Jak nastroje w drużynie po zwycięskiej inauguracji rundy wiosennej?
Tomasz Jarzębowski: To nie był łatwy mecz i łatwy przeciwnik, spodziewaliśmy się zresztą ciężkiej przeprawy, dlatego wygrana bardzo nas cieszy. Wiadomo, że pierwszy mecz to zawsze trochę niewiadoma, a my nie wygraliśmy przez przypadek. Na pewno jest wiele rzeczy, nad którymi trzeba popracować, jednak ogólnie jesteśmy zadowoleni.
Zaczął pan spotkanie jako defensywny pomocnik, momentami grał jako lewoskrzydłowy, a w końcówce jako lewy obrońca - nie przeszkadzało to panu?
- Teraz gramy trójką w obronie i w takim ustawieniu dobrze czuję się jako defensywny pomocnik, bo częściej mogę atakować. Przy grze czterema defensorami nie mam nic przeciwko pozycji na lewej czy prawej flance. Zagram jednak tam, gdzie ustawi mnie trener, w meczu z Odrą dobrze mi się grało nawet na lewej pomocy. Sam jestem ciekaw gdzie zagram z Górnikiem Łęczna.
Po meczu z Górnikiem może być jasne, o co walczy Legia...
- Z tą drużyną grało nam się ciężko w Warszawie, więc spodziewamy się trudnego wyjazdowego spotkania. Faktycznie, jeśli wygramy, to będziemy się liczyć w walce o mistrzostwo. Na razie większość stawia na Wisłę czy Amicę.
Słyszał pan, że Maciej Żurawski zapowiedział "łomot Legii" w Krakowie?
- Nie on pierwszy i nie ostatni mówi takie rzeczy. Szczerze mówiąc, w ogóle się tym nei przejmuję. Tylko czy w podobnym tonie wiślacy nie wypowiadali się na jesieni? Wtedy odpowiedzieliśmy im czterema golami. Większość drużyn specjalnie mobilizuje się na Legię, mówią głośno o tym, jak to się z nami rozprawią. Nas to tylko dobrze nastawia, nie trzeba nas namawiać do walki.
Wywiad
Sam jestem ciekaw gdzie zagram
wtorek, 16 marca 2004 10:45
Tomasz Jarzębowskiźródło: Metro