- Cieszymy się niezmiennie, że na tak trudnym terenie zagraliśmy bardzo dobre spotkanie i wygraliśmy. To daje nam dużo pozytywnej energii. Dziękuję także licznej grupie kibiców, którzy od początku do końca nas wspierali - powiedział po meczu trener Niecieszy, Marcin Brosz.
- W ostatnich dniach wróciło do nas sześciu zawodników, którzy wcześniej stanowili o sile tego zespołu. To nie tylko ich powrót, ale też sama obecność na treningach – zwiększona rywalizacja, możliwość przećwiczenia określonych schematów i zasymulowania tego, co nas czeka w meczach. Brakowało nam ich również pod względem mentalnym.
- Faktycznie lepiej nam się gra, gdy przeciwnik stara się budować kombinacyjne akcje. Z każdą minutą otwierają się wtedy przestrzenie, w których dobrze się czujemy i potrafimy to wykorzystać.
- Dziś zarówno pierwsza, jak i druga połowa w naszym wykonaniu była dobra. Graliśmy konsekwentnie i cieszymy się, że zgarnęliśmy trzy punkty. Każda zmiana coś wniosła. Wygrać tutaj nie jest łatwo – to bardzo duży sukces klubu.
- Była też bardzo dobra gra defensywna. Nie dopuściliśmy zespołu z Warszawy do groźnych sytuacji, strzałów czy rykoszetów. Cieszę się, że to, czego nie udało się wypchnąć na boki, potrafiliśmy zablokować ciałem – graliśmy z poświęceniem. Taki zespół nasi kibice chcą oglądać.
- Wygrana w Warszawie to potężny zastrzyk optymizmu. Musimy zrobić wszystko jako klub, by dobrze to wykorzystać w nadchodzących spotkaniach.
