Brian Priske (trener Sparty): W pierwszej połowie nie byliśmy całkowicie zadowoleni, mimo że schodziliśmy do szatni z prowadzeniem 1-0. Nie zagraliśmy dobrej pierwszej połowy w rozegraniu. Nie utrzymywaliśmy struktury, na którą się umawialiśmy. Byliśmy zmuszeni grać dużo długich piłek w fazie budowania akcji, a to nie był nasz plan. Do tego dopuściliśmy do zbyt wielu strzałów na bramkę w pierwszej połowie.
Cieszę się z czystego konta i ważnej interwencji w kluczowym momencie. W drugiej połowie mieliśmy pełną kontrolę w defensywie. Jedyne, czego zabrakło, to drugiego gola. Myślę, że pogoda była lepsza niż się spodziewaliśmy. Czasami, gdy masz w sobie trochę stresu… nie śmiejcie się, tak to działa… wtedy czujesz energię w ciele i nie potrzebujesz grubej kurtki. Dziś nie było chyba zimno, prawda? To było około zera. Całkiem znośnie.
Wsparcie od kibiców
Myślę, że nasi kibice ponownie pokazali, iż są absolutnie fantastyczni. Niesamowicie było patrzeć na ich sektor już podczas rozgrzewki. Byli świetni. Słyszeć ich podczas meczu i po nim – coś wspaniałego. Nie wiem, czy ta liczba jest dokładna, ale słyszałem, że 1600 "Spartan" przyjechało z Pragi, co jest po prostu niesamowite. Nie mogę się doczekać, by zobaczyć ich ponownie w niedzielę.
Występ Pavla Kadeřávka
Myślę, że to był w jego wykonaniu solidny występ. Mieliśmy kilka kontuzji na pozycji środkowego obrońcy i czułem, że „Kadež” może nam trochę pomóc w tej roli, również w rozegraniu z piłką. Jeśli odłożymy na bok tę sytuację z pierwszej połowy, to myślę, że spisał się naprawdę dobrze. Jest inteligentny, doświadczony, więc uważam, że rozegrał przyzwoity mecz.
Wystawienie Albiego Rahmaniego zamiast Jana Kuchty
Liczyliśmy, że Albi pomoże nam trochę w grze kombinacyjnej. Zagrał minuty przeciwko Mladzie Boleslav i myślę, że widać, że obu brakuje obecnie trochę pewności siebie. Miałem nadzieję, że zaczynając mecz, Albi złapie trochę więcej rytmu. Miał kilka dobrych momentów, ale także takie, w których oczekujemy od niego więcej. Cieszy mnie natomiast, że Kuchta wszedł z ławki i dał drużynie dobrą energię.
Wyjazdowe zwycięstwo dobrym prognostykiem?
Myślę, że to bardzo dobry pomysł, aby utrzymać ten moment aż do świąt Bożego Narodzenia. Zgadzam się – to pierwszy mecz z serii trwającej 21 dni. To oczywiste, że czeka nas trudny terminarz. Także w przyszłym tygodniu, gdy gramy w środę w Brnie, a potem już w sobotę w Ołomuńcu. Chodzi o utrzymanie rozpędu i rytmu w drużynie. Oczywiście, będą potrzebne pewne rotacje. Drugi aspekt to zwycięstwa na wyjazdach. Bardzo cieszy mnie ta wygrana poza Pragą. Rozmawialiśmy o tym przed meczem, a Dermot pokazał zawodnikom slajd przedstawiający nasze występy wyjazdowe w Europie – mieliśmy tylko jedno zwycięstwo. Dlatego dobrze było wygrać na wyjeździe i pokazać kibicom, że doceniamy ich wysiłek i podróż. Mam nadzieję, że ich powrót do Pragi będzie dzięki temu trochę łatwiejszy.
Szanse w Lidze Konferencji
Myślę, że wolę mówić o tym, co jest najważniejsze – a najważniejsze jest zakwalifikowanie się do kolejnej rundy. To pierwszy cel. Najlepsze, co możemy zrobić, to patrzeć krótkoterminowo: skończyć te sześć meczów z awansem do europejskich pucharów po Nowym Roku. A kiedy już wejdzie się do fazy pucharowej, to wszystko jest możliwe. Na razie jednak naszym celem jest wygrać w niedzielę z Pardubicami, a w kontekście Ligi Konferencji – pojechać do Craiovej i również tam wygrać.
