Kibice i sympatycy Legii Warszawa
W związku z pojawiającymi się głosami krytyki wobec działalności CWKS Legia Warszawa, chciałbym wyjaśnić pewne nieporozumienia, jakie narosły ostatnio w stosunku do osób działających na rzecz klubu.
Jak wszyscy wiemy sytuacja finansowa Centralnego Wojskowego Klubu Sportowego "Legia" nie jest najlepsza. Ale nie oznacza to, że obecny Zarząd i działacze nie robią nic w kierunku zmian na lepsze. Pojawiają się głosy, że nie powinniśmy mieć prawa do znaku i nazwy, ponieważ nigdy nie interesowaliśmy się tym i tylko potencjalne wejście inwestora w Klub Piłkarski Legia, jakim jest Grupa ITI, obudziła w nas chęć zarobku na tym, co jest najcenniejsze dla każdego kibica tj. herbu z 'elką' w kółeczku.
Twierdzenie takie jest nieuzasadnione i krzywdzące. Prawdą jest, że poprzednie zarządy CWKS Legia jak i KP Legia SSA nie interesowały się tym zagadnieniem. Natomiast obecny Zarząd, którego kadencja rozpoczęła się niedawno, jako główny cel działalności wyznaczył sobie uregulowanie spraw związanych ze znakiem. Pierwsze przymiarki do wprowadzenia programu licencji zostały przeprowadzone przed pojawieniem się informacji prasowych o Grupie ITI i jej zainteresowaniu klubem piłkarskim. Mam tu na myśli konsultacje prawne i przygotowywanie 'programu licencyjnego' w oparciu o powstanie spółki "Legia Marketing Group". W porozumieniu i przy współpracy z profesjonalną agencją marketingową opracowaliśmy 'system przyznawania licencji', który zabezpieczałby interesy właściciela znaku, czyli CWKS Legia. Mam tu również na myśli wystąpienie do odpowiednich instytucji z wnioskiem o ściganie organizacji, firm i osób nielegalnie sprzedających produkty z herbem oraz nazwą klubu.
Ale Legia Marketing Group to nie tylko program licencyjny. To przede wszystkim instytucja, która zajmować się będzie poszukiwaniem sponsorów dla sekcji zrzeszonych w CWKS Legia. W struktury LMG weszły osoby na co dzień zajmujące się reklamą i marketingiem. Ich doświadczenia w negocjacjach z potencjalnymi sponsorami i reklamodawcami pomogą w sposób profesjonalny poprowadzić klienta (czyt. reklamodawcę, sponsora) aż do finału, czyli podpisania umowy.
W ciągu ostatnich tygodni uwagę Państwa przykuwają informacje dotyczące negocjacji na linii ITI – CWKS Legia. Niestety do zakończenia rozmów nie mogę zdradzić szczegółów stanowisk obu stron. Natomiast nie jest prawdą, że domagamy się kwot w wysokości milionów złotych, a co mówić dopiero o dolarach. Nie jest też prawdą, że nie chcemy, aby KP Legia korzystała ze znaku w celach marketingowych, promocyjnych i komercyjnych po wejściu nowego współwłaściciela. Chcemy tylko, aby CWKS Legia był traktowany na zasadach partnerskich. To, że nie mamy pieniędzy nie oznacza, że nie możemy nic zaoferować. Wręcz przeciwnie. Szkolimy grupy młodzieżowe w piłce nożnej, które nie mają gdzie później grać. Obecny współwłaściciel nie był zainteresowany tego rodzaju współpracą i wcielaniem największych talentów do drugiej drużyny, zważywszy, że koszty wyszkolenia młodzieży ponosimy my, a dorosła piłka mogłaby czerpać z ich gry tylko same profity.
Szanowni Państwo, tak jak wy byłem, jestem i będę kibicem Legii. Tak jak Wy kibicuję jej z całego serca siedząc z Wami, prawdziwymi kibicami na trybunach ukochanego stadionu. Ale pamiętam, że Legia to też inne sekcje. I że herb to historia i nasza chluba i nie można nim handlować jak jakąś zabawką. Pozdrawiam wszystkich i życzę Wam i sobie samych zwycięstw.
Rzecznik CWKS-u wyjaśnia
sobota, 20 marca 2004 15:36
Jacek Barszcz<br>Rzecznik Prasowy CWKS Legia Warszawa