Wojciech Urbański: Nie widać, byśmy się cieszyli piłką

Wojciech Urbański strzela na 2-2 - fot. Mishka / Legionisci.com

- Gol strzelony w ostatnich minutach powinien powodować ogromną radość, ale nie w tym przypadku. Podchodziliśmy do tego meczu z chęcią zwycięstwa, tylko to się dla nas liczyło. Jak widać, skończyło się tylko 2-2 i nie możemy być zadowoleni - powiedział po remisie z Lechią Gdańsk pomocnik Legii Warszawa, Wojciech Urbański. 

REKLAMA

 

- Na początku ta bramka mnie cieszyła, bo liczyłem, że będziemy mieli jeszcze czas na zdobycie kolejnego trafienia. Niestety, nie udało się.

- Czy zamieszanie z trenerem ma wpływ na drużynę? Odpowiem tylko za siebie. Staram się w każdym meczu dawać z siebie wszystko. Być skupionym w pełni na każdej kolejnej sytuacji. Jako drużynie brakuje nam spokoju w budowaniu akcji. Nie widać, byśmy się cieszyli piłką. W najbliższym czasie będziemy musieli nad tym popracować.

- Mam nadzieję, że są jakieś pozytywy, na których można oprzeć budowę naszej drużyny. Sezon jest długi. Mam nadzieję, że zaraz się otrząśniemy i zaczniemy wygrywać. Nie ważne, jaką grą, byleby wygrywać. Jesteśmy w Legii Warszawa, więc wymaga się od nas wygrywania.


REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2026 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.