Niezbyt szczęśliwie rozpoczął się rok dla braci Dudków. Jurek, gdyby nie uraz Chrisa Kirklanda, pewnie do dziś siedziałby na ławce Liverpoolu. Panu przytrafiła się kontuzja.
Dariusz Dudek: A wszystko układało się tak wspaniale. Podczas meczów sparingowych trener Dariusz Kubicki dawał mi szansę gry od pierwszych minut. Po cichu liczyłem na bardzo udaną rundę wiosenną. Niestety, w trakcie zgrupowania w Turcji doznałem kontuzji nogi. Właśnie dlatego nie mogłem wystąpić w piątkowym spotkaniu przeciwko Odrze Wodzisław. Może uda mi się zagrać w niedzielę z Górnikiem Łęczna. Dwa tygodnie przerwy w treningach to jednak olbrzymia strata, którą ciężko będzie nadrobić.Jurek, mimo że wrócił do bramki Liverpoolu, cały czas jest w trudnej sytuacji. Gra pod bardzo dużą presją. Nie tylko jako brat, ale jako piłkarz i obserwator myślę, że zasługiwał na grę w podstawowym składzie. Trener Houllier stawiał jednak na Kirklanda. Mam nadzieję, że gdy Anglik wyleczy kontuzję nadgarstka, której nabawił się w ubiegłym tygodniu, Jurek będzie miał już na tyle silną pozycję, że nie wróci na ławkę. Nie może jednak pozwolić sobie na choćby jeden błąd.
Jak psychicznie wytrzymujecie trudne chwile?
Obaj jesteśmy bardzo mocni psychicznie. Żaden psycholog nie jest nam potrzebny. Jurek, gdy siedział na ławce Liverpoolu, podkreślał, że czuje się znakomicie. Będzie chciał to wykorzystać w najbliższych spotkaniach - dzisiejszym z Portsmouth i sobotnim z Wolverhampton.
Często problemy zdrowotne dotykają Was obu dokładnie w tym samym czasie.
Co ciekawe, czasami tych samych partii mięśniowych. Wszyscy pamiętamy problemy Jurka z pachwinami. Niewielu jednak wie, że ja mniej więcej w tym samym czasie przeszedłem nawet w Holandii operację pachwiny. Ciągle to się jakoś wiązało. Na szczęście zawsze szybko wracamy też do zdrowia.
Może w końcu uda się Wam razem zagrać w jednym meczu i w tej samej drużynie.
Zawsze było to moim największym marzeniem. Na dziś jedyną chyba szansą jest wspólny występ w reprezentacji narodowej. Będę się bardzo starał. Z Legii, jeśli gra się na najwyższym poziomie, dość łatwo trafia się do reprezentacji. Do Warszawy Jurek raczej nie trafi - przynajmniej na razie (śmiech).
Rozmawiał Maciej Rowiński
Wywiad
Niepotrzebny nam psycholog
środa, 17 marca 2004 08:09
Dariusz Dudekźródło: Życie Warszawy