Karničnik: Legia też dziś mogła wygrać

Žan Karničnik - fot. Woytek / Legionisci.com

- Legia okazała się bardzo, bardzo trudnym przeciwnikiem. Długo stali nisko w bloku obronnym i wyprowadzali kontrataki, ale my po stracie piłki zbyt wolno wracaliśmy się do defensywy. W drugiej połowie zmieniliśmy nasz styl gry, choć Žan-Luk Leban też nieraz nas ratował - powiedział po zwycięstwie z Legią Warszawa kapitan NK Celje,  Žan Karničnik.

REKLAMA

 


- Trener Albert Riera zachęcał nas w przerwie do gry po swojemu. Chociaż nam nie szło chciał, abyśmy nie odbiegali od naszych zasad. W drugiej połowie znaleźliśmy sposób, wręcz udowodniliśmy, że niewiele nam potrzeba, by zmienić obraz gry. Punktem zwrotnym w tym meczu było to, że w końcu odnaleźliśmy drogę do bramki warszawiaków i strzeliliśmy gola wyrównującego, który pozwolił nam uwierzyć w zwycięstwo.


- Co mogę powiedzieć o swoim golu? To było coś w rodzaju „drop-kicka”. Piłka nie była zbyt mocna, ale niewygodna, bo bramkarz już przesunął się w lewo, a piłka skręciła w prawo. Na początku wydawało mi się, że piłka rzeczywiście poleciała mocno w środek, ale zakrzywiła się tak bardzo, że było to naprawdę bardzo niewygodne dla golkipera i był bez szans. Mogę chyba powiedzieć, że to był mój najlepszy gol w karierze. Przede wszystkim było on dla nas niezwykle ważny i przyniósł kolejne zwycięstwo. 


- Stadion był dziś wyprzedany, a atmosfera była wspaniała. To mecze, dla których się żyje i ciężko pracuje dzień po dniu. Oczywiście, nie ma nic lepszego niż granie u siebie, przed pełnymi trybunami. Przeciwnik przyczynił się do dobrej atmosfery, rozegrał dobry mecz. Legia też dziś mogła wygrać, ale to my ostatecznie zdobyliśmy trzy punkty.



REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2025 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.