- To kolejny mecz, w którym kreujemy wiele sytuacji, ale nie potrafimy trafić do bramki. Później tracimy prosto gola... Tak na razie wygląda cały sezon w naszym wykonaniu. Musimy to poprawić, bo końcowy rezultat pokazuje, że nie jesteśmy wystarczająco dobrzy - powiedział po porażce ze Spartą Praga lewy obrońca Legii Warszawa, Ruben Vinagre.
- Nie można powiedzieć, że się nie staramy. Ale tak, jak powiedziałem wcześniej - nie możesz nie wykorzystywać kreowanych sytuacji. To nie zwiększa naszej pewności siebie, której nam brakuje w tym momencie. Szczególnie w drugiej połowie brakowało nam jej dziś. W pierwszej części byliśmy waleczni, a po przerwie zamiast przeć na bramkę i postarać się zdobyć wyrównanie, zaczęliśmy popełniać proste błędy.
- Nasza sytuacja nie jest zależna od trenerów. Oni nam w pełni pomagają. Niestety, czegoś nam brakuje, co widać po statystykach. Mamy swoje szanse, ale nie potrafimy ich wykorzystać. Sparta nie stworzyła sobie dziś choćby jednej groźnej okazji, a zdobyła bramkę. Trenerzy robią swoją pracę, wspomagają nas, ale to my nie potrafimy dostarczyć efektów i jest to dziwne.
- Powodów naszej sytuacji jest wiele. To jednak jest nasza sprawa, którą musimy przegadać wewnętrznie. Czy piłkarze za nią odpowiadają? Oczywiście. To my wychodzimy na boisko. Walczymy, ale rezultaty nie przychodzą. Musimy ponieść za to odpowiedzialność.
