzyn", "A melanż trwa...", "Mławska Wiara" i "Legia UZL".



Zainteresowanie spotkaniem po stronie gospodarzy nie było zbyt wielkie. Jeszcze na godzinę przed meczem, wokół stadionu widać było jedynie pojedyncze osoby w biało-zielonych barwach, zmierzające na jeden z największych stadionów w naszym kraju. Na trybunach zebrało się ostatecznie niewiele ponad 9 tysięcy osób - co wobec takiej pojemności stadionu wyglądało mizernie. Dość powiedzieć, że cała publika spokojnie zmieściłaby się na starym stadionie przy Traugutta. "Przyszliście chamy, dlatego, że my tu gramy!" - niosło się z sektora gości zaraz po rozpoczęciu spotkania.

Jak zwykle przy okazji meczów Legii z Lechią nie brakowało obustronnych uprzejmości. Zajęliśmy dolną część sektora gości, aby nasz doping był lepiej skoordynowany. Nasz doping tego dnia przez większość spotkania był bez rewelacji, ale z kilkoma bardzo dobrymi momentami. Po straconej bramce w pierwszej połowie, głośno ruszyliśmy z pieśnią "Nie poddawaj się ukochana ma...". Kilka razy również śpiewaliśmy "Jesteśmy zawsze tam...". Przed rozpoczęciem drugiej połowy z naszej strony zawodnicy usłyszeli - "Hej Legio tylko zwycięstwo!". Być może te słowa podziałały jak należy, bowiem kilka minut później sędzia podyktował karnego, którego wykorzystał Josue.

Nowością w naszym repertuarze była pieśń śpiewana na melodię "Nie poddawaj się" - "O zwycięstwo walcz, ukochana ma, Puchar będzie nasz, Legio Warszawa", którą śpiewaliśmy przez dobrych kilkanaście minut. Niedługo po wyrównującej bramce cały nasz sektor domagał się kolejnej jedenastki po zagraniu ręką jednego z grajków Lechii, ale pozostało nam odśpiewanie pieśni nt. PZPN, bowiem sędzia drugiego karnego nie podyktował. W pieśń "Jesteśmy zawsze tam..." wpleciona została - nie pierwszy raz - fraza "aejao gdańska k...o". Lechiści z kolei próbowali przerabiać "Gdybym jeszcze raz", choć w trakcie meczu z naszej perspektywy trudno było zrozumieć co śpiewają w swoim, dość przeciętnym tego dnia młynie.



Chociaż nasi gracze dążyli do zdobycia zwycięskiej bramki, w ciągu 90 minut się to nie udało i konieczna była dogrywka. Fakt ten oczywiście komentowany był przez nas na swój sposób, bowiem o czym innym mogliby marzyć fanatycy na listopadowym wyjeździe w środku tygodnia o 20:30? Tylko o dogrywce i 20 seriach rzutów karnych!

Niestety już na początku doliczonego czasu gry, gola zdobyli gospodarze i stadion eksplodował. Po raz drugi zresztą w niedługim odstępie, z tym, że za pierwszym razem odgwizdany został spalony. Po tym trafieniu pojawiły się błagalne spojrzenia w kierunku liniowego, ale ten za nic nie chciał po raz drugi podnieść chorągiewki... Z minuty na minutę sytuacja robiła się beznadziejna, ale sami zaczęliśmy podkręcać doping, licząc, że może to właśnie pomoże odmienić losy spotkania. "Legia walcząca, Legia walcząca do końca" oraz "Warszawska Legio zawsze o zwycięstwo walcz" - niosło się z naszego sektora. Doskonale wychodziła nam pieśń "Gdybym jeszcze raz miał urodzić się...". I kiedy gdańszczanie zbierali się powoli do świętowania końcowego sukcesu, piłkarze Legii doprowadzili do remisu, a nas opętał istny fanatyzm - na sektorze zaczęła się taka fiesta, jakby to był finał Ligi Mistrzów. A jak się okazało był to gol, który doprowadził do serii rzutów karnych. W meczu 1/8 finału Pucharu Polski.

Losowanie bramek było dla nas szczęśliwe - rzuty karne miały być strzelane na bramkę przed naszym sektorem. Kiedy do bramki wchodził nasz (rezerwowy zwykle) bramkarz, skandowaliśmy "Czarek Miszta" i deprymowaliśmy w każdy możliwy sposób graczy Lechii. Kiedy do piłki podchodzili legioniści - podczas całej serii jedenastek - śpiewaliśmy "Legia, Legia Warszawa". Jako, że Miszta już w pierwszej serii obronił rzut karny, cały konkurs jedenastek odbywał się pod nasze dyktando i ostatecznie to nam przyszło świętować awans do kolejnej rundy rozgrywek. Dla takich chwil jakie miały miejsce w ostatnich minutach tego spotkania warto żyć. Oglądając to w telewizji, nie ma szans na podobne odczucia. I choć może Legia nie gra jeszcze tak jak byśmy sobie tego życzyli, to charakteru i zaangażowania, szczególnie po ostatnim ch... sezonie, odmówić im nie można. W doskonałych nastrojach świętowaliśmy z piłkarzami awans, śpiewając na dwie strony "Warszawę" oraz "Puchar jest nasz lalalalalala".



Po meczu przyszło nam poczekać ok. 45 minut na opuszczenie trybun. W tym czasie nie pierwszy raz zresztą mogliśmy obserwować (i wyśmiewać) "defiladę" ochroniarzy po trybunach, którzy jakby liczyli na znalezienie jakiegoś portfela czy telefonu pomiędzy krzesełkami. Droga do Warszawy przebiegała bardzo sprawnie i skoro świt, około 5 rano zameldowaliśmy się w naszym pięknym mieście. Czasu na sen było niewiele, a niektórzy niemal prosto z wyjazdu ruszyli do pracy. I chociaż tego dnia na pewno byliśmy mocno zmęczeni, to na bank nikt nie żałował, że miał okazję uczestniczyć w tym wyjeździe. Szczególnie, że do końca tego roku pozostał nam już tylko niedzielny wyjazd do Wrocławia, na który wybierzemy się dwoma pociągami specjalnymi. Do zobaczenia!

Frekwencja: 9101
Kibiców gości: 686
Flagi gości: 7

Autor: Bodziach

Statystyki
Lechia Gdańsk-Legia Warszawa
4strzały28
4strzały celne7
2rzuty rożne19
9faule14
2spalone2
0słupki0
0poprzeczki0
0żółte kartki1
0czerwone kartki0
Oceń legionistów
Komentarze (49)

Wycior

I co znaffcy!? Gdzie ta q…a ustawka!?!?!?

Miodulski wywieziony na taczce

Słaby mecz i szczęśliwe zwycięstwo. Badylarz Miodulski z trenerem wuefistą nadal w grze.

przega

Brawo Rose! Brawo Miszta! Gramy dalej!!!

:o)

@Miodulski wywieziony na taczce: Nie pij tyle...

Lowolak

@Miodulski wywieziony na taczce:
Pajacyku graj dalej w fife i opuść to forum

Badylu

Dla mnie Rose bardzo zaplusował.Przede wszystkim zauważył,że trzeba lobować i zrobił to idealnie

Cudny Zenon

Już raz to pisałem ale powtórzę: Legia to takie samo dno jak FC Barcelona. Dziesiątki podań we wszystkich kierunkach a w polu karnym paru niezbyt rozgarniętych gości którzy boją się kopnąć piłkę. Może trzeba po prostu grać lagę w szesnastkę a tam Josue powinien sobie poradzić - jedyny w ekstraklasie który nie boi się piłki.

Sarcastico.

Tobiasz kasztanem? :D

Januszek

Pryszczaty jak Oskar ,chyba cos ukul bo raz ze mu czopy sie zmniejszyly a dwa ze szacun za dzis za podkretke ty wsiokow z gda xd

Kami(L)ek

GRATULACJE !!!

Xxx

Pomimo tego, ze ta nasza Legia obecna taka trochę ,,koślawa” to zaczynam ja lubić. Taka trochę Legia jak za czasów Okuki się robi - za różnica, ze wtedy był Stanko, teraz jest Josue. I jakoś tak wyszło, ze pozbyliśmy sie płaczków. Nawet Kapustka zmężniał ostatnimi tygodniami. Nie zapowiadało się, a nawet szkoda, ze zaraz przerwa będzie.

Many!Thanks!BRo!

Rose!Rose!Rose!GoooooooooooL!!!!!!!

SumPowiadasz

@Cudny Zenon: No tylko, że Barca ma Lewandowskiego a my Carlitosa i Kramera. Taka delikatna różnica. Ale ogólnie wiem o co koledze chodziło. Można też w drugą markę uderzyć. Legia jest jak Real. Cierpią, ale wciąż do przodu.

Michał

Najważniejsze jest jednak zwycięstwo. W bramce 2 dzieciaki co Królowi Arturowi nie dorównują. Obrona bez Jędzy dziurawa jak ser szwajcarski. Pomoc to tylko Josue i atak to nie mamy nikogo. Brawo Runjaic. Runjaic geht weg!

Wyrwikufel

W tym meczu Legia miała trzech bohaterów: Josue, Rose i Miszta. Poza tym to Legia w ofensywie jest cienka jak dooopa węża. Statystyki po meczu pokazały jak beznadziejna jest skuteczność Legii. Mając 28 strzałów, 19 rzutów różnych i przewagę optyczną Legia nie potrafiła strzelić choćby 3-4 goli i zamknąć mecz. Brakuje snajpera z prawdziwego zdarzenia, widać było brak choćby Carlitosa. Muci, Baku i Kramer to jakieś nieporozumienia do pogonienia w przerwie zimowej.

Michał

Już teraz podpowiem brać bramkarza Kotwicy Kołobrzeg na pełnej k. Jest najlepszy w zespole. Warto gościa spróbować panie Krzysiu. Jak coś to prowizja moja.... hihi. Ale to nie jest żart. Pozdrawiam wszystkich Legionistów i Legionistki i całą Legię.

WdW

Uffff,mecz był okej,cały czas niby mieliśmy kontrole,cały czas nacieraliśmy ale to było jak walenie głową w mur,ja cały czas też wierzę w Kramera ze się odpali,chociaż po tym meczu moja wiara już bardzo zmalała,Legii brakuje tego ofensywnego pazura i przede wszystkim celności strzałów.No i pan Miszta,charakterologicznie przypomina mi Wieteskę,co niby tez potrafił zagrać momentami zajebistą akcję co ratowała drużynę przed stratą gola żeby po chwili walnąć babola życia,nie lubię takich nieprzewidywalnych piłkarzy .

wojtek

@Michał: ale po co, skoro mamy 3 bramkarzy na poziomie jedynek pierwszego lepszego klubu esy...

Sarcastico Sceptico.

Nadal nie jestem zadowolony z gry. Znów masę błędów i złe ustawienie w ważnych momentach ale cieszy seria bez porażek. Teraz do Wrocławia, potem pauza, a na wiosnę gonimy Mareczka ;)

Rybasocho

Musimy się wzmocnić zwłaszcza kadrowo. Niech pierwszym takim dobrym posunięciem będzie pożegnanie się z tym Baku. Gość ciągle zagrywa do tyłu a piłka go parzy.

Rybasocho

Ogólnie na plus. Walka i chęci do samego końca. Brawo za monolit. Chłopaki widać spory progress. Jest ok a będzie lepiej

AAA

Brawo za walkę i awans prawie wszystkim.
Wyjątek to niejaki Kramer

Atmosferić

Skuteczność Legii pod bramką to jest jakaś prawdziwa katastrofa – 1 połowa 11 strzałów zero celnych. 28 strzałów w całym meczu tylko 7 celnych… co oni roviąna tych treningach…? strzelają gumami z gaci…? Lechia w całym meczu 4 strzały i 4 celne i 2-2.., po 120 minutach…

Pjoter

Miasta i Rose szacunek...

Trampek

Trochę irozynuję ,czy przypadkiem nie należało by Lindsay Rose przesunąć do ataku /wszak strzela drugą bramkę w sposób niekonwencjonalny / natomiast Kramera przesunąć na pozycje stopera. / wszak strzelił mniej bramek od Lindsay Rose /. Ponadto nie dziwię się dlaczego Kosta Runjaić non stop do ataku " wstawia " Rosołka delikatnie mówiąc mało produktywnego , bo po prostu nie ma kogo , no ... może ... Lindsay Rose. Przy takiej przewadze 19 rzutów rożnych , ponad 60% posiadania piłki , to przy posiadaniu typowego snajpera LEGIA powinna osiągnąć wynik dwucyfrowy. A tak .... rzuty karne , które zawsze są ..loterią, która tym razem była ...przychylna dla dla nas.

45540

Kto ma nuty - niechaj sobie nuci !

Naszą Dumą jest !
Prostactwo Hanbą twą !
Je**, je** psy !
Je** zakazy !
Lalalala, lalalalala !

Naszą wiarą oprawy są !
Cały świat je zna !
Legia to jest potęga !
Hamy z nami nikt nie wygra !
lalalala, lalalalala !

Brawo Legia !
mecz słaby, drużyna z dobrym przygotowaniem fizycznym i mentalem - przycisnęłaby w 2 połówce i wygrała min. 3:1 w 90 minut. Lechia to słaba drużyna i trzeba grać po europejsku a nie w szachy !

Puchar jest nasz !

Kamień

@Sarcastico. : no co? Lubią się Kasztany :)

syrenka

...a więc w weekend można dać w szyję ...! Pozdrowienia z Konina! Ale miła niespodzianka! Niech tak zaczyna się każdy dzień. Szkoda tylko, że Iga nie zakończyła sezonu wygraną....! Niech żyje Raszyn i jego piękne stawy!

Fan.Grotyńskiego

Czaruś zaczarował jedziemy dalej!

znajca

@Trampek:
Przesuwanie stopera do ataku w końcówkach meczów nie jest niczym nowym. Zwłaszcza kiedy trzeba gonić wynik. Chociażby po to, żeby zbijał wrzutki na skrzydła. Co nie zmienia faktu, że bramka Rose była... palce lizać. Lub zgodnie z obowiązującym trendem: dawać w szyję.

Urs72

Gratulacje za Awans i grę do końca , reszta niech każdy co ogladał i widział

Lusia

@45540: Hamy??? Ile klas podstawówki ukończyłeś ?

FOREVER LEGIA

Cóż,jedyny pozytyw tego awansu,to.....reakcja piłkarzy po meczu.Chyba pierwszy raz zauważyłem megaradość i spontaniczną,a nie odegraną scenką w celu "ocieplenia wizerunku", reakcję z kibicami.Czuć było "team spirit".O pozostałych aspektach tego "widowiska" lepiej zapomnieć,bo przy tak miażdżącej przewadze (przynajmniej w statystykach),strzelić tylko dwie bramki,z czego jedną z karnego,a drugą,chociaż fantastyczną,to jednak mocno przypadkową,to aż się trzeba zastanowić,czy oni wogóle mają jakiekolwiek predyspozycje do gry w piłkę.I nie ma co winić trenera,bo akurat ",trafił ze składem",ale przecież z takiej dominacji na boisku powinno coś wynikać,a nie "sztuka dla sztuki".Po mojemu,to piłkarze męczą i siebie i nas-kibiców,bo to co wczoraj widziałem,to "Syzyfowa praca",czyli pchają tą piłeczkę do przodu,potem głupia strata i znowu to samo.I tak przez 90 minut-liczby fantastyczne,ale efektów brak No ale fajnie,że gramy dalej ....

Kermit

@Miodulski wywieziony na taczce: spadaj płaczku.

Obi

Rose bohaterem. Miszta też się popisał.

abc

@Lusia:

uspokój się, chodzi o Hamalainena

Tomek

@Rybasocho : Szczególnie Slisz wielki progres. Ma gościa poł metra przy linii autowej, na środku boiska, to zamiast wypchnąć go ciałem za linie, to daje sobie założyć siatkę i za chwilę przegrywamy 2:1. Wystarczyło aby Slisz, go delikatnie wypchnął, nie faulował chamsko, czy ciągnął za koszulkę, to ta pierdoła, nie potrafi takiej prostej rzeczy zrobić, jak zagrać ciałem...

JOSUE!

JOSUE JOSUE JOSUEEE JOSUEEE JOSUEEEE JOSUEEEEE.......

Pawełek

Rose urasta do lidera zespołu zarówno na boisku jak i w szatni. Już dziś możemy powiedzieć, że to jeden z najlepszych obrońców w ekstraklasie, a nawet jeden z lepszych w Europie.

olew

Wreszcie w domu, koty nakarmione, teraz kąpiel i oglądanie nagranego meczu, ciekawe czy kamery złapały to wszystko co się działo, a działo się . Brawo Miszta ! Brawo Rose ! Brawo Legia ! Jesteśmy najlepsi ! Fajny meczyk, i fajny listopad jest, a to zwykle najbrzydszy czas w roku. Lechia po raz drugi sprytna była. Może pojadę do Wrocławia, bo mecze to tylko na żywo. W telewizorni to jest pornografia.

Grabar77

@syrenka: Również pozdrawiam z Konina widzę że nie jestem tu sam super. Wielkie brawa dla drużyny. Puchar jest nasz. Tylko LEGIA

Cezar.

Brawo team Jacka Zielińskiego,brawo kapitan,teraz czekają zielone ogórki z Wrocławia i należy ich ograć i czekamy na wspaniałą wiosnę.

Afro

@Pjoter: Wyjaśniam: Rose'owi po prostu nie wyszło dośrodkowanie. Nie lobował celowo bramkarza, bo go nie widział - patrzył na piłkę a nie gdzie zagrywa. Czasem potrzebny fart, dobrze że sprzyja akurat nam.

drt

@Wyrwikufel:

Na co ten pośpiech i podejście w stylu "sukcesy tu i teraz"? 28 strzałów w 120 minut to dużo, ale 2 strzelone gole to żaden wstyd. Takie mecze zdarzają się najlepszym, Real w tym lub poprzednim sezonem oddał prawie 40 strzałów i przegrał/zremisował z jakimiś ogórami, Chelsea kilka lat temu z West Hamem urządziła sobie kanonadę, chyba 36 strzałów w lidze i też padł remis 1:1. Tak po prostu bywa. Wyglądamy coraz lepiej, na co się spinać?

LegiaFans

Pięknie Panowie Pokazujeci Charakter Tej Drużyny Walczymy Do Końca Jak Powiedział Kapitan " Na Sam Szczyt"

Konrad

W Legii strzelają wszyscy tylko nie napastnkcy
Do rzutów karnych podszedł tylko jeden z naszych napadziorów i oczywiście chybił

Konrad

@abc: raczej o Tottenham :)

Ak 47

Kuciak co........ ty kur.......o! Gra na czas opanowana do perfekcji.

ZenekL3

Awans cieszy, mecz emocjonujący, wyrównany spora frajda. Na minus przez 120 minut mieliśmy dwie groźne akcje zakończone finalizacją i celnym strzałem (Rosołka, przeciętny zresztą i gol Rosa w dogrywce). Trochę mało na drugą drużynę Ekstraklasy. Jak można tak marnować olbrzymią przewagę w polu???

Dodaj komentarz:

autor:

e-mail:

treść:

Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.

© 1999-2022 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.