Superpuchar Polski
finał
#RCZLEG
5500
Częstochwa
15.07.2023
20:10
Raków Częstochowa
Legia Warszawa
Raków Częstochowa
0-0
Legia Warszawa
1 Vladan Kovacević
25 Bogdan Racovitan
24 Zoran Arsenić
3 Milan Rundić
7 Fran Tudor
66 Ioannis Papanikolaou
30 Władysław Koczerhin 61'
22 Deian Sorescu 77'
11 John Yeboah 60'
99 Fabian Piasecki 61'
5 Gustav Berggren 81'
89 Kacper Bieszczad
4 Stratos Svarnas
8 Ben Lederman 81'
9 Łukasz Zwoliński 61'
17 Mateusz Wdowiak
20 Jean Carlos Silva 77'
23 Maxime Dominguez 61'
27 Bartosz Nowak
27 Bartosz Nowak
77 Marcin Cebula 60'
Kacper Tobiasz 1
64' Artur Jędrzejczyk 55
Rafał Augustyniak 8
Yuri Ribeiro 5
Paweł Wszołek 13
Bartosz Slisz 99
84' Juergen Elitim 22
91' Patryk Kun 33
Josue 27
64' Tomas Pekhart 7
64' Ernest Muci 20
Dominik Hładun 30
64' Blaz Kramer 9
Radovan Pankov 12
64' Maik Nawrocki 17
Patryk Sokołowski 18
64' Marc Gual 28
Filip Rejczyk 26
91' Makana Baku 32
84' Maciej Rosołek 39
Trener: Dawid Szwarga
Asystent trenera: Łukasz Włodarek
Kierownik drużyny: Kamil Waskowski
Trener: Kosta Runjaić
Asystent trenera: Przemysław Małecki
Kierownik drużyny: Konrad Paśniewski
Lekarz: Filip Latawiec
Masażyści: Bartosz Kot
Sędziowie
Główny: Szymon Marciniak
Asystent: Adam Kupsik
Asystent: Bartosz Heinig
Techniczny: Jarosław Przybył
Relacja

Wreszcie!

W sobotnim meczu o Superpuchar Polski Legia Warszawa wygrała na wyjeździe z Rakowem Częstochowa, dzięki czemu sięgnęła po to trofeum po raz pierwszy od 15 lat! W regulaminowym czasie padł bezbramkowy wynik, więc do wyłonienia zwycięzcy, podobnie jak w finale Pucharu Polski, potrzebne były rzuty karne. Te lepiej egzekwowali goście i to oni mogą cieszyć się z pierwszego triumfu w tym sezonie. Decydujący strzał oddał Maik Naawrocki, a wcześniej jedno uderzenie między słupkami odbił Tobiasz.




Pierwsze groźne sytuacje zobaczyliśmy dziesięć minut po rozpoczęciu gry. Najpierw swoją okazję miał Fabian Piasecki. Napastnik Rakowa wykorzystał gapiostwo Artura Jędrzejczyka, wpadł w pole karne, gdzie na szczęście zabrakło mu chłodnej głowy. Chwilę potem po rzucie różnym legioniści mieli naprawdę dużo szczęścia. Po wrzutce z rzutu rożnego główkował kompletnie niepilnowany Bogdan Racovitan, jednak jego próbą otarła się tylko o górną część poprzeczki. Potem do głosu stopniowo zaczęli dochodzić piłkarze Kosty Runjaicia. "Wojskowi" imponowali szczególnie agresywnym pressingiem, z którym Raków miał niejednokrotnie spore problemy.

Minuty jednak mijały, ale wynik meczu nie ulegał zmianie. Brakowało dobrych akcji ofensywnych pod jedną oraz pod drugą stroną. Ostatecznie na przerwę obydwie drużyny zeszły przy bezbramkowym remisie, który w kontekście przebiegu gry wydawał się całkowicie sprawiedliwy. W pierwszych 45 minutach oglądaliśmy głównie mecz walki, a samych legionistów pochwalić można było przede wszystkim za agresywność i pressing w defensywie. Gołym okiem dało się jednak dostrzec, że obydwa zespoły dopiero wchodzą w sezon.

fot. Mishka / Legionisci.comfot. Mishka / Legionisci.com

Raków dobrze wszedł w drugą połowę. Widać było, że po zmianie stron zdecydował się zagrać bardziej ofensywie. Przez pierwsze kilkanaście minut Legia musiała skupiać się głównie na obronie. W 57. minucie wreszcie ładna akcja przyjezdnych. Na prawej stronie piłkę otrzymał Paweł Wszołek, który po chwili dokładnie dośrodkował do Tomasa Pekharta. Czech wyszedł w górę i będąc w odległości zaledwie kilku metrów... trafił tylko w słupek. To była zdecydowanie najlepsza okazja na to, aby tego dnia wyjść na prowadzenie. Po godzinie gry ponownie napocić się musiał Vladan Kovacević. Ernest Muci ze środka pola rozegrał futbolówkę do Wszołka, a ten nie myśląc zbyt wiele postanowił sprawdzić dzisiejszą dyspozycję bramkarza Rakowa. Kovacević spisał się jednak dobrze, parując jego strzał na rzut rożny.

Za kilkanaście minut trener Runjaić zdecydował się na dokonanie kilku zmian w składzie. Na boisku pojawili się m.in. Blaz Kramer i Marc Gual, którzy mieli nieco rozruszać akcje w ofensywie. Odnieść można było jednak wrażenie, że obydwa zespoły zaczęły godzić się z faktem, że triumfator Superpucharu Polski zostanie wyłoniony dopiero po konkursie rzutów karnych, który wydawał się zbliżać coraz większymi krokami. W doliczonym czasie gry wreszcie dał o sobie znać Marc Gual. Hiszpan poradził sobie przed polem karnym z jednym z obrońców, oddał płaskie uderzenie prawą nogą, z którym spokojnie poradził sobie jednak Kovacević. Niebawem gospodarze byli o krok od wyjścia na prowadzenie. Ben Lederman popędził z piłką środkiem pola, skąd dograł do Marcina Cebuli. Pomocnik Rakowa przyjął sobie piłkę na tyle dobrze, że za moment stanął oko w oko z Kacprem Tobiaszem, którego sprytną podcinką przelobował... i trafił jedynie w poprzeczkę. Legioniści mieli w tym momencie bardzo dużo szczęścia. Do końca regulaminowego czasu gry wynik nie uległ już zmianie, więc o rozstrzygnięciu zadecydować musiał rzuty karne!

Karne: 1-0 Tudor, 1-1 Slisz, 2-1 Zwoliński, 2-2 Augustyniak, 2-2 Cebula (Tobiasz obronił), 2-3 Kramer, 3-3 Rundić, 3-3 Rosołek (Kovacević obronił), 4-3 Papanikolaou, 4-4 Josue, 5-4 Lederman, 5-5 Gual, 5-5 Jean Carlos (ponad bramką), 5-6 Nawrocki

Minuta po minucie

19:15 - Witamy! Nadszedł dzień dzisiejszy. Po półtoramiesięcznej przerwie do gry wraca nasza ukochana Legia! Pierwszy mecz i od razu szansa na pierwsze trofeum. Legioniści za niecałą godzinę rozpoczną bój o Superpuchar Polski, a ich przeciwnikiem będzie Raków Częstochowa.
19:20 - Stawką dzisiejszego spotkania jest nie tylko zdobycie trofeum Superpucharu Polski, ale także zerwanie klątwy związanej z tymi rozgrywkami. Legioniści po raz ostatni sięgnęli po nie w 2008, a od tego czasu przegrali aż osiem potyczek o ten laur.
19:24 - Legioniści łącznie czterokrotnie wywalczyli tytuł Superpucharu Polski. Było to w sezonach 1988/89, 1993/94, 1996/97 oraz wcześniej wspomnianym 2007/08 kiedy to podopieczni Jana Urbana pokonali 2-1 Wisłę Kraków po bramkach Takesure Chinyamy oraz Piotra Rockiego.
19:30 - Oba kluby rywalizowały ze sobą w rozgrywkach Superpucharu Polski tylko raz. Spotkanie odbyło się w 2021 roku na stadionie przy ulicy Łazienkowskiej 3. Regulaminowy czas gry zakończył się wynikiem 1-1 po bramkach Frana Tudora oraz Mahira Emreliego, więc do rozstrzygnięcia spotkania potrzebna była seria "jedenastek". W niej lepsi okazali się goście z Częstochowy i to oni ostatecznie wznieśli trofeum do góry.
19:32 - Ze składu, który występował w tamtym spotkaniu w drużynie "Wojskowych" pozostało jedynie sześciu zawodników. Są to Cezary Miszta, Bartosz Kapustka, Bartosz Slisz, Tomas Pekhart, Lindsay Rose oraz Ernest Muci.
19:35 - Z tych zawodników w pierwszym składzie "Wojskowych" wystąpi dziś trzech zawodników - Muci, Pekhart oraz Slisz. W wyjściowej "jedenastce" mamy również dwóch debiutantów. Szansę na pokazanie się po raz pierwszy dostaną Juergen Elitim i Patryk Kun.
19:40 - Drużyny rywalizowały ze sobą 23 razy, a Legia górą w tych starciach była 12-krotnie (ok. 52%). Raków zwyciężał czterokrotnie (ok. 17%), a remis padał siedmiokrotnie. Szczególnie dobrze pamiętamy ostatnie spotkanie w ramach finału rozgrywek Pucharu Polski, w którym po serii rzutów karnych górą byli legioniści i zdobyli upragnione trofeum. Dziś liczymy na powtórkę rezultatu z tamtego wydarzenia!
19:40 - Od kilku chwil trwa już rozgrzewka zawodników z Warszawy, a właśnie przed chwilą na murawie pojawili się gospodarze.
19:44 - Przypomnijmy sobie jak wyglądały przedsezonowe przygotowania "Wojskowych". Legioniści podczas nich rozegrali cztery spotkania z Lechią Gdańsk, FC Botosani, Qarabagiem Agdam oraz Red Bullem Salzburg. We wszystkich tych sparingach Legia była górą, a bilans bramkowy wynosił 12-1 dla legionistów.
19:47 - Raków natomiast w okresie przygotowawczym rozegrał trzy spotkania - zwyciężył z Puszczą Niepołomice i Universitateą Cluj oraz uległ Slavii Praga. Częstochowianie zdążyli zagrać również spotkanie w ramach pierwszej rundy eliminacji do rozgrywek Ligi Mistrzów z Florą Tallin, które zwyciężyli 1-0.
19:55 - - Jeszcze dwa dni temu mówiłem o pucharze, ale dowiedziałem się, że to jest patera. To jest kolejny powód, żeby jednak wygrać ten mecz, bo puchar już mamy, ale patery jeszcze nie - tak, z uśmiechem na twarzy, o walce o trofeum Superpucharu Polski na przedmeczowej konferencji prasowej mówił trener "Wojskowych", Kosta Runjaić. Każdy powód jest dobry, a my możemy jedynie życzyć szkoleniowcowi oraz jego podopiecznym, by po dzisiejszym spotkaniu i patera trafiła do klubowej gabloty z licznymi trofeami.
19:58 - Do rozpoczęcia spotkania pozostał niecały kwadrans. Piłkarze opuszczają murawę i ruszają do szatni, by ostatecznie przygotować się na zaciętą walkę.
20:02 - Na stadionie trwa prezentacja wyjściowych składów.
20:05 Trybuny gospodarzy zapełnione do ostatniego miejsca. Powoli dzieje się to samo również na trybunie gości.
20:07 - Ruszyli! Legioniści na czele z kapitanem Josue.
20:08 - Spotkanie poprzedzi odśpiewanie hymnu Polski - Mazurka Dąbrowskiego.
fot. Woytek / Legionisci.com
20:10 - Gospodarze zagrają dziś w klasycznych czerwono-niebieskich trykotach, legioniści natomiast na biało. Spotkanie posędziuje Szymon Marciniak.
20:11 - Zdjęcia drużynowe, ostatnie rozmowy, zaraz zaczynamy. Po Superpuchar Legio marsz!
20:12 - Legioniści podbiegli jeszcze przed rozpoczęciem, by przywitać się ze wspierającymi ich kibicami.

1' - Początek pierwszej połowy
1' - Zaczynamy! Od środka gospodarze.
2' - Legioniści od początku mocno naciskają, sprawiając duże problemy graczom Rakowa. Kun jednak przesadza w pressingu i fauluje.
4' - Teraz Legia w posiadaniu piłki, ale gospodarze również podchodzą bardzo wysoko.
4' - Miękki faul Ribeiro w środku pola, rzut wolny dla Rakowa.
5' - Piasecki wysoko na lewe skrzydło do Sorescu, ale ten nie zdołał opanować piłki, która wyszła za linie boczną.
6' - Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasza Legia gra - głośno krzyczy około 300 osobowa grupa fanów z Warszawy.
6' - Yeboah na polu karnym, przekłada Ribeiro... słabe dośrodkowanie skrzydłowego.
6' - Elitim przy piłce w środku pola. Faulowany przez Tudora.
8' - Ribeiro do Muciego na lewą stronę, ale Albańczyk odpycha jednego z defensorów i fauluje.
8' - Szybki odbiór Elitima i kolejny faul na Kolumbijczyku w środkowej strefie.
9' - Josue płasko z rzutu wolnego do Slisza, ale pomocnik musiał wycofać.
10' - Josue szybkościowo walczył o piłkę z Arseniciem i trafia defensora w nogi. Z rzutu wolnego faulowany posłał dalekie podanie, lecz piłka była niecelna i wyszła za linie bramkową. Z "piątki" Tobiasz.
11' - Jędrzejczyk zagapił się w polu karnym, Piasecki nabija go na rzut rożny.
12' - Poprzeczka! Racovitan wyskakuje najwyżej w polu karnym Legii i trafia mocnym strzałem w poprzeczkę. Masa szczęścia legionistów.
12' - Walka o piłkę w środku pola, fauluje Elitim.
13' - Piłka ze stałego fragmentu gry rozegrana na krótko i na skrzydło, w polu karnym Papanikolaou, ale dobrze interweniuje Augustyniak. Będzie kolejny korner.
13' - Tym razem bez zagrożenia, legioniści łatwo wybijają.
15' - Teraz chwila wytchnienia dla graczy Legii. To oni utrzymują się przy piłce i rozgrywają na własnej połowie.
15' - Dośrodkowanie Jędrzejczyka wybite, będzie pierwszy rzut rożny dla Legii.
16' - Rozegranie na krótko do Elitima, ten dogrywa do Muciego, który oddaje bardzo niecelny strzał z około 25 metra.
18' - Próba składnej, drużynowej akcji Legii rozczytana przez Rundicia.
18' - Slisz pędzi prawym skrzydłem, wbiega na pole karne i próbuje dograć piłkę w jego głąb. Rundić wybija ją na korner.
19' - Podobny wariant co przy pierwszym rzucie rożny, ale tym razem ostatecznie centrował Josue, jednak niecelnie i legioniści muszą budować akcje od nowa.
20' - Ajj było blisko! Centra Muciego z lewej strony na Pekharta, ten nie kryty źle trafia piłkę głową i ta przeleciała jedynie obok słupka.
20' - Legioniści świetnie wyszli spod pressingu gospodarzy, jednak dobrze wrócił się Yeboah i jest faulowany przez Josue.
22' - Odbiór Slisza w środku pola, Josue do Wszołka na skrzydło, wahadłowy próbuje centrować na pole karne, ale traci. Jeszcze Jędrzejczyk fauluje i Raków wznowi grę ze stałego fragmentu.
23' - Muci zostaje nabity i jest bliski przejęcia piłki w polu karnym Rakowa, ale ostatecznie dobrze zachował się golkiper gospodarzy.
23' - Walka powietrzna Rundicia z Josue. Portugalczyk faulowany.
23' - fot. Mishka / Legionisci.com fot. Mishka / Legionisci.com
23' - fot. Mishka / Legionisci.com fot. Mishka / Legionisci.com
24' - Piasecki chciał wbiec w pole karne Legii, ale świetnie, fizyczną walką wygrywają pojedynek Augustyniak i Jędrzejczyk.
25' - Strata Elitima, Yeboah wbiega z szybkością w pole karne, zgrywa do środka i dobrze interweniuje Augustyniak.
26' - Znów bliski odbioru w polu karnym Rakowa Muci, jednak nie udało mu się opanować piłki i wychodzi ona za linie bramkową.
27' - Odbiór Slisza przed polem karnym Rakowa, zagrywa do Josue, który szybko odgrywa do Pekharta. Czech przełożył jednego z rywali, jednak za długo się zastanawia i traci piłkę.
28' - Legioniści prowadzą atak pozycyjny na połowie Rakowa.
29' - Augustyniak nadaje tempo akcji, podaje do Elitima, który próbuje zagrać z pierwszej piłki na pole karne, jednak to podanie mu nie wychodzi. Jeszcze fauluje wracający się Muci i z rzutu wolnego rozpocznie Kovacević.
30' - Faulowany Sorescu około 30-35 metrów od bramki Legii. Gracze Rakowa będą mieli szanse na groźne dośrodkowanie.
30' - Dośrodkowanie dobrze zneutralizowane, jednak Wszołek fauluje z lewej strony pola karnego i może być jeszcze groźniej.
31' - Tudor centruje na bliższy słupek, lecz piłkę wybija daleko Slisz. Raków rozgrywa piłkę w formacji obronnej.
31' - Augustyniak odbiera i podłącza się do ofensywy. Po podaniu od Muciego oddaje zablokowany strzał i będzie rzut rożny.
32' - Legioniści znów na krótko, ostatecznie Slisz podcina na pole karne i łapie futbolówkę golkiper.
34' - Legioniści prowadzili atak pozycyjny, znów Augustyniak wyszedł wyżej, ale tym razem niecelnie podaje i traci.
34' - Chwila przerwy na uzupełnienie płynów, schłodzenie i odpoczynek.
36' - Wznawiamy grę, przy piłce Raków.
36' - Tudor próbuje zagrać wysoko za linie obrony Legii, ale dobrze interweniuje jeden z defensorów.
37' - Ostre wejście Berggrena w środku pola. Faulowany Elitim. Raków jednak szybko odbiera.
38' - Podobnie szybko gospodarze tracą futbolówkę i legioniści mogą konstruować kolejną akcję.
39' - Josue niekonwencjonalnie zagrywa na pole karne, ale nikogo tam nie ma i łapie Kovacević.
39' - Raków chciał zagrać szybko, wysokie podanie do Sorescu na lewe skrzydło, ale za mocne i od bramki zacznie Tobiasz.
40' - Nasza Legio jesteśmy zawsze z Tobą - niesie się głośno z trybuny gości!
41' - Muci na lewej stronie próbuje zagrać na pole karne, lecz dobrze blokuje Racovitan. Tylko wrzut z autu dla Legii.
41' - Dobry przechwyt Yeboaha, Raków wychodził z kontratakiem, ale świetnie wrócił się Wszołek i przerwał akcję.
42' - Josue próbuje wysokiego podania, ale do nikogo i traci. Od bramki Raków.
42' - Podobnym podaniem popisał się po drugiej stronie Rundić.
43' - Fatalna strata legionistów, Koczerhin zagrywa na pole karne, a na rzut rożny wybija Augustyniak.
43' - Rozegranie na krótko, dośrodkowuje Tudor, ale za mocno. Zamyka to jednak Sorescu, który również użył za dużo siły.
44' - Kun prostopadle do Muciego na lewej stronie, dobrze interweniuje Racovitan.
45' - fot. Mishka / Legionisci.com fot. Mishka / Legionisci.com
45' - Josue zastawia się na połowie Legii i jest faulowany.
46' - Dużo zamieszania teraz na boisku, piłka latała jak szalona. Ostatecznie z autu zacznie Raków.
47' - Kolejny dobry pressing Legii, bliski odbioru Josue, jednak nie udało się i Raków wyszedł z kontrą. Na szczęście Sorescu źle opanował piłkę i dobrze interweniował Jędrzejczyk. Mogło być groźnie
47' - Spotkanie przedłużone zostało o dwie minuty.
47' - Jędrzejczyk nabija Tudora i od bramki zacznie Tobiasz.
48' - Prostopadłe podanie do Koczerhina świetnie przecina Augustyniak.
48' - Koniec pierwszej połowy

Mamy przerwę! Pierwsze 45 minut spotkania o Superpuchar Polski zakończyło się bezbramkowym remisem. Mecz stoi pod znakiem walki. Pojawiało się dużo błędów i strat po obu stronach, szczególnie przy wysokim pressingu rywali. Nie było wielu szczególnie groźnych okazji, ale miejmy nadzieję, że legioniści wykreują chociaż jedną w drugiej części i zdobędą upragnioną bramkę.

46' - Początek drugiej połowy
47' - I rozpoczęliśmy drugą połowę. Obie ekipy bez zmian, od środka Legia.
47' - Wszołek pędzi prawym skrzydłem, odgrywa na pole karne do Josue, który upada, ale wydaje się, że interwencja Berggrena była czysta.
49' - Legioniści w ataku pozycyjnym, jednak tracą. Raków mógł wyjść z bardzo groźną kontrą, ale złą decyzję podjął Piasecki i traci piłkę.
50' - Odbiór Muciego po lewej stronie, wycofanie przed pola karne do Slisza, który oddaje mocny strzał. Pomocnik podszedł pod piłkę i wykonał to bardzo niecelnie.
51' - Piasecki odbiera Elitimowi na linii środkowej boiska i próbuje przelobować wysuniętego Tobiasza. Na szczęście zrobił to źle.
52' - Prostopadłe podanie na pole karne Legii do Piaseckiego, piłka stykowa pomiędzy napastnikiem a Jędrzejczykiem, oboje upadają, ale to "Jędza" pierwszy dotknął piłki i to on jest faulowany.
52' - Zawodnicy potrzebują pomocy medycznej.
54' - Z Piaseckim wszystko dobrze, natomiast Jędrzejczyk będzie musiał opuścić boisko. Miejmy nadzieję, że to nic poważnego.
55' - Gra wznowiona, a "Jędza" jednak wrócił na plac gry.
56' - Ribeiro próbuje za plecy obrońców do Kuna, lecz niecelnie.
56' - Yeboah w polu karnym Legii uprzedzony przez Augustyniaka. Będzie korner dla Rakowa.
57' - Dośrodkowanie dotarło do Arsenicia, jednak obrońca strzela niecelnie. Trafia jeszcze głową w Slisza, który cierpi.
59' - Ależ było blisko! Świetna drużynowa akcja Legii zakończona dośrodkowaniem Wszołka na dalszy słupek, które trafiło prosto na głowę Pekharta. Czech trafił jednak jedynie w słupek i będzie zaledwie rzut rożny.
59' - Brak zagrożenia z korneru. Legioniści musieli wycofać futbolówkę.
60' - Legioniści dalej intensyfikują pressing.
60' - Fatalny błąd w rozegraniu Tobiasza, odbiera Piasecki, jednak świetnie interweniuje Augustyniak.
61' - Zmiana Raków: John Yeboah Marcin Cebula
62' - Zmiana Raków: Władysław Koczerhin Maxime Dominguez
62' - Zmiana Raków: Fabian Piasecki Łukasz Zwoliński
62' - Potrójna, ofensywna zmiana w barwach Rakowa.
63' - Muci na przebój w środku pola, Albańczyk zagrywa na prawą stronę do Wszołka, który przyjmuje i mocno uderza, jednak świetnie interweniuje Kovacević. Będzie jeszcze rzut rożny.
64' - Dośrodkowanie celne, ale wybite. Legioniści nadal w posiadaniu piłki.
64' - Zbyt wysoko podniesiona noga Muciego w środku pola.
64' - Zmiana Legia: Artur Jędrzejczyk Maik Nawrocki
65' - Zmiana Legia: Ernest Muci Marc Gual
65' - Zmiana Legia: Tomas Pekhart Blaz Kramer
65' - Teraz potrójna zmiana w Legii. Mamy oficjalny debiut Marca Guala.
66' - Pojedynek fizyczny przy linii bocznej Kramera z Arseniciem. Napastnik Legii przesadził i fauluje.
68' - Strata Legii z prawej strony, Tudor do Berggrena na pole karne, Szwed zgrywa w głąb i bliski gola samobójczego był Nawrocki. Pomocnik Rakowa jednak i tak był na pozycji spalonej.
69' - Długie podanie do Zwolińskiego, ale napastnik znajduje się na pozycji spalonej.
70' - Żółta kartka: Bartosz Slisz (Legia)
70' - Slisz nie zdążył z interwencją w środkowej części boiska i trafił w nogi Berggrena.
71' - Kolejny faul, tym razem Kuna na Zwolińskim.
73' - Prostopadłe podanie Josue do Kramera bardzo niecelne.
74' - Żółta kartka: Marc Gual (Legia)
74' - Zrobił nam się lekko brzydki mecz. Tym razem Gual fauluje Tudora i zostaje ukarany kartonikiem.
75' - Wszołek centruje w stronę Kramera, świetnie interweniują defensorzy.
75' - Raków wychodzi z opresji i kreuje akcje środkiem, którą faulem przerywa Kramer.
76' - Do końca regulaminowego czasu gry pozostało 15 minut. Jeśli żadna z drużyn nie zdobędzie gola, czeka nas konkurs rzutów karnych.
76' - Kolejna krótka przerwa na nawodnienie.
77' - Zmiana Raków: Deian Sorescu Jean Carlos Silva
78' - Wznawiamy grę. Przy okazji przerwy zmiana w Rakowie.
79' - Upada Berggren w polu karnym, ale bez faulu. Raków dalej przy piłce.
79' - Kun centruje na pole karne, ale wybijają obrońcy. Piłka spada jeszcze pod nogi Elitima, ale z akcji nic nie wychodzi.
80' - Kramer traci w polu karnym, do piłki dopada jeszcze Josue i próbuje lobować bramkarza, ale zrobił to bardzo źle.
81' - Fatalna strata Elitima. Podanie prostopadłe do Zwolińskiego, ale pewnym wślizgiem interweniuje Augustyniak.
82' - Zmiana Raków: Gustav Berggren Ben Lederman
84' - Nawrocki gra ze Sliszem i tracą. Piłka zagrana na Zwolińskiego, który przepycha się z Augustyniakiem i fauluje.
84' - Zmiana Legia: Juergen Elitim Maciej Rosołek
85' - Żółta kartka: Łukasz Zwoliński (Raków)
85' - Augustyniak trafiony łokciem przez Zwolińskiego. Napastnik ukarany kartką.
86' - Augustyniak próbował podania za linie obrony, ale niecelnie. Jean Carlos reaguje jednak nerwowo i Legia będzie dalej przy piłce.
86' - Kolejna próba wysokiego podania legionistów bardzo niecelna.
87' - Jean Carlos próbował wbiec w pole karne, ale został zatrzymany przez świetnie dziś dysponowanego Augustyniaka.
88' - Kun próbował zacentrować na pole karne, ale dobrze blokuje to Racovitan.
90' - Gual faulowany w środkowej tercji boiska na połowie Rakowa.
90' - Josue rozegrał z Ribeiro, ten próbował zagrać bliżej pola karnego do Kuna, ale zrobił to niecelnie.
91' - Tobiasz za linie obrony do Wszołka, był blisko minięcia Rundicia, ale obrońca ostatecznie sobie poradził.
91' - Zmiana Legia: Patryk Kun Makana Baku
92' - Osiem minut doliczone do drugiej połowy.
92' - Faul na Nawrockim w środku pola.
93' - Gual przekłada Ledermana, oddaje nieprzyjemny dla bramkarza płaski strzał, ale ten jednak dobrze sobie radzi.
93' - Dominguez czaruje przed polem karnym Legii, ale dobrze odbiera mu piłkę Baku.
94' - Żółta kartka: Makana Baku (Legia)
94' - Tudor mknie prawą stroną, goni go Baku i fauluje z prawej strony pola karnego. Może być groźnie.
95' - Udezrać będzie prawdopodobnie LEderman.
95' - fot. Mishka / Legionisci.com fot. Mishka / Legionisci.com
95' - Strzał po ziemi, łatwo wybity przez któregoś z legionistów.
96' - Ależ szczęście Legii. Lederman podał na pole karne do Cebuli, ten pokonał Nawrockiego, podciął piłkę ponad Tobiaszem, ale trafił jedynie w poprzeczkę.
97' - Strata Slisza i Raków wychodzi z kontrą. papanikolaou dośrodkowuje, Zwoliński zgrywa do Domingueza, ale nie wychodzi z tego nic groźnego.
97' - Żółta kartka: Ioannis Papanikolaou (Raków)
98' - Faul na Gualu w środku pola. Żółty kartonik dla pomocnika Rakowa.
98' - fot. Mishka / Legionisci.com fot. Mishka / Legionisci.com
98' - Nawrocki mocno centruje na pole karne, lecz dobrze wybija Arsenić.
99' - Augustyniak na pole karne do Guala, ten próbuje coś zrobić z piłką, ale szybko ją traci.
99' - Żółta kartka: Rafał Augustyniak (Legia)
99' - Faul taktyczny Augustyniaka i zostaje ukarany kartką.



175' - Koniec meczu, ale zaczynamy rzuty karne!

Będziemy mieli za chwile rzuty karne! Regulaminowy czas gry nie przyniósł rozstrzygnięcia i potrzebna będzie seria "jedenastek".
Z ostatniego starcia w serii rzutów karnych pomiędzy Rakowem, a Legią to legioniści wyszli górą. Miejmy nadzieję, że i dziś tak będzie.
Za chwilę losowanie stron i możemy zaczynać.
Strzelanie rozpocznie Raków, a dokładnie Tudor. Tobiasz zmierza już do bramki.
Karne będą wykonywane na trybunę gospodarzy.
1-0 Tudor trafia, ale blisko obrony był Tobiasz
1-1 Pewnie Slisz, który ucisza jeszcze trybuny.
2-1 Zwoliński pewnie w lewy róg
2-2 Augustyniak bardzo pewnie.
2-2 Cebula nie trafia. Broni Kacper Tobiasz!
2-3 Kramer pewnie w boczną część siatki.
3-3 Rundić pewnie w lewy róg.
3-3 Kovacević niestety broni strzał Rosołka
4-3 Papanikolaou wyczuty przez Tobiasza, ale trafia.
4-4 Kapitan Josue pewnie w górny lewy róg.
5-4 Lederman trafia, Tobiasz się nie ruszył.
5-5 Gual również pewnie
5-5 Jean Carlos przestrzelił ponad bramką!
Nawrocki ma szansę zakończyć to spotkanie.
5-6 Nawrocki bardzo pewnie!
Koniec meczu!

MAMY TO! Po 15. latach Legia Warszawa zrywa klątwę Superpucharu Polski i zwycięża to trofeum.
SUPERPUCHAR JEST NASZ!
Legionistów czeka teraz dekoracja i odebranie upragnionej przez trenera Runjaicia patery. Gratulujemy legionistom za walkę do końca i ostateczne zwycięstwo.
A wam dziękujemy za śledzenie naszej relacji tekstowej i zapraszamy do obejrzenia naszych zdjęć i innych materiałów meczowych z Częstochowy. Wszystko to na stronie legionisci.com!

Relacja z trybun

Radość po piętnastu latach oczekiwania

15 lat – tyle czasu upłynęło od ostatniej wygranej Legii w Superpucharze Polski. Wówczas na stadionie KSZO w Ostrowcu Świętokrzyskim „Wojskowi” pokonali Wisłę Kraków 2-1, a bramkę na wagę zwycięstwa zdobył na kilka minut przed zakończeniem spotkania zmarły w 2020 roku Piotr Rocki. W późniejszych latach legioniści meldowali się w tych rozgrywkach jeszcze ośmiokrotnie, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że ciążyło nad nimi jakieś fatum, jako że zawsze schodzili z boiska na tarczy (w tym cztery razy po rzutach karnych).




Szansą na przełamanie fatalnej passy miał być pojedynek z aktualnym mistrzem Polski. Jako że od jakiegoś czasu Superpuchar rozgrywany jest na stadionie zwycięzcy ligowych rozgrywek, mieliśmy jednocześnie okazję udać się na pierwszy wyjazd. Wprawdzie ta rywalizacja nie ma aż tak istotnej rangi jak Puchar Polski, ale wiadomo, że trofeum to trofeum – zawsze lepiej dołączyć je do swojej kolekcji niż go nie mieć. Co za tym idzie, jak łatwo się domyślić, chętnych na podróż do Częstochowy było bardzo wielu – dużo więcej niż pojemność sektora gości. 302 wejściówki, jakie otrzymaliśmy od Rakowa, bez problemu znalazły swoich nabywców. Niestety z powodu tej małej podaży część osób musiała obejść się smakiem i dopingować legionistów sprzed szklanych ekranów. Jedyny plus dla nich stanowił fakt, że z pewnością mieli lepszy widok na murawę niż my. ;) Kwestia widoku z sektora dla przyjezdnych to jednak rzecz drugo- czy trzeciorzędna, choć niezaprzeczalnie ten z rakowskiego obiektu jest chyba najgorszym, jeśli chodzi o Ekstraklasę.

W drogę na południe Polski udaliśmy się kawalkadą po godzinie 15:30. Przemieszczaliśmy się dość sprawnie, tak iż wydawało się, że na częstochowski obiekt wejdziemy z odpowiednim zapasem czasu. Nasze fury zostawiliśmy na znanym już, zapyziałym „parkingu” przy torach kolejowych. W zasadzie z każdą kolejną wizytą zmienia się tam tylko jedno – coraz większa liczba kabaryn, przez które nie sposób zaparkować wszystkie auta w jednym miejscu. Między innymi przez tę właśnie sytuację musieliśmy wstrzymać się z przemarszem na stadion. Czas ten można było jednak spożytkować na rozmowy z mieszkańcami okolicznych kamienic, którzy z zaciekawieniem przyglądali się z okien naszej skromnej grupie. Gdy finalnie ruszyliśmy w kierunku obiektu Rakowa, czasu do rozpoczęcia meczu pozostało już bardzo mało i jak nietrudno przewidzieć, nie wszyscy zdążyli wejść na stadion przed pierwszym gwizdkiem i to mimo iż samo wpuszczanie odbywało się naprawdę sprawnie. Z tego względu wstrzymaliśmy się z dopingiem do momentu, w którym cała nasza grupa znalazła się na trybunach.

fot. Mishka / Legionisci.com
fot. Mishka / Legionisci.com

Spotkanie rozpoczęło się od odśpiewania hymnu narodowego. PZPN, będący organizatorem całego przedsięwzięcia, przewidział wykonanie jedynie jego dwóch pierwszych zwrotek. My jednak stanęliśmy na wysokości zadania i zaśpiewaliśmy cały. Trochę gorzej wyszło to częstochowianom, których część zajmująca miejsca w bocznych sektorach zaczęła bić brawa po „planowej” części. Dość szybko się jednak zreflektowali i podobnie jak my wykonali pozostałe dwie zwrotki „Mazurka Dąbrowskiego”.
Fani Rakowa wprawdzie starali się prowadzić doping dla swojego zespołu przez całe spotkanie, jednak nie wychodziło im to najdonośniej. Poza tym machali dużymi flagami na kijach, a także zaprezentowali na płocie swojego młyna transparent „Obława Augustowska 1945 – zapomniana zbrodnia sowiecka”, nawiązujący do bestialstwa NKWD z 1945 roku względem polskiego podziemia niepodległościowego. My z kolei wywiesiliśmy w naszym sektorze flagę „WOŁYŃ PAMIĘTAMY (L)”, jako że rywalizacja w ramach Superpucharu przypadła cztery dni po rocznicy Rzezi Wołyńskiej z 1943 roku. W drugiej połowie spotkania zaintonowaliśmy stosowne „J**** UPA i Banderę, hej, hej!” oraz „UPA, UPA, k*** kupa!”.
Wracając jednak do dopingu, to rozpoczęliśmy go klasycznie od „Mistrzem Polski jest Legia” oraz wyjazdowego „Jesteśmy zawsze tam”. Rozkręcaliśmy się jednak powoli, czego przyczyny należało najpewniej upatrywać w lejącym się z nieba żarze. Upał dawał się we znaki wszystkim i to mimo że spotkanie rozpoczęło się już po godzinie 20:00.

Następnie skupiliśmy się jednak na postaci, przez którą wiele osób z naszego środowiska miało (i nadal ma) mnóstwo problemów. Mowa oczywiście o „Haniorze”, którego zeznania przed Euro 2012 sprowadziły kłopoty na i doprowadziły do zatrzymania wielu kibiców. Ów konfident, który dzięki swoim pomówieniom cały czas ma status świadka koronnego, nie po raz pierwszy został przyłapany na kradzieży sklepowej w częstochowskiej Galerii Jurajskiej. Oczywiście unika za to jakiejkolwiek odpowiedzialności dzięki swojemu statusowi, taka to „równość prawa”. W związku z powyższym zarówno wywiesiliśmy adekwatny transparent o treści „Hanior w Jurajskiej ukradł ubranie, nie stać frajera na buka i ćpanie”, jak i uskutecznialiśmy odpowiednie okrzyki: „Hanka, Hanka – galerianka!”, „Nisko upadłe/aś, w Jurajskiej kurtkę ukradłe/aś!”, „Chciałeś być jak Al Capone, kradniesz kurtki przecenione”, „Każdy to powie, ta ku*** jest w Częstochowie!”, czy klasyczne „Hanior cw**...!” oraz „Ped**, Hanior ped**...!”.

fot. Mishka / Legionisci.com
fot. Mishka / Legionisci.com

Potem skupiliśmy się na dopingu dla Legii, choć trzeba otwarcie przyznać, że tego wieczora sporo mu brakowało do ideału. Nie oznacza to jednak, że śpiewaliśmy źle. Po prostu znając nasz potencjał wokalny, z pewnością stać nas było na dużo więcej. W pierwszej połowie do momentów godnych uwagi należały te, podczas których wykonywaliśmy: „Gdybym jeszcze raz miał urodzić się...”, „Za kibicowski trud” czy hit z Wiednia. Nie zapomnieliśmy także o pozdrowieniu naszych zgód.

Wprawdzie na wyjazdy nie jeździ się po to, by oglądać mecze, niemniej co jakiś czas oko kibica mimowolnie „ląduje” na murawie. Z przykrością trzeba stwierdzić, że na boisku nie działo się praktycznie nic, co zasługiwałoby na większą uwagę. Może inaczej – po obiecującym przebiegu okresu przygotowawczego do nowego sezonu prawdopodobnie wielu z nas spodziewało się, a wręcz oczekiwało większej żywiołowości i skuteczności w grze „Wojskowych”. Zamiast tego mogliśmy obserwować niepokojąco sporo momentów, w których to drużyna Rakowa stwarzała przyprawiające o szybsze bicie serca sytuacje w pobliżu bramki strzeżonej przez Tobiasza.

Jak zawsze próbowaliśmy pomóc naszym futbolistom w ich piłkarskiej niedoli. Niestety, ani okrzyki „Jesteśmy z Wami”, „Legiaaaa! Legia Warszawa!” czy swoiste „rarowanie” nie wpłynęły w żadnej mierze na zmianę obrazu gry, w wyniku czego po pierwszych 45 minutach rywalizacja pomiędzy mistrzem Polski a zdobywcą krajowego pucharu zakończyła się bezbramkowym remisem.

Drugą połowę pojedynku rozpoczęliśmy hymnem Legii, a potem dość długo i dobrze wykonywaliśmy przyśpiewkę „Ole, ole, ole, ola”. Z każdą kolejną minutą próbowaliśmy dodać animuszu naszym piłkarzom, tak że gdy śpiewaliśmy „Warszawę”, niemal padł gol dla naszego klubu. Niestety, Pekhart trafił jedynie w słupek. Ta sytuacja zachęciła nas jednak do wytężonej pracy wokalnej, dzięki czemu dopingowaliśmy coraz głośniej i bardziej żywiołowo. Z naszego sektora dało się słyszeć m.in.: „Hej Legia gooool!”, „Gola, gola, gola, strzelcie ku**** gola!” czy „Tylko zwycięstwo, hej Legio tylko zwycięstwo!”. Zdecydowanie najlepiej i jednocześnie najdłużej wychodziło nam jednak śpiewanie „Nie poddawaj się!” (z przysiadaniem), „Gdybym jeszcze raz...” oraz „Legiaaaa! Legia Warszawa!”. W ogóle bez dwóch zdań nasz doping stał na zdecydowanie wyższym poziomie w drugiej części meczu.

Co ciekawe, to jeśli chodzi o wzajemne „uprzejmości”, pojawiały się one naprawdę sporadycznie. „Je*** Raków Częstochowa, hej, hej!”, „Nasza Legia najlepsza w Polsce jest, pier**** RKS!” czy „standardowe” „Jazda z kur****!” to w zasadzie jedyne przyśpiewki, które jakkolwiek dało się wychwycić podczas spotkania.

Jako że regulaminowy czas gry nie wyłonił zwycięzcy pojedynku (choć trzeba przyznać, że „Medaliki” były bliskie rozstrzygnięcia rywalizacji na swoją korzyść tuż przed gwizdkiem Marciniaka), triumfatora Superpucharu Polski musiał wyłonić konkurs rzutów karnych. Tuż przed jego rozpoczęciem skandowaliśmy nazwisko naszego młodego bramkarza Tobiasza, dzięki któremu w dużej mierze mogliśmy się cieszyć ze zdobycia Pucharu Polski.
Przez całą serię rzutów karnych, która w pewnym momencie spowodowała niebezpieczne podniesienie ciśnienia krwi, krzyczeliśmy głośno, że puchar jest nasz, wierząc, że po piętnastu latach przerwy ponownie trafi on w nasze ręce. W kulminacyjnym momencie Maik Nawrocki stanął na wysokości zadania, zachował zimną krew i pokonał Vladana Kovačevicia, dzięki czemu mogliśmy się cieszyć z kolejnego w tym roku kalendarzowym trofeum!

fot. Mishka / Legionisci.com
fot. Mishka / Legionisci.com

Zawodnicy postanowili cieszyć się razem z nami. Jeszcze przed oficjalną ceremonią podeszli w okolice naszego sektora z kartonową imitacją patery, na której złożyli swoje podpisy. Artur Jędrzejczyk, który notabene dzięki zdobyciu Superpucharu stał się najbardziej utytułowanym legionistą w historii, spychając na drugie miejsce Jakuba Rzeźniczaka, tak się „podjarał” zwycięstwem, że rzucił papierowe trofeum w naszym kierunku. Nie zauważył jednak siatki okalającej nasz sektor i summa summarum trafił w fotoreporterów, przez co „patera” nieco ucierpiała. Na szczęście zdążyliśmy się nią przez chwilę nacieszyć. ;)

Chwilę później wspólnie z piłkarzami odśpiewaliśmy: „Warszawę”, „Gdybym jeszcze raz...” oraz „Legię walczącą do końca”. Potem futboliści zaczęli podrzucać członka sztabu Stergiosa Fotopoulosa i zaintonowali dla niego gromkie „Sto lat!”. My z kolei po raz kolejny skupiliśmy się na „Haniorze”, który zabunkrował się gdzieś w Częstochowie.
W momencie rozpoczęcia ceremonii medalowej oberwało się także arbitrowi spotkania Szymonowi Marciniakowi, którego bezgranicznie „pokochaliśmy” w marcu 2015 roku podczas pucharowego meczu ze Śląskiem Wrocław. Tym razem jednak klasyczne już „Marciniak! Co?! Ty ku***!” nie odnosiło się do samego sędziowania, tylko do samokrytyki, jakiej dopuścił się przed finałem Ligi Mistrzów. Przypomnijmy, niedługo przed wspomnianym finałem Champions League, który sędzia w forum biznesowym, co nie spodobało się przedstawicielom stowarzyszenia „Nigdy Więcej” i UEFA. Gdy wszystko wskazywało na to, że arbitrowi odebrane zostanie prowadzenie tego pojedynku, Marciniak (zapewne w strachu przed wycofaniem go z sędziowania tego bardzo prestiżowego meczu) zaczął się kompromitująco i żenująco tłumaczyć wątpliwej reputacji lewackim organizacjom ze swojej obecności na przedmiotowym spotkaniu.

Gdy po swoje medale zjawili się gracze z Częstochowy, z naszego sektora rozległy się w ich kierunku przenikliwe gwizdy. Następnie przyszedł czas na naszych zawodników, którzy przez cały okres wręczania medali mogli liczyć na nasze wsparcie. „Legiaaaa! Legia Warszawa!”, „My kibice z Łazienkowskiej” czy „Nasza Legia najlepsza w Polsce jest” – gorące okrzyki niosły się przenikliwie po całym stadionie Rakowa.

fot. Woytek / Legionisci.com
fot. Woytek / Legionisci.com

„Wojskowi” odwdzięczyli się nam za doping i podeszli z długo wyczekiwaną paterą przed nasz sektor, za co otrzymali porcję sowitych braw. Wspólnie zaśpiewaliśmy „Puchar jest nasz”, skandowaliśmy Kacpra Tobiasza oraz kapitana Josué, zaś „Jędzy” w nawiązaniu do sytuacji sprzed kilkunastu minut żartobliwie sugerowaliśmy przekazanie nam dopiero co zdobytego trofeum: „Rzucaj ‘Jędza’, rzucaj!”. Ponadto, jako że „Warszawa jest od tego, aby bawić się na całego”, piłkarze zrobili sobie z nami pamiątkowe zdjęcie, po czym każdy z nich z osobna pozował do fotki z superpaterą.

Po zakończeniu oficjalnych uroczystości nie musieliśmy długo czekać na opuszczenie częstochowskiego obiektu, jako że w tzw. międzyczasie zdecydowana większość „Medalików” zdążyła już wyjść ze stadionu. Po krótkim spacerze wsiedliśmy do naszych fur i udaliśmy się w podróż powrotną do Warszawy, w której zameldowaliśmy się po drugiej w nocy.

Przed nami oficjalna inauguracja sezonu ligowego 2023/2024. W pierwszej kolejce „Wojskowi” zmierzą się przy Łazienkowskiej z beniaminkiem rozgrywek – łódzkim KS. Jako że już na tę chwilę na to spotkanie sprzedano ponad 20 tysięcy biletów, można spodziewać się gorącej atmosfery na trybunach. Tych, którzy jeszcze nie zdecydowali się na spędzenie piątkowego wieczoru na Estadio WP, gorąco zachęcamy do jak najszybszego nabywania wejściówek. Początek meczu o godzinie 20:30.

Frekwencja: 5500
Goście: 302
Flagi gości: 4 (Ś.P. Beny, Den Haag, WOŁYŃ PAMIĘTAMY (L) oraz „Legia Warszawa”)

Fotoreportaż z meczu - 124 zdjęcia Mishki

Statystyki
Raków Częstochowa-Legia Warszawa
7strzały8
1strzały celne3
4rzuty rożne5
15faule19
3spalone0
0słupki1
2poprzeczki0
2żółte kartki4
0czerwone kartki0
Oceń legionistów
Komentarze (0)

Dodaj komentarz:

autor:

e-mail:

treść:

Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.

© 1999-2024 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.