Czyte(L)nia

Biblioteka legionisty: Wita państwa Dariusz Szpakowski (330)

Chyba nie ma bardziej charakterystycznego głosu komentatora sportowego niż Dariusza Szpakowskiego. Ten pozostaje z nami od dziesięcioleci - zarówno przy transmisjach z piłkarskich spektakli, Igrzysk Olimpijskich, jak i najpopularniejszej gry komputerowej poświęconej piłce nożnej. W ostatnich tygodniach na rynku ukazała się długo wyczekiwana autobiografia Dariusza Szpakowskiego, napisana przez Przemysława Rudzkiego. Książkę wydało SQN. 

REKLAMA

O książce poświęconej najbardziej znanemu polskiemu komentatorowi mówiło się od wielu lat... W końcu, kilka lat po biografii Włodzimierza Szaranowicza, możemy przeczytać historię Dariusza Szpakowskiego. Poznajemy m.in. czym za młodu interesował się Szpakowski. Opowiada, że sport pasjonował go od początku i dlatego też zapisał się do sekcji koszykarskiej Legii. Na pierwszych stronach poznajemy historię, kiedy odsunięto Szpakowskiego od komentowania meczów w TVP, zaraz po zmianie kierownictwa stacji. W taki sposób, by żadna inna stacja nie zechciała go zatrudnić.


 

"Każdy z nas ma swoje małe końce świata i wygląda na to, że dziś przyszła kolej na mnie. Podobno tuż przed ostatnim tchnieniem oglądamy film: kolejne sceny suną klatka po klatce, ten ostatni raz możemy spojrzeć z dystansem na to, co nas spotkało. (...) Trzeba wreszcie odebrać ten cholerny telefon, bo nie chce zamilknąć. Zwykły przedmiot codziennego użytku, który wkrótce w naszym domu stanie się symbolem czegoś przeklętego, bezustannie mącącego spokój.
- Halo? - pytam i staram się skupić na przetwarzaniu danych. Dzwoni mój przyjaciel, Andrzej. Jest niezwykle poruszony i każe mi NATYCHMIAST kupić Gazetę Wyborczą. Mówi, że KONIECZNIE powinienem przeczytać TEN WYWIAD. Próbuje mi przekazać, o co chodzi, ale chyba niewiele do mnie dociera - słowa po drugiej stronie słuchawki brzmią zupełnie niezrozumiale, jakby wypowiadający je człowiek próbował powiedzieć mi coś w języku, którego nie znam (...)" - czytamy.

Historia z usunięciem Szpakowskiego z komentowania meczów została opisana dość szczegółowo. Wraz z tym, jakie wpływ miało to na jego funkcjonowanie w domu. Dowiadujemy się także, jak doszło do powrotu na należne mu miejsce. Jak dobrze wiemy, koniec "Szpaka" nie nastąpił ani wtedy, ani po finale MŚ w Katarze. Autor przybliża także początki pracy dziennikarskiej - wszak początkowo Szpakowski pracował w radio. Wspomina rady, jakie dawali mu starsi koledzy, opowiada o współpracy z zawodnikami w dawnych latach także pod kątem podróży zagranicznych. Dawniej dieta dziennikarska nie wystarczała bowiem na hotel, więc bywało i tak, że z pomocą przychodzili inni, jak np. Zbigniew Boniek. 

"Na wielkim turnieju musisz być cały czas maksymalnie skoncentrowany, tymczasem ja czuję się zmęczony i rozdrażniony. W pewnym momencie meczu sędzia wyciąga czerwoną kartkę po starciu Quirarte z Bertholdem. Meksykanin powstrzymywał nieprzepisowo atak rywala, więc byłoby naturalne i logiczne, że za drugie 'żółtko' wylatuje z boiska. Zerkam jednak w notatki, by sprawdzić, czy Quirartw na pewno był wcześniej ukarany. W efekcie zawiesza mi się system, mózg przetwarza dane, ale są one sprzeczne. Gdyby obok mnie siedział współkomentator, wszystko byłoby prostsze. Jestem jednak sam. Liczę piłkarzy Meksyku. Jedenastu. Co jest? Z Warszawy słyszę w słuchawce: Darek, Meksykanie grają w dziesiątkę! Liczę jeszcze raz. No, k..., jedenastu! (...)" - czytamy w jednej z licznych historii przytaczanych przez wieloletniego komentatora.

Ten przybliża także historię poznania obecnej żony, relacji z dwiema córkami i historii związanych z transmisjami, przez które nie mógł być obecny na obu porodach. O tym jak radzi sobie z rozpoznawalnością, jakim był ojcem, a także kiedy planuje zejść ze sceny, przeczytamy na łamach "Wita państwa Dariusz Szpakowski". Bardzo dobrze czyta się tę pozycję. Z kolei jeśli liczycie na kilka słów nt. pamiętnego dla nas meczu z IFK Goeteborg i pamiętnego komentarza na zakończenie spotkania rewanżowego, to akurat... nic na ten temat nie znajdziecie.

Tytuł: Wita państwa Dariusz Szpakowski. Autobiografia
Autor: Przemysław Rudzki
Wydawnictwo: SQN
Rok wydania: 2025
Liczba stron: 400
Cena okładkowa: 59,99 zł

Więcej recenzji książek w dziale Biblioteka legionisty.



REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (16)

+dodaj komentarz
🙂 😊 😃 😁 😂 🤣 😇 😉 😜 😎 😍 🤩 😤 🤨 😐 🤔 🧐 🥳 😟 ☹️ 😢 😭 😡 🤬 🤯 👍 👎 💪 👏 🤝 🖐 🙏 🎉 👀 🤡 💩 ☠️ ❤️ 🤍 💚 🖤 🔥 💥 🚀 🔴 ⚪️ 🟢 ⚫️ ⭐️ ⚽️ 🏀 🏉 🏐 🥇 🥈 🥉 🏅 🏆 🍺 🍻 🕯

Mdread - 16.12.2025 / 22:04, *.virginm.net

Ciocia opowiadala ze uczyla go w podstawowce i nieraz odprowadzala do domu, mowila ze caly czas nawijal. Moj tata wychowany na Ciszewskim delikatnie mowiac za nim nie przepadal gdyz za duzo gadal podczas komentarza, nazywal go Szpak glupi ptak. A teraz to klasyk.

odpowiedz
Borek - 16.12.2025 / 19:51, *.play-internet.pl

Darek, pamiętam jak kiedyś na Schmaichela powiedziełeś Schumacher, tak czasami się wydawało, jakbyś inny sport komentował😂

odpowiedz
Dickson Chotowski - 16.12.2025 / 17:09, *.btcentralplus.com

'Gdzie jest ta Legia.....' po meczu z Goteborgiem. Aj, stare, dobre czasy. Ale najlepsze jak Polska grala nocny mecz z Brazylia, przegrywala 2-1 a Szpako strzelil: 'Musimy utrzymac ten korzystny wynik'. LEGENDA !!

odpowiedz
Reader - 16.12.2025 / 16:27, *.play.pl

najlepszy to był komentarz - ze stadionu Wembley wita państwa Dariusz Ciszewski

odpowiedz
WZ1916 - 16.12.2025 / 13:02, *.171.7

Śnieżynka pokapowała Mikołaja, że książkę dostanę pod choinkę ;)

odpowiedz
Okęciak - 16.12.2025 / 09:42, *.virtuaoperator.pl

Darek to legionista z krwi i kości, ja go lubię i szanuję.

odpowiedz
Legenda - 16.12.2025 / 00:11, *.centertel.pl

Niedościgniony. Pamiętam jak na MŚ przez jakieś 15 minut mylił Messiego z Maradoną. To było piękne przeżycie. Zostanie w moim ❤️ na zawsze🍻

odpowiedz
Szymon - 16.12.2025 / 19:22, *.t-mobile.pl

@Legenda: to było the best z Maradona. Najpierw myślałem że mi coś się uj… w głowie ale jak on tak dalej Maradona i Maradona to nie mogłem soę opanować że śmiechu. A najlepiej bo kobieta nie wiedziała o co chodziło a ja beczałem że śmiechu. Cały Szpaku

odpowiedz
ws - 17.12.2025 / 14:01, *.play.pl

@Legenda: kiedyś w latach 70 komentator( nie pamiętam kto) pomylił przez 30 minut drużyny w meczu Dynamo-Bayern tłumacząc to słabą widocznością na stadionie w Kijowie i stanowiskiem na górnych trybunach

odpowiedz
Arek - 15.12.2025 / 23:31, *.tpnet.pl

Ja nie mam pojęcia, jak się czyta, ale za to, wiem jak się słucha. Dla mnie Szpakowski w tym momencie, to jest legendarny. Ja za małolata, to się wychowywałem na jego komentarzu. I od samego początku, aż do teraz, kojarzy mi się z Legią. Jakieś gamonie wyśmiewały jego błędy w komentarzu. A ja, nie wiem, na co się tak spinać. Ja z każdym jego lapsusem to bekę miałem. I nawet teraz lubię go słuchać. Pozdrawiam, Panie Darku.

odpowiedz
Siarczan - 15.12.2025 / 21:13, *.t-mobile.pl

Legenda

odpowiedz
Mz80 - 15.12.2025 / 20:04, *.centertel.pl

Wychowałem się na Szpakowskim i przez lata niewyobrażałem sobie innego komentatora od meczy reprezentacji ale już czas emerytury euro 2020 tragicznie Mś w Katarze poprawne finał ogarnął spoko.Moim zdaniem

odpowiedz
RRSO - 15.12.2025 / 16:02, *.play.pl

A to to nie Tomasz Zimoch komentował mecze o LM z lat 90-tych? Czy on w polskim radiu a w TVP Szpaq?

odpowiedz
ws - 15.12.2025 / 17:33, *.play.pl

@RRSO: Zimoch łodzianin komentował mecze Widzewa . Legię w LM komentował nasz człowiek , fan Legii , z którego drwiono wielokrotnie na Śląsku pytając. gdzie jest ta Legia. Po meczu w Goeteborgu Szpak zakończył komentarz meczowy w taki sposób. Na pytanie gdzie jest ta Legia odpowiadam w Lidze Mistrzów.
Oczywiście miał wiele wpadek jak pilnowanie Futra czy jądrze Bońka ( mistrzostwa w Meksyku ) czy przedstawienie się z Wembley jako Dariusz Ciszewski ale to wielki fan Legii i należy mu się szacunek.

odpowiedz
Egon - 15.12.2025 / 18:34, *.waw.pl

@ws:

"Na pytanie gdzie jest ta Legia odpowiadam w Lidze Mistrzów"

Już tylko dla tej wypowiedzi warto kupić książkę.
Nasz człowiek :-)

odpowiedz
Wiesław - 15.12.2025 / 15:46, *.vectranet.pl

Pozycja godna zakupienia.

odpowiedz
REKLAMA
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2026 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.