Niedługo po pierwszym gwizdku sędziego dwukrotnie groźnie w pole karne przeciwników przedostali się legioniści. Najpierw strzał z bliskiej odległości Kamila Piątkowskiego przeleciał nieznacznie obok słupka, a za moment nieco pogubił się Čolak. Niestety, napastnikowi nie udało się czysto trafić w piłkę i zaprzepaścił szansę na sprawienie problemów bramkarzowi gości. W 14. minucie po raz pierwszy do interwencji zmuszony został bramkarz Bruk-Betu. Po wrzutce od Rubena Vinagre'a główkował Antonio Čolak, ale Adrian Chovan udanie odbił piłkę przed siebie. Strzał Chorwata był słaby, ponieważ uderzył on piłkę praktycznie z miejsca. Gdyby miał szansę na nabieg, to Legia mogłaby cieszyć się z pierwszego gola. Pierwszy kwadrans upłynął pod znakiem przewagi gospodarzy, którzy zdecydowanie częściej utrzymywali się przy piłce. Pozytywną zmianą było również to, że w środku pola za rozgrywanie akcji zabierał się Kacper Urbański, który ostatnimi czasy grywał głównie na lewym skrzydle.
W 22. minucie pierwsze ostrzeżenie Termaliki. Z dystansu huknął ile sił w nodze Arkadiusz Kasperkiewicz i bardzo dobrą obroną popisał się Kacper Tobiasz. Była to podobna sytuacja do tej, kiedy Legia straciła gola przeciwko NK Celje, ale tym razem golkiper spisał się bez zarzutu. Chwilę potem konsternacja na Łazienkowskiej... Po dośrodkowaniu z lewej strony i błędzie w ustawieniu obrony, głową Tobiasza z kilku metrów zaskoczył Krzysztof Kubica. Pomocnik zdecydowanie ma patent na Legię. To był jego czwarty gol strzelony w siódmym meczu przeciwko stołecznej drużynie w karierze. Wcześniej trafiał jednak dla Górnika Zabrze. To trafienie było zimnym prysznicem dla "Wojskowych".
Legia starała się odpowiedzieć, natomiast goście tylko czekali na przeprowadzenie kontry. W 33. minucie odważnie zza pola karnego strzelił Wojciech Urbański i Chovan był dobrze ustawiony i odbił futbolówkę do boku. Niebawem do remisu powinien doprowadzić Juergen Elitim. Pomocnik miał dużo miejsca w szesnastce Bruk-Betu i mierzył w kierunku lewego okienka bramki Chovana. Kolumbijczykowi zabrakło około pół metra, aby trafić do siatki. Do końca pierwszej połowy legionistom nie udało się stworzyć już żadnej stuprocentowej okazji i zeszli do szatni przy wyniku 0-1 i akompaniamencie gwizdów. Niemal niewiarygodnym było to, że Legia przegrywa na własnym u siebie z pogrążonym w kryzysie jednym z kandydatów do spadku.

Kilka minut po przerwie dobre dośrodkowanie z prawej strony Pawła Wszołka wprost na głowę Kacpra Urbańskiego. Niestety, piłka muśnięta przez pomocnika nieznacznie minęła słupek. Chwilę potem Bruk-Bet mógł odpowiedzieć w sposób zabójczy. Najpierw Tobiasz do boku zbił mocny strzał jednego z rywali, a za moment próba lewą nogą Rafała Kurzawy trafiła w poprzeczkę. Goście nie zatrzymywali się. Po jednej z szybkich kontr sam przed pustą bramką znalazł się Kamil Zapolnik i tylko cudem jak spod ziemi wyrósł przed nim Kamil Piątkowski, blokując jego strzał. Defensor cudem uratował w tym momencie swój zespół przed stratą gola.
Po godzinie gry kolejna szansa Urbańskiego. Pomocnik mocno kopnął piłkę sprzed pola karnego, ta odbiła się po drodze od jednego z defensorów i niestety wyszła jedynie poza linię końcową. W 73. minucie wreszcie mieliśmy remis! Niezawodny ostatnio Ermal Krasniqi oddał uderzenie po wybitej piłce po rzucie rożnym, a ta zatrzepotała w siatce. Powtórki pokazały, że reprezentant Kosowa miał nieco szczęścia, gdyż rykoszet nieco zmylił bramkarza Bruk-Betu. Dziesięć minut przed końcem kolejny błysk Krasniqiego. Pomocnik płasko podał do wprowadzonego Milety Rajovicia, a ten nie zdołał trafić w piłkę.
W 83. minucie błąd przyjezdnych w wyprowadzeniu piłki, dzięki czemu Legia wyszła z kontrą trzech na jednego. Niestety, wszystko wykończył Rajović strzałem, który wybronił Chovan. Szkoda, że napastnik nie zdecydował się na rozegranie akcji do wybiegającego Krasniqiego. W ostatnich minutach dwa groźne uderzenia. Najpierw mocną próbę Vinagre'a sparował bramkarz przyjezdnych, a za moment w ostatnim momencie zablokowany został wprowadzony Artur Jędrzejczyk i mieliśmy tylko rzut rożny... Sędzia doliczył cztery minuty, co pozwoliło Bruk-Betowi strzelić zwycięskiego gola. Kompromitacja!
15. kolejka
#LEGBBT
22205
Stadion Miejski Legii Warszawa im. Marszałka J. Piłsudskiego
9.11.2025
14:45


Asystent trenera: Grzegorz Mokry
Kierownik drużyny: Konrad Paśniewski
Lekarz: Mateusz Dłutowski
Fizjoterapeuta: Bartosz Kot
Asystent trenera: Jakub Drwal
Kierownik drużyny: Krzysztof Kozik
Główny: Karol Arys (Polska)
Asystent: Marek Arys (Polska)
Asystent: Marcin Janawa (Polska)
Techniczny: Sylwester Rasmus (Polska)
VAR: Jarosław Przybył (Polska)
AVAR: Adam Kupsik (Polska)
Temperatura: 8°C
Wilgotność: 93%
Średnia wieku Legii Warszawa:
Podstawowa jedenastka: 26.36 lat
Podstawowa + zmiennicy: 27 lat
Cała kadra meczowa: 26.95 lat
Średnia wzrostu Legii Warszawa:
Podstawowa jedenastka: 184.7 cm
Podstawowa + zmiennicy: 184.9 cm
Cała kadra meczowa: 183.7 cm
