Dzisiejszy "Przegląd Sportowy" sprawdzał kolejną kandydaturę na stanowisko prezesa Legii. Tym razem dziennikarze wyczarowali dyrektora SportFive, Andrzeja Placzyńskiego.
"Nie było takiej oferty, a gdyby była odmówiłbym. Teraz mam pracę, a w Legii miałbym kontrakt." - stanowczo zaprzeczył sam zainteresowany.
W kuluarach nadal głośno wymawia sie nazwisko Krzysztofa Dmoszyńskiego. Gdyby jednak on został prezesem to na Łazienkowskiej nie miałby czego szukać Edward Socha - obecnie konsultant ITI do spraw sportowych.
"Na pewno Dmoszyński nie zwolniłby mnie z Legii, bo nawet nie jestem w niej jeszcze zatrudniony" - z uśmiechem powiedział Socha.
Spekulacje trwają
czwartek, 18 marca 2004 09:33
Woytekźródło: Przegląd Sportowyna podstawie: Przegląd Sportowy