Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Wywiad

Czeka nas bitwa

piątek, 26 marca 2004 09:36
Tomasz Kiełbowiczźródło: Życie Warszawy

W meczu inaugurującym rundę z Odrą zszedł Pan kontuzjowany. Czy w spotkaniu z Polonią równie Pan nie wystąpi?

Tomasz Kiełbowicz: Wczoraj konsultowałem się w tej sprawie z doktorem Stanisławem Machowskim. Decyzję podejmiemy przed meczem. Staw skokowy już mnie nie boli, przez ostatnie dwa dni mogłem normalnie trenować.


Czy pamięta Pan jeszcze mecze z Legią w barwach Polonii?

- Oczywiście. Zwłaszcza batalię na Łazienkowskiej, którą wygraliśmy 3:0. W Polonii oceniono to chyba jako jeden z największych sukcesów w historii "Czarnych koszul". Ale nie utkwił mi w pamięci żaden szczegół - widocznie napięcie było zbyt silne.


Przeszedł Pan presję derbów w obu klubach. Co w nich jest niezwykłego?

- Walczy się o prymat w Warszawie. Zawsze jest chęć utarcia nosa rywalowi zza miedzy. Chodzi przecież o prestiż, wynik traktuje się bardziej w kategoriach ambicjonalnych.


Ale Pan nie jest warszawiakiem...

- Pochodzę z Hrubieszowa, ale to nie ma żadnego znaczenia. Tak samo silnie odczuwałem chęć dokopania Legii, gdy występowałem w drużynie z Konwiktorskiej, jak teraz w odwrotnej sytuacji. To nie jest sprawa pochodzenia tylko barw klubowych, presji kibiców, atmosfery. Człowiek utożsamia się z drużyną, jej barwami i broniłby ich do upadłego.


Czy doping kibiców rzeczywiście ma na piłkarzy aż taki wpływ?

- Ogromny, czasami niemal czujemy, jak coś popycha nas do walki, choć opadamy z sił. To przecież dla nich gramy, a wszyscy przyznają, że mamy najlepszych kibiców w kraju.


Jak będzie przebiegać mecz na Łazienkowskiej?

- Obie drużyny będą walczyć na 200 procent swych sił. Nie będzie odpuszczania. Legia jest silniejsza, ale to jeszcze bardziej zdeterminuje poczynania rywali. Czeka nas prawdziwa piłkarska bitwa...

Podaj ten news dalej: