Lewandowski po decyzji Legii: Zastanawiałem się wtedy, czy nie rzucić tego wszystkiego

fot. SQN

W 2005 roku Robert Lewandowski trafił do Legii Warszawa, ale jego przygoda z warszawskim klubem nie potoczyła się tak, jak powinna. Po krótkim czasie spędzonym w rezerwach, Legia zdecydowała się zakończyć współpracę z młodym napastnikiem. Ta decyzja, choć początkowo była ciosem, stała się początkiem drogi, która zaprowadziła Roberta Lewandowskiego na szczyt europejskiego futbolu. Wojskowym na pamiątkę po "Lewym" pozostał dokument dotyczący rezygnacji z jego usług, o czym można przeczytać w książce "Lewandowski. Prawdziwy".

REKLAMA

Fragment książki:

W 2005 roku do zespołu rezerw Legii sprowadzono wielu utalentowanych chłopaków, między innymi Roberta Lewandowskiego. Ale młodzi dostawali mało szans w rundzie jesiennej. - Nie mieliśmy zintegrowanego systemu rozwoju, więc poszliśmy po linii najmniejszego oporu i oddaliśmy drugą drużynę do dyspozycji jedynki - wspomina prezes Piotr Zygo. W ataku w rezerwach grali więc głównie ci, którzy trenowali na co dzień z jedynką - Marcin Chmiest, Dawid Janczyk czy Dariusz Zjawiński. „Lewy” zagrał tylko w ośmiu meczach, były to głównie końcówki spotkań, zdobył jedną bramkę. Podczas przygotowań do rundy wiosennej wyglądał dobrze, w meczu o Puchar Prezydenta Warszawy Legia II wygrała z Polonią Warszawa 5:0, a wszystkie gole były autorstwa Roberta. Trener Jerzy Kraska postawił na niego w pierwszych czterech meczach rundy wiosennej, piąty z Dolcanem zaczął na ławce, ale w przerwie dostał sygnał wejścia na boisko. Niestety po niespełna pięciu minutach musiał opuścić murawę, padł na trawę bez kontaktu z rywalem. Diagnoza - naderwanie mięśnia dwugłowego uda i trzy miesiące przerwy.


 


Do lata już nie zagrał, a z końcem czerwca wygasała jego umowa z klubem. Właściciel klubu Mariusz Walter nalegał, by z pierwszym zespołem na letnie zgrupowanie przed sezonem pojechała utalentowana młodzież, na liście znalazło się też nazwisko Roberta Lewandowskiego. „Lewy” nie trenował z jedynką, ale brał udział w ćwiczeniach sprawnościowych. Podczas jednych zajęć poczuł ukłucie w udzie, istniało ryzyko odnowienia urazu. - Robert cały czas kulał, ciągnął za sobą nogę - wspomina Jacek Zieliński. Wkrótce wręczono mu szarą kopertę oznaczającą koniec przygody z Legia Warszawa. Czemu zapadła taka decyzja?


Klub korzystał z pomocy doktora Andrzeja Bartczaka, to on wydał opinię do zarządu, która w znacznej mierze zdecydowała o jego przyszłości. - Chodziło o jakieś przerwy między kręgami, które miały powodować urazy mięśniowe. Usłyszałem wręcz, że w ogóle nie będzie uprawiał sportu - wspomina trener Dariusz Banasik na łamach książki „Lewandowski. Prawdziwy”.  - Wiem, że prezes Zygo prosił o opinię lekarza. Później dostałem informację od prezesa, że nowego kontraktu nie będzie, bo chłopak ma notoryczny problem z plecami, który może się pogłębiać - dodaje Marek Jóźwiak. Po latach trenerzy „dwójki” zarzucają sobie, że niedostatecznie o Roberta walczyli.


Poza opinią lekarską był też inny problem. Klub rozliczał szaleństwa poprzednich właścicieli, tylko Urzędowi Skarbowemu czy ZUS-owi zalegał kilkanaście milionów złotych, nie były na czas płacone pensje. A Robert Lewandowski dołączył do Legii Warszawa za darmo, ale jego poprzedni klub Delta Warszawa zagwarantowała sobie w kontrakcie, że w przypadku, gdyby „Lewy” podpisał umowę z pierwszą drużyną, na ich konto w ciągu siedmiu dni musi wpłynąć 100 tys. zł, Delta zapewniła sobie też 20 procent od kolejnego transferu. - Mieliśmy inne problemy, straszyły maszty oświetleniowe grożące zawalenie, przez co mieliśmy problemy z dostaniem licencji. Zrezygnowaliśmy z wielu chłopaków, temat Roberta nie wydawał nam się istotniejszy od pozostałych - wspomina Zygo.


- Decyzja Legii była dla mnie ciosem, po którym pojawił się strach. Zastanawiałem się wtedy, czy nie rzucić tego wszystkiego - wspomina po latach „Lewy”. Jedna ze stron dokumentu dotyczącego rezygnacji z jego usług do dziś znajduje się w biurze obecnego właściciela Legii, Dariusza Mioduskiego. Jakby ku przestrodze, by nie przegapić kolejnego Lewandowskiego.


O książce:

Lewandowski. Prawdziwy to historia drogi na szczyt jednego z najwybitniejszych napastników w dziejach piłki nożnej, a jednocześnie opowieść o ludzkich słabościach, błędach, konfliktach i brudnej stronie sportu na najwyższym poziomie.


Sebastian Staszewski dzięki rozmowom z ponad 250 osobami, w tym ekskluzywnym wywiadom z ikonami futbolu: Thomasem Müllerem, Gavim, Joanem Laportą, Karlem-Heinzem Rummeniggem, Joachimem Löwem, Andrijem Szewczenką czy Wojciechem Szczęsnym, ujawnia nieznane fakty, kulisy transferów i sekrety Roberta Lewandowskiego, a także odsłania tajemnice szatni Borussii Dortmund, Bayernu Monachium, FC Barcelony i reprezentacji Polski.


Lewandowski. Prawdziwy ukazuje historię rodziny snajpera Barcelony, kuluary utraty kapitańskiej opaski i afery premiowej w Katarze czy sztuczki stosowane podczas walki o transfer do Hiszpanii. Autor zdradza, komu Lewy groził strajkiem, z kim pobił się na treningu Bayernu i dlaczego tajna umowa uniemożliwiła mu grę w Realu Madryt, analizuje też skomplikowane relacje snajpera z Xavim, Ancelottim, Brzęczkiem, Glikiem czy Błaszczykowskim, obalając przy tym mnóstwo mitów na temat kapitana polskiej kadry. Staszewski trudne pytania zadaje również samemu Lewandowskiemu, co sprawia, że to najbardziej szczery, wnikliwy oraz kompletny obraz słynnego piłkarza, jaki kiedykolwiek powstał. 


Po tej książce już nigdy nie spojrzysz na Lewandowskiego tak samo.


  Książka jest dostępna na: https://bit.ly/legionisci-lewandowski


książka Lewandowski okładka
fot. SQN



Książkę polecają:


Staszewski jest tak konsekwentny, że aż upierdliwy, i tak dociekliwy, że aż wkurzający. Ale właśnie to pozwoliło mu zbliżyć się do prawdy o Robercie.
Wojciech Szczęsny, bramkarz FC Barcelony

Ta epicka opowieść uświadamia nam, jak bardzo nie znamy historii człowieka, którego obsesją stało się zwyciężanie. I dowodzi, że każda obsesja ma swoją cenę. 
Bogdan Rymanowski, Polsat
 
Książka Staszewskiego stoi w jednym szeregu z dziełami Balagué i Wilsona. To najbardziej kompletny portret psychologiczny Lewandowskiego, jaki istnieje.
Marek Wawrzynowski, Onet Przegląd Sportowy

To nie jest obraz człowieka idealnego, bo oprócz wielkości ukazuje słabości i wady. Ale właśnie dzięki temu jest to obraz prawdziwy. Czasem aż do bólu.
Tomasz Ćwiąkała, dziennikarz



REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (24)

+dodaj komentarz
🙂 😊 😃 😁 😂 🤣 😇 😉 😜 😎 😍 🤩 😤 🤨 😐 🤔 🧐 🥳 😟 ☹️ 😢 😭 😡 🤬 🤯 👍 👎 💪 👏 🤝 🖐 🙏 🎉 👀 🤡 💩 ☠️ ❤️ 🤍 💚 🖤 🔥 💥 🚀 🔴 ⚪️ 🟢 ⚫️ ⭐️ ⚽️ 🏀 🏉 🏐 🥇 🥈 🥉 🏅 🏆 🍺 🍻 🕯

Trampek - 25.11.2025 / 21:41, *.orange.pl

Cytat:" Klub korzystał z pomocy doktora Andrzeja Bartczaka, to on wydał opinię do zarządu, która w znacznej mierze zdecydowała o jego przyszłości. - Chodziło o jakieś przerwy między kręgami, które miały powodować urazy mięśniowe. Usłyszałem wręcz, że w ogóle nie będzie uprawiał sportu - wspomina trener Dariusz Banasik na łamach książki „Lewandowski. Prawdziwy”. " Koniec cytatu Tu należy zadać pytanie, którym zakończę komentarz : Jak czuje się ... ta osoba ... która wydała opinię medyczną .... sprowadzającą się do tego ...że ...." w ogóle nie będzie uprawiał sportu " ??

odpowiedz
Rumcajs - 25.11.2025 / 23:23, *.246.25

@Trampek: To samo było w przypadku Wawrzyniaka, ale to już nie Legia diagnozowała, a ktoś wcześniej za młodu. Kategoria D w wojsku i niezdolny do gry w piłkę. Późniejszy Reprezentant Polski, znany z dwóch lewych nóg, ale mimo wszystko bardzo solidny piłkarz, a nie inwalida.

odpowiedz
Bbb - 26.11.2025 / 05:06, *.tpnet.pl

@Trampek: każdy lekarzyk ma swój cmentarzyk. Omijać konowały a już na pewno nie ufać. Trochę podobne jak ostatnie akcje z kłuciem w miesien

odpowiedz
Egon - 26.11.2025 / 10:06, *.waw.pl

@Trampek:

Przynajmniej sprawa się wyjaśniła.
Skoro taka była opinia medyczna, to trudno się dziwić, że Trzeciak czy ogólnie Legia zrezygnowała z Roberta.

Przypadków takich rezygnacji są w klubach setki i nie jest o nich głośno, a tu sprawa zrobiła się głośna, bo Lewy stał się gwiazdą światowego futbolu.
Tylko kto mógł to wiedzieć w czasie, kiedy odchodził z Legii ze względów medycznych.

odpowiedz
Fr - 26.11.2025 / 11:17, *.play.pl

@Egon: parząc na to jakb w Legii psuje się większość młodych piłkarzy lub nie robią wielkich karier, trzeba sie zastanowić czy zrobił by taką karierę grając u nas. Ja w to wątpię.

odpowiedz
Egon - 26.11.2025 / 15:35, *.waw.pl

@Fr:

Bardzo możliwe, że u nas by nie wypłynął na szersze wody.

odpowiedz
Piotr - 25.11.2025 / 20:52, *.orange.pl

Kochalski gra dziś mecz w Lidze Mistrzów. Czy jakiś inny polski bramkarz gra w LM ?

odpowiedz
ws - 25.11.2025 / 22:50, *.play.pl

@Piotr: Wojtek Szczęsny

odpowiedz
Piotr - 27.11.2025 / 08:09, *.orange.pl

@ws: Szczęsny grzeje ławę Kochalski obronił karnego

odpowiedz
Grodzisk Maz. - 25.11.2025 / 20:41, *.t-mobile.pl

Salaha też mogliśmy kupić za 100000 jurków , ale czy w Legii byłby tym samym Salahem ?

odpowiedz
Rumcajs - 25.11.2025 / 21:36, *.246.10

@Grodzisk Maz.: No właśnie. Kto wie, czy gdyby przedłużył kontrakt z Legią to rok później nie zakończyłby kariery i został np. listonoszem. Zgadzam się z tym, że jeżeli jakiś piłkarz przyjdzie klubowi koło nosa i robi karierę to nie oznacza, że zrobiłby ją tak samo, gdyby go pozyskano czy zatrzymano.

odpowiedz
Trampek - 26.11.2025 / 18:20, *.orange.pl

@Rumcajs: Oj. Jak to fucha być ...listonoszem. Spytaj się Laskowika -pewnie wiesz , kto to jest?

odpowiedz
Mz80 - 25.11.2025 / 20:23, *.centertel.pl

Mioduski to ITI bis

odpowiedz
kibic - 25.11.2025 / 18:51, *.221.66

To nie jest przypadek, że Lewy się u nas nie przebił. Tym klubem kierują nieudacznicy . Od lat 90' nie potrafimy ''łowić'' polskich talentów.

odpowiedz
Ageon - 25.11.2025 / 22:42, *.t-ipconnect.de

@kibic: dokładnie! mając taki potencjał, to chyba pracują od lat tu sami sabotażyści.

odpowiedz
Trampek - 26.11.2025 / 00:40, *.orange.pl

@Ageon: Bingo 👍

odpowiedz
Alan - 25.11.2025 / 18:32, *.centertel.pl

Każdy kto grał kiedys bardziej profesjonalnie w piłkę wie jak bardzo ważne sa znajomości.....kto ich nie ma nie wypłynie chyba ze na porządnym farcie.....Legia niestety jest idealnym tego przykładem gdzie przychodzą dzieciaki z bogatych rodzin nie za to kochamy futbol !

odpowiedz
grzesiek - 25.11.2025 / 17:54, *.centertel.pl

sie podniecaja tym lewym jakby bylo kim...zwykly egzekutor, a napastnik to latwa pozycja na boisku

odpowiedz
asdf - 25.11.2025 / 17:50, *.kabel-deutschland.de

k.... on mi juz z lodowki wyskakuje...ile mozna o nim pisac. najelpszy pilkarz w historii polski, ale juz na jego widok mam odruch wymiotny

odpowiedz
Bronek 49 - 25.11.2025 / 17:03, *.vectranet.pl

Ten Bartczak to musiał mieć szpary ale w mózgu że tak zdecydował szkoda że Legia nie zasięgneła opini innych lekarzy wtedy może Lewy by został a tak to skorzystali pyry

odpowiedz
... - 25.11.2025 / 16:08, *.play.pl

Lata mijają, a nieudacznicy w tym klubie nie przemijają ...

odpowiedz
Legiak83 - 25.11.2025 / 16:06, *.supermedia.pl

Lewy odrzucił teraz ofertę Fenerbace bo dawali mu roczny kontrakt, a on oczekuje 2letniego. Legio, na co czekasz, przecież Robert daje nam sygnały że chce tu przyjść! 😉

odpowiedz
Dickson Chotowski - 25.11.2025 / 17:41, *.btcentralplus.com

@Legiak83: Po co nam jakis Lewandowski jak mamy Rajovica ????.......

odpowiedz
Mirek Cieciak - 25.11.2025 / 15:22, *.play-internet.pl

ale załatwiłem aruabarenę!

odpowiedz
REKLAMA
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2026 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.