- W drugiej połowie zagraliśmy fatalnie. Nie możemy tracić 4 bramek na wyjeździe. To jest dwumecz i w Warszawie mogliśmy odwrócić ten wynik dużo łatwiej niż teraz. Odrobić 3 bramki nie będzie łatwo, ale nie jest to niemożliwe - powiedział po pierwszym meczu z AEK Larnaka Rafał Augustyniak.
- Z boiska czuć było, że mogliśmy zagrać lepiej. Zawiedliśmy samych siebie. Druga bramka stracona po naszym rzucie rożnym - to jest niemożliwe. Potem czerwona kartka Bartka Kapustki. Tak nie może być. Jak byśmy stracili bramkę na 1-5, to ten dwumecz byłby już zamknięty. Musimy podnieść głowy i walczyć, jak najszybciej strzelić bramkę w Warszawie i odwrócić losy rywalizacji. Myślę, że na naszym stadionie jesteśmy w stanie to zrobić. Wierzę w awans, bo tak słabego meczu jak w Larnace już na pewno nie zagramy. Wszystko będzie możliwe.
