Marek Saganowski błysnął skutecznością w sobotnim sparingu z Legionovią. Napastnik Legii zdobył 4 bramki i jego wysoka forma może cieszyć. Sam zawodnik uważa, że nie należy wyciągać zbyt pochopnych wniosków. "To tylko III liga, nie ma się co podniecać. Podczas zimowych przygotowań strzelałem mało goli, jeśli już, to z karnych. Latem w sparingach trafiałem raz za razem, a w lidze zatraciłem skuteczność. Pracowałem na innych. Teraz zostawiłem coś na mecze o punkty" - powiedział "Sagan".
Saganowski: Nie ma się co podniecać
niedziela, 7 marca 2004 22:56
Bodziachźródło: Gazeta Wyborczana podstawie: Gazeta Wyborcza