Liczby Legii 2025

fot. Kamil Marciniak / Legionisci.com

Ile Legia wydała na poszczególnych zawodników w letnim okienku? Na jakie zarobki Edward Iordanescu mógł liczyć przy Łazienkowskiej? Ilu trenerów zatrudnił Dariusz Mioduski przez osiem lat samodzielnej prezesury? A do tego garść statystyk i ciekawostek liczbowych. Zapraszamy na podsumowanie minionego roku. Od 0 zł do 230 milionów złotych, czyli "Liczby Legii".

REKLAMA

0 złotych - Latem do Legii trafili m.in. Antonio Čolak, Arkadiusz Reca, Petar Stojanović oraz Damian Szymański. Jak przyznał Michał Żewłakow w programie Canal+, wspomniana czwórka przeniosła się do Warszawy bez kwoty odstępnego.


1 - to już rok, odkąd nie ma z nami śp. Lucjana Brychczego, który odszedł 2 grudnia 2024 roku. Ikona Legii spoczywa na cmentarzu Wojskowym na Powązkach (kwatera K-1-18).


 


2 - Tomas Pekhart i Steve Kapuadi - dwaj zawodnicy, których trafienia dały wygraną 2-1 z Chelsea Londyn. Choć losy dwumeczu były rozstrzygnięte, to wygrana na Stamford Bridge ma swoją wymowę. Szczególnie, że biorąc europejskie puchary, to Legia była jedynym klubem w 2025 roku, który wygrał na terenie "The Blues"!


3 bramki zdobył najlepszy strzelec Legii w lidze w obecnym sezonie, czyli Mileta Rajović. To tyle samo, co Efthýmis Kouloúris. Sęk w tym, że król strzelców minionych rozgrywek pod koniec sierpnia opuścił Pogoń Szczecin. Za napastnikiem Legii plasują się Ermal Krasniqi i Paweł Wszołek (po dwa trafienia w ekstraklasie) oraz plejada graczy z jednym trafieniem.


4 - Goncalo Feio, Edward Iordanescu, Inaki Astiz oraz Marek Papszun. Czterech trenerów współpracowało z Legią w minionym roku. Portugalczyk okrasił finisz swej przygody ćwierćfinałem LK, zdobytym Pucharem Polski i piątym miejscem w lidze. Edward Iordanescu sięgnął z zespołem po Superpuchar i zakwalifikował się do europejskich pucharów, a następnie odpadł w 1/16 z PP. Inaki Astiz próbował naprawiać świat, ale zamiast tego jego ekipa pobiła rekord meczów bez zwycięstwa. Na białym koniu wjechał Marek Papszun, który został zaprezentowany w drugiej połowie grudnia. Pod jego wodzą Legia ma zrobić krok ku normalności.


5 - na piątym miejscu zakończyliśmy rozgrywki ligowe w sezonie 2024/2025. Legia zdobyła 54 pkt. mając aż 16 “oczek” straty do majstra z Poznania. Przed stołecznym klubie znalazły się również Raków (69 pkt.), Jagiellonia (61) oraz Pogoń (58).


6 meczów w reprezentacji Polski zaliczyli Bartosz Kapustka oraz Paweł Wszołek. W 2025 roku obaj zawodnicy byli częścią kadry, która walczyła w eliminacjach Mistrzostw Europy oraz towarzysko spotkała się z Nową Zelandią. Warto nadmienić, że w meczu z Maltą Wszołek zdobył bramkę dla biało-czerwonych po dziewięciu latach przerwy.


7 - w klasyfikacji kanadyjskiej za obecny sezon Bartosz Kapustka uzbierał 7 asyst w 30 meczach we wszystkich rozgrywkach. Tyle samo, bo siedem trafień, ma Mileta Rajović (28 meczów). Obaj zawodnicy są liderami w swoich klasyfikacjach.


8 lat samodzielnej prezesury Dariusza Mioduskiego stuknęło w 2025 roku. Przez ten czas doświadczaliśmy niemal wszystkich możliwych emocji - radość po zdobytych mistrzostwach i pucharach Polski, awanse do europejskich pucharów z rozbijaniem potentatów włącznie, otwarcie LTC, z której to akademii (wówczas najnowocześniejszej w tej części Europy) mieli taśmowo ruszać w świat piłkarze. Oczywiście to jedna, jasna strona medalu. Bo przecież mamy w pamięci zadłużanie klubu, upokorzenia na krajowym podwórku, zawstydzające porażki w Europie, ciągłe rotacje trenerów, zmiany koncepcji, odsuwanie się w cień, gierki w gabinetach, aż po dwukrotne znalezienie się w strefie spadkowej. Zamiast stawać się krajową potęgą i znaczącym graczem w Europie, rok po roku zaliczamy zjazd po równi pochyłej. Doczekaliśmy czasów, w których to, co dawniej było standardem, normą, dziś urasta do nie lada sukcesu, czegoś wyjątkowego. Nie tak to miało wyglądać.


9 goli to dorobek ligowy Marca Guala oraz Bartosza Kapustki na koniec minionego sezonu, czyli... najlepszych strzelców Legii w ekstraklasie.


10 razy Goncalo Feio był karany żółtymi kartkami w lidze w trakcie sezonu 2024/2025. To skutkowało pauzami w dwóch meczach. Powody były różne - od niewybrednych komentarzy i ekspresję na ławce rezerwowych po rzucenie piłką w zawodnika. Dodatkowo, za zachowanie w wiosennym meczu z Radomiakiem Radom (dwie żółte kartki) został ukarany karą grzywny 50 tys. złotych.


11 - niechlubny rekord z 1966 roku został pobity. W połowie grudnia Legia zaliczyła jedenasty mecz bez zwycięstwa. Historyczna seria trwała od 23 października, kiedy to podopieczni Edwarda Iordanescu pokonali Szachtara Donieck. Dopiero wygrana z Lincoln Red Imps zatrzymała feralną passę.


12 - Marek Papszun jest dwunastym trenerem, który będzie pracować w Legii za kadencji Dariusza Mioduskiego jako samodzielnego właściciela oraz prezesa klubu. Zaczęło się od Jacka Magiery, który objął legijne stery jeszcze za czasów gry Legii w Lidze Mistrzów. Potem przy Łazienkowskiej pracowali: Romeo Jozak, Dean Klafurić, Aleksandar Vuković, Ricardo Sa Pinto, Czesław Michniewicz, Marek Gołębiewski, Kosta Runjaić, Goncalo Feio, Edward Iordanescu oraz Inaki Astiz. Można śmiało stwierdzić, że przy Łazienkowskiej przerobiono niemal wszystkie możliwe opcje - młodzi, dojrzali, z doświadczeniem lub bez, krajowi, zagraniczni, znający polskie realia, jak i ci oderwani całkowicie z innej bajki.


17. miejsce to pozycja Legii w ligowej tabeli na koniec 2025 roku. W 18. meczach piłkarze z Łazienkowskiej zdobyli zaledwie 19 punktów, na co złożyły się 4 wygrane, 7 remisów i tyle samo porażek. Bilans bramkowy to 19-21. Wstyd!


20 lat "Nieznanych Sprawców" stuknęło dokładnie 5 sierpnia 2025 roku. Ekipa, której nie trzeba nikomu przedstawiać, swoimi oprawami wypracowali sobie renomę na światowej scenie ultras. Teraz pozostaje nam czekać na okoliczności, które będą sprzyjać hucznemu i godnemu świętowaniu jubileuszu.


21. Puchar Polski - wygrywając 4-3 z Pogonią Szczecin na stadionie Narodowym, Legia Warszawa sięgnęła po 21. Puchar Polski w swojej historii. Dla legionistów był to 27. finał.


31 zawodników wystąpiło w barwach Legii w obecnym sezonie w ekstraklasie. Najwięcej czasu na ligowych boiskach spędził Kacper Tobiasz, który zagrał w 18 meczach od deski do deski, co dało 1620 minut. Gdyby uwzględnić wszystkie rozgrywki, liczba zawodników wzrosłaby o Marca Guala (dwa mecze w el. LE) oraz Gabriela Kobylaka (po meczu w PP i LK).


33 lata czekaliśmy na wygraną Legii w rundzie wiosennej w europejskich pucharach. W sezonie 1991/1992 Legia wyeliminowała Sampdorię Genua w drodze po Puchar Zdobywców Pucharów, żeby w półfinale zatrzymać się na Manchesterze United. Tym razem pokonaliśmy Molde FK (2-0 w 1/8 finału LK), a na przeszkodzie stanął inny z wyspiarskich klubów, Chelsea Londyn.


56 lat czekaliśmy na złoty medal koszykarzy Legii! Warszawski zespół dokonał historycznego wyczynu pokonując w finale Start Lublin (4-3).


89 sezon rozgrywa Legia Warszawa w ekstraklasie. Oczywiście jest to najlepszy wynik w Polsce. Dotychczas stołeczny zespół rozegrał 2486 meczów, w których zdobył 3614 punktów.


99 razy zakładał koszulkę Legii Marc Gual. Jednak przygoda byłego króla strzelców ekstraklasy zakończyła się latem, kiedy to zawodnik przeniósł się do Rio Ave. Wg doniesień medialnych, portugalski klub zapłacił 250 tys. euro.


290 złotych - na tyle została wyceniona najdroższa wejściówka na mecz z Chelsea Londyn. Dotyczyło to kibica, który nie posiadał karnetu ani subskrypcji i chciał obejrzeć mecz w strefie 1 (trybuna wschodnia). Dla porównania, karneciarze z Żylety musieli liczyć się z wydatkiem 133 zł za bilet normalny.


350 meczów w barwach Legii rozegrał Michał Kucharczyk. "Kuchy" wspierał swą postawą rezerwy naszego klubu, żeby na koniec sezonu 2024/2025 dostać minuty w potyczce ze Stalą Mielec. To pozwoliło dobić mu do okrągłej liczby i pożegnać się z warszawskim klubem.


412 meczów rozegrał Artur Jędrzejczyk w koszulce z eLką na piersi. Tym samym “Jędza” przeskoczył w hierarchii Jacka Zielińskiego (404 mecze). I choć przed doświadczonym obrońcą pozostał już tylko śp. Lucjan Brychczy (452), to sam zainteresowany przyznał, że nie chce strącać klubowej legendy z piedestału. I wszystko wskazuje na to, że tak się stanie, biorąc pod uwagę wygasającą umowę oraz liczbę meczów pozostałych do końca sezonu.


420 wniosków o akredytację wpłynęło do klubu na mecz Legia - Chelsea w Lidze Konferencji. To trzeci wynik w historii klubu. Więcej przedstawicieli mediów aplikowało na spotkania w Lidze Mistrzów z Borussią Dortmund oraz Realem Madryt.


2 350 kilometrów dzieli Warszawę oraz Aktobe. Podróż do Kazachstanu w 1. rundzie el. Ligi Europy okazał się najdalszym wyjazdem Legii w minionym roku. Niewiele mniej jest z Warszawy do Erywania (2230 km) oraz Larnaki (2170 km).


29 055 to najwyższa frekwencja przy Łazienkowskiej w 2025 roku. Tylu kibiców zasiadło na meczu ćwierćfinału Ligi Konferencji pomiędzy Legią a Chelsea. 


40 000 euro - rumuńscy dziennikarze informowali, że Edward Iordanescu, podpisując z Legią 2-letnią umowę, zapewnił sobie 40 tys. euro miesięcznie. 


245 625 euro zapłaciła Legia za kary nałożone prze Komisję Kontroli, Edytki i Dyscypliny UEFA w 2025 roku. Najmniej, bo na 3250 euro wyceniono rzucanie przedmiotów na boisko przy okazji wyjazdowego meczu z Molde. Najwięcej, bo 100 tys. kosztował na mecz z Chelsea w Warszawie. Na okrągłą kwotę złożyła się odpalona pirotechnika (80 tys.) oraz treści nieodpowiednie do wydarzeń sportowych (20 tys.). Zresztą, za wyjazd na Stamford Bridge oberwało się Legii (45 tys. euro - race). Co ciekawe, UEFA ukarała Legię za niewłaściwe zachowanie drużyny w potyczce z Hibernian FC. Tu 4,5 tys. euro było składową większej kary. 


250 000 euro - to kwoty, które krążyły w kontekście w dwóch zawodników. Wg TVP Sport na tyle opiewał przelew do Pogoni Szczecin za pozyskanie Wahana Biczachczjana. Natomiast Meczyki donosiły, że tyle był wart Marc Gual odchodząc do portugalskiego Rio Ave.


300 000 euro miał kosztować Maciej Kikolski, odchodzący do Widzewa Łódź.


500 000 euro - inwestycja w przyszłość? Najwyraźniej. W połowie sierpnia Legia ściągnęła Henrique Arreiola za pół miliona euro ze Sportingu Lizbona. Jednak nim 20-latek zdążył wybiec na boisko, doznał kontuzji. Na pierwsze przebłyski Portugalczyka musieliśmy czekać do 1 grudnia. Od debiutu z Motorem Lublin rozegrał jeszcze dwa mecze z Piastem Gliwice. Co ciekawe, wszystkie występy zaczynał w podstawowym składzie.


700 000 euro - ma dopiero 21 lat, a za sobą grę w Bolonii oraz Monzie. Jak dodamy jego przebojowość, kreatywność, to wydawało się, że Kacper Urbański będzie szukał szczęścia poza granicami kraju. A jednak! Latem przeniósł się do Warszawy, aby odbudować swą formę i ponownie ruszyć na podbój Europy. Wg Michała Żewłakowa, Legia musiała zapłacić jedynie 700 tys. euro, co biorąc wiele aspektów pod uwagę, wydaje się kwotą nader atrakcyjną. 


950 000 euro zapłacił Wolfsburg za Jakuba Zielińskiego. Jednocześnie Legia miała zapewnić sobie dodatkowe procenty od kolejnego transferu młodego bramkarza.


1 200 000 euro - na taką kwotę dali się naciągnąć w Warszawie, gdy przyszło zapłacić Stali Mielec za Ilję Szkuryna w zimowym okienku transferowym. Stołeczny klub odzyskał część kwoty latem, gdy Białorusin przenosił się do GKS Katowice. Wówczas Legia zagwarantowała sobie 400 tys. euro + 30% od kolejnego transferu.


1 500 000 euro - Salzburg, Granada czy turecka Kasımpaşa SK to ostatni pracodawcy Kamila Piątkowskiego. Tym większym zaskoczeniem był fakt, że 25-latek zamiast podbijać Europę, zdecydował się na przenosiny do Warszawy. Jak przyznał Michał Żewłakow, Legia musiała liczyć się z wydatkiem 1,5 mln euro.


2 000 000 euro - latem Ryoya Morishita przeniósł się do Blackburn Rovers. Klub z zaplecza Premier League zapłacił Legii nieco ponad 2 mln euro, a piłkarzowi zaoferował umowę na 3 lata z opcją przedłużenia o rok. “Mori” rozegrał 78 meczów w koszulce z eLką na piersi, w których zaliczył 15 bramek i 16 asyst.


2 300 000 euro - tyle miało kosztować wykupienie Rubena Vinagre ze Sportingu Lizbona. Portugalczyk był wypożyczony do Legii z ekipy “Lwów”. Jednak warszawski klub decydując się na wypożyczenie Vladan Kovačevicia, uruchomił klauzulę pozwalającą na pozostanie obrońcy przy Łazienkowskiej. Wydawało się, że kwestią czasu będzie jak 26-latek przeniesie się do innego klubu za większe pieniądze. Vinagre swoją postawą "zapracował" na pozostanie w Warszawie.


3 000 000 euro - tuż przed zamknięciem letniego okienka Noah Weisshaupt został wypożyczony do Legii. Stołeczny klub zapewnił sobie prawo pierwokupu. Decydując się na ten ruch, na konto SC Freiburg trzeba przelać 3 mln euro. Trzy "bańki" to też kwota, jaką miała wyłożyć Legia za Miletę Rajovicia.


3 600 000 euro - Maxi Oyedele przeniósł się latem do Strasbourga za 6 mln euro. Jednak 40% tej kwoty trafiło do Manchesteru United, który zapewnił sobie udział przy kolejnym transferze zawodnika. Tym samym przy Łazienkowskiej pozostało 3,6 mln euro "na czysto".


6 600 000 euro - to kwota jaką AS Roma wyłożyła za pozyskanie Jana Ziółkowskiego. Legia zapewniła sobie 10% od następnego transferu. 20-letni obrońca związał się 5-letnim kontraktem z włoskim klubem. W Legii rozegrał 35 meczów, zdobył dwie bramki oraz cieszył się ze zdobycia Pucharu Polski oraz Superpucharu.


19 700 000 złotych - mniej więcej tyle otrzymała Legia z UEFA za udział w europejskich pucharach w obecnym sezonie. Na kwotę złożyło się 700 tys. za część eliminacyjną i 3,17 mln euro za zakwalifikowanie się do fazy ligowej. Dodatkowo UEFA płaciła po 400 tys. za każde zwycięstwo, co w przypadku wygranych z Szachtarem Donieck oraz Lincoln Red Imps FC dało łącznie 800 tys. Do kwoty należy dopisać 252 tys. bonusu za ligowy ranking.


21 354 946,20 złotych otrzymała Legia Warszawa z Ekstraklasy za sezon 2024/2025. Na sumę złożyła się stała kwota (8,28 mln zł), ranking historyczny (4,39 mln) oraz wynik sportowy (8,69 mln zł).


48 000 000 złotych - dojście do 1/4 finału Ligi Konferencji przyniosły nie tylko punkty do rankingu oraz prestiż sam w sobie, ale znalazło odzwierciedlenie w finansach. 11,3 mln euro, czyli ok. 48 mln złotych zgarnęła Legia z UEFA z udział w tych rozgrywkach w sezonie 2024/2025. Na całość złożyły się kwoty za awans do fazy zasadniczej, premie za awanse do 1/8 finału oraz ćwierćfinału, a także za zwycięstwa oraz remisy.


230 870 000 złotych przychodu odnotowała Legia wg raportu "Finansowa Ekstraklasa 2024/2025". To zdecydowanie więcej od Lecha (145 mln zł) oraz Rakowa (143 mln zł). Zaledwie 10 mln stanowiły przychody transferowe, a pozostałe 220 mln zł, to działalność podstawowa. Po stronie wydatków należy zwrócić uwagę m.in. na pierwszą drużynę (71 mln zł), administrację (29 mln zł) oraz rezerwy i akademię (9 mln zł). Natomiast roczny koszt prowadzenia LTC to 17 mln zł.



REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

+dodaj komentarz
🙂 😊 😃 😁 😂 🤣 😇 😉 😜 😎 😍 🤩 😤 🤨 😐 🤔 🧐 🥳 😟 ☹️ 😢 😭 😡 🤬 🤯 👍 👎 💪 👏 🤝 🖐 🙏 🎉 👀 🤡 💩 ☠️ ❤️ 🤍 💚 🖤 🔥 💥 🚀 🔴 ⚪️ 🟢 ⚫️ ⭐️ ⚽️ 🏀 🏉 🏐 🥇 🥈 🥉 🏅 🏆 🍺 🍻 🕯

REKLAMA
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2026 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.