- Nie znajduję słów na to, co wydarzyło się w tym meczu. Jest to niewytłumaczalne. Nie mam pojęcia, co wydarzyło się w końcówce dzisiejszego spotkania. Jesteśmy świeżo po meczu, nie mogę znaleźć słów - powiedział po porażce z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza obrońca Legii Warszawa, Kamil Piątkowski.
- Kontrolowaliśmy praktycznie całą drugą połowę. Termalica czekała na jakikolwiek kontratak. Nie pamiętam dokładnie tej ostatniej akcji, czy to była strata, czy złe podanie. Kontratak, ostatnia akcja, meczu i stało się...
- Ciężko cokolwiek powiedzieć na ten moment. Nie możemy takiego czegoś akceptować. Nie mogą takie rzeczy dziać się w meczu o kolejne trzy punkty czy nawet remis, który mieliśmy praktycznie pewny.
- Jaka atmosfera panuje w drużynie? To, co jest w szatni, zostaje w szatni. Nie będę tego komentować. Będziemy musieli sobie wszyscy razem porozmawiać i to tyle.
